Wyniki wyszukiwania dla hasła: Odstraszacz ultradźwięków


Kiedyś na łamach jakiegoś czasopisma był artykuł nt. odstraszania komarów -
generalna zasada polegała na naśladowaniu naturalnych wrogów np. nietoperzy.
Jak wiesz do echolokacji stosują raczej częstotliwości w okolicach
ultradźwięków (wysyłane w tzw. paczkach) a nie jak w tym ustrojstwie 9kHz.
Ja zrobiłem sobię coś podobnego ( f~15kHz-20kHz). Jeżeli jest to włączone w
pokoju to może być otwarte okno i zaświecone światło i jest spokój.
Natomiast próbowałem na dworze podczas grilowania -efekt zerowy i nic to
nie dawało. Ale to są moje subiektywne spostrzeżenia.


Komary, które gryzą, lecą do ciepła wytwarzanego przez ciało. Jeśli na
dworze jest bardzo ciepło, tak jak w mieszkaniu albo cieplej, komary nie
wlecą.
Nie zauwazyłem istotnego wpływy odstraszaczy dźwiękowych na komary.
Jeśli komary są wygłodzone i liczne, to nawet "Off" na skórze nie pomoże.
Działają odstraszacze chemiczne, ale są niestety szkodliwe dla zdrowia(!)



Dzien dobry
Sa gotowe zestawy generujace ultradzwieki wraz z odpowiednim
przetwornikiem, do kupienia za pare zlotych w niektorych sklepach z
czesciami elektronicznymi. Np odstraszacz komarow.
Natomiast najprosciej bedzie, jesli nie jestes elektronikiem, zrobic
fujarke i zestroic ja powyzej granicy slyszalnosci.
TB


Chciałbym prosić o informacje na temat możliwości skonstruowania urządzenia
generującego dźwięki poza pasmem słyszalnym przez człowieka.
Myślę że to ważne - nie jestem elektronikiem.
Prosiłbym o literaturę o poziomie abstrakcji "Młodego Technika"
Dzięki
Robert Lema



A odstraszacze komarow to wogole dzialaja ???Uzywam "Mosquito Repeller"
Made
In Taiwan i raczej roznicy nie widze, tylko oci**** od niego mozna tak
piszczy. Moze z moim jest cos nie tak.
Jakie czestotliwosci wysylaja takie odstraszacze?


Nie powinieneś nic słyszeć, taki odstraszacz
powinien działać na ultradźwiękach
no i powinna się ta częstotliwość losowo
zmieniać - co 'cholernie wkurza' komary

pozdrawiam
panther



| Poniewaz nikt nie odpowiedzial ponawiam post, czy ktos posiada ten
| praktyczny elektronik 6/99 ? interesuje mnie artykul o odstraszaczu


na psy.

Bardzo skutecznym sposobem kiedy widzisz jakiegos psa jest udawanie
ze
schyla sie po kamien i probuje w psa rzucic. Trzeba to tylko zrobic
sugestywnie i duzym wymachem. Dziala poprawnie na 100% psow.


W wersji brutalnej jest nieudawanie, ale podniesienie kamienia - lub
jakiegoś drąga -  i przywalenie namolnemu burkowi. Te sposoby to
jednak ostateczność - skuteczne, humanitarne to potraktowanie
atakujacego czworonoga przyprawą do hot-dogów, czyli gazem lub żelem
pieprzowym... Odstraszacze ultradźwiękowe - jak twierdzą praktycy -
mają wątpliwą skuteczność...

Bogdan



AFAIK, wszystkie te ultradzwiekowe odstraszacze najskuteczniej to dzialaja
na portfel, a duzo gorzej na wszystkie te psy, kury, komary, turkucie
podjadki, rowerzystow itp.

Dz.

Dzięki,
Ale chodziło mi bardziej o coś takiego jak Ultradźwiękowy odstraszacz psów


http://www.google.pl/search?q=cache:CQ40otJiIH0J:www.elektroda.pl/inn...


aszacz_pies.html+Ultrad%C5%BAwi%C4%99kowy+odstraszacz+ps%C3%B3w&hl=pl&ie=UTF
-8

lecz nie staty nie ma tam schematów bo elektroda jest nie czynna ten ultra
dzwiękowy odstraszacz psów został opracowany na podstawie: Praktyczny
Elektronik 6/99 jak by ktoś miał ten nr. Praktycznego elektronika i mógłby
udostepnic schemat to byłbym wdzięczny.
pzdr. Arek

p.s Moze i komós to sie przyda tez na kury ;)



Teraz mam drugie pytanko ;). Chodzi o wstrętne owady - komary. Wiem, że
można zrobić ultradźwiękowe odstraszacze. Tylko jaka powinna być ich
częstotliwość, czy powinny pracować ciągle czy okresowo, jaki przetwornik
zastosować, jak na to reagują pieski i inne zwierzęta i jaka jest
skuteczność w walce z "wampirkami"?? Byłbym wdzięczny także za wasze
subiektywne opinie na temat dostępnych kitów realizujących podane cele.
Sprawa bardzo pilna, bo już się opędzić nie mogę!! ;)

Pozdrawiam

Konop


Teraz mam drugie pytanko ;). Chodzi o wstrętne owady - komary. Wiem, że
można zrobić ultradźwiękowe odstraszacze.


/ciap/

Jak wykazuje praktyka o ultradzwiekach i ich skutecznosci na komary nalezy
zapomniec, jesli chce sie przetrwac tam, gdzie dokuczaja :-/

Najlepsza chyba metoda to stosowana w sklepach:
- niebiska swietlowka
- trafo wysokiego napiecia
- siatka podpieta do w/w
- BEZPIECZNA OBUDOWA
- pojemnik na trupy :-))))



Teraz mam drugie pytanko ;). Chodzi o wstrętne owady - komary. Wiem, że
można zrobić ultradźwiękowe odstraszacze. Tylko jaka powinna być ich
częstotliwość, czy powinny pracować ciągle czy okresowo, jaki przetwornik
zastosować, jak na to reagują pieski i inne zwierzęta i jaka jest
skuteczność w walce z "wampirkami"?? Byłbym wdzięczny także za wasze
subiektywne opinie na temat dostępnych kitów realizujących podane cele.
Sprawa bardzo pilna, bo już się opędzić nie mogę!! ;)


Jak chcesz na zewn używać to polecam takie świece z takim kwadratowym
(na oko 1cm grub)
knotem do kupienia w makro, sprawdziłem działa wyśmienicie do późna w
nocy.


Teraz mam drugie pytanko ;). Chodzi o wstrętne owady - komary. Wiem, że
można zrobić ultradźwiękowe odstraszacze. Tylko jaka powinna być ich
częstotliwość, czy powinny pracować ciągle czy okresowo, jaki przetwornik
zastosować, jak na to reagują pieski i inne zwierzęta i jaka jest
skuteczność w walce z "wampirkami"?? Byłbym wdzięczny także za wasze
subiektywne opinie na temat dostępnych kitów realizujących podane cele.
Sprawa bardzo pilna, bo już się opędzić nie mogę!! ;)


to jest bardziej meczace dla czlowieka niz dla tych biednych
zwierzatek
czesc czolem


| Zdaje sie ze nie. Tylko trzeba wyprodukowac specyficzny dzwiek,
| a nie byle pisk...

A jaki? Odstraszacze ktore mam, to zwykle generatory produkujace
troche znieksztalcona sinusoide i to wcale nie tak wysokiej
czestotliwosci.


A znieksztalcona sinusoida to co jest ? Jest sin + wyzsze harmoniczne, a
wiec prawie napewno i ultradzwieki.
Moje komary bojom sie disko-polo. Ja tez sie boje.

Maniek


| Ja juz nawet myslalem nad zrobieniem promiennika IR na LED. O ten model
| kamery pytalem raczej ze względu na połączenie slotu kart, czujnika
| ruchu i nagrywania.

Ja kupił bym to :
http://allegro.pl/item428356300.html

i miał sprawę od razu z głowy :)


"Ultradźwięki te mają wpływ na system nerwowy gryzonia, wywołują nerwowość i
strach, co spowalnia ich ruchy, orientacje w terenie, powodując wydawanie
martwych miotów. Na skutek działania odstraszacza gryzonie wyprowadzają się
z chronionego pomieszczenia, lub stają się łatwym celem dla swoich wrogów."

i to ma być humanitarne???!!!

Włodek



"Ultradźwięki te mają wpływ na system nerwowy gryzonia, wywołują
nerwowość i strach, co spowalnia ich ruchy, orientacje w terenie,
powodując wydawanie martwych miotów. Na skutek działania odstraszacza
gryzonie wyprowadzają się z chronionego pomieszczenia, lub stają się
łatwym celem dla swoich wrogów."

i to ma być humanitarne???!!!


martwy miot przez dzwieki ;-) hmmm znow super opisy z alledrogo :-(
Dziadek kupil takie cos na komary - zasilacz beztransformatorowy, generatorek
ne555 chyba no i blaszka piezo. Gowno daje a komary na to leja :)

Dzis widzialem kune chyba na moim osiedlu, dluga i szybka, przemknela tak ze
prawie nic nie widzialem ale to nie byl kot na 100% ani pies 10000%. Osiedle
domkow we Wroclawiu. Sprytne zwierzatka.


Witam wszystkich grupowiczów,

Poszukuję informacji. Szukam konkretnie osoby, która przerobi urządzenie
zasilane napięciem 220V
na instalację jachtową/samochodową - 12V (dwa ultradźwiękowe
odstraszacze komarów).

Dokładnie chodzi o takie dwa urządzenia:

http://www.allegro.pl/item113791949_odstraszacz_komary_myszy_pajaki_i...
http://www.allegro.pl/item115305372_ultradzwiekowy_odstraszacz_myszy_...

Jeżeli ktoś z szanownych grupowiczów ma pomysł gdzie taką usługę mógłbym
kupić lub zna kogoś
kto się czegoś takiego podejmie to będę wdzięczny za wszelkie
informacje. Mieszkam w Warszawie.

Dodam, że używanie przetwornicy 12V/220V na jachcie nie wchodzi w
rachubę, ponieważ takie
rozwiązanie bardzo szybko "wykańcza" akumulator.

pozdrawiam,

klard3d


Witam wszystkich grupowiczów,

Poszukuję informacji. Szukam konkretnie osoby, która przerobi urządzenie
zasilane napięciem 220V
na instalację jachtową/samochodową - 12V (dwa ultradźwiękowe odstraszacze
komarów).

