Wyniki wyszukiwania dla hasła: odpowiedzialność za dług

Gość portalu: rsa127 napisał(a):

> Nie uważam, że to bzdura. Tylko po co zaświedczenie, że kredyt jest spłacany
> prawidłowo. Jak mam teoretycznie i tak go spłacać to nie ma znaczenia
> zaświadczenie. Jedna formalność byłaby mniej.
>
> > Nie do konca jest tak, ze jest to bzdura. Skoro poreczyles to bierzesz na
> > siebie odpowiedzialnosc, ze w razie czego Ty wlasnie bedziesz splacal ten
> > kredyt. Dlatego wlasnie te zobowiazania wpisywane sa do zdolnosci kredytow
> ej.
> > Wydaje mi sie to najzupelniej normalne.

Mówmy kategoriami prawa cywilnego. Kredyt funkcjonuje jako rodzaj zobowiazania.
Jeśli za Twojego kolegę poręczyło 3 kolegów to znaczy ,że każdy z osobna
zobowiązuje się pokryć jego dług w całośći. Tak jest napisane też w umowie
kredytowej. A więc o co chodzi? Do kogo mamy pretensję? Zobowiązanie jest pełne
i solidarne.
Bank nie może inaczej postępować. Zakłada, że w przypadku nie sprawcania
kredytu przez kredytobiorcę i jego 2 poręczycieliu - TY jesteś jego
jedynym dłużnikiem. A bank w którym starasz się o kredyt nie może uznać inaczej
jak to, że jesteś Zadłuzony w wysokości niespłaconego (poręczonego) przez
Ciebie kredytu. O ten że kredyt zmniejszyła się Twoja zdolność kredytowa. To
nie są bzdury tylko ABC .....


Czuk1, trochę zawstydzasz mnie tymi komplementami. Ale zawsze miło. Twoje
odpowiedzi również wskazują na dobre zrozumienie problemu i porządne do niego
podejście (cywilizacja, a nie "nie płać, niech bank cie ściga"). Bardzo
przyjemnie trafić na kogoś takiego w dyskusji na forum.
Pozdrawiam,
wichura
No i tytułem uzupełnienia wypowiedzi Grail'a: odpowiedzialność cywilna za dług
to jedno (nie do uniknięcia). Pamiętać należy także o KK:
Art. 300. § 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości,
udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa,
ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo
uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat
3.
§ 2. Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu
państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to,
że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża
albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, podlega
karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

wichura napisał:

> Czuk1, trochę zawstydzasz mnie tymi komplementami. Ale zawsze miło. Twoje
> odpowiedzi również wskazują na dobre zrozumienie problemu i porządne do niego
> podejście (cywilizacja, a nie "nie płać, niech bank cie ściga"). Bardzo
> przyjemnie trafić na kogoś takiego w dyskusji na forum.
> Pozdrawiam,
> wichura
> No i tytułem uzupełnienia wypowiedzi Grail'a: odpowiedzialność cywilna za
dług
> to jedno (nie do uniknięcia). Pamiętać należy także o KK:
> Art. 300. § 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości,
> udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa,
> ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo
> uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat
> 3.
> § 2. Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu
> państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez
to,
>
> że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża
> albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem,
podlega
> karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Aż ciarek na plecach "dostałem". mam 10 tys.zl długu i...wizję emerytury 1500
zł. I te $$ ? Może dam radę do końca życia spłacić?(po ugodzie z bankiem)
albo spłacą dzieci. m

Gość portalu: aska napisał(a):

> bardzo ci wspolczuje. niestety, nie mam najlepszych wiadomosci. bylam w
> podobnej sytuacji po smierci mojego ojca piec lat temu. dlug wchodzi do masy
> spadkowej (co nie oznacza, ze przechodzi na ciebie - chyba, ze jestes jedyna
> spadkobierczynia). o ile przepisy sie nie zmienily, masz do wyboru trzy
> rozwiazania: 1. odrzucic spadek, 2. przyjac "z dobrodziejstwem inwentarza" -
> jesli okaze sie, ze dlugi stanowia wiekszosc spadku, spadkobiercy musza je
> splacic 3. przyjac spadek z zastrzezeniem, ze odpowiadasz za dlugi wylacznie
do
>
> wysokosci "dodatniej" czesci spadku - czyli wychodzisz na zero.
>
> wedlug prawnika, ktory mi pomagal, wierzyciele moga caly czas dochodzic
swoich
> praw jezeli wybierzesz opcje 1. Jako jedyne pewne rozwiazanie polecal 3 (w
moim
>
> przypadku dlugi ojca byly dosc znaczne) i na to sie zdecydowalam. wiazalo sie
> to z wizyta w sadzie, niezbyt mile.
>
> to zdecydowanie nie jest problem na to forum, sprobuj skontaktowac sie z
> prawnikiem. jesli dobrze pamietam, byly jakies ograniczenia czasowe do kiedy
> mozna sie zdecydowac na odrzucenie spadku.

Wszystko się zgadza poza tym że to właśnie przyjęcie spadku z dobrodziejstwem
inwentarza oznacza odpowiedzialność za długi tylko do wartości masy spadkowej.


Odpowiedzialność głupcze!
A ja się pytam skąd te długi?
Czy prokuratura rozpocznie w końcu śledztwo?
Nie możem być tak, że nagle okazuje się, że Polonia ma dług sięgający 4 mln i
nic się z tym nie dzieje.
Gdzie są odpowiedzialni?
Co na to były pan prezes Różycki, który chowa się za płaszczykiem nowego
prezesa Tokarczuka.
Gdzie są owi odpwiedzialni za długi?
Sorrry jak ja węzę kredyt z banku i go nie spałcę to idę do więzienia.
A tu ekipa powiązana z SLD rozkradła publiczne pieniądze -i dziś nie ma winnych.
Brawob i wszystko za naszą kasę.

Gość portalu: Ina napisał(a):

> Na spoldzielczej dzialce stoja dwa budynki. Jeden wybudowany na
> kredyt, drugi za wlasne pieniadze. Moje mieszkanie bylo kupione
> zagotowke. Nie korzystalam z kredytu, bonifikat i umorzen.
> Chcialam wydzielic mieszkanie. Mimo prostej sprawy spoldzielnia
> do dzis przeciagnela sprawe podzielenia dzialek. Na tej wspolnej
> dzialce wpisano obciazenie 1,5 miliona zlotych. Obowiazujaca
> ustawa dawala mi prawo uregulowania kwestii pienieznych,
> wydzielenia lokalu z czysta hipoteka. Wczoraj poslowie takich
> jak ja zalatwili na calej linii. Dalej odpowiadam za nie moj
> dlug. Spoldzielni to na reke, sasiadom tez.
> W mojej spoldzielni juz w zeszlym tygodniu powiedzieli,
> ze ,,starej'' (wciaz obowiazujacej) ustawy realizowac nie beda,
> bo czekaja na zmiany.
> Licze jedynie na trybunal, no i moze prezydenta.
Dlaczego sądzi Pani, że "stara" Ustawa dałaby Pani możliwość ucieczki od
zobowiązań?

Sprawa wygląda niestety na klasyczny manewr zarządów spółdzielni - został
zaciągnięty kredyt, a pod zastaw postawiono działkę (być może także część
lokali). Ponieważ zgodnie z prawem spółdzielnia odpowiada za swoje zobowiązania
całym swoim majątkiem, odpowiedzialność ta obejmuje wszystkich członków
spółdzielni, także tych którzy z kredytem nic wspólnego nie mieli. Jeśli tak
się stało, to nic Pani na to nie poradzi, nawiasem mówiąc to nie jest dużo,
przy szaleństwach innych zarządów, choć to słaba pociecha.
Może Pani napisze coś więcej, szczególnie jak sprawa wyglądała w czasie, bo
aktualny opis jest nieprecyzyjny.

szpital woj w gorzowie wlkp -grożba likwidacji
radny Wożniak broni szpital przed likwidacją. kto przejmie dług
szpitala.zarząd województwa? kto będzie likwidatorem może Fras? kto
faktycznie ponosi odpowiedzialność za długi szpitala Bocheński,
dyrektorzy ,a może razem.czy znajdzie się na nich paragraf.

Spółdzielnia mieszkaniowa w Kłodzku - już OK?
Natrafiłem w necie na opis rozwiązywania problemów zadłużenia w wysokosci 10
mln. złotych w jednej z kłodzkich spółdzielni mieszkaniowych kirowanej
obecnie przez prezesa Bogdana Berczyńskiego.
Ponieważ problem ten z bardzo wielu powodów bardzo mnie interesuje, prosiłbym
samych członków tej spółdzielni o podanie na tym forum, jak oceniają obecną
sytuację. Dla mnie jest to bardzo dziwne, że zniknęło chyba 10 mln. złotych
albo przez lata spółdzielnia miała wynik ujemny i nikt chyba za to nie
poniósł odpowiedzialności. Bo moim zdaniem, jeśli kas znikneła i są
wierzyciele, to przy obecnym rozwiązaniu zaspakajają ich po raz drugi sami
spółdzielcy. I wówczas nie jest tak wesoło jak twierdzi prezes Berczyński.
Jeśli natomiast poprzedni zarząd i rada nadzorcza tak ustalały opłaty, że nie
starczały na bieżącą działalność, to cudow nie ma - dług trzeba splacac, ale
za wynikłe z tego tytułu odestki powinni ponieść odpowiedzialność byli
członkowie zarządu i rady. Chyba, że winnymi całej sytuacji uznać
spółdzielców, bo nie za bardzo pilnowali członków wymienionych organów.
Bo stwierdzenie przez pana Berczyńskiego, że osoby niezadowolone ze
sprzeniewierzenia pieniędzy spółdzielców to " pałające nienawiścią" jest po
prostu dużym nadużyciem z jego strony.
A może głos zabiorą właśnie te osoby pałające nienawiścią - warto znać zdanie
drugiej strony!

