Wyniki wyszukiwania dla hasła: odstraszanie golebii

To są odgłosy ptaków drapieżnych
To są odgłosy nie pawi ale ptaków drapieżnych, z głośników na fasadzie Poczty
Głównej. Mają na celu odstraszanie gołębi, wróbli i innego drobiu od nowo
wyremontowanej fasady.
Dowiedziałem się tego od pracownika poczty, który ulitował się nade mną stojącym
z otwartą buźką i wypatrującym ptactwa w tej okolicy i mię oświecił :)


monni1 napisała:

> czy ktoś zna jakis skuteczny sposób pozbycia sie gołebi ktore ciagle wracaja
> na balkon??????

popytaj w sklepach motoryzacyjnych o gwizdki na ultradźwięki,
które przykleja sie do zderzaków samochodowych,
które służą odstraszaniu zwierzątek.

dźwięków ludzie ani ssaki (choc nie jestem pewnien co z psami)
nie słyszą, odstraszają zaś ptaki,
gwizd powodowany jest siłą wiatru, więć najlepiej kilka - ustawic w różnych
kierunkach, bo wiadomo jak z wiatrem na balkonie - różnie.

Moze zamiast je odstraszać to je lepiej nakarmić ?

np. preparatami renomowanej firmy Belgica de Weerd takimi jak :
Belgasol , BelgaBion , Vitaboli BelgAmco , Ornisol , Belgaforme ,
OrniSpecial , BelgaBiovit , ParaStop , BelgaMagix , BelgaWormac ,
OrniStop , BelgaFox . W.N. , B.S. , A.S. , 4 in 1 Mix Eyedrops
BelgaSuperFit , Gerwit odżywki dla gołębi

www.dobreloty.com/sklep

golebie balkonowe - pistolet na wode
kiedys znalazlam w internecie firme amerykanska sprzedajaca wysylkowo rozne
rzeczy do odstraszania roznych zwierzat. na moje listy nie odpowiedzieli.
pozostaje miec nadzieje, ze moze ktos wreszcie cos takiego sprowadzi do Polski,
np. mocz skunksa w sprayu, terror eyes - balon z namalowanymi oczami ptaka
drapieznego, prysznic z reflektorem i dyskoteką uruchamianymi na fotokomorke...
Mysle, ze rodzaj elektrycznego pastucha moglby pomoc, a takze srodki dodawane
do ziarna podczas siewu, rowniez w Polsce - moze ktos z Forumowiczow bedacych
blizej rolnictwa zna sie na tym i napisze gdzie sie takie rzeczy kupuje, jakie
maja nazwy handlowe, itd. Moze ktos wie gdzie mozna kupic pistolet na wode
niosacy na 2-3 m? Plastikowe zabawki sa do niczego. Przypuszczam, ze golab
zlewany regularnie poszuka sobie innego lokum.


sa specjalne tasmy z kolcami do odstraszania ptaków, popytaj np. w sklepach ze
akcesoriami dla dekarzy. ja mam jeszcze gorzej - mieszkam na ostatnim piętrze i
nad balkonem sa jakies otwory w konstrukcji budynku, gołebie tam mieszkają od
lat. na balkon spływaja mi litry ptasiego łajna! strasze te ptaszyska ile mogę,
ale to na nic! albo w tym roku zamontuje sobie jakis daszek, albo te otwory
pozasłaniam siatką. chyba zebym sobie jakiego sokołą zahodował w domku na
balkonie, ten by dał rade wszystkim pieprzonym gołebiom w okolicy

POMOCY... Gołębia toaleta na balkonie :(
Moj balkon opanowały gołębie. Zrobiły z niego kibelek, pole minowe. Choć ich
nie karmię, usiłuję odstraszać średnio co kilka minut, wracają z uporem
maniaka, zaraz po tym, jak się odwrócę. Nic na nie nie działa. Mam dość
gulgotania od 4:30 i tony odchodów na praktycznie całej powierzchni balkonu.
Czy ktoś zna w miarę humanitarny sposób pozbycia się ich raz na zawsze...?
POMOCY...

tez mialam ten problem, kupilam mieszkanie w ktorym lokatorzy lubili golebie.
wiesz co ja z nimi walczylam miesiac, codziennie znosily mi patyki, jajeczka.
na poczatku probowalam wyrzucac patyki odstraszac je wywalalam jajka, nic nie
pomagalo, wiec niechcacy jak siedzial probowalam go uderzyc szufelka, wiem moze
to straszne (ale jemu nic sie nie stalo) uciekl i tak przez kilka dni, a jajka
mi znosily nadal. wiec nie wytrzymalam i roztrzaskalam je przez okno. pomoglo
nie mam juz golebi. pamietaj przede wszystkim, aby niebylo zadnych patykow
wyrzucaj wszystko co przyniosa. mam nadzieje ze Ci sie uda Powodzenia

Nowe urządzenia odstraszające gołębie zamontowa...
Polecam pilnemu zainteresowaniu wladz miasta Zlota Brame, ktorej gzymsy
zaledwie po kilku latach od remontu (bagatela, ok.3 mln zl) pokryly sie gruba
warstwa golebiego guana - problem dotyczy zwlaszcza zwienczenia kolumn
i pilastrow! Obecny stan Bramy wola o pomste do nieba! Poobijane i pobazgrane
cokoly pilastrow od strony ul. dlugiej to tylko czesc zniszczen.

Gołębie guano okalające Ratusz.
Na jesieni jeszcze byłem w Kaliszu, by zwiedzić to miasto ze
wszystkich w Polsce najstarsze.
Zacząłem od Ratusza. Tam też skończyłem.
Oto w nocy troszeczkę padało, więc gołębi kał zalegający tuż obok
Ratusza kilkucentymetrową warstwą rozmyty został, tworząc śmierdzącą
maź oblepiającą buty. Lepiej turysty odstraszyć nie można.
Czy ktoś tam sprząta może?
Mogę wrócić na wiosnę bez obaw?

A może Twój balkon je odstrasza? Jest np. zbyt czysty, zby często na nim
przebywasz?. Nie doradzam Ci byś nie sprzątała, ale zauważ jak wyglądają
balkony ludzi, u których przebywają gołębie. Czy nie są to balkony mało
zadbane, mało uczęszczane - ja przynajmniej tak wnioskuję ze swoich obserwacji.

Nie wie, bo nie otwierane. Pisze na nich "Ognieopasno", ale mysle ze radzieckie
dobre checi to beig rzek zawracają , więc raczej jest to wyskokowe.

Co do obiadu, to zapędź dwunoga komplementarnego do tarcia ziemniaków na
placki.** najlepsza metoda zeby nie narzekał ze mu nie podchodzi. Takie
zmieszane z krwia serdeczna z takeigoz palca, wiezi wzmacniaja.
Gratuluje dzungli. Czy gdzies tam masz plastikowa figurek dr livingstona (I
presume?)?
Aha i nie zapomnije nabyc na balkon plastkikowego gawrona, bardzo moden sie toto
zrobilo tu, gołebie defekacyjne odstrasza.

** Co i mnie zaraz czeka.

Najpierw należy zrobić na tych dworcach porządek
dagmara_szczakowska napisała:

> kolejny krok to organizacja dobrych punktów informacji
> turystycznej (międzynarodowej) nie tylko na Piotrkowskiej, ale może na dworcu
> głównym, jak to jest w dużych miastach na świecie ...

Tylko, że w Łodzi nie ma typowego głównego dworca kolejowego.
Jest dworzec Łódź Fabryczna i Łódź Kaliska.
Zanim uruchomi się na nich punkt informacji turystycznej,
proponowałbym najpierw porządnie je wymyć, wysprzątać,
oraz pozbyć się bezdomnych jacy mieszkają i zaśmiecają poczekalnie...
Sorry bardzo ale miejsce użyteczności publicznej nie może być domem
dla bezdomnego który swoim wyglądem i smrodemk odstrasza podróżnych...
I te sfory gołębi na Kaliskim co latają i srają w poczekalni. Żałosne...

Wiec mamy dylemat. Czy mam miec obsrany balkon
Z mnostwem chorob roznoszonych przez golebie, czy mam odstraszac je workami
foliowymi, czy moze balkon oblozyc siatka.

Jak rozumiem, siatka przeszkadza Tobie.
Elewacja z siatki, bedzie przeszkadzac d.z.

Czyzbym byl skazany na golebie gumno na balkonie?

Kazdy kto ma/mial balkon w centrum wie doskonale co jest jego najwieksza zmora -
wlasnie golebie. Chyba, ze mieszka na 15 pietrze - ale tam, wscibskie oko
estety chodnikowego nie siega.

Tak - Niech mial racje. Zlikwidowac wszystkie balkony w miescie - problem
zostanie rozwiazany. Zaczalbym od balkonow na Nowym Swiecie. Przeciez to nasza
wizytowka.

Nie masz dylematu- nie umiesz szukać rozwiązania
Oczywiście, że przeszkadzają mi fajansiarskie siaty na które muszę patrzeć,
poza tym jeżeli jest to jeden balkon na kilkadziesiąt, a reszta nie stosuje
metody siatowej, znaczy, że problem gołębi nie spędza większości snu z oczu, a
jedynie jakimś osobnikom o nieco 'wczorajszej' technice rozwiązywania
problemów. Wystarczy się lekko zainteresować i kupić takie małe cóś
elektroniczne, które odstrasza ptaszyska, albo rozpiąć nad barierką balkonową
żyłkę, żeby zasrańce nie mogły siadać. No, ale rozumiem, że to za trudne i
kosztuje, a siata, ten technologiczny cud przełomu wieków rozwiązuje problem
dużo prostszą metodą. Dla mnie możesz nawet wywiesić sobie za balkon stare
szmaty, a okna okleić gazetami (zamiast montażu żaluzji), bylebym nie musiał na
to patrzeć. Pozdrawiam,
Tolba

Może zamiast truć gołębie i staruszki , tudzież wysmarowywać swój parapet
odstraszającymi ( oby tylko ) substancjami zrób na parapecie „stracha na
wróble” , poprzywieszaj kolorowe , świecące lub dźwięczące tasiemki lub
przedmioty, kolorowy wiatraczek dzwonki chińskie , tobie uspokoją „skołatane
nerwy” , a gołębie po prostu za nimi nie przepadają i tyle.
Pozdrawiam

Gołębie-jak się ich pozbyć
Wynajmuję mieszkanie z balkonem, który upodobały sobie gołębie. Czyli - mają
tam swoje szelety, wylegarnię (niestety wyrodna matka porzuca pisklaki po
urodzeniu - a więc znajduje się tam rownież ich cmentarzyk). ostatnio
zrobiłam generalne porządki, wyłozyłam podłogę folią, ale znowu są i śmiecą.
Nie mogę caly dzień stać i ich odstraszać, założenie siatki nie wchodzi w grę
(właścicielka mieszkania "nie widzi powodu")... Czy są sposoby na
odstraszenie niechcianego towarzystwa? Proszę o rady (ale nie typu - wybij
wszystkie gołębie w mieście:))
Z góry dziękuję i pozdrawiam:)

Jeżeli możesz kup sobie kota, pozbędziesz się nie tylko gołębi (nie mówię o ich
zjadaniu, tylko odstraszaniu), ale wszelkich owadów z domu (u mnie nie ma much,
komarów, nawet pająków - pomimo ciągle otwartego na oścież balkonu). Innym
sposobem jest poważne porozmawianie z właścicielką mieszkania. Należy postawić
ultimatum, albo coś zrobi, albo pożegnacie się (chyba, że cena jest wyjątkowo
okazyjna). Wkurza mnie jak ktoś wynajmuje mieszkanie i wszystko ma w nosie, on
ma również obowiązki, nie tylko pobieranie kasy.

kłopot z GOŁĘBIAMI
Czy ktoś wie coś na temat: jak pozbyć się gołębi z drzewa przed domem?
Drzewo stoi w moim ogrodzie i przesiadują na nim sfory gołębi (robiąc mi na
trawnik).
Może są jakieś urządzenia które emitują fale które odstraszają gołebie?
Proszę o POMOC.

Jakbyś wchodząc do swojego ogródka deptał po ptasich odchodach i zbierał np.
jabłka "obsrane" przez ptaki to jakbyś się czuł?
Chodzi o to że te gołębie zrobiły sobie "sralnik" na moim drzewie.
Nie mam zamiaru ich zabić a tylko odstraszyć. Dlatego moje pytanie o jakieś
urządzenie do ODSTRASZANIA a nie zabijania.

Ja odstraszam ptaki gdyz koty dostaja szalu gdy wroble lub kolibry przylatuja
ale wlasnie takie " lopoczace rekawy " zalatwiaja sprawe. Jest jeszcze
rozwiazanie ale nie wiem, czy dostepne tam, gdzie mieszkasz : ludzie ustawiaja
jako odstraszacza takie zrobione z plastyku sowy lub inne drapiezne ptaki (np.
sokoly) i golebie instynktownie unikaja takiego miejsca. Znajoma poradzila
mi , aby kupic " furkoczacy rekaw" ktory bedzie mial na sobie DUZY rysunek oczu
co mialo odstraszac inne ptaszki i.... dziala.

Sposób na dzikie gołębie/pomocy.
Pomóżcie.Mieszkam na ostatnim pietrze budynku i nad moim oknem w drewnianym
okapie zagnieździły sie gołębie.I właściwie nic do tych miłych ptaków nie
mam,ale...No właśnie,rodzinka gołębia z roku na rok sie rozrasta,gołębie w
sposób potworny zanieczyszczaja swoimi odchodami moje okno,parapet.Ja i moja
zona juz nie nadążąmy sprzatać.Czy jest jakiś sposób/oczywiscie fizyczne
wyeliminowanie nie wchodzi w grę/,aby odstraszyc skutecznie te gołębie,aby
się wyniosły.Jakieś feromony,nagrany odgłos na tasmie magnetofonowej
drapieżnika ptasiego.Nie wiem poradźcie coś na te gołębie, bo mam już dość.

...
rzeczywiscie - fanatyzm niektorym wypowiedzi z lekka smieszy ale i przestrasza.
oczywiscie nie ma takiej opcji by zgadzac sie z kazdym, ale agresywnosc
wypowiedzi czasem jest zastanawiajaca. jak rowniez ich plaski wymiar.
ja np mam psa, przez cala zime dokarmiam ptaki, place datki na schroniska. ale
pewnie tez jestem przeciwniczka zwierzat bo golebi serdecznie nie lubie. od lat
tocze z nimi wojne, bo chce miec czysty balkon na ktorym moge bez obrzydzenia
posiedziec razem z psem ktory spedza tam sporo czasu w lecie. golebie potwornie
zanieczyszczaja i roznosza choroby. jednym to przeszkadza, innym nie. mi
przeszkadza bo mam psa i nie chce by sie pokladal w ptasich gownach. inny ma
dzieci i tez nie chce by bawily sie na zanieczyszczonym terenie.
to ze matkadwojga zalozyla ten watek tutaj swiadczy o tym, ze szuka metod
najlagodniejszych zeby odstraszyc ptaki. szuka je u potencjalnych znawcow
zwierzat. jedyne co znajduje to stek wyzwisk. takich, jakby przynajmniej
napisala - ludzie, chce powystrzelac golebie, doradzcie mi z jakiej broni.
ludzie zastanowcie sie czasem troche, bo taka agresja w niczym nie pomaga. a
kiepsko wyglada.

> Ponawiam pytanie :jakie
> choroby przenosza gołębie i tylko one.