Dokładnie chodzi o takie dwa urządzenia:

http://www.allegro.pl/item113791949_odstraszacz_komary_myszy_pajaki_i...
http://www.allegro.pl/item115305372_ultradzwiekowy_odstraszacz_myszy_...


no trzeba to rozebrać i zobaczyć co jest za trafem

blur


Poszukuję informacji. Szukam konkretnie osoby, która przerobi urządzenie
zasilane napięciem 220V
na instalację jachtową/samochodową - 12V (dwa ultradźwiękowe
odstraszacze komarów).


ile kosztuje najtańsza mała przetwornica 12V -230V?
60zł?

zyga




| zasilane napięciem 220V
| na instalację jachtową/samochodową - 12V (dwa ultradźwiękowe odstraszacze
| komarów).

ile kosztuje najtańsza mała przetwornica 12V -230V?
60zł?


jakbyś czytał posty do końca, to byś doczytał, ze autor pisze iż:

"Dodam, że używanie przetwornicy 12V/220V na jachcie nie wchodzi w
rachubę, ponieważ takie
rozwiązanie bardzo szybko "wykańcza" akumulator."

Pozdraiwam
Jacek


na instalację jachtową/samochodową - 12V (dwa ultradźwiękowe
odstraszacze komarów).


Pierwsze słyszę (oczywiście poza sprzedawcami pazzegro), że
ultradzwiękowe odstraszacze komarów działają zgodnie z oczekiwaniami.
A kilka usiłowałem stosować.

"Ciśnienie akustyczne: 130 dB"
to z ultradzwiękami o takim ciśnieniu nie ma żartów !! Dalej mamy:
"Urządzenie nie powoduje zakłóceń działania odbiorników telewizyjnych,
radiowych, elektronicznych urządzeń alarmowych, czujników dymu i ognia i
innych urządzeń elektrycznych." Ale o ludziach nic nie wspomina

ROZWAGI !! przy zakupie i stosowaniu takich "wynalazków"

K.



Witam wszystkich grupowiczów,

Poszukuję informacji. Szukam konkretnie osoby, która przerobi
urządzenie zasilane napięciem 220V
na instalację jachtową/samochodową - 12V (dwa ultradźwiękowe
odstraszacze komarów).


Przerób je sam, zadając im kilka szybkich ciosów ciężkim
młotkiem. Kierunek uderzeń całkowicie dowolny. Zapewniam Cię, że
nic a nic nie zmieni to skuteczności ich działania, ona
pozostanie dokładnie taka jak była, a przy odrobinie szczęścia
nawet nieznacznie wzrośnie (jak jakiś komar pod młotek podleci
akurat).

J.


jesli masz miec to w domu to odradzam, komar, tudziez biedna muszka chcac
sie dostac do upragnionego fioletu(dziala na nia w sposob erotyczny) zwiera
odnuzami, dwie zew.i wew. siatke podlaczone do bardzo wys.napiecia(kilka
tys. Volt) i jak sie domyslasz nastepuje wtedy wyladowanie i dosyc
niprzyjemny trzask (czasami biedny owad pisnie i szybciej tz. z
czestotliwoscia ok.100Hz zalopota skrzydelkami, co rowniez moze zepsuc
romantyczny wieczor)
a urzadzenia do odstraszania znajdziesz w kazdym elektronicznym do
samodzielnego montazu badz juz zlozony, generuje okreslone ultradzwieki
nieslyszalne przez czlowieka
kiedys w sklepie przeczytalem instr.obslugi do odstraszaczy
"wtyczkowo-gniazdkowych", trzeba przykrywac zarcie, bo ulatniajace sie gowno
osiada na nim i potem juz tak nie smakuje

zamiescil na grupie pl.regionalne.trojmiasto taka oto tresc:

| Gdzie w 3miescie mogę kupić takie elektryczne urządzono z dwiema
fioletowymi
| neonówkami które wabi owady i je zabija jak do niego wlecą? Słyszałem
| jeszcze o innym urządzonku, które emituje fale odstraszające komary w
| promieniu np. 50 mtr.
| Gdzie ja to u nas dostanę?

| Wojtek

jesli nie straszna ci jest lutownica to (dotyczy tego drugiego sposobu):
http://www.elektroda.pl/inne/strach_komary.html
http://www.elektroda.pl/inne/pe/komar_odstraszacz.pdf

--
 _  _  ___  ___   __   __   __
( ( )(  _)(  ,) / _) (  ) (  )
 )  (  ) _) )  ( (/ /__  )(__
(_)\_)(___)(_)\_)\__/(_)(_)(____)




[...]


Buhahahhahaha ... spadłem z krzesła. No ja rozumiem że WD40 _może_ mieć
jakieś szkodliwe działanie itp, ale bez przesady. Za to AFAIK jest to
substancja o właściwościach "poślizgowych" (smarowanie zamków itp), czyżby
pierwotny pomysłodawca myślał że jak gołąb będzie lądował to się na WD40
poslizgnie i spierd... z parapetu na chodnik :P ? :D

A co do samych ptaków to rzeczywiście jest metoda z kolcami choć jest ona
dość perfidna (ostatecznie krzywdzi się ptaki) a i parapet wyglądą jak
wyłożony skórą z jeża.

Specjalistą w dziedzienie nie jestem, ale czy nie istnieją jakies
odstraszacze ultradźwiękowe? Ostatecznie można by było pomyśleć (teraz
przyszła mi taka myśl do głowy) o montowaniu "emiterów" pola magnetycznego,
na podstawie którego ptaki regulują tor lotu, choć w sumie musiałoby to być
dość sporych rozmiarów a efektem byłoby wpadanie ptaków na ściany :D :P



A co do samych ptaków to rzeczywiście jest metoda z kolcami
choć jest ona dość perfidna (ostatecznie krzywdzi się ptaki)


Nie krzywdzi się... Nie mogą usiąść na parapecie i sobie dają
spokój. To nie są ostre pręty.

Specjalistą w dziedzienie nie jestem, ale czy nie istnieją
jakies odstraszacze ultradźwiękowe?


Działają max przez chwilę. Jedyne naprawdę skuteczne jakie
ja znam to siatka na balkonie albo pustułka mieszkająca na
bloku obok ;)

pzdr

Y (C)


Specjalistą w dziedzienie nie jestem, ale czy nie istnieją jakies
odstraszacze ultradźwiękowe?


Albo zwykle dzwiekowe:) na Nowym Dworze/krzyżówce, w bloku
obok hali strzegomskiej jest takie cos co przez pol dnia wyje jedne
i te same odglosy ptakow. Ponoc skuteczne, ale ja czesto tedy
przechodzac dostaje kur...icy, a co dopiero mieć takie cos na codzien.


| Moze od Was  dowiem sie czy ptaki slysza ultradzwieki?
| Jezeli tak, to czy sa to dla nich przykre doznania czy obojetne.

Czyż byś budował odstraszacz ;)

Prędzej dowiesz się czegoś na biologia.


Zgadles!
Dzieki lece na biologie.

Szanna



: Witam!!!
:
: Poszukuje odstraszaczy do saren, ktore się montuje na zderzaku samochodu,
: coś w rodzaju gwizdka, który pod wplywem pedu powietrza, gwizdze w
: ultrdzwiękach i odstrasza sarny.

w sklepach, na gieldach - po kilka zloty za pare.
Sam takie mam i zastanawiam sie czy rzeczywiscie cos daja ?? Ja tam gwizdu
nie slysze (byc moze faktycznie ultradzwieki) ale na razie nic mi nie
wbieglo pod kola.. Moze rzeczywiscie pomagaja...?

DW



emitując
jakieś (ultra?)dźwięki odstrasza zwierzynę co by nie wbiegła pod machę.
Może działa
na koty i da się umieścić w komorze silnika?


A, to ja bylbym tym bardzo zainteresowany. Czesto jezdze przez
lasy bogate w zwierzyne. Nagle spotkanie ladnie wyglada, jest mile
ale niebezpieczne.
Czy mozna znalezc to gdzies w sieci?

Nie mam pojecia jakim kluczem tego szukac. 'Odstraszanie zwierzyny'
nie dziala (ani odstraszacz, ani odstraszenia), rozne kombinacje
z 'ultradzwieki(-owy)' + zwierzyna + gwizdek tez nie. Zostala mi
do wyguglania chyba tylko jeszcze 'fifulka' (zachlastana?).

A moze pamietacie wydawce tego katalogu?

Pozdrawiam,

Moi


Znalazłem ostatnio coś takiego za 15 zł.
Są to dwa gwizdki, ktore 'podobno' pow. 60km/h wydają z siebie
ultradzwieki
odstrzaszające zwierzeta. Przy 100km/h ma zasiego ok. 300m...
Ile w tym prawdy?
Czy ktos z Was cos takiego widzial, sprawdzil, itp.,itd ?


Tak... Sa takie np. odstraszacze kretow do ogrodu... Tyle ze krety sie ich
nie boja :)))).

Szczerze mowiac to nie wierze w to. Predzej bym uwierzyla (uwierzylam...) ze
dziala to na kreta. Kret moze sobie wyknuc ze jest jakas strefa
"niekorzystna" dla niego i ze ma tam najlepiej wogole nie wchodzic. A taka
sarenka, zre sobie trawke w dobrze znanym miejscu i nagle cos jest nie
tak... Przeciez nie wie w ktora strone ma uciec - jesli zacznie uciekac to
moze rownie dobrze w las jak i pod kola...

pzdr
aska


Chcialem zapytac szanownych grupowieczow czy ktos z Was uzywa w
samochodzie odstraszaczy do zwierzyny. Jest to ustrojstwo, ktore
wysyla jakies fale (nieslyszalne dla ucha ludzkiego), ktore powoduja,
ze sarny, jelenie i inne stworzenia uciekaja od tego. Jak ktos ma to
niech poda pare szczegolow ew. gdzie to mozna kupic.
Pozdrawiam
Krzysztof


Widzialem cos takiwego , taka plastikowa rurka przyczwpiana do zderzaka
podobno wytwarzajaca ultradzwieki , oczywiscie przez powietze przeplywajace
podczas jazdy przez te ustrojstwo.Czy dziala---trudno to powiedziec ,
podobno tak.Kupione to zostalo w zwyklym sklepie z czesciami do samochodow



Jak w temacie
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=28813882
dla mnie to jakas lipa,


dla mnie jakies piractwo, chcesz by smutni panowie wpadli ci na chatke?

"GPS, ODTWARZACZ MP3, ZOOM PRZY ZDJĘCIACH"

gps... fajne klamstwo, mp3 mono fajnie..., zoom zoomem ale tracisz jakosc :)

odstraszanie owadow?


bullshit, glosnik takich tonow nie przeniesie a nawet jak... moj prosty
odstraszacz na ultradzwiek nie dzialal na kopruchy :), chodzi o pewien pisk
co niby komary wydaja w przypadku jak sa w niebezpieczenstwie, pewnie jakas
kolejna bajka.

albo nie jestem na bierzaco


i nie kupuj, ja juz bylem na komendzie przez jakeigos pajaca z allegro (nie
kupowalem oczywiscie piratow ani softu! Ot sprzedalem gosciowi pamiec z pc
albo cos podobnego, pałki wpadły do tego barana do domu a on trzymal ładny
dziennik osob z ktorymi handlowal:) Policja pozniej sprawdzala co kto
kupil). Zglos goscia na abuse allegro i koniec.