Bo to odpowiedzialnosc panstwa
zeby zarzadzac silami produkcyjnymi.
I to wlasnie panstwo odpowiada za tak
absurdalna sytuacje w ktorej wykwalifikowani
pracownicy (bardzo duza ilosc) z dnia na
dzien zostaja bez pracy ani sensownego programu
pomocy.

Jeszcze niedawno bylo pelno szkol uczacych
zawodu gornika.
Ludzie wyciagajac wnioski z tego faktu
przypuszczali, ze jest to dziedzina w ktorej
dobrze sie ksztalcic, bo bedzie praca.

A tutaj po kilku latach, gdy ci sami ludzie
sa w pelni sil produkcyjnych co sie okazuje?
Niespodzianka. Ktos chyba zaspal albo byl
wybitnie niekompetentny w swoim obszarze
ministerialnych dzialan i za to musza
odpowiadac ludzie pracowici, wykwalifikowani
ktorzy poszli droga ktora wskazalo im panstwo.

Panstwo ma obowiazek sporzadzac plany
rozwoju przemyslu i okreslac sily produkcyjne.
A sily produkcyjne reguluje sie przez tworzenie
odpowiednich szkol.

Swoja droga skad wzieto pieniadze na budowe
stolicy? Chyba nie z Mazur ani Podkarpacia...
Moze czas zwrocic ten dlug?

Prosze bardzo.

Zadluzanie sluzby zdrowia w miescie.Permanentnie.
Nie zrobil nic by poprawic jej jakosc.
Teraz dlugow spolki nie robia i konkuruja jakoscia o pacjentow.
takie to bylo proste.
W ten sposob Stepien ponosi osobista odpowiedzialnosc za wielomilionowy dlug
miasta.
Zreszta jego glownym dzialaniem bylo bezpiecznie nic nie robic i nikomu sie nie
narazic.I za to powinien odpowiedziec.
I szczesciem dla Kielc jest ze jest wreszcie prezydent ktory nie baczac na
ujadania,ryzykujac wlasne zdrowie psychiczne,robi swoje.
Brawo Panie Prezydencie.Tak trzymac.Historia Cie oceni.

> Czy nie okrada się Kielczan

Typowy PZPR-owski beton: prywatyzacja to okradanie, ale narastające odsetki to już nie.
Nie wie, że prywatyzacją kierują przepisy ustawy. Nie wie, że są wyceny, piętnastoletnia praktyka i niezliczone kontrole. Nie wie, na czym polega spółka pracownicza. Nie wie, że proces jest upubliczniony i sam może wystartować jeśli widzi w tym interes. Wie tylko jedno - prywatyzuje przeciwna opcja, więc trzeba zablokować.
Pyta kto spłaci dług - nie wie więc, jak ma wyglądać ta konkretna prywatyzacja - nie przeszkadza mu to jednak blokować. Wystarcza mu jedno - to Lubawski prywatyzuje, a nie komuchy, więc trzeba być przeciw.

Nie pyta komuchów, jaki mają plan wobec szpitala. Nie pyta, co komuchy robią, w czasie, gdy odsetki rosną. On tylko blokuje. Taka jest niestety PZPR-owska odpowiedzialność za państwo i za miasto. Stępień nawet palcem nie ruszył w służbie zdrowia przez 4 lata. Miller to samo. No to dlaczego Gargamelowi ma się chcieć rozwiązywać problemy chorych? On swój problem rozwiąże, tak jak inni funkcjonariusze PZPR - wyjedzie do kliniki na zachód. Dlatego uważam, że to nie on jest głupi - to wy jesteście głupi bijąc mu brawo.

Cos tu namieszałas.Obecnie FA nie wypłacał zawsze kwot zasadzonych, była
równiez granica , obecnie chyba 500 zł. Jezeli alimenty zostały zasadzone
wyzsze to i tak FA wypłacał max. 500 zł.Od stycznia zmienia sie tylko max.
kwote wypłacana przez panstwo w zastepstwie zobowiazanego.
Jezeli masz alimenty wyzsze niz 170 zł. wtedy w razie nie wpłacania przez
zobowiazanego rosnie jego dług wobec ciebie i od wyegzekwowania go jest
komornik.Panstwo nie kradnie ci zadnych pieniedzy, facet wpłaci np. 300 zł. to
170 zł. komornik powinien przelac na rzecz panstwa(oddaje co panstwo zapłaciło)
a 130 zł. przekazac tobie.Gdzie ta kradziez?
Jezeli zobowiazany uchyla sie od płacenia to pozostaje jeszcze
odpowiedzialnosc karna- znam przypadki kary wiezienia dla alimenciarzy, wiec
to nie martwy przepis.
Obecnie obowiazujące przepisy sa chore- całe rodziny zyja na koszt panstwa-
niejednokrotnie zobowiazany mieszka z rodzina i zyje z tych pieniedzy nie
przejmujac sie ze jego dług wobec FA rosnie.Płaci całe społeczenstwo, sady
niejednokrotnie przywalaja alimenty w oderwaniu od rzeczywistej sytuacji
materialnej zobowiazanego.
A kryterium dochodów jest potrzebne- czy ludziom bogatym tez panstwo ma
fundowac alimenty gdy matka ma takie dochody ze smiało jeszcze kilkoro
dzieci by utrzymała? Ta pomoc dotyczyc ma najbiedniejszych, dla których brak
tych 170 zł. bedzie dotkliwy.
Nikt nic lepszego nie wymyslił.A kobiety niech czasem lepiej sie zastanowia z
kim majstruja dzieci, nie beda wtedy uzalac sie na niedobre panstwo.

kataryna.kataryna napisała:

> Gość portalu: Rodrig Falkenstein napisał(a):
>
> > > Założymy się? Nie można zlicytować zabytku za dług.
> >
> > jakaś podstawa prawna?
>
>
> Z rozpędu zmiksowałam dwie sprawy. Jeśli kościół jest zabytkiem to problem
> Urbana polegałby na konieczności uzyskania zgody wojewódzkiego konserwatora
na
> zmianę przeznaczenia, nie wiem czy to zabytek. Zresztą to nie takie ważne,
bo
> główną przeszkodą może się okazać art. 829 kodeksu postępowania cywilnego.

Ed. Nie widzę związku sprawy z art. 829 kc:

Art. 829. Ubezpieczenie osobowe może w szczególności dotyczyć:
1) przy ubezpieczeniu na życie - śmierci osoby ubezpieczonej lub dożycia przez
nią oznaczonego wieku;
2) przy ubezpieczeniu następstw nieszczęśliwych wypadków - uszkodzenie ciała,
rozstroju zdrowia lub śmierci wskutek nieszczęśliwego wypadku.

Po prostu takiego ubezpieczenia nie było. Bardziej adekwatny wydaje sie tu
przepis art. 361 kc:
Art. 361. § 1. Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za
normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła.
§ 2. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub
postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany
poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Ale ty jestes glab. Jak cala reszta tutaj czujaca sie wielce poszkodowana, ze
musi utrzymywac udze dzieci. Kredyt i neich dzieci splacaja. Idiota. Widac, ze
nie jestes dzieckiem, ktore nie mialo tyle szczescia by miec oboje rodzicow, bo
bys idioto skonczony takich glupot nie wypisywal. Pierwszy raz pisze na to
forum, ale nei wytrzymalem. Mam nadzieje, ze na twoich dzieciach tez bedzie
OLBRZYMI dlug za idiotyzmy tatusia. Bo przeciez najlepiej zwalic cala
odpowiedzialnosc na niewinnych. Te dzieci sa jeszcze mniej winne niz ty za
idiotyzmy swoich rodzicow. Tak, ty, bo ty glosowales na rzady, ktore pozwalaja
na to by kombinowac i robic co sie chce. I to ty powinienes ponosic
odpwoeidzialnosc za ich utrzymanie, a nie one. Co one sa winne? Debili nie
sieja, oni sie rodza, i to jak widac w tych "udanych" rodzinach.

Bankowi nie oplaca sie windykacja z nieruchomosci (zawsze na tym straci) liczy
wiec na to ze kredytobiorca splaci dlug z odsetkami, a jesli umrze to bedzie
mial z tym problem (spadkobiorcy mogą np. odrzucić spadek lub przyjąć z
dobrodziejstwem inwentarza - ograniczają swoją odpowiedzialnosc za dlugi
zmarlego). Po to wlasnie jest polisa - zeby w razie smierci kredytobiorcy bank
dostal pieniadze (to bank jest uposażonym z polisy). Banki teraz odchodzą od
wymagania polisy od wszystkich - wymagaja tylko od kredytobiorcow starszych.
wykonujacych ryzykowne zawody czy bedacych jedynymi zywicielami rodziny. Nie
traktowal bym jednak polisy jako kosztu - kazdy kto ma kogos na utrzymaniu, a
przede wszystkim kredytobiorca powinien miec ubezpieczenie na zycie.