To nielogiczne. Jeśli nawet jakąś chorobę przenoszą nie tylko gołębie, ale i
inne zwierzęta, to i tak dla uniknięcia choroby należy zminimalizować kontakty z
każdym potencjalnym nosicielem.
A jeśli chodzi o choroby przenoszone przez ptaki, to proponuję, by zajrzeć tutaj
(ostatni akapit): www.pulsmedycyny.com.pl/arch/3186 jak również do
książki "Choroby odzwierzęce przenoszone drogą pokarmową", A. Baroń-Kaczmarska,
A. Furowicz Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 1999, wyd. 1

Aha, ja też nie lubię gołębi - po pierwsze brudzą, po drugie zżerają mi kwiaty
na balkonie (tak, wiem, po co mi te kwiatki, skoro mogę mieć śliczne gołąbki).
Uprzedzając pytania - mam w domu kota i bardzo lubię zwierzęta, ale nie ze
wszystkimi chcę mieć bliższy kontakt.
Jeśli chodzi o odstraszanie gołębi, bardzo skuteczne są specjalne druty
umieszczane na parapetach (po remontach została w nie zaopatrzona lubelska
Poczta Główna) - wbrew pozorom nie ranią one ptaków, ale skutecznie zniechęcają
do siadania.

komputerowy sokół z bajerem
Czyli cos dla Cieszyna.

Brytyjska firma Robop opracowała robota sterowanego przez przeglądarkę WWW, z
wbudowaną elektroniką fińskiego producenta Nokia do odstraszania gołębi.

Atrapa naturalnej wielkości sylwetki sokoła, naturalnego wroga gołębi, ze
sztuczną inteligencją imituje dźwięki i zachowania tego drapieżnego ptaka.
Wykorzystuje się tu instynktowną obawę ptactwa przed skrzydlatymi
drapieżnikami. Gołębie przebywające dotychczas w zabezpieczanym metodami
sokolniczymi miejscu, uznają je za teren łowiecki drapieżnika i by uniknąć z
nim konfrontacji - odlatują nie powracając już ponownie.

Aby jednak uniknąć przyzwyczajenia ptaków do atrapy i powrót odstraszonych
wcześniej ptaków lub pojawienie się nowych w robocie znajduje się mały,
odporny na wpływy atmosferyczne komputer, który można obsługiwać np. za pomocą
telefonu komórkowego lub laptopa, by zmienić zachowanie elektronicznego ptaka.

Robot wyposażono w akumulator, który według zapewnień producenta powinien
wystarczyć na około 2 tygodnie działania.

Cena elektronicznego straszaka na gołębie około 2.750 EUR.

z - telix

Gazowac, odstraszac, truc. Szczury ze skrzydlami!
To szczury ze szkrzydlami. Jakos nie widze ekologow protestujacych przeciwko
rozkladaniu trutek na szczury w piwnicach.

Mam nadzieje, ze w Polsce zaczna podobna akcje.

A golebie hodowlane maja tyle wspolnego z tymi zasrancami z rynkow, co krzeslo z
krzeslem elektrycznym.

"Są inne, znacznie bardziej cywilizowane metody. Gołębie można przecież różnymi
metodami odstraszyć, np. emitując głosy drapieżnych ptaków. Nie jest to
uciążliwe dla ludzi, bo można to zrobić w taki sposób, by dźwięki były dla nas
niesłyszalne - dodaje."

Próbowałem, mam całą playlistę drapieżników i tylko cześć gołębi zwraca na to
uwagę, te miejskie, spasione szczury nic sobie z tego nie robią, zero instynktu.
One nawet nie schodzą z drogi samochodom.
W walce z gołębiami trzeba zacząć od ludzi, którzy je dokarmiają

my właśnie skończyliśmy remont balkonu, który w ciągu kilku miesięcy przez
gołębie został kompletnie zdewastowany. próbowaliśmy wszystkiego - od
drapieżnych ptaków (nawet odgłos borsuka nie pomógł), przez wiatraczki i
chorągiewki. teraz założyliśmy siatkę - nie zasłania widoku, nie zaciemnia i, co
najważniejsze - odstrasza gołębiory. polecam wszystkim, którzy cierpią na
guanobalkon.

pomimo traumy uważam jednak, że gazowanie to lekka przesada, abstrahując od
wszelkich drugowojennych skojarzeń. z tego co pamiętam, to całkiem nieźle
działają wystrzały, czy wszelkie głośne dźwięki. ale jeśli nie idzie to w parze
z edukacją mieszkańców, którzy zupełnie swobodnie dokarmiają ptaszory - nic z
tego nie będzie - podobnie jak z gazowania.

Gość portalu: Czeźwy napisał(a):

"Są inne, znacznie bardziej cywilizowane metody. Gołębie można
przecież różnymi
> metodami odstraszyć, np. emitując głosy drapieżnych ptaków. Nie
jest to
> uciążliwe dla ludzi, bo można to zrobić w taki sposób, by dźwięki
były dla nas
> niesłyszalne - dodaje."
>
> Próbowałem, mam całą playlistę drapieżników i tylko cześć gołębi
zwraca na to
> uwagę, te miejskie, spasione szczury nic sobie z tego nie robią,
zero instynktu
> .
> One nawet nie schodzą z drogi samochodom.
> W walce z gołębiami trzeba zacząć od ludzi, którzy je dokarmiają

Szkoda, że duże drapieżne ptaki, jak jastrzębie i różne gatunki
sokołów unikają miast (za wyjątkiem sokołów wędrownych, ale i one
adaptują się z trudem). Tyle potencjalnej zdobyczy marnuje się.

Czeski Hawierzów gazuje gołębie
Miałem tą zarazę 3 lata na moim balkonie. Najgorszemu wrogowi nie życzę takiego
doświadczenia.

Codziennie o 5 rano pobudka - emeryci wyrzucali resztki kuchenne przez okno,
gołębie się najadły i przylatywały się wysr... na mój balkon. Gulgotanie tych
skrzydlatych szczurów naprawdę może wyprowadzić z równowagi.

Z balkonu nie można było korzystać, bo wszystko co się na nim znajdowało było po
krótkim czasie osrane. Gołębie regularnie znosiły gałązki i kleciły gniazda.
Czasami wyrzucałem 5 gniazd tygodniowo.

Oczywiście żadne metody odstraszania nie skutkowały. Poruszające się na wietrze
wiatraczki, podobizny ptaków drapieżnych, a nawet ich puszczanie odgłosów -
wszystko na nic.
Już miałem montować siatkę, kiedy administracja pogoniła emerytów, którzy
dokarmiali "biedne ptaszki". Teraz wysypują gołębiom ziarno przy śmietniku, więc
balkony są czyste, ale wszystkie samochody na parkingu zasrane.

ooolooo napisał:

> WYNAJAC SOKOLNIKOW!. ZAKLADAC GNIAZDA SOKOLOW!. Bedzie po problemi
i
> przyjaznie dla srodowiska.

Nareszcie ktoś napisał coś mądrego. W jednym ze swoich postów tez
proponowałem coś takiego. Sęk w tym, że duże drapieżne ptaki
niechętnie osiedlają się w miastach, nawet, jeśli występuje obfitość
potencjalnej zdobyczy (np. gołębi). Odstrasza je hałas ruch uliczny.
Ale niekiedy to się udaje. panowie biologowie i behawioryści, do
dzieła!

Wydaje sie to jednak dosc skomplikowane w montazu (bo jednak trzeba na ten
szczyt dachu wlazic), czy nie ma jakiejs skrzyneczki ktora emituje ultradzwieki
i wystarczy wlaczyc w gniazdko i wyrzucic za okno?Wiem ze na zachodzie maja
takie rozne cacka odstraszajace myszy, golebie, uciazliwie szczekajace psy itp.
Dziekuje za rade.

dawajcie pomysły na odstraszenie
srających mi na balkon gołębi!!! Może to nie temat na to forum ale już nie
mam do nich siły. O piątej rano zaczynają już te swoje harce miłosne na
balkonie i gruchają tak, że spać nie można. Srają, srają i srają. I
codziennie jakieś nowe gałązki mi znoszą. Tradycyjne metody odstraszania w
stylu "A siooo" i machanie rękami już nie skutkują. Właśnie wylazłam na
balkon w celu wywieszenia prania i efekt jest taki, że muszę wykładzinę prać
bo wdepnęłam w kilka pamiątek po nich... Cholera co z nimi zroooobić???

Jaskółki mają się dobrze. Mój parapet znacznie mniej. Na całym osiedlu z okien
powiewają plastikowe torby i szmaty, by odstraszyć ptactwo od lepienia gniazd.
I zamiast słowika mamy gołębia-psychopatę . Siada przy wywietrznikach i od
świtu grucha złowrogo.
A mąż się zmartwił. Myślał, że tylko on taki bystry matematycznie

Proszę o przeczytanie przez ORNITOLOGA. Ważne
U mnie w parku, w centrum miasta od niepamiętnych czasów letnią siedzibę mają
wrony. Miasto zainstalowało na pałacu gniazdo jastrzębia gołębiarza.
Podejrzewam, że głównie w celu odstraszenia siadających na elewacji gołębi.
Wrony początkowo zwracały uwagę na te dźwięki. Te słabsze podrywały się do
lotu. Jednak przywódczynie siedziały na swoich gniazdach. Wkrótce wszystkie
wrony przestały zwracać uwagę na te dźwięki. Ja uruchomiłem na moim balkonie
dźwięk jastrzębia gołębiarza i orła bielika. Zaobserwowałem ciekawą sytuację.
Ze strony wron było raczej zainteresowanie dźwiękiem niż strach. Kiedy dźwięk
ucichł jakaś przywódczyni podlatywała sprawdzić co to było i wrońska
społeczność przechodziła do normalnego trybu swojego życia. Obecnie ze strony
wron nie ma żadnej reakcji na dźwięki jastrzębia gołebiarza z pałacu w parku.
Wobec braku reakcji dźwięki na balkonie zlikwidowałem.
Prawdopodobnie to człowiek już lata temu wszedł w ekosystem w którym
gniazdowały wrony. Jednak tysiące wron w samym środku miasta jest bardzo
uciążliwe. Szczególnie w suche, letnie dni, kiedy trudno przejść parkiem i nie
zostać trafiony wrońską bombą. A fetor z parku roznosi się na całą okolicę. Czy
nie ma sposobu żeby w okresie wczesnej wiosny, kiedy wrony przylatujące z
południa zaczynają zakładać gniazda skutecznie odstraszyć wrony z parku? Może
ktoś z państwa się orientuje? Podejrzewam, że gdyby była to metoda rokująca
nadzieje zainteresował bym Urząd Miejski i namówił do zastosowania tej metody.

Skuteczny sposób na gołębie
Nie mam wprawdzie balkonu, ale mam za to mnóstwo sąsiadek-emerytek i co za tym
idzie, mnóstwo gołębich kup na parapetach. To znaczy miałam te kupy kiedyś, bo
znalazłam wreszcie skuteczny sposób. Z powodu mojej nadwrażliwości na wszelkie
nocne szmery, szmerki i szmereczki, terkoczący na wietrze wiatraczek i
szeleszczące niemiłosiernie torebki, w ogóle nie zostały użyte w "gołębiej"
wojnie. Polewanie chlorem natomiast, odstraszało intruzów na dobre... 15 minut.
I wówczas sprzedano mi pomysł... nad parapetem zawiesiłam tasiemkę (taką na
kokardki, z pasmanterii). Metodą prób i błędów umieściłam ją w końcu na takiej
wysokości nad parapetem (ok. 20 cm), że wstrętne cholery nie siadają i
generalnie omijają mój parapet z daleka. Tasiemka jest biała, więc przy białym
parapecie i białych żaluzjach nie rzuca się w (ludzkie) oczy. Oczywiście nie
obyło się bez wywiercenia dziurek w betonowych ścianach po obu stronach okna. W
obie dziurki wbiłam niewielkie kołki, położyłam końce tasiemki i wkręciłam
wkręty. Mój tatko zrobił coś takiego na swoim balkonie, tyle, że powiesił 2
tasiemki, jedną pomiędzy podłogą balkonu a balustradą, a drugą nad balustradą.
Gołąb nie siada :)

Ha...a u mnei pomogły rozwieszane woreczki te z Biedronki, majtały ładnie i
straszyły.
Do tego od czasu do czasu straszaka w postaci tych "petard" - takie małe
zapałkowate od młodszego braa "wypozyczyłam", czasem bojowy okrzyk i machnięcie
szmatą w kierunku gołębia spacerującego na balustradzie i efekt....skutecznie
odstraszyłam tych sraczaków :)))))
Obok na balkonie obesrane wszystko (sąsiadka wyprowadziła się do córki)
I kiedyś ze zdumieniem stwierdziłam, że sąsiednie bloki, jak i inni moi
sąsiedzi wzieli ze mnie przykład i obwiesili woreczkami swoje balkony :)

No i częściej wychodzić na balkon....to też odstrasza gołebie

Pozdrawiam

Może nie mam zbyt dużego doświadczania w odstraszaniu, ale już w pewien sposób
udało się nam wyeliminować dużą część kup,które musiałam sprzątać. Nad nami jest
balustarda na której chodzą sobie gołębie. Zamontowaliśmy tam takie odstraszacze
na gołębie, zrobione są z wystających drutów. Sprawdziło się, tam juz nie ma
gołębi. Siadały też w mojej doniczce na kwiaty, więc też powtykałam druty,
których w kwiatach nie widać a gołębie nie zaglądają już w ten koniec balkonu.
Mam też w doniczkach pelargonie no i może one trochę pomogają odstarszać
nielubianym zapachem. Na siatkę nie chciałabym się decydować, więć uparcie
walcze małymi krokami. Polecam odstraszacz z drutów. Mozna go zrobić samemu,
kulic druc, i spróbować przykleić do powierzchni klejem termicznym. Powodzenia:)

Siatka to najlepszy sposob!
Albo, popularne w Niemczech plastikowe czarne ptaszyska - odstraszaja golebie:)
My mielismy mase radochy, kiedy na naszym balkonie wylegly sie kolejne trzy
pokolenia golebi. Potem sie posprzatalo i juz - nie ma problemu.
Oczywiscie slyszalam, jakich to one grozne choroby roznosza, ze to szkodniki i
paskudztwa - najczesciej od osob, dla ktorych kontakt ze zwierzetami ogranicza
sie do konsumpcji kotleta....Nam obecnosc tych maluchow zdaje sie nie
zaszkodzila:)
A "nasze" golebie nas nadal odwiedzaja - no, coz kwestia przyzwyczajenia - ale
zazwyczaj wystarcza -sio! Moze niemieckie golebie sa bardziej
zdyscyplinowane:)...
Ale siatka nadal jest w pogotowiu, tak w razie czego....