Idę kupić ultradźwiękowy odstraszacz na psy. Jak się nie przestraszy, to
przynajmniej dostanie pięknym za nadobne...


szukam ultradzwiękowych odstraszaczy debili - nie wiesz gdzie takie coś
można dostać?
chodziłbym i traktował co niektórych żeby mieli za swoje...



| Idę kupić ultradźwiękowy odstraszacz na psy. Jak się nie przestraszy, to
| przynajmniej dostanie pięknym za nadobne...

szukam ultradzwiękowych odstraszaczy debili - nie wiesz gdzie takie coś
można dostać?
chodziłbym i traktował co niektórych żeby mieli za swoje...


Czasem trzeba potraktować zwierzę "z buta", jak np. atakuje i trzeba się
obronić. Ale naprawdę, to ostateczność, lecz bywa, ze nie ma innego wyjścia.
Lepiej ultradźwiękami, bo to przynosi mniejszą szkodę.


barkoz, zakup nawilżacza jest bardzo dobrym pomysłem, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Pomaga wszystkim - ludziom i zwierzakom. Jest lepszy od ręcznika, czy kamionki na kaloryferze.

Dużo lepszy jest zakup nawilżacza z "chłodną mgiełką" niż z gorącą. Efekt nawilżania ten sam, a nie robi się gorąco i, co za tym idzie, bardziej duszno.
Nie wiem, czy produkowane są inne nawilżacze z taką mgiełką, niż ultradźwiękowe? Jeśli są, to warto się zastanowić.

Z samymi ultradźwiękami i wpływem na zachowanie się szczurów jest tak: Początkowo na pewno będą się bały (jak każdego nowego urządzenia - komputera, telewizora, radia, czy np. instrumentów muzycznych), ale w ciągu max 3 dni się przyzywczają i będą olewać (i dlatego ultradźwiękowe odstraszacze szczurów są nieskuteczne).
Zresztą, sama klatka z prętów jest podobno źródłem niezłych szumów ultradźwiękowych, więc nie ma czego się obawiać. Jeśli szczurkom się nie spodoba, na czas nawilżania mogą schować się za kanapą i w ten sposób odgrodzić od dźwięków.

Tak tak, bo oczywiście te pierdziawki głośniczki w komórkach są w stanie wydać z siebie jakiekolwiek ultradźwięki :D. Jeszcze w jakieś dedykowane urządzonka jestem w stanie z trudem uwierzyć, ale odstraszacz komarów w telefonie to taki sam mit jak antyradar w Nokii 3210 (czy którejś tam starej).

Tak tak, bo oczywiście te pierdziawki głośniczki w komórkach są w stanie wydać z siebie jakiekolwiek ultradźwięki :D. Jeszcze w jakieś dedykowane urządzonka jestem w stanie z trudem uwierzyć, ale odstraszacz komarów w telefonie to taki sam mit jak antyradar w Nokii 3210 (czy którejś tam starej).


Sorki ja wiem że to działa na może 20% komarów, tak jak odstraszacze psów ale na pewno lepiej działa w nokii niż w dedykowanym urządzeniu za 1,2
buzzer zamontowany w takim uradzeniu to najtańszy szajs 0,7gr w sklepie elektronicznym i tu na pewno lepiej wypada głośnik nokii

[ Dodano: 2008-06-20, 08:39 ]
ja jeśli chodzi o dom używam przy dziecku (4misięcznym) najlepszej metody, jak otwieram okno to na paru taśmach samoprzylepnych przyklejam kawałek starej firanki. W pokoju się wietrzy, a a nic nie wpada. Nie używaj żadnych wieszaków i raidów i innych chemikaliów bo 10 dzieciom nic nie będzie a twoje dostanie uczulenia lub inne usrojstwo.

Całkowicie cię rozumiem ty koło lasu aja nieopodal jezior

Sorki ja wiem że to działa na może 20% komarów, tak jak odstraszacze psów ale na pewno lepiej działa w nokii niż w dedykowanym urządzeniu za 1,2


Nie chodziło mi o jakość wykonania, a o przeznaczenie głośnika. Buzzery i głośniczki w telefonach komórkowych nie są przeznaczone do wydawania z siebie ultradźwięków i podejrzewam, że po prostu ich nie wydają. Głośniczki wbudowane w dedykowane urządzenia być może z takich właśnie korzystają. Oczywiście nie mówię tu o breloczkach za 1.20zł. Może są rzeczywiście jakieś urządzenia w sprzedaży, które rzeczywiście działają. Ale na pewno nie są to telefony :D. Jak już napisałem, jest to kolejny mit po prostu.

.. chodzi o to ze wedlug paru osob absolutnie normalnym i usprawiedliwionym odruchem jest rzucanie kamieniami w psa wielkosci owczarka niemieckiego ktory szarzuje na nas z obslinionym pyskiem

no to jest raczej glupi pomysl bo nawet jak pies nie mial zlych zamiarow to wlasnie je dostal = kamienie to raczej sobie nalezy podarowac = a skutecznosc jest raczej problematyczna bo z regoly nie mamy w rece celego kamieniolomu i raczej go nie ukamieniujemy

na psa to raczej giwera, odstraszacze ultradzwiekowe, gaz CS (lub piana), noz, palka = te dwa ostatnie bardzo ryzykowne bo pies jest kilkukrotnie szybszy od nas wiec efekt moze byc oplakany, podobno brzeczyki sa skuteczne ale nie znalazlem nic malego same ogromne i ciezkie pudla (wielkosci pudelka papierosow) nic malego do kieszeni moze ktos cos wie

Mam zarówno alarm, jak i psa, ten jednak nie obroni skutecznie przed agresorem - radzę poczytać o ultradźwiękowych odstraszaczach. Co zaś się tyczy alarmu, owszem, włączy się, pogorszy włamywaczowi BHP , a w najgorszym razie wzbudzi agresję i skłoni do poszukiwania domowników i szczegółowego "wypytania" ich, gdzie trzymają pieniądze. Nie wyobrażam sobie sąsiadów pędzących z pomocą...
A na poważnie - broń do obrony w domu powinna być dość manewrowa (niespełna półmetrowy tomahawk zdaje się spełniać ten warunek), i być przystosowana do utrzymania na dystans co najmniej dwóch przeciwników uzbrojonych w noże. Czy macie jakieś pomysły?

Gdzieś był schemat takiego urządzenia, jak sobie przypomnę to wrzucę.Jeżeli dobrze pamiętam, chyba chodzi o prosty generator ultradźwięków o częstotliwości 20kHz.
Edit:

Można znaleźć w sieci takie rozwiązania, w których do odstraszania komarów stosuje się komórkę.

Tu jest gotowy schemat prostego elektronicznego odstraszacza komarów meszek itp.

Cytat: Jest to prosty generator ultradźwięków ale o dużym zakresie regulacji i małym poborze prądu. Regulujemy zarówno częstotliwość jak i czasy trwania i i przerwy pomiędzy sygnałami. Czasy i częstotliwości ustawiamy doświadczalnie, obserwując skuteczność działania. o ile dla latających wiosną i jesienią owadów (np. komarów i meszek) częstotliwości te powinny zawierać się w zakresie 18kHz...50kHz, o tyle w przypadku kun "sprawdzają" się częstotliwości z przedziału 10kHz...20kHz.
Półprzewodniki: 1N4001, LED, CD40106, CD4011 (lub CD4001), CD4069
Inne: przetwornik piezo 27 mm
Zasilanie: 12VDC z zasilacza stabilizowanego lub akumulatora, może być także bateria 9V (6F22)
Gotowy zestaw można zamówić tutaj
http://www.cyfronika.com.pl/cgibin/shop?info=K701302&sid=47e9cdfa
Ja mam to szczęście, że do moich okien bydlaki nie dolatują.
Na działkę może nawet sobie taki zrobie.

A czy ktoś mówi że ja to wszystko na raz dźwigam? Dźwigam na zmiane i w zależności od okazji. W teren najczęściej military, arc AAA, surefire, magnezję, ostrzałkę + GPS. A na co dzień to biorę mały nożyk ( np native) + arc aaa i tyle.

Ostatnio nabyłem takie ustrojswo- leży w górnym lewym rogu zdjęcia. Jest to latarko- odstraszacz na komary zasilnany bateriami słonecznymi. Miał emitowac ultradźwięki, których komary nie znoszą. Ale chyba ja również słysze te ultradźwięki... i ludzi też one odstraszają ( są nie do wytrzymania).

Czy ktoś spotkał się z tym tematem? Nie chodzi mi o kota, listwy z drytami i tego typu pomysły a jakieś urzadzonko, które by wyczuło obecność nadlatującego (do sąsiadki) gołębia i odstraszyło go, aby nie przylatywał. Mogą to być jakieś wystrzały, mogą być jakieś ultradźwięki itp... Po prostu jak macie jakieś stronki z gotowcami, to zapodajcie.

Siemka
W moich poprzednich autach miałęm pogryzione wygłuszenie klapy silnika oraz raz przegryzione kable WN przez jakieś piekielne drapieżniki (kuny czy inne gady) Wczoraj w moim obecnym wozie zauważyłem na osłonie wiatraka chłodnicy dziwne ślady łapek! Jest zimno więc te przeklęte padalce włażą mi pod ciepłe auto i pewnie niebawem zaczną sie żywić jego częściami Widziałem na allegro elektroniczne ultradzwiękowe urządzenia, które ponoć mają odstraszać kuny i inne gryzonie. Czy posiadacie coś takiego ? I czy to jest skuteczne ?

A to drugie urządzenie i tez jak sie wczytac, to nietrudno zauwazyć, że ptaki też sa tu dopisane na potrzebę chwili, bo to modny temat i wymienione jako szkodniki i są tez dzikie zwierzęta

Ultradźwiękowy odstraszacz "******" jest najbardziej zaawansowanym urządzeniem z całej serii odstraszaczy. Dzięki bardzo wysokiemu zakresowi częstotliwości oraz funkcjom zmiany częstotliwości i "omiatania" terenu skutecznie oddziaływuje na szkodniki takie jak: myszy, szczury,Ptaki( gołębie, wróble, szpaki itp.) muchy, mrówki, karaluchy, pająki, i wszelkiego rodzaju inne robactwo oraz dzikie zwierzęta.

Badania laboratoryjne wykazały, że fale ultradźwiękowe powodują ból i ujemnie wpływają na system nerwowy wszelkiego rodzaju gryzoni i robactwa, które opuszcza swoje kryjówki.

Urządzenie nie powoduje zakłóceń działania

odbiorników telewizyjnych, radiowych, elektronicznych urządzeń alarmowych, czujników dymu i ognia i innych urządzeń elektrycznych.