Oczywiscie ze odpowiedzialnosc za te karygodne bledy w prowadzeniu szpitala
powinna poniesc niejaka Kuraszewska osoba ktorej pomylily sie czasy .jej
postawa przypomina mi najbardziej komisarza z okresu stalinowskiego pomiata
ludzmi ,moze leczy swoje kompleksy chamstwem bo jej wiedza i predyspozycje
rozmijaja sie w praktyce,i konczy sie tragicznie jak w szpitalu przez nia
zarzadzanym.Byla juz wyrzucona z urzedu marszalkowskiego dlatego teraz odgrywa
sie na ludziach i dobiera takich specjalistow ze co jakisc czas kolejna afera w
szpitalu.To taki maly Leper w spodnicy tez z wiochy i i z aspiracjami jak
Beger.Kultury osobistej za grosz no ale gdzie to mialo sie nauczyc , stanowiska
obejmuje tylko dzieki ukladzikom a nie kompetencjom i skutki widac a dlug
szpitala radosnie rosnie rosnie ale co ja to obchodzi.Ma bardzo zla opinie
wsrod pracownikow szpitala i wkrotce to niezadowolenie przelozymy na otwarty
protest tak dalej byc nie moze.,chyba ze chcemy kolejnej tragadii.

Xurku,

Po pierwsze, bylabym bardzo wdzieczna, gdybys odnosila sie do moich wpisow
solo. Za to, co ja pisze, ja i tylko ja biore odpowiedzialnosc.

Po drugie, czesc moich opinii napisalam w mojej odpowiedzi do Lalki, i nie chce
sie powtarzac, a odnosza sie tez do pewnych aspektow poruszonych przez ciebie.

Po trzecie, “Dlug zaciagnieto nie wobec Zydow?!?!? 6 milionow do gazu, plus
nieliczni ktorzy przezyli i nastepne pokolenia, to kto byl? Zydzi czy ludzie,
bo widze ze rozrozniasz? Nie ma dlugu????“
bylabym wdzieczna za wyjasnienie, co w tej wypowiedzi bylo cytuje "niesmaczne".

> plus propozycja poczytania dwoch tomow niemieckiego lingwisty.
********
A o tym kim byl Klemperer i dlaczego o jego ksiazce napisalam, w moim wpisie do
Lalki.

Jutka

Gość portalu: Andrew napisał(a):

> Najblizsze cztery lata stracone , zwyciezyl populizm w
kolorze red .
>
> P.S. Jako konserwatysta nie moglem inaczej glosowac jak
tylko na rozsadek ,
> odpowiedzialnosc i dbalosc o dobro prowincji czyli na PC.
>

Chyba zartujesz. Ja zwolenikiem Liberalow nie jestem ale
zawiadlem sie na Eves za:
- zmniejszenie property tax dla seniors - glupota wedlug
mnie do kwadratu
- zamrozenie cen energii elektrycznej - za pare lat
zaplacimy srogo za ta glupote
- caly ten bajzel z seperate school boards - powinien byc
tylko jeden public school system a jak ktos chce to
dzieci do prywatnego ale bez zadnych odpisow od podatkow
- chybionym pomyslem bylby takze odpis mortgage'ow od
podatkow - na cholere to komu potrzebne teraz gdy trzeba
dalej ciac dlug publiczny

Spadkobierca może bądź przyjąć spadek bez ograniczenia odpowiedzialności za
długi (przyjęcie proste), bądź przyjąć spadek z ograniczeniem tej
odpowiedzialności (przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza), bądź też spadek
odrzucić.

W razie przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza spadkobierca ponosi
odpowiedzialność za długi spadkowe tylko do wartości ustalonego w inwentarzu
stanu czynnego spadku. Powyższe ograniczenie odpowiedzialności odpada, jeżeli
spadkobierca podstępnie nie podał do inwentarza przedmiotów należących do
spadku albo podał do inwentarza nie istniejące długi.

Poczytaj:
www.ms.gov.pl/przewodnik/przew07.pdf
www.infor.pl/dane/?right=spadki&tresc=osoby_fizyczne
co do długów męża - obecnie, jeżeli jeden ze współmałżonków zaciąga dług bez
zgody drugiego współmałżonka, wierzyciel nie może egzekwować swoich należności
z majątku wspólnego. Nowe przepisy nie dotyczą długów powstałych przed 20
stycznia 2005 roku. Trochę inna sytuacja jest w przypadku zobowiązań wobec
skarbu państwa, urząd skarbowy na własne przepisy.

animatek.w.interia.pl/wspolmalzonek.html

zwykły pretekst, najlepiej zrzucić odpowiedzialnośc na tą drugą stronę, nie
podważając Twoich kompetencji i kompetencji agentki

miała już przedtem kogoś innego na to miejsce pracy, a Twojej agentce zrobiła
przysługę i wykazała "dobrą" wolę

teraz Twoja agentka ma dług wdzięczności wobec niej

Na szybko:
1.Bericht der Revisionstelle – sprawozdanie z badania bilansu lub raport biegłego rewidenta
Jahresrechnung - rozliczenie roczne
Fehlaussagen – błędne informacje/opinie
Forderungen aus Lieferungen und Leistungen – należności z tytułu dostaw i usług
gegenuber Dritten – wobec osób/stron trzecich
Delkredere – odpowiedzialność za cudzy dług
Aktive Rechnunkabgrenzung – aktywne rozliczenie międzyokresowe kosztów i dochodów (lub aktywne zobowiązanie odroczone)
gestetzliche Reserve – rezerwa ustawowa
freie reserve – rezerwa dowolna (?) otwarta(?)
Jeżeli trzeba coś doprecyzować, to mogę się skonsultować ze specjalistą w zakresie pełnej księgowości (ja mam doświadczenie głównie w uproszczonej, w pełnej - tylko teoria). W dodatku słowa są bez kontekstu
Pozdrawiam, Joanna

Warszawa pozwie Rząd do sądu-i b.dobrze.

Warszawa będzie dochodzić od budżetu państwa wierzytelności spowodowanej
niedopełnianiem obowiązku zwrotu kosztów poniesionych przez samorząd Warszawy
z racji zniżek ustawowych na komunikację miejską dla kombatantów i studentów.

Dług wobec Warszawy wynosi 100 milionów zł.

Zastępca prezydenta Andrzej Urbański, powiedział, że każdy samorząd w Polsce
ponoszący koszty ustawowych ulg na komunikację miejską jest oszukiwany przez
rząd.

Za ulgę samorządową 48 proc. odpowiedzialność ponosi samorząd miasta.
Natomiast za zniżki 50 proc., objęte obowiązkiem ustawowym, odpowiedzialność
ponosi budżet państwa. Dzięki wprowadzeniu rozróżnień cen i ulg w biletach
komunikacji miejskiej władze Warszawy mają dokładną dokumentację dotyczącą
poniesionych kosztów. Łącznie kwota realizacji tego obowiązku za okres do
czerwca 2003 roku wyniosła ponad 100 milionów złotych i ciągle wzrasta Co
tydzień miasto traci z tego tytułu 1 milion zł, co starczyłoby na zakup 1
autobusu niskopodłogowego.
€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
Ciekawe tylko co Rząd wymyśli,żeby pozwać do sądu Warszawę

Pruszkowska Spółdzielnia Mieszkaniowa rozwwiesiła komunikaty w których podaje
wysokość zadłużenia każdego bloku z tytułu nie opłaconego czynszu.Jest też
informacja że z powodu tego długu zostanie wstrzymana realizacja planu
remontowego na rok 2004 i nasz blok nie będzie ocieplony.
Można przypuszczać, że spółdzielnia zrekompensuje sobie dług z funduszu
remontowego na który płacą wszyscy.Odpowiedzialność za dłużników poniosą ci
którzy płacą.
Jakie są podstawy prawne dla takiej decyzji?

powstanie wspolnoty - kilka pytan
Witam

korzystajac z tego ze istnieje juz specjalne forum, chcialbym opisac sytuacje
i zapytac w jaki sposob doprowadzic w niej do powstania wspolnoty.
Wraz z sasiadami jestemy wlascicielami spol. wlasnosciowych praw do lokali
w jednej z lodzkich spoldzielni mieszk. Z uwagi na to ze wladze spoldzielni
nienalezycie wywiazuja sie ze swoich obowiazkow jestemy zainteresowani
powolaniem wspolnoty. Przypuszczam jednak ze nie wszyscy zamieszkali w
obiekcie - ponad 70 mieszkan - beda chcieli do niej przystapic. Dlatego
zapytuje:

1. jakie kroki powinnismy podjac by miec wpolnote
2. jak i czy wogole mozliwa jest koegzystencja w jednym obiekcie wspolnoty
i pozostalych czlonkow wspoldzielni, ktorzy byc moze nie zdecyduja sie do nas
przystac ? jak wygladaja wzajemne rozliczenia ?