Miałam podobnie 3 lata temu.
Niestety wykluły ie małe gołabki i ustaliłam,że zaczekamy, aż zaczną latać. jak
sie nauczyły, skutecznie odstraszałam, zaplotłam linki, gdzie sie dało. Ktoś mi
doradził przypinac balony. Niestety poskutkowały balony.
Teraz mam w domu kota, jak sie pojawią gołebie stoi w oknie . Niestety co roku
chcą uwić sobie gdniazdko i znoszą patyczki, ale ja, okrutna, wyrzucam je.
Myslę,że musisz po tym jak się wyklują młode i nauczą latać wyprzzątać szafę,
balkon i może na początek zawiesić siatkę.
Zycze pwoodzenia
emka

gołębie -walczyłam 2 lata temu, ale nam sie jakoś odpukać udało, po prostu one
siadały w takich małych okienkach na strychu, w okienkach zostały wstaione
kratki i jakoś się uspokoiło,

ja to miałam takie szczęście że mnei zniosły jajka w skrzynce na kwaty, a ja
akurat w tym oknie wieszałam pranie, więc mnie ptaszki ugotowały na 2 miechy-
nie szło okna otwierać, nietety nic się nie wykluło

a jak je chciałam odstraszać to żadne reklamówki, wiatraczki nic ich nie
straszyło

co do porządków i remontów - przydałloby się ale nie mam siły, ja chce na
wakacje a nie do remontu. może na przyszły rok

lubię piatki zwłaszcza po takiej fajnej przerwie papppa

Nie dopuścić do wylęgnięcia sie młodych, regularnie wyrzucać wszystkie patyczki,
z których budują gniazdo! Wyszorowac balkon, w miare możliwości zabrac wszelkie
rzeczy, aby nie miały "punktu zaczepienia". Można umocowac jakieś woreczki
foliowe, aby poruszne wiatrem odstraszały je. Walczyć koniecznie, do skutku, bo
ludzie nawet nie zdaja sobie sprawy jakie zagrozenie dla zdrowia stanowia
odchody gołębi! Gołębie wśród ptaków to jak myszy wśród ssaków. Roznosza zarazki
i pasożyty, ktore pasożytują m.in. w spojówkach. Kiedys zapytałam jakąś starszą
kobiete, ktora pod moim oknem dokarmiała gołębie, czy tez dokarmia myszy w
piwnicy; była oburzona. Gołębie sa potrzebne w przyrodzie, ale stanowią tylko
jeden z elementów łańcucha pokarmowego i tak należy jej traktować. Przecież
sokoły tez potrzebuja cos jeść.

Jedna rozgląda się za cyjankiem, druga próbuje zapakować śrut w ptactwo, za
chwilę któraś poprosi o informacje na temat ostrej amunicji do kałasznikowa.
Kiedyś mogą się spotkać na wspólnym spacerze.... w pierdlu.

Umieść w widocznym miejscu pióra ptaka drapieżnego, to powinno odstraszyć
gołębie. Możesz także przeciągnąć przez całą długość balkonu kilka poziomów
żyłki. Szkodniki się nie przecisną i będziesz miała spokój na zapleczu.

Pozdrawiam

Warszawiacy bronią się przed gołębiami
Listwy z kolcami nie wszędzie da się zamocować, o czym nie wspomniano w
artykule. Obróbki blacharskie na gzymsach czy parapetach muszą być NOWE i
równe. Tak więc by je zamocować trzeba najpierw wydać kilkadziesiąt tysięcy
na naprawy. Po drugie te kolce na parapecie widoczne są np. z mieszkania i
ten widok może przeszkadzać.

Przede wszystkim to całe tałatajstwo trzeba wytruć a odstraszać można jakieś
ostatnie resztki, które zostaną. Idealna do tego celu (podpowiadam) jest
trutka na szczury, którą gryzonie z reguły omijają szerokim łukiem natomiast
głupie ptaszyska żrą jak opętane. Żeby żaden szurnięty ekolog się nie
przyczepił trutkę wystawiamy pod hasłem deratyzacji (szczury bywają i na
podwórkach i koło śmietnika czyli tam gdzie gołębie). Deratyzacja nie jest
zakazana (a wręcz przeciwnie) więc jesteśmy w zgodzie z prawem. Sposób
sprawdzony i skuteczny, niejedna chmara gołębi przeniosła się już do krainy
wiecznych lotów...

pan_pndzelek napisał:

>>
> Przede wszystkim to całe tałatajstwo trzeba wytruć a odstraszać można jakieś
> ostatnie resztki, które zostaną. Idealna do tego celu (podpowiadam) jest
> trutka na szczury, którą gryzonie z reguły omijają szerokim łukiem natomiast
> głupie ptaszyska żrą jak opętane. Żeby żaden szurnięty ekolog się nie
> przyczepił trutkę wystawiamy pod hasłem deratyzacji (szczury bywają i na
> podwórkach i koło śmietnika czyli tam gdzie gołębie). Deratyzacja nie jest
> zakazana (a wręcz przeciwnie) więc jesteśmy w zgodzie z prawem. Sposób
> sprawdzony i skuteczny, niejedna chmara gołębi przeniosła się już do krainy
> wiecznych lotów...

brawo, widzę że ściągnąłeś ten pomysł prosto z Czerwonej Książeczki Mao. To on
wpadł na genijalny pomysł zabicia wszystkich wróbli, bo wyjadały zboża. Prawie
mu się to udało. A po roku zbiory zostały zniszczone przez plagę owadów.

> W ludziach wzbudza agresje przede wszystkim nieprzestrzeganie przepisów.
> Papierek na ziemi, psia kupa, złe parkowanie czy jazda po chodniku. I naprawde
> nie wiem gdzie ty mieszkasz że uważasz że to wszystko jest ok.

Na takich co regularnie zawalają przejścia dla pieszych lub inne miejsce, które "pan kierowca" sobie wybrał do parkowania (ścieżka rowerowa, przystanek autobusowy) jest jeden skuteczny sposób. Klucze/śrubka/kamień w dłoń i przechodzimy bardzo blisko, trzymając je mocno. Skutecznie odstrasza. Jest też sposób "kupowy". Wysypujemy takiemu na maskę kilka kawałków chleba, gołębie dokończą dzieła. :)

Sikorki dokarmia sie wywieszają słoninę. Kiedyś był to częsty widok dzisiaj
nie... A prawda jest taka, że kiedys, kiedy dokarmianie nie było trendy, gołębi
było mniej za to więcej wróbli. Teraz gołębie mnoża się jak cholera a jako
większe ptaki odstraszają wróble. Ale mniejsza o to.
Co do kotów. Czy uważasz, że koty, które ktoś dokarmia i hoduje w piwnicy mają
ochotę na polowanie na myszy?? Dostają żarło 3 razy dziennie i mają biegać za
czymś?? Chyba sobie żartujesz...

Widzisz. Nie zapominam. Właśnie nie zapominam. I wkurza mnie dokarmianie
zwierząt. Bardzo. Dlaczego?? Dlatego, że ludzie np. rzucają łabędzią chleb. Po
pierwsze chleb nie jest naturalnym pokarmem tych ptaków. Po drugie dzięki temu
łabędzie przyzwyczajają się i coraz częściej nie odlatują na zimę... Tylko
zamarzają w stawach... I może mi powiesz, że dokarmianie ma jakieś dobre
aspekty?? A łabędzie to nie jedyny przykład.

Owszem żyjemy wśród zwierząt, powinniśmy jak najbardziej szanować ich
terytoria. Tylko dokarmiając szkodzimy im tak samo jak budują kolejne osiedla,
drogi etc. I teraz zadam Ci takie pytanie: skoro większość ludzi uważa, że żyje
wśród zwierząt i należy im pomagać dokarmiając, to dlaczego bezdomne psy i koty
się wyłapuje, żmije z miejsc publicznych ( o ile się tam znajdą ) przesiedla, a
psom za chwile zabroni się kupczyć. Bo ów kupa na trawniku od tysięcy lat
użyźniała i była czymś normalnym... Dzisiaj stała się czymś dziwnym...

Nieracjonalne i bezmyślne dokarmianie zwierząt szkodzi a nie pomaga... Dawanie
ptakom chleba to bezsens.

popieram decyzję rady miasta w sprawie zakazu dokarmiania ptaków w miejscach
publicznych. Skwerek Solidarności - namiastka parku dla mieszkańców śrómieścia
został obecnie opanowany przez stada wypasionych gołębi, więc jego wygląd
(odchody!)oraz zapach, a raczej smród jest odstraszający. Zwłaszcza część od
ul. Nowowiejskiego jest odrażająca. Niegdyś skwerek stanowił miłe miejsce do
spacerów w dziećmi czy z naszymi ulubieńcami psami. Teraz nie należy to do
przyjemności. Ustanowiony zakaz ma na celu przywrócenie roli skwerku jako oazy
zieleni wśród spalin miejskich - to dla okolicznych mieszkańców zwłaszcza
matek i osób starszych miejsce do odpoczynku i spacerów. Ptaki dokarmiajmy
tylko zimą, ale w miejscach mniej uciążliwych dla innych.

Zakaz dokarmiania to chyba trochę mało.

Przykład londyński.
news.bbc.co.uk/1/hi/england/london/3720284.stm
A pan od ziarna powinien teraz zainwestować w sokoła. ;) W Londynie właściciel w
zeszłym roku dostał £105 000 za odstraszanie gołebi z Trafalgar Square. W tym
roku dostanie tylko £25 000, ale to nadal nie jest mało.

dudus45 napisał:

> ;
> Mnie jakoś przeszkadza syf a tobie nie ?

to sobie kup duży dom z ogrodem jak ja,
do tego kup amarykański symulator udający jastrzębia i wydzielający
ultradzwięki głosowe jastrzebia, [czlowiek ich nie słyszy], które odstraszają
gołebie i wszelkei ptactwo w promieniu kilkuset metrow od domu i masz spokój,

sabbina napisała:

> dudus45 napisał:
>
> > ;
> > Mnie jakoś przeszkadza syf a tobie nie ?
>
>
> to sobie kup duży dom z ogrodem jak ja,
> do tego kup amarykański symulator udający jastrzębia i wydzielający
> ultradzwięki głosowe jastrzebia, [czlowiek ich nie słyszy], które odstraszają
> gołebie i wszelkei ptactwo w promieniu kilkuset metrow od domu i masz spokój,
>
>
Nie zazdroszcze - duży dom to dużo sprzątania – a widzę że Ty do tego to nie za
bardzo!

Uważam, że jest to skandal całkowicie dyswalifikujący tamtejszego
proboszcza i parafian. Zamordowali ptaka, żeby odstraszyć inne
gołębie. Dobra lekcja dla dzieci modlących się podczas pierwszej
komunii. Brawo! Nigdy nie usłyszycie od księży z ambony o losie
zwierząt, chociażby o nieszczęsnych psach na krótkich łańcuchach.
Zawiadomię KTOZ

Szczur, gołąb, krowa czy człowiek - to istoty żywe, czujące i mordowanie ich, czy bezczeszczenie ich ciał świadczy o poziomie społeczeństwa/społeczności. Człowiek też smrodzi, robi różne głupoty, brudzi gdzie się da a jakoś nie wisi na kościele :D
Odstraszanie zwłokami kojarzy mi się z praktykami średniowiecznymi a nie z rozwiniętą kulturowo cywilizacją.
Ustawa o prawach zwierząt dotyczy ich bez względu na gatunek. A jak parafianie i kościelny z wikarym czy proboszczem chcą odstraszać gołębie, niech zadbają o to, by w pobliżu osiedliły się skrzydlate drapieżniki. To wypróbowany sposób w wielu miejscowościach!

"Szkocje władze walczą ostro z plagą gołębi w miastach. Chcą oprócz
mało skutecznych oczywiście legalnych kolców dopuścić do stosowania
specjalny gaz aby w sposób humanitarny odstraszyć i ewentualnie
zniszczyć siedlisko zarazków i brudu tynkowego. O stertach
zaschniętych odchodów zalegających na wysokościach różnych obiektów
nie pomyślano wcześniej. W ograniczonym zakresie stosuje się także
ptaka drapieżnika. Szkoci konsultowali problemy z Włochami i
Francuzami, którzy mają ze względu na turystykę duże doświadczenie w
eliminowaniu wpływu gołębi z centr miast."

Idźmy tą drogą a nie jak zwykle polską nieznaną oraz pora karać
dokarmiaczy.

Nie można mylić hodowców od gołębiarzy. Ci drudzy to dokarmiacze
miejscy, których ranga rośnie proporcjonalnie do czynnego wsparcia
ze strony władz Opola a bezpośrednio wykonawców Straży Miejskiej i
Opieki nad Zwięrzętami, Ekologów lub Prokuratora miłośnika zwierząt
nie tylko lotnych itd. Wspólnoty i zarządcy kamienic w Opolu nie
wytrzymali pogróżek i presji gołębiarzy i pozdejmowali atestowane
kolce na koszt lokatorów ! Ewentualna zmiana ustawy (marzenie to już
pewne) ma dać alibi do wspierania rozrostu gołębi aby w Rynku ich
ilość była podobna do tej z Krakowa i Katowic.
Katedra Notre Dame gdyby nie miała kolców od kilkunastu lat to
wyglądałaby tak jak roztopiony lód waniliowy.
Na lotniskach są syreny dźwiękowe odstraszające ptactwo a u nas na
balkonach wiszące puste butelki plastikowe lub woreczki foliowe na
parapetach. Czy w herbie Opola też jest gołąb ?

Szczelac nie wolno, żeby różne oszołomy nie rzuciły się na ludzi
posiadających wiatrówki dla sportu. Oszołomom nie potrzeba wiele,
wystarczy drobny punkt zaczepienia.
A na gołebie sposobem może być rozłożenie specjalnych cienkich blach
z kolcami stosowanych na gzymsach zabytkowych budynków, rozwieszenie
żyłek i siatek, albo - ostatnio modne - postawienie atrapy kruka.
Widziałem taką w allegro za 30 zł, ponoć odstrasza te zasr..ce.

Nie to, zebym sobie dworowal, ale zapuscilem poszukiwanie rozwiazania Twojego
problemu w sieci, i trafilem na system, uwaga: "stop-ptak"...tu jest link:
www.stopptak.com.pl/polversion/opistech.htm.

Jakis taki smieszny ten serwis...tu przytocze fragment tego, jak NIE nalezy
zwalczac golebi:

"Natomiast za bardzo naganne i godne najwyższego potępienia należy uznać
wszelkie próby sztucznego obniżenia liczebności gołębi i innych ptaków poprzez
ich zabijanie – strzelanie z broni pneumatycznej lub innej, rozsypywanie
zatrutego ziarna, czy „odstraszanie” za pomocą zawieszenia martwych ptaków.
Takie działania są nie do przyjęcia przede wszystkim z powodów etycznych, ale
również mogą one przyczynić się do wtórnego skażenie środowiska przez
rozkładające się w wielu miejscach ptasie zwłoki. Osłabione i wycieńczone przez
truciznę ptaki mogą stać się łatwym łupem bezpańskich kotów i psów, które
następnie mogą ulec dalszemu zatruciu lub zarażeniu jedną z groźnych chorób.
Nie do przyjęcia jest też usuwanie gniazd z jajami lub pisklętami za pomocą
silnego strumienia wody pod ciśnieniem – ta barbarzyńska i zupełnie
nieskuteczna metoda jest stosowana w niektórych miejscowościach Polski.
Gniazda, jeżeli jest to naprawdę konieczne, należy niszczyć jedynie w trakcie
ich budowy, zanim zdążą pojawić się w nich jajka (należy pamiętać o gumowych
rękawicach"

Pikny jezyk i rady, czyz nie ? Pamietajcie o gumowych rekawicach, czy tak
trudno byc poeta...

Problem w golebiami na balkonie
Okropne golebie zrobily sobie gniazdo na moim balkonie, nie boja sie
juz niczego i nikogo i nie mam na nich sposobu. Moze ktos z was
przechodzil podobna meke i moze polecic jakas firme, ktora by mi
zalozyla jakas ochrone na balkon albo je wszystkie wytru....
Szukalam w necie za firmami specjalizujacymi sie w odstraszaniu
ptakow ale nic nie znalazlam na terenie woj. podkarpackiego.
Prosze pomozcie!!!!!!!!!!