Marysiu przetestowałem urządzenie odstraszające krety nornice i inne zwierzęta z pozytywnym skutkiem. W niektórych samochodach zastosowano urządzenie tzw. odstraszacz zwierząt. Dostałem takie urzadzonko z VW Polo. Wytwarza ultradzwięki, które nawet pieski zmusza do omijania taki samochód nie mówiąc o zwierzętach leśnych. Podłączyłem na działce i wyobraż sobie mój krecik i nornice wyniosły się i od dwuch tygodni nic nie ryje mi po trawniku. Jeśli jesteś zainteresowana tym wynalazkiem to opiszę Ci dokładniej gdzie to można dostać i jak podłączyć.
Mój piesek po włączeniu tegoż urządzenia stawał sie bardzo niespokojny i podejmował próby ucieczki z działki. Po wyłączeniu uspokajał się i wracało wszystko do normy. Widziałem również nornice salwujące się ucieczką ze swoich norek. Włączam tylko, kiedy nikogo nie ma na działce.

Ostatnio Daniel oglądał na Animal Planet taki fajny film o kretce i człowieku z kosiarką - wynikało z niego, że krety nie jedzą korzeni, tylko robaki; jedyna szkoda, jaką powodują, to robienie kopczyków (np. na trawniku). Ten człowiek z kosiarką stosował różne odstraszacze na kretkę, a ona bardzo inteligentnie sobie z tym radziła (np. świece dymne, niszczenie korytarzy). Dlatego chyba poprzestanę na czosnku. Sa też jakieś elektroniczne urządzenia ultradźwiękowe - podobno skuteczne. U mnie psy tupią, więc raczej inwazji kretów nie będzie.
Bardziej niebezpieczne (dla roślin) są podobno nornice.

Witam z ranka! Na trudna wietrzna noc najlepszy Persen he he. Za chwile spadam na jakies male zakupki z malym.
me Czwartek od 20 tancze, wiec jakos przed tancami musialabym ewentualnie obskoczyc zakupki. A jakas Sfera Cie nie interesuje hi hi? A nie chcecie do nas jakos wpasc koncem tygodnia?
caroa NIenawidze kotow mojej sasiadki, szczaja mi na drzwi. Kupilam tak odstraszacz, co emituje ultradzwieki i nawet dziala. Tyle, ze musialabym ich miec z osiem, po dwa na kazda strone...

Różówa, znalazłem takie dziwne urządzenie - nie wiem czy działa, ale gdzieś tam wyczytałem, że niby tak.

...to efektywny sposób usuwania myszy, szczurów, karaluchów, pcheł, much, komarów, świerszczy, ciem, moli mrówek i innego powszechnie występującego robactwa.

Badania laboratoryjne pokazały, że fale ultradźwiękowe atakują system słuchowy oraz nerwowy większości szkodników, sprawiając im tym samym ból i dyskomfort.

Ciśnienie ultradźwięku o wartości 160 decybeli sprawi, ze szkodniki porzucą ich źródło pokarmu, wody oraz schronienie i wyniosą się. Te wysokoczęstotliwościowo fale znajdują się poza zakresem słyszalności ucha ludzkiego oraz większości domowych zwierząt takich jak psy, koty, ryby i ptaki oraz innych zwierząt hodowlanych.

Urządzenie nie powoduje zakłóceń działania odbiorników telewizyjnych, radiowych, elektronicznych urządzeń alarmowych, czujników dymu i ognia oraz innych urządzeń elektrycznych.


więcej: http://www.odstraszacze.com

Witam po długim weekendzie. Do domu wróciliśmy co prawda już dwa dni temu, ale wiecie jak to jest - musialam się na nowo zorganizować w domu. Ach... lubię takie wyjazdy - gotować nie trzeba, sprzątać też za bardzo nie, i dużo wujków i cioć...
Sandomierz ładny, ale na dłuższą metę nie ma co robić. Chociaż właściwie z dzieckiem to chyba nie można się nudzić.

Rzepko - wózek rewelka

alex - współczuję zapalenia piersi. Też nie sądziłam, że "doświadczonej" mamie karmiącej może się coś takiego przytrafić. Zdrówka życzę

Anuszka - pozwoliłam sobie skorzystać z przepisu na maść pośladkową, może się kiedyś przyda. Fajnie, że podałaś skład
Ucałuj Szymusia

sufka - ostatnio koleżanka kupiła w Chicco takie ultradźwiękowe odstraszacze na komary. Są 2 rodzaje - taki, który włącza się do kontaktu i taki na klipsie, powiedzmy przenośny. Podobno działają. Nie wiem niestety ile kosztują, ale dowiem się, bo sama jestem zainteresowana. Jeśli tylko są skuteczne to super sprawa, bo na pewno nie są szkodliwe dla dziecka.

U nas na razie nic nowego. Małgosia próbuje dźwignąć się na wyprostowanych rączkach, ale poddaje się, bo czołganie jest znacznie szybsze

W jakim proszku pierzecie ubranka? Małgosi cały czas się ulewa, a poieważ obiadki są w takich kolorach a nie innych, to ubranka są nie do doprania. Nawet Vanish mi nie pomaga. Zastanawiam się czy nie wyprać jednej rzeczy na próbę w "dorosłym" proszku.

A... i dziękuję za Wasze wypowiedzi na temat bucików.

Witam,

Znalazłem takie odstraszacze ultradzwiękowe.
http://www.odstraszacze.com/index.php?category_id=192

Myśle że sensowny ze względu na cene, kąt działania i powierzchnie, jest
ten

Na początek żeby sie nie bawić w zasilania można go podpiąć na próbę do akumulatorka. Jeśli by się sprawdził to jak dobrze by się go zamontowało to nie dość że odstraszał by psy z placu zabaw, ale także teren za tarasami.

Pozdrawiam

Myślałem o odstraszaczach na ultradżwięki - niech piesek narobi pod siebie z wrażenia, jak przyjdzie mu do głowy głupi pomysł , ale podobno nie działają 100% i chyba pozostają żele/gazy pieprzowe
Pał dobra, ale gdzie to wozić Kiedyś przez jednego fafika poszedłbym na czołowem, jak chciałem mu z pięty w nosek - zjechałem na drugi pas, a tam maluszek zasuwał

Ze względu na to, że córka bardzo boi się psów, a mi niedawno zdarzyło się, że "zdrowe zwierzę" w postaci psa, który w żaden sposób nie był prowokowany, ani nie bronił młodych, rzucił się na mnie i zostawił bardzo czytelne ślady kłów na moim ramieniu, niedawno zaopatrzyłem się w odstraszacz Dazer. Osobiście nie miałem okazji go przetestować w stopniu wystarczającym do opisania jego działania, ale żona często wraca z pracy koło domu, z którego lubi wyskakiwać olbrzymi wilczur i agresywnie ją obszczekiwać. Wczoraj stwierdziła, że "piesek" karmiony ultradźwiękami przestał do niej wybiegać i ogranicza się tylko do szczekania z daleka. Jak znajdę trochę czasu przejdę się w dwa miejsca gdzie lubią biegać luzem agresywne psy i dam znać w jakim stopniu ultradźwięki chronią przed ich zbliżaniem się.

Tutaj znajdziecie poglądowy filmik jak działa podobne urządzenie:

Odstraszacz psów


No to ja to pozostawię bez komentarza, bo właśnie biegam po lesie i standardowa sytuacja jest taka, że wybiegam zza zakrętu, a tam pies bez smyczy już czeka gotowy do skoku, a właściciel jeszcze nie ma pojęcia o mojej obecności. Zaraz potem następuje: "Burek, Pikuś, Gonzo, itp. do nogi!", co Burek ma głęboko w d. Wreszcie następuje sakramentalne: "Niech się pan nie boi. On nie gryzie". A ja muszę przejść do marszu, chociaż krew mnie zalewa. Czasami właściciel wykazuje się niesamowitym refleksem i zauważa mnie wcześniej od swego pupila, a wtedy następuje niezwykle komiczne polowanie na psa i łapanie go za co tylko się da. Co myślę o takich właścicielach? To się nie nadaje do przedstawienia na forum.
A w ogóle, to w lesie pies powinien być obowiązkowo w kagańcu i na smyczy.


klasyka tematu, jakbym czytał swoje mysli /przeżycia

Ale wracając do genezy watku - ktoś jeszcze testował jakieś odstraszacze, najlepiej te na ultradźwięki?

słyszałem że psy reagują (bólem/wstrętem itp) na ultradźwięki
tak ok. 25kHz. Może ktoś wie jak takie odstraszacze działają
gdzie takie kupić albo może jakiś domorosły lub wykształcony
elektronik wie jak takie cóś zbudować.
wszelkie refleksje mile widziane. dzięki.

hurra!!!!!!!!!!

ludzie jestescie boscy!!

nie przeliczylam sie, wiedzialam ,ze mi pomozecie!!

wlasnie zamowilam te feromonowa pulapke, a 3 odstraszacze ultradzwiekowe juz pewnie jutro przyjda poczta

myszy tymczasem wkroczyly w decydujaca faze inwazji: maja chyba gniazdo w pianinie, w scianach i w piekarniku, a chodza nawet po szczytach szaf, zewszad slychac skrobanie i piski.

czuje sie jak Klara z Dziadka do Orzechów w konfrontacji z Królem Myszy :O

Ja bardzo lubię zwierzaki, ale... nie w samochodzie!!! A dokladnie to pod maska... Juz ktorys raz z rzedu mam problem z cholera, ktora przegryza mi przewody od ukladu chlodzenia. Prawdopodobnie to kuna, na pewno jakis drapieznik, bo w przewodach sa slady malych klow, o malym rozstawie. Przez jakis czas samochod stal u sasiada w garazu albo za bramka i bylo ok. Juz nawet zalatwilam mycie silnika i miejsca parkingowego, zeby zlikwidowac zapachy. W koncu dotarl do mnie odstraszacz emitujacy ultradzwieki i po zamontowaniu go odstawilam samochod na stale miejsce. No i pojechalam dzisiaj w trase i sie wystraszylam, bo silnik by sie prawie zagrzal Trzeba bylo nakupic wody i lac co jakis czas do chlodnicy.

Czy ktos ma jakis pomysl co z tym przewodolubnym zwierzem zrobic? Zostaje jeszcze mozliwosc zalozenia dodatkowej plastikowej oslony na te gryzione przewody - o dziwo to ciagle ta sama wiazka. Jak na razie wszelkie proby odstraszenia kuny humanitarnymi metodami spelzaja na niczym

Pozdrawia zdesperowana kocia

P.S. Ponoc na Zachodzie kuny powoduja straszne szkody w samochodach.

Ja miałem problem z nawiązaniem połączenia bezprzewodowego bo w domu włączyliśmy odstraszacz na myszy na fale ultradźwiękowe. Po wyłączeniu urządzenia problem znikł teraz dla przykładu moja sąsiadka ma dzidzię i trochę pogorszył się znów sygnał, podejrzewam że sąsiadka ma jakieś urządzenie do podglądania śpiącego dziecka i to może być powodem problemów.

Twój dostawca to Eircom a router Netopia?