Dodam, ze nieruchomosc obciazona jest hipoteka z tytulu kredytu zaciagnietego
przez SM. W jaki sposob doprowadzic mozemy do zwolnienia tego zabezpieczenia?

Podnato w jednym z watkow przeczytalem, ze w przypadku upadlosci spoldzielni
jej dlug obciaza odrebne wlasnosci lokali, ktore powstaly niejako w jej
nastepstwie - jaka jest podstawa prawna ? Czy to jest wogole mozliwe ?
Jak wyglada odpowiedzialnosc czlonka spoldzielni, czy nie jest ona powiazana
z wysokoscia wkladu czlonkowskiego ?
Mam nadzieje ze jasno przekazalem swoje mysli. Bede zobowiazany za wszelkie
info
Pozdrawiam

S.

Odpowiedzialność finansowa członka spóółdzielni
Witam! OTo moja sytuacja:
Posiadam własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu-100 % wykupionego
wkładu,akt notarialny i jestem członkiem spółdzielni.Moje mieszkanie nie
posiada jedynie wyodrębnionej księgi wieczystej.Spółdzielnia ma założoną
księgę wieczystą.Jest obecnie zadłużona ok 32 mln zł.
1 pytanie: dług na jednego członka to obecnie ok 14000 zł-co to oznacza dla
mnie??
2 pytanie :co daje mi założenie księgi wieczystej na moje mieszkanie ?
3 czy jest sposób na nie ponoszenie odpowiedzialności za długi spółdzielni ?
4 co to oznacza wysokość wkładu ?(członek spółdzielni podobno odpowiada do
wysokości wkładu za długi spółdzielni)
Bardzo proszę o pomoc w tej kwestji z góry dziękuję,pozdrawiam Paweł.

Maxi mówimy o przypadku gdy facet ma zobowiązania I w sposób nieuczciwy miga
się od iywiązywania się z nich. Jeśli Next wie że facet ma zobowiązania I
pomaga mu aktywnie (jak w przykładze przejmuje firmę) unikania zapłaty
zobowiązań to powinna ponosić tego konsekwencje. Jeśli chodzi o dług w banku,
mechanizm działa podobnie, jeśli pomagasz facetowi aktywnie unikania spłaty
długu grozi Ci odpowiedzialność karna. Absurdalne jest że tak żadko się stosuje
ten przepis.

Tak? A na czym niby miałaby polegac ta 'inteligencja', ty inteligencie emocjonalny?

inteligencja psych. zdolność rozumienia, kojarzenia; pojętność, bystrość;
zdolność znajdowania właściwych, celowych reakcji na nowe zadania i warunki
życia, sprawnego zdobywania i wykorzystywania wiedzy; socjol. warstwa społ.
obejmująca inteligentów, ludzi wykształconych, pracujących w zawodach
wymagających określonej wiedzy teoretycznej, biorących czynny a. bierny udział w
życiu kult. kraju, w organizowaniu pracy i współżycia zbiorowego; hist. elita
umysłowa biorąca na siebie odpowiedzialność za losy społeczeństwa (w Niemczech,
Polsce 40. lat XIX w.); hist. radykalna w charakterze elita obowiązku,
moralności i poświęcenia, przewodząca społeczeństwu i jego warstwom lud. dążącym
do emancypacji, spłacająca tym swój dług społ. (wykształcenie) (w Rosji 2. poł.
XIX w., Piotr Ł. Ławrow, Nikołaj K. Michajłowski); por. narodnicy.

Etym. - łac. intelligentia 'pojętność' od intelligens p.pr. od intellegere, zob.
intelekt.

Spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiada za
długi spadku tylko do wysokości stanu czynnego spadku, ustalonego w spisie
inwentarza. W związku z tym przepis art. 319 k.p.c stanowi, że jeżeli pozwany
ponosi odpowiedzialność z określonych przedmiotów majątkowych, albo do
wysokości ich wartości, Sąd może, nie wymieniając tych przedmiotów, ani ich
wartości, uwzględnić powództwo, zastrzegając pozwanemu prawo do powołania się w
toku postępowania egzekucyjnego na ograniczenie odpowiedzialności. Po
konsultacji z naszymi radcami prawnymi ustaliłam że to komornik będzie ustalał
wartość spadku ale musi Pani wziąść pod uwagę, że egzekwując ten dług nie
będzie sprzedawał starego regału tylko zapewne wejdzie np na Pani wypłatę a do
wartości majątku moze np doliczyć wierzytelności należne ojcu (jeśli miał)
jakieś honoraria itp... itd...

Niestety Aniele nie masz racji. Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, a dlug powstał przed założeniem działalności to i tak ponosisz odpowiedzialność. Firma jest 100% własnością załóżmy Kowalskiego, a komornik egzekwuje z majątku Kowalskiego czyli z jego firmy też. Kupno czegokolwiek na działalność spowoduje możliwość zajęcia tegoż majątku na poczet dlugu. Tak jest. Nawet założenie i prowadzenie spolki z o.o. przez Kowalskiego spowoduje że komornik zajmie udziały Kowalskiego w tejże spólce i wpisze się nawet do KRS... Dłużnik jest odpowiedzialny całym swoim majatkiem.

Pzdr.
Pinek

Byłam u prawnika. Na deklaracji podpisałam odpowiedzialność za 3
tys. (wys. pozyczki), a na wekslu jest kwota 5100( z odetkami).
Windyk wykupił cały dług i on ma prawo do roszczen. Prawnik radzi by
spłacić 3tys., napisac pismo i czekać, sprawę prawd. i tak dadzą do
sądu..., więc zgłosić sprzeciw...

i na pewno bank musi wyrazić zgodę na sprzedaż tego
> mieszkania, skoro stanowi zabezpieczenie

Bzdura. Bzdura. Od kiedy to bank czy inny wierzyciel hipoteczny musi wyrazić
zgodę na sprzedaż nieruchomości? Ma hipotekę i niech ściąga od każdoczesnego
własciciela nieruchomości czyli jeżeli kupisz z hipoteką to będziesz płacił. Na
tym właśnie polega istota hipoteki. Mozna ewentualnie przejąc dług, ale wtedy
właściciel powinien obnizyć cenę o kwotę zadłużenia. Zupełnie inna sprawa jest
odpowiedzialność osobista kredytobiorcy.
A może niedźwiedzico pracujesz w pko bp. Bo ostatnio w tym banku usłyszłam
tekst o tym że superbank Bp musi wyrazić zgodę na sprzedaż takiego mieszkania!
I ona , panienka z okienka, takiej zgody nie wyrazi! No, ale bp to bank
ekstremalny dla ludzi o silnych nerwach. I "komuna" wygląda z każdego rogu
pozdrawiam

Skarżysko. Jest pomysł na spłatę długu szpitala
Jak widać, dług szpitala jest faktem. Ale kto za taki stan odpowiada ?
Dyrektor szpitala zarządza mieniem państwowym w sposób bardzo nieefektywny, a
zatem czy zostanie ukarany ? Czy wogóle istnieje odpowiedzialność za
niszczenie mienia państwowego ? Przecież gdyby był dyrektorem szpitala
prywatnego, już dawno zostałby zwolniony, a właściciel wystąpiłby do sądu
przeciwko swojemu byłemu dyrektorowi o odszkodowanie za poniesione straty. W
obecnej sytuacji, wydaje się że dyrektor mimo długów może spać spokojnie -
dlaczego ?
Podkreślę przy tym, że moje pytania nie mają charakteru personalnego - to są
problemy dotyczące działalności wielu dyrektorów ZOZ w Polsce. Kto jest
odpowiedzialny i czy będzie pociągnięty do odpowiedzialności ?

Wojnę wywołały wspólnie Niemcy i Rosja. Za rosyjskie i niemieckie zbrodnie w
okresie wojny i komunizmu Rosja i Niemcy powinny płacić solidarnie.
Odpowiedzialność solidarna polega na tym, że dług ściąga się od tego dłużnika,
od którego da się ściągnąć, nawet do pełnej wysokości.

W istocie największą tragedią jest to, że nie jest to problem który nam dzisiaj
wyskoczył. Już sześć lat oglądamy "Dług" Kruzego i żadnego decydenta poważnie ów
film nie zainspirował. Syty głodnego nie zrozumie. Dużo ludzi próbujących wiązać
koniec z końcem, utrzymujących państwo musi żyć w strachu przed szykanami i
agresją prymitywnie zachowujących się sąsiadów. Faktem jednak jest iż można na
kupę różnych sposobów zniechęcić takiego dziada, a morderstwo nie jest jedynym
wyjściem. Strach przed bandziorem zawsze może być jedynie pretekstem i maską dla
rzeczywistych pobudek. Co do policjantów: O ile prawdą jest, że wcześniej
donoszono na gościa, bez rezultatu funkcjonariusze powinni być surowo ukarani.
To oni mają chronić ludzi a przecież zawsze mogą wziąć do wozu, coś
wyperswadować. Zginął człowiek. Lekarz ponosi odpowiedzialność za śmierć której
można było uniknąć. A z pewnością sprawa ta nie wymagała takiej chirurgicznej
precyzji od policjantów.