Parapety to nic. U mnie "srały" po całym balkonie i jesienią był on w zasadzie
bezużyteczny. Wyobraz sobie taką sztuczną trawę, którą mam na balkonie i na tym
masa świeżych gówien po przyjściu z pracy.To nie była gładka powierzchnia jak
parapet czy płytki, ktore dosc łatwo zetrzeć. Obsrały przepiękne zioła, które
miałam zamiar na zimę przenieśc do kuchni.
Byłam bezradna mimo odstraszających wiatraczków itp.
Wyłożyłam balkon folią i od września do kwietnia regularnie zmieniałam, bo była
cieżka od gówien po tygodniu. Czyli poruszająca się na wietrze folia nie
odstraszyła ich. Ostatnio wyniosły się!
Oczywiście rozumiem wpisy humorystyczne, ale wierzcie mi, że czasem gołębie
uniemożliwiają korzystanie z balkonu. I nie jest to kwestia 2 gówien na parapecie.

kriss67 napisał:

> Hejka Lylika
> Jak to sów? Takich żywych, czy wypachanych?
>
>
> Pozdro
> Krzysztof
Różnych, wszystkich możliwych oprócz żywych. Dwie wypchane siedzą na strychu i odstraszają gołebie. Pozostałe, około 700, to porcelana, kryształ, alabaster, marmur, drewno, srebro, mosiądz, cyna, bursztyn, porcelit, kamien mydlany, kamienie półszlachetne i sama już nie wiem co jeszcze. Też pozdrawiam.

otwarcie sezonu balkonowego
Dziś rano stolik i 4 krzesełka balkonowe zostały przyniesione z piwnicy na
balkon = tym właśnie rozpoczął się sezon balkonowy. Zostały też umieszczone 2
wiatraczki w celu odstraszania gołębi, które są strasznie namolne. Szampan i
truskawki na balkonie były konsumowane. Niech żyje sezon balkonowy! Zdrowie
wszystkich optymistów! Niech żyją!

Zwracanie uwagi, a wzięcie odpowiedzialności za happening to dwie różne sprawy.
Akcja aby była słuszna nie może budzić kontrowersji. Nie będzie budziła, jak się
za to organizatorzy wezmą profesjonalnie, a nie na bazie licealnego polotu.
Po pierwsze licealiści nie wiedzą, czy pomnik jest pokryty specjalnym preparatem
odstraszającym gołębie, położonym z kieszeni podatników za kilkadziesiąt tysięcy
złotych. Nie wiedzą, czy klej przez nich użyty wchodzi w reakcje. A może
wypadałoby zapytać konserwatora zabytków ruchomych np. pana Kazimierza
Sztarbałło (lub pana Maja, jeżeli jeszcze pracuje) o opinię.
Warto też poinformować konserwatora, jak długo nalepki (w tym przypadku
przewieszki byłyby bardziej wskazane) będą wisieć i kiedy ORGANIZATORZY
zamierzają je zdjąć.
Wyborcza powinna również wychowywać, a nie durnie przyklaskiwać, a to
nawiedzonemu, co chciał na piaskowym filarze mostu mazać sprayem, a to
licealistom, którzy swoim zachowaniem mogą zrobić więcej krzywdy niż pożytku.

Jak odstraszyć gołębie (skutecznie) !!!
z balkonu...

dziewczyny poradźcie

zaczął się sezon czyli wiosna i gołębie od świtu gruchają na balkonie,
zanieczyściły straszliwie całą podłogę
i lada moment mogę się spodziewać jajek
tak jak w ubiegłym roku :(((((

ciagłe gapienie się na balkon i odpędzanie odpada
one są straszliwie namolne

moze to nie jest rada dla wszystkich ale na moim balkonie nie siadają bo mam po
obu sronach po sasiedzku koty i one skutecznie odstraszają gołebie ,narazie
jest zima to siadają sobie ale wiosna kiedy koty zowu beda siędziec na balkonie
bedę miaa spoój ,
jedynym spodsbem na nie jest siatka rozpieta na cała szerokość balkonu widzę to
u sasiadow na 4 pietrze obok mają porozwieszane jakieś błyski -

Miejmy tylko nadzieje,
> ze nie beda zajete przez piekne, mlode panie magister z rewelacyjnymi
> piersiami, ktore odstraszac Cie moga zapalonym papierosem

Nie przesadzaj dziewczynko. Nie palę w przedziałach, nie zajmuję przedziałów
dla matek z dziećmi więc nie czepiaj się bzdur. Ja mogę nie chceć siedzieć z
dzieckiem, ktoś może nie chceć siedzieć ze mną. I dobrze.
Prędzej przyjęłabym towarzystwo psa, kota, gołębia czy bandy zakonnic, albo
paplających małolat niż młodej pani magister matki, żony czy tam kochanki...

Antykoncepcyjne posiłki dla gołębi
Komuniści strzelali do wróbli. Codziennie widzę nadzianego na igły gołębia.
Faktycznie. Taki widok odstrasza. Zdychającego w męczarniach gołębia.
Zakrwawione chodniki i łopoczące we krwi ptaki na ulicach. Czy nikt tego nie
widzi? Świetne pomysły. Przeszkadzają wam zasrane dachy, ale nie przeszkadza
wam zdychający, powóczący nogami i ciągnący za sobą skrzydła gołąb? Za dużo
kasy wydajecie na odmalowanie budynków? Malarze i restauratorzy nie będą mieli
pracy. Zbierzcie gołębie i wszystkie zwierzęta w miastach i wystrzelajcie -
kłopot z głowy. Ja się dołączę - nie ma nic przyjemniejszego niż patrzeć na
zdychającego z cierpienia zwierzęcia. A potem proszę mnie jeszcze zabić, bo
zaśmiecam swoją osobą cudowny widok budynków miejskich i do tego robię czasami
(co prawda w toalecie) małe co nieco, które spływa potem do rzeki...

Torby stare i te mlode - pomocy!!!
Jak odstraszyc skutecznie te ebane golebie???... Nozesz Qrde mac
ta stara 'kociudra' z dolu je dokarmia a one nawpierdalaja sie u
niej i ida odpoczac i odesrac sie na moj parapet i daszek obok
Dodam, ze nie moge calego dnia w oknie spedzac i odstraszac ich
swoja geba, wiec prosze o inne rozwiazania
Dziekuje serdecznie i zycze wszystkim milej niedzieli
- Ciapata

1) Powiesić w aucie, najlepiej sporą ilość. A do tego parę dyskietek i jakiś dysk twardy, nie należy też zapominać o choinkach zapachowych. Inni kierowcy padną trupem.

2)Powiesić kilka sztuk na balkonie- ponoć odstrasza gołębie. Nie jestem jednak przekonany do tej metody, u mnie lokalne gołębie są na tyle bezczelne, że nie odstraszyła ich nawet koleżanka dzierżąca włączony depilator w dłoni.

3)Połączyć kilkadziesiąt sztuk sznurkiem- i mamy w zależności od upodobań nowoczesny strój wieczorowy bądź ozdobę ścienną.

4)Pokryć kolorowym lakierem, opcjonalnie brokatem i mamy piękną bombkę choinkową.

5)Za pomocą sznurka połączyć kilkanaście płyt a następnie zawiązać utworzone dzieło wokół miejsca, gdzie powinna być talia. Następnie można się chwalić modnym paskiem w stylu geometrycznym.

6)Za pomocą sznurka połączyć kilkanaście płyt tworząc coś w rodzaju człowieka. Człowieka pomalować na odpowiedni kolor i wywiesić przez okno, gdzie może straszyć sąsiadów z dołu. W celu spotęgowania strachu sąsiadów, do nóg człowieka przyklejamy dzwoneczki.

> znajomy przeciągał przez cały balkon żyłki

....Ale wtedy nie mógł sam z niego korzystać...

Ja dowiedziałam się niedawno, że gołębie skutecznie odstrasza zapach intensywnie pachnących kulek antymolowych. Ale jeszcze tego mama nie wypróbowała, bo już poza sezonem i gołębie nie są takie nachalne.

Nowa jakość peronów Szybkiej Kolei Miejskiej
Niestety, przystanek SKM Gdańsk-Oliwa spaprano okrutnie, i nic nie
pomogły protesty Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.Ochydny polbruk
króluje na przystanku, a efektów wizualnych dostarczają gołębie,
które szybciutko postarały się o zanieczyszczenie odchodami miejsc w
pobliżu ławek - już nawet na tym oszczędzono i nie zainstalowano
specjalnych kolców, które by je odstraszały.Śmiać mi się chce jak
słyszę te cudowne obietniceo niezwykłej urodzie przyszłych
przystanków SKM - a, może ja żyję w jakimś innym mieście?

Metro będzie płoszyć gołębie laserem
Dokarmianie ptakow na terenach miejskich powinno byc prawnie zabronione. Ptaki
sobie dadza spokojnie rade bez tych ton zarcia bezmyslnie wysypywanych przez
ludzi. To jest skandal, co sie dzieje na Sluzewiu (i nie tylko). Wszystko
obesrane. Metro, chodniki, balkony.
I jeszcze to cholerne wycie na stacji, ktore jest kompletnie nieskuteczne
jesli chodzi o odstraszanie ptakow natomiast ekstremalnie nieprzyjemne dla
przechodniow i pasazerow. Won z tym gownem! Zatrudnijcie na osiedlu sokolnika
i bedzie spokoj, nie tylko w metrze.

Lepiej się tam nie pchaj, bo gołębie obsrają ci
ten wymuskany gajerek.

To przenośnia oczywiście ale rada dobra. Rzeczywistość tam to nie film, w którym
Sonia Bohosiewicz koncertowo zagrała.

Gość portalu: Kalam Bury napisał(a):

> A mieszkańcy, jeżeli nie chcą być tak kojarzeni, niech coś zrobią, niech to zmi
> enią. Wtedy Altheimer postawi wam np. pomnik pracowitego/rozwojowego/przyjazneg
> o Prażanina.
>
> Praga ma niesamowity potencjał turystyczny, artystyczny. Mam jednak wrażenie że
> część mieszkańców (nowych, starych) robi wszystko żeby odstraszyć od siebie lu
> dzi.
>
> Szukam mieszkania na Pradze, ostatnio oglądałem na Stalowej.
> Chyba najbardziej zasrana przez psy ulica na Pradze. Takie piękne i klimatyczne
> miejsce a wygląda jak getto. Sami sobie tak robicie... i tak was widzą.

Katowice jastrzębiem walczą z gołębiami
"Drapieżnik łapie gołębie, które następnie umieszczane są w klatkach i
wywożone poza miasto"

Uhmm... Jastrząb łapie gołębie, nie robiąc im krzywdy. Złapane gołębie są całe
i zdrowe, są wywożone poza miasto. Gołąb, jak powszechnie wiadomo, to taki
głupi ptak który nie potrafi wrócić na miejsce, z którego go zabrano. W ten
sposób problem zostaje rozwiązany.

A teraz pytanie do autora artykułu: po co wciska się ludziom takie brednie?

Przecież powszechnie wiadomo, że jastrząb gołębiarz (Accipiter gentilis)
zabija gołębie, tudzież inne zwierzęta (wrony, kawki, sójki, wiewiórki,
zające). Jest to jego pożywienie. Zabicie następuje wskutek uderzenia szponami
w kręgosłup ofiary. To nie tak, że jastrząb łapie upatrzone zwierze, leci
dalej z szamocą się ofiarą a następnie ląduje z żywą zdobyczą. Na lotniskach
czy w okolicach wysypisk śmieci stosuje się, owszem, ptaki drapieżne, ale do
ODSTRASZANIA gołębi czy mew, a nie do ŁAPANIA. Po prostu, inne ptaki wiedzą że
to teren łowiecki drapieżnika i dlatego unikają takiego terytorium. Łapanie i
wywożenie to jakaś totalna bzdura...

zrobiłam z kartonu ptaka dużego pomalowałam go na czarno tylko
zostawiłam szyje i łep biały ani 1 gołębia niema w pobliżu mojego
balkonu dynda sobie na sznurku i odstrasza gołębie naprawde warto
zrobić sobie powiesić na dłuższym sznórku rewelacja. balkon czysty
teraz mam i będą sie bały frówać

Pokonać gołębie
witajcie
ten temat pewnie setki razy był poruszany... ale pozwolę sobie powtórzyć...
macie jakieś sposoby na wstretne, gruchajace gołebie ?
na balkonie mam worki, plyty cd, balkon wlasciwie jest otwarty ( jak jest
cieplo) a mimo to non stop przylatuja, gruchaja , skladaja patyki i nawet
mielismy JAJO !
balkon jest posprzatany, umyty, niezagracony
dodam, że nie mam zamiaru go obudowywać ...:)))
w programie "maja w ogrodzie" mowili o srodku co odstrasza golebie... jakis
psikajacy niby i ze pomaga...
do tego trzeba dodać, że mamy "życzliwe" panie ktore non stop sypia chleb i
okruchy po calym osiedlu ... dokarmiając obesrańce
nie ma zarządzenia, ze nie wolno im na "trawke" rzucic okruszek ...
ehhh jestem zalamana
wkurzają mnie maksymalnie

co robić?

Pokonać gołębie - parę sposobów
Pomysł niezły, ale nie każdy może mieć kota.
Osobiście mam płyty CD na balkonie, ale są średnio skuteczne, jak tylko
przylatuje jakiś gołąb to osobiście go odstraszam.
Na osiedlu zauważyłem parę
sposobów na gołębie, patrząc od dołu:
1. Najlepszy ale i najkosztowniejszy - zabudowa
2. bez komentarza ...
3. Też dobry sposób - siatka, ale najlepiej jak nie rzuca się w oczy.

Pozdrawiam wszystkich walczących z dachowymi zasrańcami :)

Mieszkam na trzeciem, ostatnim piętrze i miałam ten sam problem. Miałam, bo
wydałam walkę gadom, ich kupy dobijały mnie. Po pierwsze, na lince mam
szeleszczącą siatkę (taką zwykłą reklamówkę, nie wygląda super, ale działa), na
poręczy balonu w dwóch miejscach mam zamontowane wiatraczki i gonię gołębia, gdy
tylko zobaczę. Próbowały na wiosnę założyć gniazdo, ale tak skutecznie
odstraszałam,aż się wyniosły. Czasem znajdę jakąś "pamiątkę" na terakocie, ale
to juz rzadkość, no i nie siadają.

Kiedyś w programie "Maja w ogrodzie" pokazywali jakiś szuwaks odstraszający
gołębie - można kupić gotowy do spryskiwania albo proszek do rozrobienia -
podobno wystarczy popryskać czy pomalować miejsce gdzie ptaszyska siadają - i
przestaną siadać. Osobiście nie próbowałam.

Łódzkie lotnisko walczy z gołębiarzami
"zabrania się hodowania ptaków mogących stanowić zagrożenie dla ruchu
lotniczego".