Nie wszystkie koty reagują na takie odstraszacze, mojej Pumy wcale nie ruszały.
Dla takich "wyjątków" polecam odstraszacz dźwiękowy, emitujący ultradźwięki niemiłe dla kociego ucha.
To działa na wszystkie kotostwory i można tego używać w różnych sytuacjach, np jeśli kot drapie nasz ulubiony fotel

Gaz bezproblemowo w każdym sklepie z militariami (sam biegam z gazem), w necie można też kupić specjalne odstraszacze ultradźwiękowe (długość fali słyszana przez psy), chyba ok. 50 zł. Nie wiem co lepsze, gazem może trochę trudniej trafić, ale jak właściciel się zagotuje to też go można gazem spacyfikować, a ultradźwiękami już nie.
Ja biegam we Wrocławiu na wałach Odry i to jest norma, że jest pełno ludzi z psami puszczonymi luzem.500m dalej matołki ze straży miejskiej mają ubaw zakładając blokady pod politechniką ale przez rok biegania kilka razy w tygodniu nie zdarzyło mi się spotkać ich tłustego dupska na wałach...
Pewnie musi się zdarzyć jakaś tragedia, telewizja pokaże, wszyscy będą załamywać ręce i wtedy pojawią się patrole.Mądry polak po szkodzie, ręce opadają.
W tym wszystkim trzeba tylko pamiętać, że to nie wina psa, że ma pana idiotę

Witam Są odstraszacze pająków które działają na zasadzie ultradźwięków ale kosztują 80 zł. Może da się skonstruować tańsze urządzenie. Wiem że elektronicy robią urządzenia ultradźwiękowe tylko iewiem czy da sie je przystosować na tą częstotliwość. A częstotliwość 7-14kHZ według producentów odstraszaczy ultradźwięki działające.

Ps. W tym roku robię 100 częstotliwości na jakimś procusiu. Biedne komary


Nie zawsze wiecej znaczy lepiej !!

Te odstraszacze dzialaja na scisle okreslonej zasadzie: komar, jak wszystko w przyrodzie, ma jakiegos naturalnego wroga, w tym przypadku np. nietoperza, ktore to stworzonko posluguje sie ultradzwiekami. A wiec mozna by zniechecac komary do wojazy, imitujac dzwieki wydawane przez tego sympatycznego ssaka.

A co do konstrukcji. Kiedys mialem zlozona jedna, niby dzialala, ale skutecznosci nie sprawdzilem (zwlaszcza w terenie) bo o ile pamietam przyroda sie sprzysiegla przeciwko, i lato bylo akurat ubogie w komary

Paweł
Dzięki za linki. Też robię poszukiwania poprzez Internet, ale zawsze mogłem coś przegapić. Informacji jest bardzo dużo.
Będę wdzięczny za każdy link - może to będzie właśnie ten, któy przegapiłem.
Nadal poszukuję przydatnych informacji, dzięki którym będę mógł zrobić pomiary ultradźwięków w warunkach rzeczywistych. Do tej pory obmierzyłem hałąs jednej myjki ultradźwiękowej, odstraszacza gryzoni oraz urządzenia do zdejmowania kamienia nazębnego (brrrrrr).

Dziadek - nie mogę załapać ukrytego przesłania w Twojej wypowiedzi

Odstraszacz komarów Z tego co wyczytałem to wysyła ultradźwięki czyli my nic nie słyszymy one tak Niestety nie mam jak przetestować bo nie ma komarów, ale sam programik działa

http://www.mediafire.com/?esdwy1mdi97

No i do tego są te odstraszacze ultradźwiękowe by uszy bolały wszelkim gryzoniowatym, łasicowatym, kotowatym, psowatym i innym *atym

Trafiają się jeszcze gwizdki ultradźwiękowe do założenia gdzieś pod zderzakiem z przodu czy za atrapką na wlocie powietrza by podczas jazdy np. leśnymi drogami zwierzęta dobrze słyszały gwizd na częstotliwości im słyszalnej i by nie wbiegały na drogę.

pa_pi Jeśli dość często poruszasz się po "leśnych" drogach - proponuję założyć tzw. odstraszacze. Są to nadajniki wydające ultradźwięki - niesłyszalne dla ludzi, natomiast skutecznie zniechęcają zwierzęta do wyjścia na drogę (po prostu powyższy dźwięk jest dla nich mało przyjemny - podobno ).

Znajomy założył powyższe urządzenie, gdyż jeździł sporo w trasy i regularnie 2-3 razy w miesiącu trafiał zwierzęta dzikie i te bardziej udomowione. Po instalacji problem zniknął.

Przykładowy zestaw.

Pozdrawiam
Patryk

zakupiłam dzwiękowy odstraszacz do kretów. Na drugi dzień już ten odstraszacz był otoczony nowymi kopcami krecimi.

może to zapraszacz?

http://dom.gazeta.pl/ogrody/1,72115,2588410.html
nie będę wklejała odnośników do forum na którym zabijają krety-metody b. nieludzkie, jednak wywnioskowałam, że najlepsza metoda na wypłoszenie kreta to ultradźwięki.

No nie wiem. To jednak zbyt ryzykowne. Warszawskie szczury mogą być większymi melomanami niż wiejskie. Poza tym pewno w życiu nie widziały i nie słyszały perliczek.


Myślę że to nie ma znaczenia czy wczesniej widziały czy slyszały perliczkę.Nie chodzi o samego ptaka lecz o natężenie i wibrację dzwiekową jaką wysyłają, jest to po prostu dzwiek nie przyjemny dla szczurzego ucha.Przecież kiedy kupujesz odstraszacz to wczesniej szczury tez go nie widziały jednak ultradzwieki sa dla nich nie do wytrzymania wiec sie wynosza.

Czy ktoś sprawdził w działaniu elektroniczne odstraszacze emitujące niesłyszalne dla człowieka ultradzwięki których nie lubią gryzonie? Czy przy okazji takie urządzenie nie niepokoi ptaków?

Ja wypróbowałam w domu. Myszy znikneły-tzn nie widac ani nie słychać śladów ich działalności:) papugi nie zmieniły zachowania więc chyba im to nie przeszkadza...

Witam, szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o takim przypadku, aby wrony wydarły buraki cukrowe. Nie znam środka odstraszającego na wrony jednakże na allegro widziałem ultradźwiękowe odstraszacze na ptaki , nie gwarantuję ich skuteczności no i montaż na polu będzie kłopotliwy (bo skąd podciągnąć prąd???)
Pozostają jeszcze różnego rodzaju strachy: pocięte reklamówki , puszki aluminiowe, rozwalone kasety, bibuła itp.

Nie znam środka odstraszającego na wrony jednakże na allegro widziałem ultradźwiękowe odstraszacze na ptaki , nie gwarantuję ich skuteczności no i montaż na polu będzie kłopotliwy (bo skąd podciągnąć prąd???)


Potwierdzam, widziałem coś takiego w pracy, nie naj rozwiązanie...
Wg instrukcji tego urządzenia miło to odstraszać ptaki w promieniu dość sporym, dokładnie nie pamiętam jakim, ale duża to liczba była, a działało zaledwie w odległości 10-15 m. ;-(

.

12khz jako bazowa.. ta.. jakiś starszy odstraszacz; dzisiejsze mają szerszy zakres i modulowany, nie tylko jedna częstotliwość;
niekoniecznie musi być uszkodzony, bo tą częstotliwość powinieneś być w stanie usłyszeć, dopiero od myślę 18-19khz już tylko słaby b.wysoki cichy pisk jeśli w ogóle;
na pewno ktoś założył bo mu jakieś kuny upierdliwe pewno gryzły ich ulubiony przewód od chłodnicy (wiem coś o tym nawet mieszkając w centrum miasta w bloku !!! jakoś się k!!y uchowały tu) czy inne koty właziłyu pod maskę co by je rano zmielił wentylator czy coś...
możesz wywalić jak nie masz z tym problemów; albo zostawić gdzieś na dole pod maską jak łażą takie; chyba, że rzeczywiście wyraźnie i głośno to słyszysz, nie już jak podchodzący pod ultradźwięki to możesz mieć uszkodzony/rozstrojony....

czytałam w przedostatniej Polityce o metodzie ultradźwięków - gdzie zdobyć taką machinę?

Nie sądzę, aby ptaki słyszały ultradźwięki, chyba że chodziło o jakieś czujniki ruchu, które załaczają np. głośniki z nagraniem szponiastego. Ale nie wiem na ile skuteczne są te odstraszacze glosowe, i niestety wątpię, by pracownicy zgodzili się na czasowe wysłuchiwanie krogulca.
Gdyby ptaki miały możliwość wylotu przez jakiś otwór...

1

Z tym światłem to wcale nie żartowałem taki sposób podawał kiedyś Andrzej Kruszewicz. Myślę, że ciekawym wariantem mogą okazać się pulsujące lampki LED-owe, takie jakich np. używają niektórzy rowerzyści. Można je kupić za parę złoty, a rodzajów pulsowania też często jest kilka.
Co do środków zapachowych, to w centrach ogrodniczych można kupić preparaty zapachowe do sypania na grządki w celu odstarszania kotów, kretów i psów - może działa też na kuny ? Nie jest to szkodliwe, dla mnie nawet przyjemnie pachnie więc można zastosować na strychu.
Piszę to wszystko bo najlepiej zadziała kombinacja kilku rzeczy.
W ostateczności - jak wbijesz na Allegro frazę "odstraszacz kun", to pojawią się różne aparaty emitujące ultradźwięki. Nie wiem jak jest z ich skutecznością i niekorzystnym oddziaływaniem na inne zwierzęta, ale na pewno trochę kosztują.
I na koniec - kuny można lubić lub nie, ale czasami mają one brzydki zwyczaj przegryzania kabli w samochodach - i tutaj żarty się kończą.

Kiedyś w Lidlu zwijaliśmy się ze śmiechu: w promocji były Ultradźwiękowe Odstraszacze Kun za 29.90 Okazało się, że problem nie jest taki zabawny, bo ulubionym zajęciem takich zwierzaków leśnych było gryzienie izolacji na każdych przewodach, jakie znalazły. Może taki ultradźwiękowy na kota też działa?

pozdrawiam

vasal

Pomysł odstraszania komarów za pomocą telefonu komórkowego nie jest nowy, ale sposób realizacji jak najbardziej. Poznajcie Mobile Shot TDG-9920: telefon który odstrasza komary.

Latem 2003 roku południowokoreański operator telefonii komórkowej SK Telecom Company wprowadził ciekawą wakacyjną usługę: ściągnięcie na telefon komórkowy niesłyszalnego dla człowieka sygnału, który odstraszał komary w promieniu 1 metra.

Kosztowało to 2,5 dolara, co było niewygórowaną ceną za letni spokój.

Telefon koreańskiej firmy TNP Telecom moduł odstraszający komary ma już wbudowany na stałe. Odstraszacz poza komarami, działa też na inne zwierzęta słyszące ultradzwięki.