Szpital wciąż kombinuje, PROSZĘ O PORADĘ
Jestem pielęgniarką od 25 lat. Obecnie jestem na zwolnieniu macieżyńskim, gdyz
mam 2 miesięczne dziecko. Dzisiaj przyszło do mnie powiadomienie że mam
przyjśc podpisac zgodę na zwolnienie z pracy. Mój szpital ma zostać spółką, w
której pielęgniarki mają być współwłaścicielkami. Jeśli podpiszę zgodę na
zwolnienie i nie będe jednocześnie się domagała zwrotu zaległych wypłat ( w
sumie około 15000zł ) to być może zostanę zatrudniona. Jednak jeśli spółka
upadnie odpowiedzialność finansowa będzie spoczywała na mnie i moich
koeżankach. Ponadto dług szpitala wobec mnie wtym przypadku albo zostanie
uznany jako mój udział włożony do spółki, a jeśli nie zostanę przyjęta, to
przepadnie, bo podpiszę umowę. NIE WIEM CO MAM ROBIĆ !!! Wszyscy mówią, że ta
spółka upadnie, a na nas będą spoczywałay konsekwencje i obciążenie finansowe.
Prosze o jakieś podpowiedzi jak ta sprawę rozwiązać.Z poważaniem Aneta

zycze Otyli jak najlepiej,ale to ze zdobywa medale nie moze byc jej
usprawiedliwieniem,jest czlowiekiem jak kazdy z nas wiec jak kazdy ponosi
odpowiedzialnosc za to co robi, w tym przypadku za smierc tego niczemu
niewinnego czlowieka.Otylia jest osoba ktora jak sadze sama bedzie chcial odbyc
kare, gdyz tylko w ten sposob bedzie mogla poczuc ze choc po czesci moze
splacic dług osobie ktorej zabrala wszystko

Widzę kilka możliwych rozwiązań tego problemu:

    lUciekać!
    l
    lNie przejmować się.
    l
    lPorównać ten dług z długiem przeciętnego Amerykanina i śmiać się w kułak.
    l
    lWypowiedzieć wojnę Szwajcarii, wygrać ją i ułamkiem trofiejnego spłacić długi.
    l
    lWyprodukować bombę (bąbę) kwarkową - nikt nam wtedy nie podskoczy.
    l
    lOwinąć się prześcieradłem i czołgać w kierunku najbliższego cmentarza.
    l
    lSprzedać prawa autorskie do piosenek "Czerwonych Gitar", filmu "Czterej pancerni i pies" i kilku innych dóbr polskiej kultury. Przy umiejętnym targowaniu powinno wystarczyć.
    l
    lZa słoną opłatą wziąć od Niemców odpowiedzialność za II wojnę światową i holocaust (i tak nam to kiedyś wcisną za darmo).
    l
    lPrzystąpić do Osi Zła i Al Kaidy.
    l

Czy będziesz w takim razie spłacać dług córki, jeśli go zaciągnie jako
trzydziestolatka od znajomej i nie odda kasy?
Zgadzam się że rodzice wychowują dziecko, ale to dziecko mając lat powiedzmy
20, czy 24 zaczyna samodzielne życie, zakłada rodzinę. I jeśli to dziecko mając
lat 40 rozwiedzie się z żoną i przestanie łożyć na dzieci - nadal to wina
wychowania przez rodziców? Czy to że zdradzi swoją żonę sypiając z inną to tez
wina rodziców? bo widac nie wpoili zasady wierności małżonkowi? A inne czynniki
wpływające na tego dorosłego syna przez te kolejne 10 czy 20 lat? środowisko,
znajomi, itp? Moim zdaniem odpowiedzialność rodziców w pewnym momencie i ich
wpływ na dziecko się kończą.
ale ok - ty masz swoje zdanie, ja mam swoje

Tak myslalem , bo myslisz ze ci manna z nieba leci - Wracajac do tematu ,...

Rok studiow na zachodzie (Polska sie do nich zalicza) kosztuje tyle co
przecietny samochod , ok 25 tys , zaleznie od statusu uczelni i duzo wiecej
jesli studiujesz medycyne czy dla przykladu architekture , gdzie wchodzi w gre
odpowiedzialnosc i odrabiasz ten dlug jako resident 2-3 lata , pracujac jak kon
za marne grosze ,...

Do twoich zasranych 6-ciu tysiecy zlotych za twoje studia doplacil podatnik z
tytulem i bez tytulu , czytaj fizyczny robotnik , ktory wyksztalcil takich jak
ty gnojkow i nigdy od takich jak ty nie uslyszy slowa dziekuje ,...

luzyczanin napisał:

> Co wygenerowało taki dług i za czyich rządów powstał.

Dług wygenerowały Samodzielne Publiczne Zakłady Opieki Zdrowotnej w
Żarach i w Lubsku. Zwróć uwagę na słowo "samodzielne". Tak naprawdę
powiat nie miał żadnego wpływu na funkcjonowanie tych placówek. A
jak powszechnie wiadomo można mieć na coś wpływ, mając pewną
kontrolę nad finansami. Ogromne przerosty zatrudnienia
niedostosowane do warunków, oraz finansowanie z Kasy Chorych daleko
odbiegające od potrzeb tamtych "dawnych" szpitali. Zastanów się, kto
odpowiada za funkcjonowanie i zatrudnienie w takiej placówce jak
szpital - dyrektor szpitala, czy starosta? Jaki przepis nakazuje
staroście bezpośrednie kierowanie szpitalem? Ja nie znam takiego.
Ustawodawca obarczył powiaty szpitalami nie zapewniwszy odpowiednich
możliwości finansowania, ale jednocześnie zrzucił na samorządy
odpowiedzialność za ewentualne długi. Na to drugie nie trzeba było
długo czekać, widać to w całym kraju.

W obecnym układzie organizacyjnym jest już zupełnie inaczej, czego
najlepszym dowodem są wyniki finansowe Szpitala na Wyspie.

Może długi do spłacenia po SP ZOZ byłyby mniejsze, gdyby wczesniej
przeprowadzono tą niepopularną ale konieczną restrukturyzację. Nie
wiem czy pamiętasz, kto i jak długo przeciw tym zmianom protestował.

Winą liberałów jest to, że kraj wyzbył się majątku, a w jego miejsce pozyskał
ogromny dług, co prawie wszyscy politycy starają się pomijać uporczywym
milczeniem. Pytanie tylko, czy niewspominanie o problemie spowoduje jego
zniknięcie?
Winą liberałów jest to, że po serii bardzo mądrych reform, stoczyliśmy się na
ostatnie miejsce w UE pod względem poziomu życia. Stąd to ciągłe przypominanie
że na Białorusi jest jeszcze gorzej.
Winą liberałów jest to, że Polska się wyludnia. Dziś młodzi ludzie swoją
przyszłość upatrują głównie w emigracji.
Jeżeli się sprawuje władzę, ponosi się też odpowiedzialność za skutki rządzenia.
Na razie ta odpowiedzialność nie wykracza poza sferę naszych ocen moralnych,
jednak dobrze by się stało, gdyby w przyszłości przyjęła formę bardziej
namacalną.

kasia481 napisała:
> Jest sprawą oczywistą,że dużą odpowiedzialność za zaistniałą sytuację ponosi
> Dyzma polskich finansów, Słońce Karpat ekonomi światowej, Wielki Ekonomista
> L. Balcerowicz.

To jeszcze nam Wielka Swiatla Ekonomistko (zgaduje ze z Ligi Patologicznych
Rodzin) wytlumacz w jaki sposob.
Odpowiada za dlug zaciagany przez ekipy rzadzace? Prosze wytlumacz mi - moze
zle doradza obecnej ekipie? szepcze im do ucha - gospodarka rosnie, to nie
redukujcie deficytu - zredukujecie jak zwolni. A te biedne matoly sluchaja?
Kaze im podnosic podatki, zamiast obnizac? zeby mlodziez musiala wyjezdzac? nie
chce drukowac pustego pieniadza, zeby wszyscy mieli dobrobyt, i zeby mogli
kupowac, kupowac, kupowac? rzeczywiscie, zly!

A tobie radze pisac posty jak jestes troche mniej podniecona, bo straszne
literowki sadzisz...

Jasna cholera,probuja sprawdzic komisje nadzoru bankowego ale nikt nie pyta
gdzie podzialy sie pieniadze ze sprzedazy bankow,na co zostaly przeznaczone i
kto na tym skorzystal.Sprzedane zostalo prawie wszystko a dlug wzrosl o
600%,kto i na co to wydal?Sluchajac i analizujac dzialania naszego rzadu,Sejmu
i Senatu to Oni pracuja wylacznie na swoje apanaze.Nasz biedny narod nawet
pracujac poza naszym krajem nie jest w stanie pokryc ich pazernosci.Caly
zarobek zagraniczy pochlona Ich potrzeby.Mozliwe ze musimy zrobic
rewolucje,zlikwidowac Senat,w Sejmie pozostawic nie wiecej jak 150 poslow
(spolecznie lub na sredniej krajowej)wymagac pracy dla kraju,nie dla
siebie.Odpowiedzialnosc karna posla,sedziego czy prokuratora podniesc 10X jak
przecietnego obywatela,tylko wtedy moze wrocimy do normalnego kraju.