I amen. Niech najpierw lotnisko udowodni, że te konkretnie gołębie mogą
stanowić zagrożenie. Bo jak lotnisko twierdzi, że wszystkie ptaki mogą być
zagrożeniem, to również lotniskowe jastrzębie/sokoły, których się używa do
odstraszania innych ptaków.
Jeśli chodzi o realne zagrożenie - to zapewne wielokrotnie wyższe stanowią
dzikie gołębie nie mówiąc o gawronach i kawkach całymi chmarami zlatujących
się na Lublinek do wysypiska śmieci (które nasze kochane władze wybudowały bez
pozwolenia i zdaje się miały dawno temu rozebrać)

..słyszałem o sposobie stosowanym zdaje sie na południu Hiszpanii w Andaluzji.
Tam na balkonach wieszają płyty CD, najlepiej takie które są dwustronne. Podobno
gołębie to odstrasza, nie wiem dlaczego może ich własne odbicie może
światło/słońce odbijające sie od płyt...warto spróbować chociaż na jakiś
czas...tanie, bezproblemowe, a może być skuteczne...Pozdrawiam

W Opolu można zabijać ptaki?
To straszne, widziałem kilkanaście padniętych gołębi które zginęły na
gzymsach budynku wojewódzkiej komendy policji i urzędu wojewódzkiego, które
spadły na wewnętrzne podwórka, daszki i chodniki, tylko dlaczego, że osoby
odpowiedzialne za stan techniczny tych budynków, nie zamontowały kolców
odstraszających ptaki.
Mam pytanie czy histeryczni tzw. obrońcy zwierząt (może pojawiliby się obrońcy
mieszkańców miasta przed odchodami zwierząt na trawnikach pod oknami domów,
chodnikach etc. oraz psami chodzącymi bez kagańców i zmuszających pieszych do
ustępowania na chodnikach, czy omijania ze strachem pupilków właścicieli np.
amstofopodobnych, pytanie jak jest chronione moje prawo do wolności i poczucia
bezpieczeństwa - a nie zastraszania) widzieli padające ptaki na balkony i
trawniki (ale przed ich uprzątnięciem przez ludzi i zwierzęta, czy po prostu
robaki i pędraki). Przecież zwierzęta umierają w sposób naturalny, w różnych
miejscach (nawet gdy lecą), a zwierzęta chore i słabe to i o szybę samochodu,
czy kolce się rozbiją (widoczne dla ptaków z daleka).
Ludzie opamiętajcie się!!!
Nie mylcie ckliwej głupoty i infantylizmu moralnego, z obroną zwierząt.

Leeeeeśnik do laaaaaasu....
Chyba w Puławach zaprzestali truć komary na dworze - w całym mieście
nawieszali
budek dla ptaków. Brawo - zdarzają się radni myślący
perspektywicznie a nie jak
nabić kasę znajomemu. - Pisze lesnik ekoterrorysta. Według Niego,
nie zadne tam kolce i druciki nabijajace kasę znajomemu?, ale
sokolnika miejskiego (też za kasę) trzeba zatrudnic ze stadem ze
dwudziestu sokołów, by trzebiły gołębie w sposób zgodny z naturą
i "humanitarny". Populacja gołębi gwałtownie sie rozrosła i stanowi
uciązliwosć dla miasta i jego mieszkańców. Kastracja chemiczna nie
wchodzi w rachubę, bo może dotknąć inne gatunki ptaków. KOlce nie
maja wpływu na wielkość populacji, jedynie odstraszają ptaki od
elewacji i okien. Zwierzęta w tym ptaki maja znakomite zdolności
przystosowawcze i tak jak przystosowały sie do zycia w mieście, tak
też przystosują sie do kolców. A to, że podczas owego
przystosowywania się do nowych warunków podyktowanych przez
człowieka kilkadziesiąt czy nawet kilkaset sztuk padnie nadziewajac
sie na kolce nie przyczyni sie w znacznym stopniu do zmniejszenia
populacji dzikich gołębi. Gołąb w mieście nie jest problemem, pod
warunkiem, że nie występuje w nadmiarze. Należy sie zastanowic jak
zmniejszyć populację gołębi i doprowadzic ją do stanu równowagi, bo
to jest problem, natomiast roznego rodzaju odstraszacze to półśrodki
chroniące nas przed dominacją jednego gatunku.

Ratunku!!GOłĘBIE!!
Gołębie bardzo skutecznie utrudniły mi życie.Poradźcie jak i czym sprzątnąć
odchody gołębi z balkonu??!! I ja je skutecznie odstraszyć?, bo wybrały sobie
akurat mój balkon na odpoczynek, a co gorsza na amory.Skubane, potrafię mnie
obudzić nawet przed 5.00 rano.

Jak zmyć to nie wiem ale wiem jak odstraszyć.
Kupuje się taką specjalną siatkę, którą zakłada się na balkonie.
Siatka ta uniemożliwia gołębiom siadanie na balkonie.
Trzeba trzymac ją dość długo - może nawet kilka miesięcy, żeby ptaki
zapomniały, że miały kiedyś na Twoim balkonie "bazę" :-)
I radzę na początku kupić dwie - jedną trzeba będzie wyrzucić po
jakimś czasie. Gołębie będą próbowały na niej siedzieć (choć jest to
dla nich niewygodne) i będzie brudna.
Po jakimś czasie odzwyczają się od Twojego balkonu i wtedy można
siatkę zdjąć.

Nie wiem natomiast gdzie takie ustrojstwo kupić - może spróbuj w
zoologicznych i budowlanych typu Castorama.

Mieszkam w Krakowie, a tutaj gołębi jest pełno. Owszem - mnie też przeszkadza ich gruchanie o 5 rano. Nie mam nic przeciwko temu, gdy ktoś odstrasza gołębie reklamówkami, dzwonkami czy siatkami.

Ale jeżeli ktoś stosuje brutalne metody np. smarowanie parepetów klejem, wystawianie kolców i tym podobne rzeczy, to najchętniej sama bym takich ludzi ponabijała tymi gwoździami.

Aż serce mi pęka, gdy widzę te biedne ptaszki bez nóg, albo z powykręcanymi palcami, bez pazurów z poklejonymi skrzydłami. A wszystko to robi im człowiek. Te gołębie są Bogu ducha winne, że latają, kupkają i gruchają o 5 rano. Taka ich natura.

Także walczcie z nimi z głową, ale NIGDY nie róbcie im krzywdy.
One też chcą żyć !!

boję się że najlepszą metodą na uzdrowienie tego parku byłoby...wycięcie starych
drzew , nowe nasadzenia i skuteczne odstraszanie tych strasznych ptaszysk -
kawek, gołębi i gawronów z centrum miasta.
Obecnie w czasie gniazdowania tych ptaków lepiej omijać ten park wielkim łukiem.
A postawienie na brzegu fontanny i kilku rzeźb - to dla mnie zabieg typu
"kwiatek przy kożuchu" .
Znacznie lepiej wygląda mały park koło pomnika Sikorskiego.
Na ul.Dąbrowskiego próbowano różnych metod od wieszania głośników wydających
głosy drapieżników po nazwanie parku imieniem Solidarności - to ostatnia nazwa
bardzo pasuje do parku obsrywanego przez ptaki- wręcz symbolicznie :))

owszem są nadawane dźwięki odstraszające, ale jak się okazało (pisała o tym
stołeczna) są to dźwięki wydawane przez sokoła(?) amerykańskiego(!) więc dzielne
patriotyczne gołębie warszawskie lekce je sobie ważą :P a dlatego amerykański,
bo akurat była taka taśma pod ręką :P hehehe

Plaga golebi, jak je odstraszyc?
Mieszkam na 8. pietrze, golebie brudza i halasuja, czesto wyjezdzam a wtedy
czuja sie na moim balkonie jak u siebie w domu, robia gniazda i skladaja
jaja. Probowalem juz wieszac plastikowe torebki, albo tasiemki na sznurku,
ale z czasem do wszystkiego sie przyzwyczajaja i wcale sie nie boja. Moze
ktos zna jakis skuteczny sposob? Bede wdzieczny za rade. Pozdr.

Sprostowanie!!!!!!
Odgłosy do odstraszania gołębi nie puszcza pkp tylko pizzeria w holu
głównym.Niemiła obsługa-różnie to bywa bo w końcu każdy jest tylko
człowiekiem i może mieć gorszy dzień.Za to podróżni-Ci mogą
wszystko,walnąć pięścią w okienko,skląć człowieka-tylko dlatego że
są PODRÓŻNYMI.Zapraszam na kilka godzin-nikt nie jest święty,ani po
jednej ani po drugiej stronie szyby.
Z bezdomnymi na centralnym problem był jest i będzie po wsze czasy
bo policja ich wygania a oni wracają.Bo na dworcu nie trzeba
myć,można wypić,a w noclegowni niestety ani kropelki.
Trudno jest też na tak wielkim dworcu usunąć plamę z coli w ciągu 5
minut,nie ma aż tak dużej ilości ludzi do pracy to raz.Dwa że
dworzec jest podzielony i nie wszystkie jego "rejony" należą do pkp.
Wiele jest do zrobienia-ale artykuł nie jest obiektywny!

ja dziś czytałem gazetkę "teraz białystok". polecam zwłaszcza
artykuł o szpitalu co odstrasza gołębie głosami drapieżników.
polecam ten artykuł miłosnikom szrada i łamigłówek, miłosnikom
współczesnej literatury i strumienia świadomości. polecam miłośnikom
freuda i teorii, że rządzi nami podświadomość, nad którą nie mamy
żadnej kontroli.
polecam każdemu kto ma zły dzień. zapomnicie o swych troskach i
zmartwieniach. będziecie czytac ten artykuł w kółko. i za każdym
razem pytanie: "ale o co chodzi?" będzie coraz bardziej aktualne.
polecam tez artykuł z wizyty w restauracji "siedem pokus". w której
to jak napisano (cytuję z pamięci): "atmosferę stylowej sali
podgrzewa jeszcze kominek"

Utrapieniec napisał:
Jeśli kot biega sam lepsza będzie obroża z
> identyfikatorem.
Moej koty maja właśnie taki obroże... Maja też zawieszone dzwoneczki, aby
odstraszać ewentualne ofiary, ale to nie zawsze skutkuje, Zorka i tak jest
bardzo łowna... Co ciekawe, osiedlowe stado gołębi nie reaguje na moje koty
(zreszta one też je olewają...), ale jak widzą Zoreczkę, to momentalnie odlatują....

goębie-jak się skutecznie uwolnić?
witam . od kilku dni mieszkam na kozlówku i dreczą mnie te wstretne golebie.
srają mi na okna doslownie .nie pomaga strasze4nie ani specjalna trutka
ktora odstrasza zapachem. nie przeszkadzaly by mi gdyby nie fakt ze w
mieszkaniu sa pióra, a moja 7 miesieczna corka dostaa dziwnej wysypki-zdaniem
lekarza to od golębi. Prosze poradzcie co mam robić -czy to może jest
obowiązek spóldzielni mieszkaniowej.KARMIĘ JE CHLEBEM POLANYM DOMESTOSEM ALE
I TAK WRACAJĄ Z POWROTEM.

To juz ostatni dzwonek...
... zeby rozwiazac problem golebi, zanim na dobre rozpocznie sie wiosna i wroca one znowu setkami
na planty . chocby krotki odcinek filharmonia - collegium novum notorycznie byl przez lata
zasrywany . teraz JESZCZE jest spokoj, pytanie czy faktycznie ktos poszedl po rozum do glowy i
ptaszory sa odstraszane, czy podtruwane, czy tez "golebi sezon" dopiero nadchodzi ?

miejsce wypoczynku no przeciez bedzie, nie widzieliscie tego projektu czy co??
piekna rawa me se plynac przez sam srodek rynku wokol napewno powslana orgodki
oplatajace ja z kazedej strony niczym rynek w krakowie... pelen luksus (doprze
ze nowy rynek ma byc tylko oparty na tym projekcie, ale mazymy dalej) skoro
krakow ma golebie na ryynku a my bedziemy miec rzeke to niecvh wladze sprowadza
tysiac bialych labedzi(moze nie zdechna za szybko) tak mam pioekna wizje
przyszlosci tylko ten zapach jakos mnie odstrasza...;)

Walka o kolce przeciw ptakom trwa
Można odstraszać gołębie humanitarnie np. śrutem. Nie będą się wtedy męczyć.
Natomiast "przyjaciele" zwierząt powinny zająć się edukacją (i nadzorem)
właścicieli piesków, które brudzą odchodami chodniki oraz trawniki, place zabaw
itp. Pomijając aspekt estetyczny, w naszym mieści i tak brakuje miejsc gdzie
można by posiedzieć na trawie, pobawić się z dzieckiem. Przecież ratusz
zamontował specjalne pojemniki na odchody, kosze na śmieci itp.
Powinno się też zakazać karmienia gołębi oraz wydzielić jakieś specjalne
miejsca, choć tutaj sprawa jest o tyle problematyczna, że część karmiących to
ludzie starsi, którzy mogli by mieć problem z dotarciem do takiego miejsca.
Ludzi trzeba edukować (tzw "praca u podstaw"), wskazywać prawidłowe zachowania,
wyjaśniać do czego służy kosz na śmieci, zaczynając od przedszkola, choć i
większości dorosłych też przydała by się taka lekcja (połączona z mandatem).

> Tymbardziej tego typu akcje przydałyby się na śmierdzących, oplutych, szarobury
> ch i paskudnych, oraz OBSRANYCH przez gołębie przystankach PST. Piszę to z wiel
> kim żalem jako mieszkaniec ukochanego Poznania.
>
> BTW. czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak MPK zwrócić uwagę, że na betonowych prog
> ach nad schodami należałoby przymocować maty z gwoździami żeby tam nie siadały
> i nie srały (przepraszam za wyrażenie) ptaki???

zgadzam się w 100%! jak już zmieniają nazwy to może na inne rzeczy zwrócą uwagę.
zawsze jak idę do góry z przystanku na kładkę muszę chyłkiem przemknąć przez tą linię ptasich odchodów przy wejściu na schody uważając aby nie wdepnąć i nie zostać załatwionym z góry. to śmieszne że mpk płacę kilkaset złotych rocznie a oni o tym nie myślą.
zupełnie się zgadzam z opisem przystanków. pst budowali kilkanaście lat, do dzisiaj raptem jeden przystanek pomalowany (lechicka), a reszta - brzydkie i odstraszające.

ot: bardzo podoba mi się namalowany przez kogoś misiu na metalowej nodze która podtrzymuje chodnik dla niepełnosprawnych na przystanku lechicka, jak się jedzie od strony miasta. ten misiu czarno-biały z elementami zielonymi jest taki sentymentalny, że szkoda że ktoś go nie namalował na przystanku! ;)

Wczoraj chyba w Faktach na TVN pokazano budynek poczty głównej w
Warszawie, na którym zainstalowano głośniki emitujące głos sokoła.
Odstrasza on skutecznie gołębie i inne ptactwo.

Uważam, że przy restauracji parku Kosciuszki też trzeba pamiętać o
podobnym rozwiązaniu. Obecnie przejście chociażby Aleją Biskupa
Chrapka jest podobne do kroczenia po polu minowym.
Jest to problem i ten problem trzeba raz na zawsze rozwiązać.
Co sądzą o tym radomscy ornitolodzy???

wreszcie...
bo ponoć używanie mózgu nie boli...

A poczta polska w Wawie na siedzibie głównej zamontowała głośniki,
przez które odtwarza dźwięki jastrzębi... tak odstraszają gołębie.
Wreszcie może zrezygnują z tych parszywych drutów!? Widziałam film z
kotkiem maleńkim, który się nadział na te dziobadła Uratowali
kociaka ale co się nacierpiał to jego. O kosztach akcji ratowniczej
nie wspomnę. Zaczynamy być Ludźmi???