Jego niezwykłe funkcje nie kończą się na komarach. TDG-9920 można używać jako... latarki. Wystarczy nacisnąć przycisk flashlight. Wibracje telefonu zintegrowano z jeszcze jedną ciekawą funkcją: masażem palców. Działa w trzech trybach: usuwającym zmęczenie, redukującym stres i zwalczającym ból głowy.

Telefon posiada też aparat cyfrowy z matrycą 0,3 megapiksela i czterokrotnym zoomem. Uwagę zwraca bardzo przyjemne dla oka i wygodnie zorganizowane menu. Wymiary: 72x39x26mm, waga: 95 gram.

W europie ma kosztować 154 euro.

:biglol: fajny telefonik. Najbardziej piałem z tych wibracji uzdrowicielskich


Witam
Może ktoś zna sposaby pozbycia się gościa w postaci kuny.


Na allegro są odstraszacze ultradźwiękowe, m.in na kuny ale do stosowanie
wewnątrz. Ja wykurzyłem nimi myszy ze strychu i garażu.


czy sa takie schematy urzadzen (chyba chodzi o ultradzwiekowe)
zeby odstraszac golebie zeby nie siadaly na dachu?
gdzie moge cos takiego znalezc?

Macie jakiś pomysł na takie psy ?


odstraszacze ultradźwiękowe. Widziałem w jakimś internetowym sklepie
wysyłkowym. Nie wiem tylko na ile są skuteczne. Widział to ktoś w akcji?

    Cedryk


Moze od Was  dowiem sie czy ptaki slysza ultradzwieki?
Jezeli tak, to czy sa to dla nich przykre doznania czy obojetne.


Czyż byś budował odstraszacz ;)

Prędzej dowiesz się czegoś na biologia.


Czy jest jakaś metoda odstraszania takiej małej cholery, coby nie

właziła pod maskę? Facet w serwisie powiedział mi


sa roznego rodzaju odstraszacze ultradzwiekowe, moze cos takiego ??



szukam ultradzwiękowych odstraszaczy debili - nie wiesz gdzie takie coś
można dostać?
chodziłbym i traktował co niektórych żeby mieli za swoje...


To być permanentnie chodził przestraszony, debilu.

masz zamontowany odstraszacz gryzoni "Urządzenie wysyła fale ultradźwiękowe o wysokiej częstotliwości 12 KHz, niesłyszalne dla człowieka"

z tego co pamietam, to szczury słyszą niższe niż wyższe

Właśnie, że słyszą te wyższe niesłyszalne dla człowieka (ultradźwięki). Na tej zasadzie działa odstraszacz do gryzoni.

po prostu regularnie opsikuj skuter jakimś środkiem na psy np. pieprzem w spreju
albo są odstraszacze ultradźwiękowe

No u nas to nawet dwie panie w bialych rekawicach z kosza wyjmuja torby w celu sprawdzenia czy sie segreguje.Jak znajda szklo+ jakis namiar to kaplica.
Wyczytalam ze sa takie odstraszacze dzialajace na zasadzie ultradzwiekow,nie wiem czy akurat tutaj,ale w Polsce sa podobno.

Czytałam sobie wczoraj rózne strony w necie i na jednej ze stron ogólnie mówiąc przyrodniczej zobaczyłam reklame dot. odstraszania ptaków

I oto co m.in. pewien producent oferuje:

Ultradźwiękowy odstraszacz "********" jest najbardziej zaawansowanym urządzeniem z całej serii odstraszaczy. Dzięki bardzo wysokiemu zakresowi częstotliwości oraz funkcjom zmiany częstotliwości i "omiatania" terenu skutecznie oddziaływuje na szkodniki takie jak: Ptaki( gołębie, wróble, szpaki itp.)myszy, szczury, muchy, mrówki, karaluchy, pająki, i wszelkiego rodzaju inne robactwo.

Badania laboratoryjne wykazały, że fale ultradźwiękowe powodują ból i ujemnie wpływają na system nerwowy wszelkiego rodzaju gryzoni i robactwa, które opuszcza swoje kryjówki.

Urządzenie nie powoduje zakłóceń działania odbiorników telewizyjnych, radiowych, elektronicznych urządzeń alarmowych, czujników dymu i ognia i innych urządzeń elektrycznych.

Sposób działania:

Urządzenie pracuje na zmienianej częstotliwości w zakresie od 10.000 do 65.000 Hz, dzięki czemu jest ulepszoną wersją w porównaniu z innymi tradycyjnymi urządzeniami. Intensywne fale ultradźwiękowe atakuje system słuchowy i nerwowy gryzoni i robactwa.

Urządzenie chroni obszar o powierzchni do 800 mkw.

Odstraszacz może być podłączony w pomieszczeniu w dowolnym momencie. Skuteczność działania urządzenia będzie widoczna po

kilku dniach. Gryzonie i robactwo zostaną unieszkodliwione.

Po pewnym czasie mogą pojawić się nowe, ponieważ urządzenie nie wpływa ujemnie na jaja i larwy. Po 4-6 tygodniach pomieszczenie zostanie całkowicie oczyszczone.


Draństwo
a jak sie uwazniej wczytać, to nietrudno zauważyć, że urządzenie to zostało wyprodukowane z myślą o niszczeniu szkodników... wiadomo, myszy, szczury, wszelkie robactwo...
a że ostatnio głośne stały się plagi ptaków, a to że szpaki okupują miasto, a to że gawrony...
to producent tego urządzenia beztrosko zaliczył ptaki do szkodników
Życzę temu producentowi by NIKT nie kupił u niego tego urządzenia

Taki odstraszacz zwierząt montują niektóre firmy samochodowe w samochodach, w celu odstraszania dzikich zwierząt przed jadącym samochodem. Umieszczone jest To urządzenie na spodniej stronie wspornika przedniej części komory silnika po lewej stronie tuż przy lewym przednim kole. Pomalowane jest na kolor żółty, co ułatwia identyfikację. Wystarczy się schylić i popatrzeć pod zderzak przedni samochodu. Gdzie znależć: na szrotach, lub u mechaników trudniących się blacharką. Jak wygląda: kostka o wymiarach 12x7x15mm z jednym jedynym wyjściem konektorowy do podłączemia + zasilania, minus jest na obudowie. Sprawdzenie czy urządzenie jest sprawne: tu jest problem. Ja sprawdziłem na podstawie obserwacji mojego pieska, którego zachowanie nagle się zmieniało kiedy podłączałem zasilanie. Można do sprawdzenia poprawności działania uruchamiać w pobliżu starego radia z bardzo ubogą heterodyną, gdzie harmoniczna dzwięków powinna się przetworzyć na dzwięki słyszalne dla naszego ucha. Tego sposobu jednak nie sprawdzałem. Zamocowałem ten odstraszacz na specjalnym uchwycie 15 cm nad ziemią i podłączyłem akumulator samochodowy, gdyż napięcie zasilania wynosi 12V. Zasada działania: wysyła ultradzwięki niesłyszalne dla ucha ludzkiego a słyszalne jako nieprzyjemny dzwięk dla uszu zwierząt słyszących w poszerzonej skali dzwięki. U mnie zastosowanie tego urządzenia przez okres tygodnia dało pozytywne efekty. Aktualnie kolega goni krecika, niestety wyjechał do sanatorium i żadnych fotek nie mogę tu wkleić.
Teraz dla majsterkowiczów na okres zimy, aby się nie nudzić, wkleję link ze schematem ideowym podobnego urządzenia, bardzo taniego i prostego w wykonaniu. Działa na zasadzie generatora sterowanego układem scalonym
http://www.picus.pl/?laduj=pice/proj_2/proj_2.php
Tutaj można wprowadzić pewne udoskonalenia. Ponieważ zasilanie wynosi 5V i takią bateryjkę napewno trudno byłoby nam znależć, proponuję zainstalować w układzie stabilizator napięcia na 5V, bo cztery paluszki dadzą nam około 6V. Stabilne napięcie podane na generato daje nam właściwą niezmieniającą się barwę dzwięku. Ten odstraszacz umieszczony powinien być w metalowej puszce zakopanej w ziemi, Więc diodę LED wynieśmy nad ziemię (będzie można kontrolować precę generatora) i nad ziemią wystawmy również wyłącznik, którego na schemacie nie ma. Jak to zadziała na kreciki to wiosną się okaże, ponieważ zamierzam takie coś zrobić. Życzę powodzenia tym, którzy zdecydują sie pobawić troszkę elektroniką. W przypadku problemów służę pomocą. Są w sprzedaży podobne urządzenia, ale z opinii wiem, że nie spełniają w pełni swojego przeznaczenia. Czy tak jest? Nie wiem, dotychczas nie korzystałem z takich wynalazków.

Mika, zainspirowałaś mnie...

Tegoroczne: http://improbable.com/ig/2006/webcast/
Ornitologia
Ivan R. Schwab z University of California w Davis, Philip R. A. May z University of California w Los Angeles za próbę wyjaśnienia, dlaczego dzięcioły nie mają bólów głowy.

Dietetyka
Wasmia Al-Houty oraz Faten Al-Mussalam z Kuwejtu - za badania nad tym, jakiego rodzaju odchody najbardziej smakują miejscowym żukom.

Nagroda pokojowa
Howard Stapleton z Merthyr Tydfil w Walii - za wynalazek elektromechanicznego odstraszacza nastolatków, wytwarzającego denerwujący dźwięk niesłyszalny dla dorosłych. Nastepnie za zastosowanie tej samej technologii do skomponowania dzwonków do telefonów komórkowych, które są słyszalne tylko dla nastolatków, a nie np. dla nauczycieli.

Akustyka
Randolph Blake z Vanderbilt University, James Hillenbrand z Western Michigan University i D. Lynn Halpern z Harvardu - za eksperymentalne badania dlaczego dźwięk towarzyszący drapaniu paznokciami w tablicę jest nieprzyjemny.

Matematyka
Nic Svernson oraz Piers Barnes za obliczenie ile zdjęć grupowych trzeba, aby (niemal) nikt nie miał zamkniętych oczu.

Literatura
Daniel Oppenheimer z Princeton University - za raport o nadużywaniu długich słów.

Medycyna
Francis M. Fesmire z University of Tennessee za artykuł "Zakończenie uporczywej czkawki dzięki masażowi odbytu przy pomocy palca".

Fizyka
Basile Audoly i Sebastien Neukirch z Universite Pierre et Marie Curie w Paryżu za wyjaśnienie, dlaczego suche spaghetti łamie się na kilka kawałków, zamiast pękać w połowie.

Chemia
Antonio Mulet, Jose Javier Benedito i Jose Bon z uniwersytetu w Walencji oraz Carmen Rossello z uniwersytetu w Palma de Mallorca za badania opisujące "wpływ temperatury na prędkość rozchodzenia się ultradźwięków w serze cheddar"

Biologia
Bart Knols, Ruurd de Jong z uniwersytetu w Wageningen (Holandia) za eksperyment wykazujący, że samice komarów roznoszących malarię są wabione równie silnie przez zapach sera limburskiego oraz zapach ludzkich stóp.