Jaka koniunktura c za bzdury Skąd takie bezrobocie
Co będzie z bezrobociem jak PKB spadnie? Polska żyje za POZYCZONE pieniądze.
Popyt/ PKB/ napędzany jest pożyczkami, obligacjami,prywatyzacją dodatcajami
z UE.Taka sytuacja długo nie może trwać albowiem dług publiczny wkrótce
przekroczy dopuszczalne granice.W/g mnie są one już dawno przekroczone i Polskę
czeka katastrofa gospodarcza/ pożyjemy zobaczymy/. Kolejny polski olbrzymi
pronblem to opuszczanie kraju przez młodzież, która w tym " raju" nie widzi
przyszłości. Kto będzie płacił na renty i emerytury starzejącego się
społeczeństwa?
Jest sprawą oczywistą,że dużą odpowiedzialność za zaistniałą sytuację ponosi
Dyzma polskich finansów, Słońce Karpat ekonomi światowej, Wielki Ekonomista
L. Balcerowicz.
Pozdrawiam

dług poprzedniego wlaściciela mieszkania
Kupiliśmy kilka miesięcy temu mieszkanie (hipoteczne, jest wspólnota
mieszkaniowa). Kupowaliśmy przez agencję nieruchomości. W akcie notarialnym
jest zapisane, że na mieszkaniu nie ciążą żadne zobowiązania finansowe ani długi

Poprzedni właściciele pokazali nam książeczkę z ostatnimi opłatami za
mieszkanie. Nie dostaliśmy zaświadczenia ze wspólnoty, że nie zalegali z
czynszem, bo nie wiedzieliśmy, że taka jest praktyka.

Teraz okazało się, że poprzedni właściciele zalegali z czynszem. Kto musi
spłacić ten dług? My czy poprzedni właściciele? A może powinniśmy zwrócić się
z roszczeniem do agencji, która pośredniczyła w transakcji? Czy jest to ich
odpowiedzialność, że nie dopilnowali formalności? Z góry dziękuję za poradę.

pepperann napisała:

> Kupiliśmy kilka miesięcy temu mieszkanie (hipoteczne, jest
wspólnota
> mieszkaniowa). Kupowaliśmy przez agencję nieruchomości. W akcie
notarialnym
> jest zapisane, że na mieszkaniu nie ciążą żadne zobowiązania
finansowe ani dług
> i
>
> Poprzedni właściciele pokazali nam książeczkę z ostatnimi opłatami
za
> mieszkanie. Nie dostaliśmy zaświadczenia ze wspólnoty, że nie
zalegali z
> czynszem, bo nie wiedzieliśmy, że taka jest praktyka.
>
> Teraz okazało się, że poprzedni właściciele zalegali z czynszem.
Kto musi
> spłacić ten dług? My czy poprzedni właściciele? A może powinniśmy
zwrócić się
> z roszczeniem do agencji, która pośredniczyła w transakcji? Czy
jest to ich
> odpowiedzialność, że nie dopilnowali formalności? Z góry dziękuję
za poradę.

Zarząd wspólnoty mieszkaniowej nie może występować do Państwa
o spłatę zadłużenia poprzedniego właściciela wobec wspólnoty
mieszkaniowej.

Stanisław Jaszczuk

Do kerryman !
Nie drwij sobie ze mnie. Co to za jakieś zwroty
typu "doktorku" ? - Masz kłopot z odczytaniem mojego nicku ??

Co ty o mnie wiesz ? - Kiedy jeszcze ciebie nie było na świecie,
ja pracowałem w fabryce jako nieletni ( miałem wówczas 17 lat )
i zarabiałem na swoje utrzymanie i kształcenie się.
I dopiąłem swojego. Mam wyższe wykształcenie ( nie zdobyte za łapówkę ),
a uczciwie edukowałem się na jednej z renomowanych uczelni w Polsce,
a na drugiej, - także renomowanej zrobiłem doktorat.
Więc przestań mnie obrażać !!!

Jeśli chodzi o dług Polski wobec Klubu Paryskiego i Banku Światowego,
to nie tylko "zawdzięczamy go" komunistom, ale także libertynom
z UW i PO !!! (vide L. Balcerowicz - ps. Kasiarz ).
Uważasz, że tylko "platformersi" postawią Polskę na "wyżyny" Europy ???
Nic bardziej błędnego.
Owszem, wówczas dług zmaleje niemal do zera, a wyglądać to będzie tak :
- przyjadą wierzyciele, zarekwirują resztę przedsiębiorstw,
( banki już są ich dzięki UW i PO !! ), ośrodki użyteczności publicznej,
i "po bólu".
Ale kiedy zapytają ciebie, co masz w Polsce swojego ? - odpowiesz,
że to co masz, to zmieściłeś w torbie podróżnej.
To nie jest żadna teoria spiskowa dziejów !!! - Taki może być scenariusz
w przypadku, gdy znów "dorwą" się do władzy libertyni i żydokomuniści.
Wówczas dokończą dzieła, które teraz przerwał im PiS z koalicją LPR i SO.

__________

Pisz co uważasz, ale uważaj co piszesz,
albowiem każda wolność ma swoją odpowiedzialność.

Nie i nie - ja tylko wskazywałem na odpowiedzialność obrońcy (adwokata) który
ma świadomość winy sprawcy (jest tak, że adwokat najczęściej chce znać stan
sprawy zanim się jej podejmie - najczęściej). Z tego się biorą przedawnienia
czy sprawy umożone. A najlepsze - korupcjogenne( wzięte żywcem z USA) sprawy
zwolnień za kaucją czy dobrowolne poddanie się karze.
Masz kasę - jesteś niewinny, ZBIERASZ BUTELKI (masz dług) siedidzisz i to na
koszt podatnika.
Chciałem tylko wskazać na TEMIDĘ, jeżeli tam jest korupcja (a - JEST !!!!!!!)
to nic nam nie pomoże, będziemy zawsze płacić i na nic się niezda nawet
najlepsza KONSTYTUCJA czy GWARANCJE PRAW CZŁOWIEKA, to tylko ciemne okulary z
filtrem dla wybranych.

Pomocy!!! Dług we wspólnocie- my mamy spłacać???!!
Jeden z właściecieli popdał w długi- nie płacił za mieszkanie, za swoje drugie
w innym bloku też oraz kupę długów innych. Mieszkanie zostało zlicytowane, ale
już nie wiem na jaki poczet czy inne długi czy częściowo za mieszkanie, w
każdym razie mamy zadłużenie i tu mamy pretensję do naszego Zarządcy, że
wcześniej jakoś nie zareagował konkretnie- my - wspólnota dowiedzieliśmy się
jak dług juz był duuuuży. Zarządca (którym jest Zarząd budynków Mieszkalnych)
wymiguje się ze swojej winy twierdząc, że właściciel tego mieszkania nie
płacił regularnie, ale co jakiś czas "coś" wpłacał i dlatego nie wszczynali
postępowania. Teraz się okazało że zadłużenie części wspólnych będziemy my
jako wspólnota spłacać ze składek na remonty, bo nikt nie ma w kieszni tyle
żeby na raz wpłacić- na rany! Co to jest! Ja się pytam czy można pociagnąć do
odpowiedzialność naszego Zarządcę za złe według mnie zarządzanie i
dopuszczenie do tak dużego zadłużenia i jak to wygląda prawnie- czy coś ugramy
dla siebie czy skazani jesteśmy spłacać ten dług. Kurczę pomóżcie!

Weź się w garść kobieto. Narzekasz na swoja matkę ze Ci krzywde zrobiła a nie
pomyslisz co Ty chcesz zrobić swoim dzieciom. Piszesz że mąz Cię zrozumie jak mu
powiesz o długu, ale wolisz łyknąć proch????? Weż odpowiedzialność za swoje
kłamstwo i nie pogrążaj się jeszcze bardziej. Dług i tak trzeba będzie spłacić,
więc razem z mężem zastanówcie się jak to zrobić.

makurokurosek napisała:

> Oczywiście i będziesz miała czas dla siebie jeżeli wcześniej spłacicie dług
> zaciągnięty u teściów i przeznaczony na spłacanie waszych długów ( w małżeństwi
> e
> nie ma długów jednej osoby, jest wspólnota ). Jeżeli nie spłacicie kasy
> przeznaczonej dla siostry, twoi teściowie mają prawo oczekiwać że zapewnicie je
> j
> opiekę. wybacz ale zaciągnięte zobowiązania trzeba spłacać albo w formie
> pieniężnej albo w naturze.
> Natomiast z rozmową nie ma co czekać tylko usiąść jak dorośli ludzie i wyjaśnić
> sobie wszystkie niejasności
dlaczego czytasz tekst autorki bez zrozumienia. Dług zaciągnął jej mąż bez
powiadamiania o tym swojej żony. I niech maż ponosi za to odpowiedzialność.
Dorosły jest. I to jego siostra jest. NIe autorki wątku. I nie widzę tu powodów
dla których to brat nie maiłby opiekować się siostrą - i zmieniac jej pampersy.
Nigdzie nie jest napisane, że ma to robić obca osoba. Czyli autorka wątku.