Gołębie - uwziely sie czy co?
Już nie mam sily, trzeci dzień z rzedu mam pobudkę około 4, potem 5 przez 3
pierdzielone latajace szczury. Jeden siedzi w takiej dziurze w scianie bloku -
obok balkonu i grucholi, a dwa rzucają się na siebie i dziobia na zmianą na
balustradzie balkonu i na parapecie okna kuchennego.
Poradzcie mi czym te diabelstwa odstraszyc, bo juz nie mam siły. Za goraco
zeby spać przy pozamykanych oknach, a nawet jak sa zamknięte, to i tak
słychać, bo te pierdzielone szczury wala skrzydłami w szyby. Tej gruchajacej
nie dam rady wywabić, bo dziura w bloku jest poza moim zasięgiem, wiec nie
mogę jej zatkać.
Co robic? moze są jakies proste sposoby na tą latającą padlinę, trutka na
szczury zadziała?

no to ja rowniez dorzuce swoje "trzy grosze" poniewaz mam ten sam
problem na piaskowej górze i to jest naprawde uciążliwe... już nie
chodzi o samo towarzystwo gołębi na balkonie czy też zmywanie ich
kup z balkonu ale ostatnio po prostu mnie zatkalo, kiedy podczas
upalnego dnia miałam otwarte drzwi balkonowe i wyszłam do kuchni
gotować obiad, po powrocie do pokoju, po 15 minutach zastałam parkę
gołębi (cały czas dwa te same mnie odwiedzają) która sobie siedziała
wtulona między palmy w doniczkach a cały pokój był w rzadkich
golębich kupach, nawet niskie meble zostały "ochrzczone" .... Więc
spróbujcie zrozumiec, problem z gołebiami może naprawde doprowadzac
do szłau, tym bardziej że one sie juz niczego nie boją, nie pomagają
reklamówki zawieszone na balkonach które trzepocza na wietrze (ktoś
podsunął taki sposób) więc co zrobić? Poradzcie... Watpie zeby
administrator budynku zainteresował sie tym problemem, a nie
zamierzam stosowac tak drastycznych sposobow jak wiatrówka czy
trutka na szczury... Czy istnieje jakis inny sposon żeby je
odstraszyć?

A jednak wiosna zwycięża:
Wczoraj raniutko (tak koło 6) para gołębi figlowała radośnie na fasadzie Poczty
Głównej tuż obok głośnika wydającego głosy ptaków drapieżnych mające odstraszać
gołębie. Gołębie to olały bo poczuły zew wiosny! Miłość zwycięża!

A jak nie miłość, to w każdym razie pożądanie :))

Nasza suczka Szira, jest niezastąpiona w:
- jw. zjadaniu much, pająków , robaków itp. smakołyków, które dostaną się do
mieszkania
- odstraszaniu gołębi z balkonu !!!
- czyszczeniu podłogi, gdy coś się wyleje, wysypie
- myje nogi
- wyprowadza nas na spacer/bieganie poranne
- w domu nie ma resztek jedzenia gnijących w koszu
No i ten uśmiechnięty pyszczek, merdanie ogonem, gdy wita nas w domu...

Problem z gołębiami - POMOCY!!
Czy ktoś może mi pomóc i powiedzieć co zrobić aby odstraszyć gołębie??

takie rzeczy jak: wiatrówki, siatki, dzwięki innych zwierząt itp mnie nie
interesują.

Chodzi mi o jakąś truciznę, kupiłem taką na szczury, zeżarły ale wciąż
przylatują :) widocznie jest za słaba. Może ktoś zna coś takiego naprawdę
mocnego i w miarę taniego :) aby te cholerne ptaki wytruć.
Właśnie byliśmy u rodziny 4dni i jak przyjechaliśmy cały balkon był
kompletnie zasrany!!!!
Kto zna jakąś porządną truciznę?? Z góry dziękuję za pomoc.

Mam ciekawe doświadczenia:
Z jednej strony mojego bloku jest gniazdo srok a z drugiej wejściowej nie. Po
stronie srok samochody stojące pod drzewami są tylko zakurzone - po drogiej
totalnie obsrane przez gołębie.
Sroki nie pozwalają gołębiom na buszowanie po gałęziach a jedynie czasem po trawie.
Poza tym jak wychodzę z psem na teren srok to pies wraca czysty - jak na stronę
gołębi to zawsze muszę sprawdzać czy ma kleszcze i często je wyciągam, a zieleń
niby ta sama, a wręcz nawet po stronie srok jest jej więcej i bardziej różnorodna.
No cóż czasem mnie ten ich charkot wkurza ale cieszę się, że za darmo pracują
nad czystością tej przestrzeni i przechodzi mi jak sobie popatrzę na ich harce
po gałęziach, a jak już pogonią koty to odlot. Warto się im przyjrzeć i wyważyć
co lepsze ich skrzek czy KLESZCZE, brudy po GOŁĘBIACH, dominujące KOTY.
Tak się czasem zastanawiam i przyzwyczaiłem się do tego ich gaworzenia i gdybym
się przeprowadził do domu z ogrodem to pewnie by mi ich brakowało
................ COŚ ZA COŚ ... jak kto ma sroki to niech je poobserwuje jak się
fajnie zajmują młodymi jak je uczą i pilnują jak odstraszają wszelkie stworzenia
od gniazda gdy są jaja albo młode - później już odpuszczają i ich prawie nie
słychać.
Pozdrawiam
ps.
Oglądaliście LAST SAMURAI, cesarz na końcu powiedział: ..... mamy kolej, mamy
broń ale już nie mamy i nie będziemy już mieli samurajów nie wiem czy to jest
lepsze dla mojego ludu, którego bronili ........

Jak odstraszyć ptaki
Ratunku, zginę pod ptasim gównem! Czy ktoś może mi poradzić jak skutecznie
odstraszyć ptaszyska, które upodobały sobie akurat mój balkon? Głównie
gołębie. Może to nie jest temat na forum remontowe, ale ostatecznie balkon to
też kawałek mieszkania. Z góry mówię, że odpada odstraszanie dźwiękowe,
sąsiedzi nic mi nie zawinili. Może ktoś z Was sobie z takim problemem
poradził? Znalazłam wprawdzie w internecie system Stopptak, ale on się nadaje
raczej na gzymsy. Pomocy!!!

Nareszcie Rynek odzyje i bedzie mozna spokojnie spacerowac i nawet gruchanie
golebi bedzie mozna slyszec. Turystow nie beda juz odstraszać prymitywne lomoty
z glosnikow i dzikie wrzaski i chamskie wycia i bicie w bebny. Z tego dzikiego
halasu Rynek nie mial zadnego pozytku. Ludzie chca jesc i pic w spokoju a te
cholerne glosniki wszedzie tylko odstraszaja porzadnych klientow. Majchrowski
nareszcie zrobil porzadek z ta cholota ktora gnebi nas wszystkich pracujacych na
Rynku.

no to sobie przemyślałam sprawę....
jestem z tych dokarmiających ptaki...i gołębie i wrony i wszelakie latające...
nie zdawałam sobie do tej pory sprawy, że dokarmiając ptaki mogę je 'zwabiać'
ze szkodą dla innych mieszkańców...
wprawdzie skrojony chleb wysypuję na trawnik przy parkingu, z dala od
budynków.. a balkonów tam niet...
z drugiej strony jednak...gdyby nie ptaki... to muchy, owadziska, robactwo...

widziałam też takie rozwiązanie u kogos na balkonie: pocięte w długie paski
jakieś miękkie tworzywo, uczepione czegośtam..., które szeleściło na wietrze i
odstraszało gołębie....

eeech...jeszcze się taki nie urodził....coby...

pozdrawiam cieplutko...
Fly

Może to coś by pomogło. Pomogło natomiast przy odstraszaniu jaskółek, bo te
zakładały sobie gniazda przy oknie i cały parapet i ściany były brudne.
A na gołębie wymyśliłam sposób, że na szafce postawiłam duże ceramiczne donice,
a one i tak między nimi wiją sobie gniazdko. Dodam że mieszkam na 11 piętrze, a
szafka jest dosyć wysoko pod sufitem.
Nie jestem przeciwniczką ptaków, ale jestem przeciw uprzykrzaniu życia przez
ptaki.

Pozdr.

ramstein napisał(a):

> kupiłam mieszkanie z pięknym balkonem i mam tam lokatorów - gołebie, które
> zostawiają sterty zanieczyszczeń. Zagniździły się bo mieszkanie stało jakiś
> czas puste. Słyszałam o jakimś środku w spray - u który odstrasza gołenie.
> Pomóżcie.
cześć miałam podobny problem z tymi latającymi szczurami...zasrały wszystko..
okazało się , że kiedy w mieszkaniu był kot (który wychodził na balkon
sporadycznie ) gości na balkonie nie było wcale, niestety moj tryb życia wyklucza
posiadanie jakichkolwiek żyjątek w domu i potem musiałam brać odrobine żwirku od
rodziców i latem i jesienią też to pomagało..(2-3 mikrokupki w "ulubionych
miejscach". zimą to jednak nie dawało efektów więc -może to zabrzmi drastycznie-
zastosowałam trutkę na szczury..
liczba niechcianych syfiarzy zmalała.
z góry uprzedzam że jakieś linki wiatraczki spraye i tym podobne g. nie pomaga,
bo te szkodniiki się szybko przyzwyczajają ...powodzenia j.

Ja widziałam takie kolce na parapetach weneckich kamieniczek i na innych
obiektach (pomnikach, fontannach itp.) - i co mnie rozśmieszyło, to to że
niespecjalnie spełniają swoją funkcję, bo wiele gołębi i tak siadało, sprytnie
wpasowując się pomiędzy kolce.
Natomiast wypróbowany sposób na gołębie, stosowany przez moją mamę to
ustawienie na wewnętrznym parapecie całej kolekcji różnych pluszowych stworków -
nie wiedzieć czemu, ale ich widok za szybą skutecznie odstrasza ptaki.

Ja,dawno,dawno temu zamiescilem na tym forumie samobojcze
stwierdzenie,ze Fredzio to lagodne stworzenie,ktore
stroszy piora,pokazuje kly,ktorych niema,probuje
ryczec,jak lew...a w sumie sa to wyrazenia powodowane
gorycza,a nie nienawiscia.Czasem sie zapomina i napisze
cos,co przekresla wszystkie jego wysilki w pozowaniu
siebie na krwiozerczego potwora,cos co brzmi,jak
gruchanie golebia...

W naturze sa takie stworzenia,ktore wygladaja
przerazajaco,zeby odstraszyc osobniki,dla ktorych moga
stac sie przekaska,a sa zupelnie nieszkodliwe.

Fredzia czytam zawsze.Lubie ten Fredziowy jezyk i
wiedzac,ze te rzeki jadu w jego postach,to wynik
mimikry,a nie nienawisci,mam duzo rozrywki.

Fredzio,badz na chwile soba.napisz cos pozytywnego o
Polakach.

Mazel Tov.

Gość portalu: U napisał(a):

> Ja,dawno,dawno temu zamiescilem na tym forumie samobojcze
> stwierdzenie,ze Fredzio to lagodne stworzenie,ktore
> stroszy piora,pokazuje kly,ktorych niema,probuje
> ryczec,jak lew...a w sumie sa to wyrazenia powodowane
> gorycza,a nie nienawiscia.Czasem sie zapomina i napisze
> cos,co przekresla wszystkie jego wysilki w pozowaniu
> siebie na krwiozerczego potwora,cos co brzmi,jak
> gruchanie golebia...
>
> W naturze sa takie stworzenia,ktore wygladaja
> przerazajaco,zeby odstraszyc osobniki,dla ktorych moga
> stac sie przekaska,a sa zupelnie nieszkodliwe.
>
> Fredzia czytam zawsze.Lubie ten Fredziowy jezyk i
> wiedzac,ze te rzeki jadu w jego postach,to wynik
> mimikry,a nie nienawisci,mam duzo rozrywki.
>
> Fredzio,badz na chwile soba.napisz cos pozytywnego o
> Polakach.
>
> Mazel Tov.
Dzieki
mowi sie Mazal tov
moge cos pozytywnie o Polek pisac niz o polakow.
Polki sa zgrabne ! ale z takimi polakam bretko starzeja
Jak odwiedzam was jestescie taki grzeczni i nawet wasza kuchnia mi smakuje
ale tutaj na forum jestescie te prawdziwe sterotyp polakow z Hebrajskiek
literatury.
pzdr

Sokol jest ptakiem, ktorego przy odpowiednim szkoleniu mozna ulozyc.
Sztuczny sokol nie poruszajacy sie, z czasem nie bedzie odstraszajacy dla
golebi, beda mu srac ( przepraszam ) na glowe. Jak wszyscy wiemy, golab nie
nalezy do bardzo plochliwych ptakow. To musi byc cos ruchome i najlepiej w
miejscu, gdzie golebie najchetniej siadaja londujac.

Gdybys mial problemy .... daj znac, przesle...mysle, ze warto sprobowac.

Turyści
Turystów to ja bym proponował przyciągać czystymi i niezdewastowanymi przystankami, tramwajami,
klejkami SKM, czystymi toaletami publicznymi, policją i strażą miejską skutecznie pracującymi,
dworcami bez śmierdzących włóczęgów, ulicami wolnymi od porozrzucanych niedopałków i puszek
tudzież psich gówien, brakiem wszechobecnego dymu z papierosów, higieną osobistą pasażerów
kmunikacji masowej.... I długo tak jeszcze można.
Do tego wystarczy odrobina własnej aktywności i poczucia odpowiedzialności jak również poczucia
tożsamości z własnym miastem-domem. I to bez żadnych nakładow finansowych na pomniki, które
potem obsrtane przez gołębie raczej turystów odstraszają...

Skoro kot odpada, to może zaczniesz dla odmiany dokarmiać jakiegoś sokoła
wędrownego. Nie musisz się o niego martwić, kiedy wyjedziesz, a jego obecność
na pewno uwolni Cię od towarzystwa gołąbków. :-))
A swoją drogą, jeżeli lubisz jadać drób, to może przerzucisz się na gołębie.
Wtedy albo będziesz się żywił tanim kosztem, albo pozbędziesz się kłopotu,
dzięku odstraszającemu przykładowi. :-))

Czy ktoś zna jakiś sposób na gołębie?
Kupiłem w zeszłym roku mieszkanie na XI (ostatnim) piętrze. Mój balkon
wychodzi na niewielki park. Od kilku tygodni mój balkon stał się celem
przytatujących gołębi. Zdążyły one już dosyć mocno go zanieczyścić. W dodatku
w jednym rogu zaczęły mościć sobie gniazdo.

Czy ktoś zna jakiś sposób na odstraszanie gołębi? (Może jakiś zapach lub
straszak). Nie jestem wrogiem ptaków, ale chciałbym mieć jednak czysty
balkon. Poza tym dookoła jest chyba wystarczająco dużo drzew.

Ja też miałam podobny problem. Na naszym balkonie wychowało sie kilka pokoleń gołębi. Żadne sposoby na odstraszanie nie działały, ptaszyska ignorowały mnie zupełnie, a ja nie miałam serca wyrzucać złożonych jajeczek. Na balkon prawie w ogóle nie wychodziłam tak mi się robiło niedobrze... Problem momentalnie znikł, gdy pewnego dnia mój mężuś przyniósł mi w prezencie malutkiego kotka... Kotek tylko raz wyszedł na balkon, a cała wielopokoleniowa rodzinka gołębi szybko zarządziła ewakuację i przeprowadziła się na balkon sąsiada Od tej pory balkon mam czyściutki i żadne ptaszysko nie śmie na nim lądować. Za jednym zamachem znikł też problem much i innych insektów w mieszkaniu. Chyba boją się kota...