Za granicą( a może już i w Polsce)mozna kupić specjalne odstraszacze ultradźwiękowe. dla człowieka są niegraźne, bo emitują inną niż odbierana przez ludzi częstotliwość, zresztą chyba już było o tym na forum

W innym miejscu, tzn. u sąsiada, było ok. Nic, chyba zastosuję jednocześnie kilka patentów i tyle. Ale że te ultradźwięki nic nie dały...? A odstraszacz zamontowany tuż przy pogryzionych przewodach Załamka !

W Leroy Merlin są elektroniczne odstraszacze kretów. Na opakowaniu jest napisane, że generują specjalny zestaw ultradźwięków.

Witam jestem początkującym elektronikiem i chciałem zapytać się czy umie ktoś zrobić urządzenie odstraszające które co jakiś czas wysyła fale ultradźwiękowe zmieniejące swoją częstotliwość 7-14Khz??

Dziękuję proszę o pomoc.

te wszyskie ultradzwiekowe odstraszacze nie dzialaja ;/ pic na wode ich skutecznosc to pare procent a komary tna nadal

Karolina,nie zabija,Mirka pytala o przyjazny sposob te odstraszacze sa ultradzwiekowe,zwierzaki tych ultradzwiekow zniesc nie moga wiec sie wynosza(swoja droga byc moze do sasiada ktory juz nie bedzie taki zyczliwy...)

jw. jak komus pomoze to dajcie znac bo nie wiem czy naprawde czyni cuda.opis programu mowi ze wysylaane sa ultradzwieki ktore odstraszaja te paskudztwa [xxx:ad75d38868]http://www.speedyshare.com/146636182.html[/xxx:ad75d38868]

Za dotychczasowe podpowiedzi bardzo dziękuję. Ale jeszcze dopytam.Czy ktoś sprawdził w działaniu elektroniczne odstraszacze emitujące niesłyszalne dla człowieka ultradzwięki których nie lubią gryzonie? Czy przy okazji takie urządzenie nie niepokoi ptaków?
Pozdrawiam
Maciej

Jest taki problem jeżeli masz koty i psy przy zastosowaniu odstraszacza ultradźwiękowego, że Twoje zwierzątka również będą słyszały te ultradźwięki i je to również bedzie odstraszało więc nie polecam tego sposobu

harry Potter używał lepszego sprzętu do znikania

kiedyś testowałem elektroniczny odstraszacz komarów i mimo logicznej "teorii działania" - miał produkować ultradźwięki o unikanej przez komary częstotliwości to raczej to cudo nie działało.

1

rozumiem ze strachy i szeleszczące folie nie działają?
mozna kupić taki odstraszacz na ultradzwieki
były kiedys na allegro po 60 lub 80 zł, podobne sa na psy i krety

Psy

Dzisiaj, po wywrotce spowodowanej przez takiego jednego, właśnie przyszedł mi do głowy temat psów.
Słyszałem, że są jakieś ultradźwiękowe odstraszacze. Gdzie można takie coś kupić?

sluchajcie normalny modul domykania 4 szyb kosztuje w sklepie niecale 90zl. najlepiej sie to podlacza pod alarm, w momencie piknięcia pilotem, szyby sie zamykają po kolei. nie pod centralny, zeby byla mozliwosc zostawienia zamknietego samochodu z otwartymi szybami (np duzo dzieci u kogos po podworku biega i zeby nie wchodzily a auto moze sie wietrzyć, ale jak kto woli, wg mnie tak jest poprostu lepiej). dlaczego szyby najlepiej maja zamykac sie po kolei? mozna ustawic ze np po dwie parami beda sie zamykac, ale jesli szyba juz nie chodzi jak nowa tylko ma troszke opory to czujnik przeciązeniowy wylączy zamykanie szyb bo pomysli ze są juz u samej góry, chodzi o to zeby na kazda szybe "szło dużo prądu" i zamknęła sie u samej góry w kazdej sytuacji, czy szyba mokra czy sucha czy nie wiem co. dlatego kolega ma wlasnie ten problem. mam u siebie zamontowane, naprawde fajna sprawa jak sie nie ma klimy (jak ktos ma klime to nie otwiera okien albo raz od swieta wiec sie nie oplaca), ja wciaz mam wszystkie okna pootwierane wiec bym musial dlugo zamykac.

zawiera układ elektroniczny czyli ten sterujący + 2 piloty a siłowniki poszły od Leganzy, tego nie rozumiem do konca, centralka nowa + piloty ok, ale jakie siłowniki? od centralnego? przeciez leganza ma fabrycznie centralny zamek, czemu więc silowniki zmieniane?
a sam zestaw funkcje odnajdywania samochodu na parkingu, domykania szyb, co to za zestaw? pytam bo nie znam. chyba jak nacisniesz przycisk to auto samo podjedzie?:) rozumiem ze chodzi Ci o to ze jak klikniesz przycisk na pilocie to syrena zawyje. tego sie nie montuje przeciez osobno, tylko sie kupuje juz taka centralke zeby na pilocie byl taki przycisk i w sumie nazywa sie to "odstraszacz", jak ktos sie kreci wokol auta to sie wlacza sobie recznie syrene i pozniej wylacza samemu. ale ludzie wykorzystuja to jako wlasnie "funkcje odnajdywania auta na parkingu. chyba ze on cos innego robi, a ja sie myle.;)

a teraz jesli mam byc szczery... ale to moje zdanie i nie wytykam Ci, tylko mowie jak ja mam;) zamiast centralki z pilotami co cuda pokazują a co za tym idzie drogo kosztują... mi pilot nie pokazuje ze mam auto zamkniete albo otwarte, ale ja u siebie mam takie cos, ze jesli np wysiądę z auta i nie zamknę go po chwili, to 3 razy mi pika raz po razie ze jest otwarty, czyli przypomina mi zeby go zamknac, i wiele razy bym zapomnial gdyby nie zapikało:P po czasie podejrzewam ze na pilota i tak bym nie patrzyl czy zamkniety czy nie.

generalnie jest tak:
1)sa silowniki w drzwiach od centrala
2) jest centralka z pilotem
3) jest alarm z syreną

wszystko sie spina do kupy razem, gdzie elemtem sterującym jest pkt 2 czyli centralka. jesli dokladamy bajery, czyli wlasnie np modul domykania szyb to sie wpina go gdzies pod któryś z bajerów elektroniczych, albo centralke albo alarm, wg mnie lepiej alarm. a jeszcze zeby mało jak ten Twoj elektryk kojarzy sprawe niech Ci zamontuje kilka odcięć, zapłonu albo pompy paliwa albo rozrszunika, co tam chcesz. jest wiele opcji. ze trzeba dotkac pewnego miejsca w samochodzie, ze trzeba wcisnac jakis guzik, ze trzeba w pewnym miejscu magnesem przejechac itd itd, mozna nawymyslac prawie wszystko co sie chce i co jest latwe i szybkie do zrobienia ;-) mozna tez dokupic chip, ale jego sie nie trzyma przy kluczykach tylko zawsze w "kieszeni", jesli Cie wyrzuca na skrzyzowaniu z auta to odjadą tylko kawalek i auto zgasnie. oczywiscie tak samo jesli przyjdziesz bez chipa do auta to go zapalisz ale po chwili zgasnie. jesli chipa nie ma w poblizu auta (zwykle 5m) to zaczyna w kabinie piszczek ostro piszczeć i wtedy dopiero gaśnie.

ps. jesli gdzie sie walnalem w teksie to sory, ale raz ze piwo wypilem a po drugie elektrykiem nie jestem ale swoje coś tam wiem ;-)

ale na sam koniec dodam, jesli ktos ma Ci ukrasc to auto to i tak ukradnie jesli bedzie chciał. my sie zwykle zabezpieczamy przed podworkowymi zlodziejami:) prawdziwy zlodziej ukradnie co chce i kiedy chce. ale warto, myslalem ze nie, ale jak mi chcieli w zeszlym roku poloneza zwinąć to stwierdzilem ze warto montowac. ale pomogly dwa odcięcia i alarm z immo, skutecznie zlodzieja zatrzymały.

aha jeszcze do alarmu w zestawie powinno najlepiej byc czujnik wstrząsowy, czyli jak ktos Ci zacznie pałą auto okładać to sie syrena zalaczy. deszcze i sniegi nie maja wplywu, dopiero jak sie mocno zacznie kopac auto to zadziala. i oczywiscie alarm z ultradźwiękami, jak ktos szybe wytlucze to sie tez wlaczy (czujniki ruchu w pojeździe).

Kuny nie wystraszysz
Adam Wajrak
2008-07-29v

Kuny domowe mogą być bardzo pożyteczne, ale też mogą być nie lada problemem, o czym świadczą listy, które dostaję

Kuny domowe mogą być bardzo pożyteczne, ale też mogą być nie lada problemem, o czym świadczą listy, które dostaję.

- Mam nowy dom, w którym pojawiły się kuny. Staram się "walczyć" z nimi tak, aby zniechęcić zwierzątka do mieszkania pod dachem, pewnie gdzieś między ociepleniem a sufitem - pisze Pan Jarosław. - Rozmieściłem na ich drodze komunikacyjnej ultradźwiękowe odstraszacze. Efekt jest taki, że najpierw była przez pewien czas cisza, ale już widzę, że przeniosły się w inne miejsce. Kuny mogłyby tam zostać, gdyby nie to, że powoli rozbierają mi dach, wynosząc spod niego ocieplenie. Aż się boję zaglądać, jak to teraz wygląda... - dodaje Pan Jarosław.

- U nas była najpierw jedna kuna. Teraz mamy kilka. Zwierzęta biją się, syczą na siebie. Dźwięk jakby sufit spadał na głowę. Kupiliśmy klatkę, żeby je wyłapać i wywieźć, ale żadna na razie się nie skusiła na jajka i kiełbasę - skarży się z kolei pani Karolina.

Po co kuna przychodzi do naszych domów? Otóż ten średniej wielkości drapieżnik łasicowaty od wieków związany jest z budowlami człowieka. Istnieje nawet hipoteza mówiąca o tym, że mieszający na południu Europy przodkowie kuny domowej skolonizowali kontynent dzięki temu, że ludzkie budowle dawały im schronienie. Poza nią mamy u nas mieszkającą w lasach kunę leśną, czyli tumaka.