A czy ja w którymkolwiek momencie napisałam kto ma się zająć zmianą pampersów ?
Nie, ja napisałam że zaciągnięte długi należy spłacać a wierzycieli nie powinny
interesować problemy z porozumieniem sie między małżonkami.
"Dług zaciągnął jej mąż bez
> powiadamiania o tym swojej żony. I niech maż ponosi za to odpowiedzialność."
Rozumiem, że w twoim związku jest jasny podział zarobki męża przeznaczone tylko
na jego wydatki, zarobki twoje tylko dla ciebie. Jeżeli decyduje się z kimś żyć
to konsekwencją tego jest wspólne rozwiązywanie problemów jak i wspólne
spłacanie długów. To że mąż autorki ze swoimi problemami zamiast do żony poszedł
do rodziców świadczy tylko o kiepskiej formie małżeństwa , jednak dopóki nie ma
rozdzielności majątku za długi odpowiadają wspólnie. O związek trzeba dbać , a
nie liczyć na wieczną bajkową miłość i boże szczęście, a podstawą dbałości o
związek jest rozmowa.

Ludzie najbardziej bali się tego ze będą musieli spłacać długi
wójta. Dlatego tak łatwo dali sie pociągnąć organiścinie. Przecież
na początku, gdy tylko poszła fama o aresztowaniu wójta nikt Jagny
nie kojarzył z tą sprawą.Jagna nie miała dobrej opinii we wsi , ale
nikt wcześniej nie oskarżał ją o chciwość, czy namawianie kogoś do
kradzieży. To że wieś musiałaby spłacać deficyt w kasie to mogła być
zwykła plotka.Wójt biedakiem nie był, więc być może jego majątek
wystarczył do pokrycia niedoboru w kasie.Po za tym nie wiadomo, czy
władze rzeczywiście stosowały w stosunku do mieszkańców wsi taką
odpowiedzialność zbiorową. A jeśliby się okazała że na ten dług
składać się nie trzeba, to i złość by Lipczakom przeszła. Może by
mieli tylko satysfakcję, że wojt, niezbyt lubiany, w taki sposób
skończył.

delikatnie mowiac to nie zastanowiles sie
nad sensem tego co piszesz. kupujacy nie
dorabia sie na aukcjach komorniczych tylko
kupuje towar uzywany jak kazdy inny.
jedynym winowajca jest tu dluznik. jest
wiele przypadkow kiedy dluznik zasluguje
na wspolczucie ale dlug jest dlugiem
i wierzyciel, kimkolwiek on jest, chce byc
splacony. Kupujacy ktory jest na koncu tego
lancuszka nie robi nic zlego czy nieetycznego.
co wiecej, im wiecej kupujacych tym ostateczna
cena coraz blizsza jest wartosci rynkowej. o tyle
za ile zostaja sprzedane rzeczy o tyle pomniejszany
jest dlug. gdyby nie bylo kupujacych, to dluznik nie
tylko tracilby rzecz ale i dlug pozostalby w calosci.
poza tym, gdyby nie bylo mozliwosci sciagania dlugu
to malo kto pozyczalby pieniadze poza zydami i elementem
przestepczym.

zupelnie innym faktem jest natomiast odpowiedzialnosc
calym swoim majatkiem za kazde zaciagniete dlugi w Polsce.
system amerykanski jest tutaj o wiele lepszy, i mowie tu
o calym systemie zarowno: zastaw, ocena zdolnosc kredytowej,
upadlosc itp itd. w tym systemie zarowno dluznicy ponosza
dlugoletnie konsekwence za nieplacenie dlugow lub pozyczanie
na wyrost, jak i wierzyciele zostaja z dlugami jesli pozyczali
wiecej niz rozsadek na to wskazywal. no ale to juz inna historia

Róbmy coś, bo ten dług nas pogrąży
Zadluzeni na 5 POkolej,Tusk gdzie te reformy nieudaczniku?
Za wszystko co zle w kraju odpowiedzialnosc POnosza SB media
POlskojezyczne.POnad 2 lata klamstwa i propagabdy dobrobytu.To dziennikarze
zniszczyli kraj poprzez POpieranie i POdpieranie Tuska i jego nieudacznikow.To
juz chyba 70 lat klamstwa i propagandy POlskie MASMEDIA.

> Ma: wystarczy, że akcjonariusze przegłosują podwyższenie kapitału
> spółki, dostarczą tego kapitału i z niego spłacą długi.

Może też np. kupić dług ale to nie jest bezpośrednia spłata.

> No przecież dlatego właśnie, że były wnioski o upadłość rząd
> Islandii przejął ten bank. Inaczej do upadłości by doszło.

I co to zmienia? Zrozum wreszcie, ze firma czy bank to jedno a rząd to drugie.
Długi nie przenoszą się przez kontakt. Firma może być państwowa ale państwo nie
odpowiada za jej długi, bo długi są firmy a nie państwa. Dotarło? Jeżeli PGNiG
(prawie w 100% państwowy)narobi długów i padnie to państwo ma prawo olać to
sikiem prostym i powiedzieć - było uważać komu pożyczaliście. Szukajcie
możliwości na aktywach PGNiG. Na tym polega własność i odpowiedzialność
akcionariuszy. To są podstawy!

W sytuacji kiedy kredyt nie zostanie w całości spłacony przed
śmiercią kredytobiorców, jako dług spadkowy zostanie odziedziczony
przez spadkobierców. Spadkobierców można wskazać w testamencie.
Spadkobiercy zawsze mogą przyjąć spadek z ograniczeniem
odpowiedzialności za długi spadkowe - w takiej sytuacji będą
odpowiadać za kredyt tylko do wysokości wartości nabytego majątku.
Małoletnie dzieci z ustawy mają ograniczoną odpowiedzialność za
długi spadkowe.

W
tej dacie masz sporo trudnych aspektow.Przy DŻ 4 i dniu ur 16 tworzy
sie juz z miejsca wielka blokada ,bo to sa liczby spezeczne.Zjednej
strony jestes silna energiczna,przezorna,efektywna i masz
realistyczny umysl a z drugiej strony okazujesz sie niepraktyczna
idealistka,rozdarta miedzy sprzecznosciami nie pasujesz do schematow
spolecznych,trudnosc sprawia Ci wyrazanie uczuc.
Ponadto 16 jest liczba karmiczna i stawia czlowieka wobec
odpowiedzialnosc i milosci.Dlug ten przynosi trudnosci w zyciu
uczuciowym i rodzinnym,czesto osoby takie przyciagaja partnerow
ktorzy ich rania.Transformacja osobowosci zachodzi czesto takze
poprzez ciezka chorobe.TERAZ AZ DO 2012 ROKU JESTES WLASNIE W 2
CYKLU 7/16.Ale juz od marca 2009 zaczniesz doswiadczac takze
wibracji 8/17.A 17 to opieka boska.
Jeszcze jesli chodzi o sprzecznosci to widze ze w 4 szczycie w
ktorym jestes obecnie jestes w 6/24 .A to przynosi problemy
uczuciowe i czasmi zwiazane jest z opieka nad dziecmi lub osoba
starsza.Ta 6 w kotekscie tej 7 z cyklu tez moga wnosic w twoje zycie
troche balaganu.

odpowiadam
mysle, ze nakreslilas problem zbyt ogolnie. Po pierwsze nie napisalas,
kiedy sie zadluzyl, po drugie nie napisalas w jakiej formie prowadzi
dzialalnosc - jednoosobowa dzialalnosc ? Spolka cywilna ? Jawna ? Czy
tez jakas inna ?
Powinnac zasiegnac porady adwokata. Dlug zaciagnal malzonek, w gre moze
wchodzic Twoja odpowiedzialnosc, ale podalas za malo informacji.

Szanowny Analityku! jak jest moc decyzyjna, to ma się odpowiedzialność i powinna
ona drogo kosztować.Zarówno z niższego poziomu,jak i z Waszego wyzszego -realia
są jasne-narastający,katastrofalny dług i brak specjalistów, a w najblizszym
czasie brak mozliwości podpisania kotraktu z nfz. Mam być dalej kibicem i
historycznym świadkiem likwidacji szpitala?

polidaktyl napisał:

> 1. Jak mam zapłacić dług skoro mam zablokowane konto?

Odpowiedz kasjerki w banku : Moze pan wplacic tę sumę na konto i ją
od razu przelac.
Wpłaciłem.
Ojej, nie moge przelac, bo ma pan zablokowane konto.
Skończyło sie rozmową z prezesem, który na własną odpowiedzialność
odblokował "na chwilę" konto. Na koncie było nieco mniej niż
trzykrotność sredniej krajowej, a mandat chyba 58 zet za "niemanie"
świateł. Bareja by tego nie wymyślił.

> A postawmy sobie tera
> z takie pytanie: Czy aby przypadkiem kierowcy samochodów nie
zaciągnęli już w t
> ym miejscu na mapie Radomia wystarczającego długu?