Obrzeżek gołębi - uczulenie!
Mam problem. Liczę na pomoc kogoś z tego forum kto miał lub spotkał się z
podobną alergią. Dopiero od niedawna wiem na co jestem uczulona. To świństwo
nazywa się obrzeżek i jak mnie ukąsi( a dzieje się to podczas snu)
natychmiast cała puchnę a całe ciało tak mnie swedzi ze mam wrażenie że sie
zadrapie.
Trzeba zaczą c od tego ze mam odwieczny kłopot z gołębiami, których zbiera
się mnóstwo przy moich i sąsiednich oknach. A gołebie sa nosicielami tego
świństwa. Już od jakiegoś czasu okna przyozdobiłam wiatraczkami aby
odstraszały gołębie więc jest ich mniej. Obawiam się teraz tylko tego
ze (tak wyczytałam) obrzeżek jest aktywny od kwietnia do października a przez
całą zimę przesiaduje w szczelinach murów. Więc zaczyna wyłazić i mnie gryźć.
Dodam że niedawno była robiona dezynfekcja na strychu ale w moim mieszkaniu
one są nadal a mnie na nią nie stać.
Jeżeli ktoś zna sposób aby pozbyć sie tego to bardzo prosze o rade.
Pozdrawiam wszystkich.

gofa napisał(a):

> no prosze...panowie to jak zwykle technicznie do sprawy podchodza ;)

No ale niech im będzie. Uprawnień nie potrzebuję, bo mam skrzydła, a pieprz to do
odstraszania gołębi.

U moich znajomych z 10 piętra wystarczyło zamontowanie dwóch wiatraczków, takich
kolorowych przeznaczonych dla dzieci. Podobno ich ruch odstrasza gołębie?

Cieszyńskie gołębie czeka eksmisja?
Nowe pomysły na rozwiązanie problemu gołębi w Cieszynie

Ewa Furtak 15-12-2004 , GW

Urzędnicy w Cieszynie ciągle myślą, jak pozbyć się z miasta gołębi. Teraz mają pomysł: wyłapać ptaki i wywieźć gdzieś daleko.

Ptasi alarm wszczęła Irena Kwaśny, radna i miejski konserwator zabytków.

- Tysiące gołębi w centrum miasta to widok malowniczy, ale skutki są opłakane. Wystarczy spojrzeć na zniszczone elewacje zabytkowych kamienic. Coś tym trzeba zrobić - apelowała do władz miasta.

Kwaśny po konsultacjach z kolegami po fachu zaproponowała, by spróbować podawać ptakom środki antykoncepcyjne. Ale Aleksander Dorda, naczelnik wydziału ochrony środowiska i rolnictwa cieszyńskiego Urzędu Miejskiego, sprawdził, że na razie nie jest to możliwe.

- Żaden taki środek nie został w Polsce dopuszczony do użytkowania, więc nawet gdyby udało nam się coś takiego zdobyć, złamalibyśmy prawo, podając go ptakom. Trzeba wymyślić coś innego. Musimy to zrobić tak, żeby ptakom nie stała się krzywda - wyjaśnia Dorda.

Są też inne pomysły, ale każdy z nich ma jakiś minus. Urzędnicy rozmawiali np. z jedną ze śląskich firm, która wyłapuje gołębie i przewozi je w inne miejsce. Specjaliści mają się zastanowić, czy dałoby się tak zrobić z gołębiami gnieżdżącymi się przy rynku.

- Tylko gdzie? Nie możemy ich przecież komuś podrzucić - mówi Dorda.

Jest też inny pomysł - sprowadzić do miasta sokoły wędrowne, które są naturalnymi wrogami gołębi. Jest nawet odpowiedni komin w Cieszynie, na którym sokoły mogłyby zbudować gniazdo.

- Ale to też nie jest takie proste. W tej chwili nie jesteśmy w stanie zdobyć odpowiednich sokołów. Poza tym w okolicy wiele osób hoduje gołębie rasowe i takie rozwiązanie z pewnością by się im nie spodobało - przypuszcza naczelnik.

Co więc stanie się z cieszyńskimi gołębiami? Urzędnicy chcą w ciągu kilku najbliższych tygodni wreszcie coś zdecydować.

- Prawdopodobnie istnieją jakieś środki chemiczne odstraszające gołębie. Może to byłoby właściwym rozwiązaniem? - zastanawia się Dorda.

Krzysztof Wieczorek, właściciel firmy Robak, powątpiewa w skuteczność takich sposobów. - Jeśli wyłapie się gołębie i gdzieś wywiezie, to część wróci. Nawet jeśli nie wrócą, to na ich miejsce przylecą inne. Z nimi jest jak ze szczurami: jeśli gdzieś im się spodoba, to trudno je usunąć. Z moich doświadczeń wynika, że najskuteczniejsze w takiej sytuacji jest montowanie urządzeń mających uprzykrzyć ptakom życie. To mogą być np. kolce na parapetach. Wtedy gołębie nie robią takich szkód - mówi Wieczorek.

Rozpylenie preparatu WD-40 na parapety i balustradę skutecznie odstrasza gołębie. Naprawdę. Polecam.

takie cos odstrasza golebie. wystarczy zainstalowac na balkonie :)
oceanic.wsisiz.edu.pl/~szycht/ownlog_backup/wiatraczek13.jpg

a przy okazji - podobno mozna gdzies nabyc droga kupna preparat odstraszający
gołębie z balkonu, jestem w potrzebie :)))

A...myślałam, że chcesz odstraszyć gołębie od karmnika (jak ja)

Przez 30 lat ten Pan hoduje gołębie w pobliżu lotniska i jak
rozumiem nic się przez ten czas nie stało. Czemu nagle teraz
miałoby się stać? Czy lotnisko nie ma urządzeń do odstraszania
ptaków? A jakby jakiś jastrząb się wplątał, toby wybito
wszystkie jastrzębie?

No właśnie, u mne na osiedlu się roi od gołębi - jak je odstraszyć??

Słyszałam ,że skuteczne są różnego rodzaju frędzelki poprzyczepiane do poręczy,
szczebelków i czego popadnie.Fruwają one na wietrze i odstraszają gołębie. Może
to być np taśma magnetofonowa.

widziałam też, że niektórzy ludzie mocują przy oknach takie fruwajace
tasiemki,które odstraszają gołębie...

ale nie wiem na ile to skuteczne jest...

gołębie też robią kupy
Nie tylko psy zanieczyszczają miasto. Mam działkę za miastem. Sasiad założył
sobie hodowlę i teraz całe stado siedzi w moim oczku. Czy ktoś zna jakieś
przepisy, które to regulują lub sposób, aby je odstraszyć?

komitet odebrał poznańskich gości z dworca pkp,

a wiecie, że na dworcu przez megafony są emitowane odgłosy drapieżnych ptaków
mających odstraszyć gołębie?

Jak odstraszyć gołębie ?
Czy Wasze balkony też opanowały gołębie? Brudzą i próbują zakładać
gniazda .Powiewające foliówki uczepione do balustrady niewiele pomagają
i wyglądają okropnie.

Plac Wolnosci upodobaly sobie golebie.Moze jeszcze jest czas,aby cos z nimi
zrobic w jakis humanitarny sposob.Miasta,ktore zbagatelizowaly ten problem maja
niesamowite klopoty(patrz:Wawa,Krakow,Katowice,...)Odstrasza to ewentualnych
klientow sklepow jak i spacerowiczow .

mist3 napisała:

> Wynajmuję mieszkanie z balkonem, który upodobały sobie gołębie. Czyli - mają
> tam swoje szelety, wylegarnię (niestety wyrodna matka porzuca pisklaki po
> urodzeniu - a więc znajduje się tam rownież ich cmentarzyk). ostatnio
> zrobiłam generalne porządki, wyłozyłam podłogę folią, ale znowu są i śmiecą.
> Nie mogę caly dzień stać i ich odstraszać, założenie siatki nie wchodzi w grę
> (właścicielka mieszkania "nie widzi powodu")... Czy są sposoby na
> odstraszenie niechcianego towarzystwa? Proszę o rady (ale nie typu - wybij
> wszystkie gołębie w mieście:))
> Z góry dziękuję i pozdrawiam:)
Jesli nie mozesz zalozyc siatki to kot nie zalatwi sprawy w dodaktu w obecnosci
golebi - kot wyskoczy i bedzie dodatkowy klopot. Jesli nie mozesz zabudowac,
zablokowac miejsca gdzie golebie buduja gniazda (np. siatka? tylko na miejsce
gdzie sa galebie, nie na caly balkon)to proponuje cos innego. No wlasnie , ale
w tej chwili uswiadomilam sobie, ze takie "cos innego" moze byc w Polsce
niedostepne: w miejscu gdzie mieszkam ludzie aby pozbyc sie golebi stawiaja
takie robione z plastyku, pomalowane, wygladajace bardzo naturalnie puchacze.
Golebie sie ich boja. Nie wiem, czy mozna cos takiego kupic w Polsce ale
polecam, moze nawet jako pomysl otwarcia byznesu dla zainteresowanych -
dziala! Jesli nie mozesz kupic plastykowego puchacza to proponuje nie kupowac
zywego, ani psa, ani kota tylko w miejscu gdzie golebie siadaja, umocowac cos
furkoczacego. Kilka wstazek, paski plastyku, balon - cos, co na wietrze bedzie
sie ruszalo, odstraszalo golebie a nie doprowadzalo do pasji sasiadow.
Powodzenia !!

Gołębie-Sraluchy ;)
Na Śląsku jak widać można z nimi walczyć... Przydało by się coś takiego na
wielu łódzkich blokowiskach.

miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2287972.html
Na Uniwersytecie Śląskim pojawiły się kolczatki na gołębie

Fot. Maciej Jarzebinski / AGENC

eg 16-09-2004 , ostatnia aktualizacja 16-09-2004 00:24

Parapety śląskich zabytków, a ostatnio także Uniwersytetu Śląskiego, są
najeżone dziesięciocentymetrowymi gwoździami. To coraz częściej stosowana
metoda odstraszania gołębi.

Najeżone gwoździami parapety pojawiły się ostatnio w budynku Wydziału Nauk
Społecznych UŚ. Kolce mają odstraszać ptaki, a zarazem oduczyć je
przesiadywania w chronionych miejscach. - Umieściliśmy kolczatki, bo tak
polecił nam to po lipcowej kontroli sanepid - mówi Andrzej Marzec z działu
administracji WNS.

Miejskie gołębie to plaga, nazywa się je "latającymi szczurami". Miejsca,
gdzie lubią siedzieć, zabrudzone są ich odchodami. Żrące ekskrementy niszczą
m.in. parapety czy elewacje budynków. Zdaniem sanepidu gołębie przenoszą
choroby zakaźne, m.in. salmonellozę, ornitozę i boreliozę.

Roland Dobosz, kierownik Działu Przyrody w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu

Parapety najeżone gwoździami to jedna z możliwych metod zabezpieczania
zabytkowych kościołów. Metoda ta jest wskazana przez większość ornitologów:
nie niszczy się w ten sposób ptasich gniazd ani nie narusza równowagi w ich
populacji. Ptaki mają dobry wzrok i nauczą się unikać zabezpieczonych miejsc,
a znajdą sobie nowe do przesiadywania.

Mój kot odstrasza skutecznie gołębie
To latające szczury, one wiedzą, że w każdej chwili może pojawić się
mój mały czarny domowy drapieżca...

problem z gołębiami
Czy macie jakieś skuteczne sposoby, odstraszania gołębi z balkonu ?!

Od znajomej z Krakowa wiem, że gołębie odstraszają też takie kolorowe dziecinne
wiatraczki jak z odpustu. Nie wiem tylko, gdzie takie można kupić.

gołębie na balkonie
Ja odstraszyć gołębie które upodobały sobie mój balkon i strasznie brudzą?
Próbuję płoszyć ( a sio...) ale często wyjeżdżam i cała zabawa zaczyna się od
poczatku. CZy są jakieś gotowe środki (siatki, dzwonki czy coś innego?)

Najskuteczniejszy na gołębie jest pies. My mieliśmy niezwykle bojowego
owczarka beskidzkiego (tak rzadkiej, że reprezentował on jedyny egzemplarz tej
rasy, który do swej późnej starości odstraszał jakiekolwiek ptaszydło na
balkonie. Niestety, ów pogromca gołębi w zacnym wieku lat 14 odszedł do psiego
nieba, a my do tej pory nie możemy zdobyć się na posiadanie nowego psa.
Pojawiła się parka - najpierw złożyła jaja pod szafką na balkonie (bez żadnych
skrupułów wywaliłem je), potem przezimowała na balkonie (trochę żal mi ich
było...), ale wiosną wywaliłem szafkę wraz z pięknym gniazdem, które gołebie
zbudowały pod nią.
I zaczęło się. Parka owa potraktowała cały balkon, jako swoje mieszkanie,
skutecznie go obsrywając. Stosowałem następujące środki zaradcze:
1. Ostre wkręty umieszczone na przewróconych skrzynkach do kwiatów (aby się te
cholerne ptaszyszka na nie ponadziewały). Straciłem cały dzień na konstruowanie
owych zmyślnych urządzeń - posługując się między innymi ilustracjami
średniowiecznych narzędzi tortur. Niestety, gołebie okazały się fakirami.
2. Wiszące puszki po piwie w miejscach, gdzie nadlatują.Trochę działa, tylko,
że owa urocza parka wlatuje innymi miejscami, a całego balkonu przecież
puszkami nie poobwieszamm - chociaż kto wie...
3. Tajwański odstraszacz demonów. Działa dźwiękiem poruszany przez wiatr.
Trochę rzeczywiście gołębie odstrasza, za jeszcze bardziej odstrasza moją
ukochaną, która przecież demonem nie jest.
4. Szczekanie i warczenie przeze mnie (muszę udawać, bo nie jestem psem, ale
gołebie są durne i się nie zorientowały) . Tego właśnie najbardziej się boją i
jest to najskuteczniejsze, Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak przez resztę
czyjegoś życia (mojego albo tych ptaszydeł) szczekać i warczeć na balkonie.

skutecznie odstrasza golebie zwykla czerwona wstazeczka,szmatka, moze ich byc
pare..sama w to nie wierzylam ,poki nie zawisilam na balkonie.golebie przestaly
przesiadywac u mnie._Podobno nie lubia czewronego koloru..sama nie wiem,ale
dziala sprawdz..Magda

Ale przeciez gowno kocie odstrasza szczury, myszy i golebie.

PS. Ktos tak pisal.

PSS. Czy gowno psie czasami nie odstrasza dziczyzny z naszego miasta?

gołębie z Times Square nie boją się armii ....
Chmara gołębi, która codziennie przesiaduje na budynku biura rekrutacji Armii
USA na Times Square, zaczęła działać na nerwy tamtejszym pracownikom.

Gołębie, które od lat przesiadują na dachu budynku pomiędzy 43 a 44 Ulicą,
nic sobie nie robią z wysiłków pracowników biura, usiłujących się ich pozbyć.
W ubiegłym miesiącu na dachu zainstalowano urządzenie, wydające co 10 minut
odgłosy ptaków drapieżnych oraz atakowanych gołębi, które mają odstraszyć
nieproszonych gości. Urządzenie ma wbudowane 4 głośniki, które wydają dosyć
głośne dźwięki. Zwracają one uwagę wszystkich przechodniów, ale gołębie
pozostają niewzruszone. Przesiadły się tylko z południowej części dachu,
gdzie zamontowano głośniki, na północną.