Obydwie kuny najłatwiej rozróżnić po kolorze i kształcie jasnego śliniaka - plamy na piersiach. U domowej jest on biało-żółty i nie zachodzi na przednie łapy, a u leśnej jest bielutki i zachodzący na łapki. Kuna domowa nieco gorzej wspina się od leśnej, ale to żadne pocieszenie. Po rynnach i choć trochę chropowatych ścianach dostanie się wszędzie. Wiem, co piszę, bo mieliśmy w domu oswojone kuny. Co więcej, tu na wsi były one zbawieniem, bo znikły myszy i szczury. Nasz kolega nawet specjalnie przyjeżdżał do nas po świeże odchody, by w ten sposób wypłoszyć gryzonie, z którymi żadnymi tradycyjnymi metodami nie dawał sobie rady. Tyle że na wsi kuny grzecznie mieszkają w chlewach i stodołach i nie rozbierają nikomu ocieplenia domu. W mieście kuny ściągają do domów gryzonie, gołębie, śmieci i owoce. Jest im tu tak dobrze, że żyją w dużym zagęszczeniu - pięć osobników na dziesięć hektarów, a może nawet więcej. Dlatego odławianie i wywożenie jest syzyfową pracą, bo jak nie wróci "nasza" kuna, co jest bardzo prawdopodobne, to na jej miejsce natychmiast pojawi się nowa. Poddasze domu, jeżeli jest odwiedzane przez samca, może być tylko jednym z wielu poddaszy, które ma na swoim terytorium. Samice mniej wędrują. Gdy mają młode, trzymają się jednego miejsca. Nie sposób nie usłyszeć młodych, bo te bardzo hałasują, szczególnie gdy dorastają, czyli właśnie teraz, w środku lata.

Tak naprawdę pozbyć się kuny można, tylko solidnie uszczelniając otwory, przez które wchodzi - innego sposobu nie ma. Oczywiście przedtem trzeba być pewnym, że jej nie ma w środku. Na czas uszczelniania należy zabezpieczyć się czymś, co silnie pachnie. Francuzi podobno z dobrym skutkiem stosują kulki zapachowe przeciw molom - kuny tego zapachu nie znoszą.

Czekam na Państwa listy pod adresem adam.wajrak@gazeta.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza


źródło

Krety objęte są ochroną - nie wolno ich zabijać. Nie oznacza to jednak, że zwierzęta te mogą bezkarnie buszować po naszej działce. Można je przepędzić lub po prostu złapać i wynieść poza granicę posesji.

Nawet mało drastyczne środki skutecznie zniechęcą kreta, jeśli je odpowiednio zastosujemy. Potwierdza to wielu doświadczonych ogrodników. Pamiętajmy, żeby zwierzęcia nie osaczać - musimy mu zapewnić drogę ucieczki. Odstraszacze, o których mowa poniżej, najlepiej ustawiać koliście, początkowo blisko siebie, a później w coraz szerszym kręgu. Można je też umieszczać w szeregu i przesuwać w kierunku, w którym "wypraszamy" kreta. Przepłoszenie zwierzęcia to jednak tylko połowa sukcesu - jeśli zaniechamy wszelkich czynności, kret wróci.

Najlepszym sposobem na kreta jest po prostu niewpuszczanie go na własne podwórko. Skuteczną barierę stanowi głęboka podmurówka ogrodzenia. Można też wkopać wzdłuż płotu ocynkowaną siatkę (patrz rysunek) szerokości ok. 60 cm o drobnych oczkach albo wykopać rów, a potem zasypać go gruzem - krety nie znoszą kamienistego podłoża.

Cztery sposoby, jak pozbyć się kreta

1 Podziemne zapory

Najlepszym sposobem na kreta jest po prostu niewpuszczanie go na własne podwórko. Skuteczną barierę stanowi głęboka podmurówka ogrodzenia. Można też wkopać wzdłuż płotu ocynkowaną siatkę (patrz rysunek) szerokości ok. 60 cm o drobnych oczkach albo wykopać rów, a potem zasypać go gruzem - krety nie znoszą kamienistego podłoża.

2 Pułapki

Pod ziemią, w krecim tunelu (najłatwiej znaleźć go w pobliżu kopca), można zamontować gotowe kretołapki. Mają one wejścia po obu stronach, a zapadki skutecznie blokują wydostanie się przechodzącemu zwierzęciu. Miejsca ustawienia pułapek oznaczamy np. patykiem. Pamiętajmy, że musimy je codziennie sprawdzać: kret ma bardzo szybką przemianę materii; schwytany zwykle ginie z głodu po 10 godzinach. Zwierzątko wynosimy jak najdalej od naszej posesji i tam wypuszczamy na wolność.

3 Płoszenie zapachem

Dobre wyniki daje wlewanie do krecich korytarzy gnojówki z liści bzu czarnego, czosnku czy gałązek żywotnika. W otwory pod kopcami można wtykać rozdrobnione liście tychże roślin, warto też wypróbować inne substancje o intensywnej woni.

4 Płoszenie dźwiękiem

Krety lubią spokój, stronią więc od przykrych dla nich dźwięków. Można powbijać w ziemię stalowe rury, pręty lub paliki i po prostu w nie stukać. Wymaga to jednak czasu i cierpliwości. Na wystających z ziemi kijach warto zamontować terkoczące wiatraki, np. z plastikowych butelek - obracając się na wietrze, będą przekazywały drgania w głąb ziemi. Krety z czasem przyzwyczajają się do dźwięków dochodzących z jednej strony, dlatego straszaki co pewien czas należy przemieszczać.

W wielu sklepach ogrodniczych są w sprzedaży aluminiowe lub plastikowe rury z zamontowanymi układami, które wydają dźwięki o niskiej częstotliwości (200-500 Hz). Odstraszacze emitujące drgania o wyższej częstotliwości (ultradźwięki) ze względu na ich szybsze tłumienie są mniej skuteczne. Urządzenia zasilane są bateriami R20 lub ogniwami solarnymi (na rysunku). Mają zasięg do 500 m2. Kosztują 60-200 zł.

źródło: http://dom.gazeta.pl/ogrody/1,72115,2588410.html

Uroczystość odbyła się na prestiżowym Uniwersytecie Harvarda w USA. Jury nagrody Ig Nobel (po angielsku wymawia się "ignoble", czyli niegodny) przyznaje je osobom, które dokonały czegoś "zmuszającego ludzi najpierw do śmiechu, a potem do myślenia", za odkrycia, które "nie mogą lub nie powinny być powtarzane".

Pokojowego Ig Nobla przyznano w tym roku Howardowi Stapletonowi z Merthyr Tydfil w Walii, wynalazcy elektromechanicznego odstraszacza nastolatków. Urządzenie wytwarza denerwujący nastolatków dźwięk, zbyt wysoki, by słyszeli go dorośli.

Przeraźliwe dźwięki przyniosły sławę również nagrodzonym w dziedzinie akustyki Randolphowi Blake z Vanderbilt University, Jamesowi Hillenbrandowi z Western Michigan University i D. Lynnowi Halpernowi z samego Harvardu. Wszyscy trzej dociekali, dlaczego tak nie lubimy, gdy ktoś drapie paznokciami tablicę.

Medyczny Ig Nobel przypadł Francisowi M. Fesmire z University of Tennessee za opublikowany na łamach "Emergency Medicine" (z 8 sierpnia 1988) opis przypadku: "Zakończenie uporczywej czkawki dzięki masowaniu odbytu palcem". Pionierska praca Fesmire'a zainspirowała Majeda Odeha, Harry'ego Bassana i Arie Olivena z izraelskiego centrum medycznego Bnai Zion w Hajfie do opublikowania w dwa lata później opisu podobnego przypadku - pod takim samym tytułem, ale w piśmie "Journal of Internal Medicine". Odeh i Oliven pogłębili swoje rozważania w roku 1993, na łamach "Archives of Olaryngology-Head and Neck Surgery".

W dziedzinie fizyki nagrodzono Basile'a Audoly i Sebastiena Neukircha z Universite Pierre et Marie Curie w Paryżu - za opublikowane na łamach "Physical Review Letters" (26 sierpnia 2005) dociekania, dlaczego podczas zginania suchego spaghetti zwykle łamie się ono na kilka kawałków, zamiast pękać w połowie.

Choć Hiszpania nie słynie z serów, to właśnie tamtejsi naukowcy walnie przyczynili się do rozwoju serowarstwa, otrzymując Ig Nobla w dziedzinie chemii. Antonio Mulet, Jose Javier Benedito i Jose Bon z uniwersytetu w Walencji oraz Carmen Rossello z uniwersytetu w Palma de Mallorca badali "wpływ temperatury na prędkość rozchodzenia się ultradźwięków w serze cheddar" ("Journal of Food Science").

Podobnie jak w przypadku prawdziwego Nobla, tegoroczna nagroda w dziedzinie biologii ma wiele wspólnego z nagrodą z chemii. Bart Knols oraz Ruurd de Jong z uniwersytetu w Wageningen (Holandia) wykazali, że zapach sera limburskiego przyciąga roznoszące malarię komary równie skutecznie, jak zapach ludzkich stóp. By to wykazać, obserwowano zachowanie samic komarów Anopheles gambiae oraz elektrofizjologiczne reakcje ich mózgów. Nagrodę przyjął Bart Knols.

W dziedzinie literatury Ig Nobla odebrał Daniel Oppenheimer z Princeton University - za raport o nadużywaniu długich słów (Applied Cognitive Psychology, 2 marca 2006). Według Oppenheimera im bardziej zawiły styl i niezrozumiałe słownictwo (a także im mniej czytelna czcionka), tym mniej inteligentny wydaje się czytelnikowi autor.

Natomiast Ig Nobla z dietetyki zdobyli Wasmia Al-Houty oraz Faten Al-Mussalam z Kuwejtu - za badania nad tym, jakiego rodzaju łajno najbardziej smakuje miejscowym żukom (Scarabaeus cristatus). Soczysty koński nawóz wydaje im się smaczniejszy niż owczy, a tym bardziej wielbłądzi. Tylko w ostateczności żuki sięgają po odchody psów lub lisów.

Ból głowy to jedna z najczęstszych dolegliwości, zatruwająca życie milionów. Ig Nobla w dziedzinie ornitologii przyznano za próbę wyjaśnienia, dlaczego bóle głowy nie trapią narażonych na wstrząsy i hałas dzięciołów. Nagrodę odebrał Ivan R. Schwab z University of California w Davis. Niestety, drugiemu autorowi- Philipowi R. A. Mayowi z University of California w Los Angeles zaszczyt przypadł pośmiertnie.

Wielu laureatów na własny koszt przybywa na uroczystość i bierze udział we wspólnej zabawie. Licznie przybywają na imprezę także "prawdziwi" nobliści, którzy wręczają nagrody "ignoblistom" oraz biorą udział w uroczystościach.

W programie przewidziano m.in. wykłady metodą 24/7 - wykładowca ma 24 sekundy na przedstawienie swojego tematu, po czym powinien streścić całość w 7 zrozumiałych dla wszystkich słowach. W tym roku z wykładem pojawił się m.in. wybitny matematyk polskiego pochodzenia Benoit Mandelbrot oraz dwaj nobliści. Przedstawiono również "naukową" mini-operę pod tytułem "Inercja napędza świat".

http://wiadomosci.wp.pl/k...l?P%5Bpage%5D=1