W planach jest zainstalowanie dwóch kolejnych głośników. Jeśli to nie
zadziała, na dachu zostaną zamontowanie kolce, które uniemożliwią ptakom
siedzenie w tym miejscu.

"New York Times", który opisał historię, zapytał o opinię w tej sprawie
Andrew Blechmana, autora książki "Pigeons: The Fascinating Saga of the
World's Most Revered and Reviled Bird". Blechman uznał, że "ofensywa" biura
armii przeciwko gołębiom jest co najmniej niesprawiedliwa. "Milion gołębi
służyło podczas I i II wojny światowej. One uratowały tysiące żołnierzy,
przenosząc ważne wiadomości".

Biuro rekrutacji nie jest pierwszą instytucją nowojorską, która stara się w
niekonwencjonalny sposób pozbyć gołębi. Na przykład zarząd cmentarza Green-
Wood na Brooklynie polega w tej sprawie na papużkach argentyńskich, które
osiedliły się na bramie po tym, jak w latach 60. zdołały one umknąć ze statku
przewożącego dostawę zwierząt dla sklepów zoologicznych. "Papużki są bardzo
terytorialne - powiedział w rozmowie z "New York Timesem" Ken Taylor,
wiceprezydent cmentarza. - Przez lata gołębie trzymały się z daleka".

W innych miastach, np. w Londynie, władze wydają grube pieniądze na
sprowadzanie do miejskiej dżungli ptaków drapieżnych, np. jastrzębi czy
sokołów.

Quelle PDN-NY

to dziwne co piszesz jimmy
byc moze nie rozumiesz slaskiego i wydaje ci sie ze sa to obelgi ;-)
paru wariatow nie oznacza ze wszyscy po slasku piszacy sa wrogo
nastawieni do innych...

za to polacy maja bardzo ciekawa opinie o slazakach:

Na rykowisku typu Katowice to mozna organizować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Przeczytaj komentowany artykuł »
Gość: warszawe 08.04.06, 13:27 + odpowiedz
tylko wystawy gołebi i inne rozrywki dla wąsatego i zatłuszczonego motłochu.
Cywilizowani ludzie tam nie zaglądają bo po co? Aby oglądać zdezelowany ku-
rwidołek (bloczyska ustawione obok wylotówki). dziękuję bardzo ale według mnie
Gdańsk, kraków czy poznań bardziej nadają się na imprezę typu Mistrzostwa
Europy, jeśli wógule będzie to tam zorganizowane.

• Re: Na rykowisku typu Katowice to mozna organizow IP:
*.neoplus.adsl.tpnet.pl
Przeczytaj komentowany artykuł »
Gość: warszawe 08.04.06, 13:32 + odpowiedz
nie wspomnę nawet o tym złodziejstwie, dresiarstwie, braku higieny niedomytych
slonzaków i ogólnejodrażającym i odstraszającym wyglądzie prowincionalnych
grzęzawisk a la Chorzów. Najgorsze dzielnice Warszawy typu Praga Północ rzucają
to śmierdzące śląskie badziewie na kolana.

• Re: Na rykowisku typu Katowice to mozna organizow
Przeczytaj komentowany artykuł »
holtze 08.04.06, 14:15 + odpowiedz
podobne brednie wypisywali polacy o zydach przed wojna. niedlugo my narod
slaski zbudujemy wlasne niezalezne panstwo tak jak zbudowali swoje panstwo
izraelici...
i pamietajcie ze to w kattowitz powstal izrael...

• Z tymi wystawami gołębi to jednak przesadziłeś!!!
Przeczytaj komentowany artykuł »
artur74 08.04.06, 13:41 + odpowiedz
Z całym szacunkiem dla naszych lokalnych sporów ale z wystawami gołębi to może
dałbyś sobie spokój!!!
Nie muszę chyba jakiemuś debilowi z wawy tłumaczyć dlaczego...

• Re: Na rykowisku typu Katowice to mozna organizow IP:
*.neoplus.adsl.tpnet.pl
Przeczytaj komentowany artykuł »
Gość: warszawe 08.04.06, 14:22 + odpowiedz
tylko obyście się śmierdziuchy nie pokazywali w Warszawie!

Jest jusz efekt maila, który Marcin wysłał do EI

lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/842699.html
Samoloty kontra ptaki

Władze Portu Lotniczego im. W. Reymonta nakazały łodzianom trzymającym gołębie w
promieniu 5 kilometrów od lotniska zlikwidowanie hodowli do końca kwietnia.
Motywują to względami bezpieczeństwa (gołąb może zostać wessany do silnika
samolotu i spowodować katastrofę).
Tymczasem na terenie sąsiadującej z lotniskiem sortowni śmieci i składowiska
tzw. balastu gromadzi się tysiące ptaków (widać to na zdjęciu nadesłanym przez
naszego Czytelnika). Czy to nie jest bardziej niebezpieczne?
- Z ptakami w rejonie sortowni radzimy sobie, bo mamy sokolników i armatki
hukowe - mówi Miłosz Wika, rzecznik prasowy portu. - Przed każdym startem i
lądowaniem dyżurny kontroluje sytuację w rejonie płyty lotniska. Jeśli jest
potrzeba, ptaki przepłaszamy. Nie jesteśmy jednak w stanie czuwać nad tym, co
dzieje się w promieniu kilku kilometrów. Dlatego gołębniki muszą zostać usunięte.
ak wynika jednak z raportów Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, to właśnie
ptaki ze składowiska balastu powodują opóźnienia w ruchu lotniczym.
- W dwóch przypadkach z powodu ptaków żerujących na wysypisku w pobliżu lotniska
loty były opóźnione - mówi Aleksander Szwedziński, rzecznik prasowy Polskiej
Agencji Żeglugi Powietrznej. - Raz samolot nie mógł wylądować i musiał wykonać
tzw. drugi krąg, czyli ponownie podejść do lądowania, innym razem maszyna miała
o około 10 minut opóźniony start.
MPO, właściciel sortowni i składowiska balastu, prowadzi rozmowy z firmą, która
zajmuje się odstraszaniem ptaków.
- Mają nie tylko drapieżne sokoły i jastrzębie, ale również specjalnie
wyszkolone psy, które nie pozwalają ptakom na lądowanie na danym terenie -
powiedział Dariusz Krawczyk, rzecznik MPO.

(tj) - Express Ilustrowany

M..M

U mnie też gołębie próbowały zakładac gniazdo, ale skutecznie je odstraszałam,
powiesiłam wiatraczki, a jak była w domu po południu pilnowałam, by nie mogły
wlatywać, wywalałam to, co naznoszone- udało się.

Dokarmiać ptaki trzeba
Nigdy nie było sytuacji żeby w parku Sokoła nie gniazdowały kawki i wrony.
Pomysł ze zniechęceniem ich do powyższego uważam za słuszny. Pod warunkiem, że
są to metody humanitarne. Centrum miasta to nie jest najlepsze miejsce na
sypilanię dla tysięcy ptaków. Nie ma obaw. Przepłoszone założą sobie gniazda w
innym miejscu. Ptaki te traktują park Sokoła wyłącznie jako sypialnię. Na żer
latają w okolice Puszczy Kampinoskiej i wysypiska w Radiowie. Zbieranie odpadów
w miejscu gniazdowania to dla nich jest incydentalne zjawisko, wykorzystanie
okazji o ile taka się nadarza.
Pojawiły się w parku ogłoszenia aby nie dokarmiać ptactwa. Uważam, że jest to
nie dobry pomysł. Czy chodzi o likwidację w parku wszelkiego ptactwa? Wróbli,
gołębi, sujek, sikorek, dzięciołów, szpaków? Jeśli tak to ja na to się nie
zgadzam. Jak napisałem wyżej dokarmianie ptaków nie zachęci wrony do
gniazdowania o ile będą prowadzone działania odstraszające. Natomiast ptaki
trzeba dokarmiać bo istnienie np. wróbli zależy w dużej mierze od naszej
pomocy. Ptak najedzony ma silny organizm i broni się przed chorobami. Zatem nie
jest roznosicielem zaraków niebezpiecznych również dla nas.
W ubiegłym roku na skutek, nie tego sztucznego gniazda jastrzębia gołębiarza,
lecz warunków pogodowych (opóźniony wzrost liści na drzewach) wrony i kawki nie
zagniazdowały w parku. Całe stado z odchowanymi młodymi przyleciało w okolicach
lipca. Obecnie są podobne warunki pogodowe. Zrzucenie starych gniazd które
zawsze najpierw zajmowały wrony przywódczynie, siadały i gromkim krakaniem
nawoływały pozostałe aby również tu zagniazdowały i nie przejmowały się
odgłosami ze szucznego gniazda, przycięcie korony drzew to dobre pomysły.
Kiedyś czytałem, że we Francji produkowany jest laserowy karabinek do
odstraszania żurawi i krukowatych. Urządzenie to nie robi żadnej szkody ptakom,
ale skutecznie zniechęca za zakładania w danym miejscu gniazd.

Witam,
Też pozwoliłem sobie z ciekawości zapuścić wyszukiwarkę; ale że mnie google nie
lubią, to użyłem avantowego yahoo;-)

Rzeczywiście, znalazłem sposoby opisane powyżej przez moich znamienitych
poprzedników. Najłatwiejsze zdają się być do zamontowania zstawy drutów
uniemożliwiających ptasie lądowania...
Poczytaj tutaj:
www.ploszenie.prv.pl/

Z kolei tu:
www.sprzataj.net.pl/

...piszą o czymś, o czym jeszcze nie słyszałem - o specjalnym żelu
odstraszającym mianowicie; podobno działa nawet przez rok - ale jaka jest jego
cena i dostępność - Bóg i dystrybutor raczą wiedzieć.

Mnie osobiście najbardziej przekonują 'sposoby ekologiczne' - ale przecież
sokoła sobie na balkonie nie zamontujesz:-(

Od znajomych wiem, że system żyłek działa dosyć skutecznie ale wiem też, że
miewa czasami przykre skutki uboczne, na przykład takie, że ptasie zwłoki można
na tak zabezpieczanym balkonie niespodziewanie odkryć.

I pamiętam jeszcze taki sposób u niemiecki ekologicznych 'Zielonych'
podejrzany: na szyby (ściany) naklejali takie specjalne naklejki w kształcie
oczu. Nie pamiętam tylko, czyje to były oczy - jakiegoś drapieżnika, ale czy
ptasiego, czy czworonożnego nie pamiętam... 'Oczy' takie widziałem również w
wersji wiszącej na sznurku, namalowane na pleksiglasowej, bardzo estetycznej
płytce...

Ale oczywiście najlepszym sposobem jest kot! Ale cóż, na małżonka rady nie
ma... a może jednak? ;-)

I oczywiście, jeśli żaden ze sposobów tu wymienionych Ci 'nie podpadnie' -
zawsze możesz wrzucic temat na FZwierzęta, z tym, że musisz się liczyc z
mnóstwem odpowiedzi 'dowcipnych' a niewiele wnoszących. Ale próbować trzeba;-)

Aha, jeszcze jedno. Tak sobie myślę, że gołębie to wbrew pozorom ptaki nie
takie głupie i do pełnego pułapek życia miejskiego przyzwyczajone. Toteż
prawdopodobnie nie znajdziesz jednego-jedynego skutecznego sposobu na pozbycie
sie ich sąsiedztwa, bo się bestie szybko uczą i przyzwyczajają. Toteż - może -
rozważ zastosowanie kilku z nich po kolei; gdy jeden przestanie działać, stosuj
następny i tak dalej...
Tylko procę odradzam, bo to sposób nieładny a i niewinny przechodzeń może
oberwać;-)

Pozdrawiam
cat_s

viking03 napisał:

> Powinien ktoś zadbać o wystrzelanie połowy tych "sraluchów" a nie dokarmiać tą
> zgraję. Jeden dokarmia sraluchy, a dwudziestu musi znosić obsrane parapety,
> obsrane samochody ... Jak złapię kogoś kto dokarmia, to będzie musiał(a) mi
> wyczyścić parapety i samochód z ptasich kup !!!!!!!!

Witam.
Widzisz, Viking, sprawa nie jest taka prosta.
W zasadzie, to mnie Twój post najpierw nieco oburzył, bo Ty po prostu nawołujesz do nienawiści międzygatunkowej.
A to jest w moim mniemaniu wysoce naganne: dzisiaj nawołujesz do odstrzału głodnych gołębi (bo srają sraluchy jedne), jutro pewnie zaapelujesz o zatłuczenie okolicznych kotów i psów (a co się tak pętają bez sensu) a pojutrze może zajmiesz się eksterminacją okolicznego bezdomnego - bo tak nieestetycznie śmierdzi w Twojej drogocennej okolicy zamieszkania?

Więc - jak napisałem - najpierw się trochę oburzyłem i chciałem coś nieprzyjemnego napisać. Ale ja wolę najpierw poczytać a później dopiero pisać.
Toteż poczytałem inne Twoje posty na gazetowym portalu, bo użycie wyszukiwarki nie boli.

I wiele się wyjaśniło.
Ty byś rzeczywiście był w stanie zmusić jakąś emerytkę, żeby wyczyściła Twoje drogocenne parapety, nie mówiąc o jeszcze bardziej drogocennym Hyundaiu.

I wiesz co? Taka mało dydaktyczna myśl przemknęła mi przez głowę: napisz może w następnym poscie gdzie mieszkasz a ja z kilkoma przyjaciółmi przyjdziemy tam pokarmić gołębie. I jestem bardzo ciekawy, czy będziesz równie zdecydowany i bezwzględny, jak w przypadku emerytek albo jakiegoś niedzielnego kierowcy, który z głupoty zastawia Twój wjazd do garażu a Ty 'dydatktycznie' urywasz mu wycieraczki albo cegłówką wywalasz przednią szybę...

Propozycja powyższa była oczywiście żartem jedynie i to - przyznaję - nienajwyższych lotów...;-)

Bo na to, jak będziesz traktował głodne ptaki, zamarzające koty i bezdomnych - to ja nie mam żadnego wpływu. Ale może kiedyś w wolnej chwili, jak nie będziesz ekstremalnie zajęty strzelanie do gołębi - pomyśl może, że wbrew pozorom one Ci na złość nie robią, tylko tak prostu umierają z głodu. Proste, nie?

A na odstraszanie gołębi z parapetów jest kilka innych sposobów, służę ewentualną pomocą, gdyby Ci akurat wyszukiwarka nie zadziałała.

cat_s

Przemyśl tę siatkę jeśli nie masz kota. To są siatki dla właścicieli kotów i w
jaki sposób takie siatki odstraszają gołębie??

POwód jest prozaiczny. Błyszczące i odbijające światło przedmioty odstraszają
gołębie. Ten kto ma lub mial balkon, na który mają zwyczją przylatywać stadnie
gołebie, wie o co chodzi...

możesz zastosować ten sam sposób, jaki stosują na lotniskach żeby odstraszyć
małe ptaki: głośniki, które non stop wydają odgłosy drapieżnych ptaków. Co
prawda anie zaśniesz przy tym ani Ty, ani wdzięczni dozgonnie sąsiedzi, ale
gołębi nie będzie!

a widzisz. Jak Ty z ludżmi dobrze to i oni z tobą:))
a moje gołębie jak były tak dalej są:))

może mr.hybro postawie na balkonie bedzie je skutecznie odstraszał:)))