A dlaczego mielibyśmy sobie stawiać tak idiotyczne pytanie? Niby kto
zaciągnął i wobec kogo ten dług? Wszyscy kierowcy, także ci, którzy
nie popełniają w tym miejscu żadnych wykroczeń, wobec wszystkich
pieszych, także tych, którzy nigdy żadnej szkody w tym miejscu nie
ponieśli? A co to do ... jest??? Odpowiedzialność zbiorowa? To może
też zarządzisz uwolnienie od zarzutów sprawcę wypadku, bo przecież
martwej kobiety nikt nie wskrzesi, za to wszyscy kierowcy i
pasażerowie odpokutują zbiorowo w korkach po 10min dziennie więcej
niż do tej pory? Może jakaś ankieta dla pieszych, żeby się mogli
wypowiedzieć ile kierowcy powinni stać w korkach, żeby odkupić te
winy? Bo kierowcy i piesi nigdy nie zamieniają się rolami i stanowią
jakieś dwie odrębne klasy społeczne albo nawet gatunki.
Głupota ludzka jednak nie zna granic, o czym najlepiej się przekonać
czytając radomskie forum.

Szpital na Solcu wciąż bez dyrektora
w kazdym z zadluzonych na dziesiatki milionow warszawskich szpitali jest
przerost pracownikow nad dochod z kontraktu NFZ. administracja jest
rozdmuchana do niepojetych rozmiarow. wiele lat bidowania sprawilo ze kazdy
kto mial jakiekolwiek kompetencje odszedl do lepszej pracy... zostali ci
ktorych nikt inny nie chcial. srodowisko lekarskie to tez swiete krowy ktore
wiedza ze jak im dyrektor podskoczy to oglosza sobie strajk dlatego bojkotuja
wszelkie restrukturyzacje....juz widze jak sie beda palic do pracowania
popoludniu nawet dodatkowo platnie zamiast gonic do prywatnych gabinecikow...
kazdy dyrektor ktory sie zgodzi na prowadzenie spzitala bez restrukturyzacji
zatrudnienia tak na prawde skazuje sie na od nowa zadluzajacy sie szpital tyle
ze za dlug spolki ponosi osobista odpowiedzialnosc finansowa..... nie dziwne
ze brak frajerow na takie posady w praskim, solcu ....

za długi teścia nie odpowiadasz, komornik może zająć jego majątek i
jego dochody, i to wszystko. Jak rozumiem teść nic nie ma, więc
trudno będzie coś z niego ściągnąć. Komornik nic nie wskóra, dlug
będzie narastał i tyle.

jedyne co wam realnie grozi to odpowiedzialność za jego długi, które
możecie kiedyś tam objąć w spadku. Lepiej wtedy odrzucić spadek
(którego de facto nie ma) i mieć z głowy.

d.o.s.i.a napisała:

> No i tu sie roznia nasze wersje. Bo mnie sie wcale nie wydaje,
> jakoby tesciowa ich tak zarliwie namawiala na splacanie dlugow,
> remonty za 80 tys.

widzisz dziewczyno, Ty nadal nie przeczytałaś dokładnie wszystkiego.
Remont nie kosztował 80 tys. Dług plus opłaty u prawnika i opłaty sądowe po
sprawie spadkowej to niecałe 40 tys. Następne 40 tyś to ten remont - i wg słów
autorki nie jakieś luksusy tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Robiłaś kiedys remont
całego mieszkania? Powtarzam - CAŁEGO MIESZKANIA?
Pewnie powiedziala: chcecie mieszkanie to
> splaccie dlugi. A ile kosztowal remont to pewnie pojecia nie miala.
> Zapewne rowniez nie planowala oddac mieszkania za darmo. Bardziej
> wydaje mi sie, ze oni na to mieszkanie mieli oko i tyle. I sami, na
> wlasna odpowiedzialnosc wjechali tesciowej z ekipa remontowa do
> mieszkania, liczac, ze tym samym wymusza przepisanie mieszkania (bo
> przeciez tyle wladowali kasy). Z wypowiedzi autorki wynika jasno, ze
> po dwoch latach w ogole ich olsnilo, ze moze wypadaloby tesciowej
> cos w zamian zaproponowac, znaczy wczesniej w ogole nie brali tego
> pod uwage, tylko zakladali, ze tesciowa za darmo odda. A nawet z
> dlugami to mieszkanie na pewno bylo cos warte.
>
>

Zadałaś dwa pytania:
1) jeśli kredytobiorca żyje - jest on zobowiązany do spłaty, nawet jeśli nie ma
środków do życia. Jeśli nie jest w stanie spłacić - wierzyciel może uruchomić
prawne zabezpieczenia kredytu (np. wezwać do spłaty poręczyciela, licytacji
przedmiotu stanowiącego zabezpieczenie (o ile umowa kredytu coś takiego
przewidziała) lub doprowadzić do egzekucji komorniczej z innych składników
majątku, także z wynagrodzenia). Krewni nie są zobowiązani do spłaty (chyba, że
są współkredytobiorcami lub poręczycielami),
2) jeśli dłużnik zmarł - dług wchodzi w skład masy spadkowej (podlega
dziedziczeniu). I tu miejsce na dłuższy wywód o osobach uprawnionych do spadku
(ustawowe czy testamentowe), sposobach dziedziczenia (wprost lub z
dobrodziejstwem inwentarza). Wiele podobnych wątków było już na tym forum.
Odrębnie trzeba rozpatrzeć odpowiedzialność małżonka dłużnika (czy jest, jakie
są majątkowe stosunki między małżonkami, czy była zgoda na kredyt etc).

ależ gdzie tu miejsce na odpowiedzialność zbiorową?
Dziadek dostaje wyrok - pokryć koszty leczenia i rehabilitacji w wysokosci np
200 tys pln (wcale nie takie najwyższe) i o ile mieszka w dużym miescie to po
prostu sprzedaje mieszkanie i wprowadza sie do dzieci i spłaca dług ale jesli
mieszka w Golance GÓrnej to sprzedaje dom, gospodarstwo a emeryture mu zabierają
do wysokosci min socjalnego. I rodzina musi mu pomóc i ręczę że wszyscy
zapamiętają że bez prawka jezdzić nie wolno :)

Drodzy mieszkańcy Częstochowy!
Zbliża się rocznica przykrego zdarzenia.15 sierpnia 2008 po
tornadzie które uszkodziło dom młodej osoby,nie mozna było w
szpitalu w Lublińcu doprosic się o ratowanie jej życia.Dyrektor
zlikwidował w szpitalu oddział ratunkowy bo przynosił dług
szpitalowi.Prokuratura z urzędu rozpatrywała ten przypadek.Sprawa
miała tragiczny koniec a odpowiedzialnośc wtedy byłego już dyrektora
za skandaliczną decyzję zlikwidowania SOR to 6 m i e s i ę c y w
zawieszeniu.Musi byc odpowiedzialnośc za naciski i za takie
decyzje.Dymisja dyrektora przed zlikwidowaniem oddziału przyniesie
mu Honor ale nie zawsze dołączy do tego pieniądz.A oto dziś kazdemu
chodzi.Czeka nas praca przez przykład własnym działaniem obojętnie
gdzie los nas postawił,inaczej będzie trudniej tutaj życ.Nie
poddajemy się złu ale trzeba zaczynac od siebie,a komu nie pasuje-
jego kłopot.Częstochowa to nasza duma i sława.Potrzeba jeszcze tylko
ludzi przez duze ly.

Amerykanie coraz szybciej tracą domy
u nas? niekoniecznie. W Stanach odpowiedzialność dłużnika
ograniczona jest do oddania kluczy do domu. Jak pozyczył pod dom X a
w momencie przejęcia dom jest warty 50%X to dłużnik zarobił na
czysto różnice a bank nie ma do niego żadnego rekursu. Kto w takiej
sytuacji nie odda kluczy i nie kupi sobie fajniejszego domu taniej?
W Polsce odpowiada się za dług hipoteczny całym majątkiem, a nie
tylko hipoteką, tu nie ma zachęty do oddawania nieruchomości bankowi
w związku z tym nie ma zakadnienia dużej podaży licytowanych domów
przez banki. MIeszkanie to nie psujące się FMCG, może postać i
poczekać na lepszą koniunkturę.

Gość portalu: M napisał(a):

> u nas? niekoniecznie. W Stanach odpowiedzialność dłużnika
> ograniczona jest do oddania kluczy do domu. Jak pozyczył pod dom X
a
> w momencie przejęcia dom jest warty 50%X to dłużnik zarobił na
> czysto różnice a bank nie ma do niego żadnego rekursu. Kto w
takiej
> sytuacji nie odda kluczy i nie kupi sobie fajniejszego domu
taniej?
> W Polsce odpowiada się za dług hipoteczny całym majątkiem, a nie
> tylko hipoteką, tu nie ma zachęty do oddawania nieruchomości
bankowi
> w związku z tym nie ma zakadnienia dużej podaży licytowanych domów
> przez banki. MIeszkanie to nie psujące się FMCG, może postać i
> poczekać na lepszą koniunkturę.

Te drewniane domy po roku przeważnie mają powybijane okna a deszcz i
pogoda doprowadza je do takiego stanu że nadają się tylko pod
spychacz jeżeli wcześniej nie spalą ich bezdomni narkomani którzy
często zamieszkują puste domy..Jak ktoś myśli że przeczeka kryzys i
sprzeda je z zyskiem to jest to tylko słodkie marzenie.

No właśnie -mamy sedno sprawy.Osądzenie Szumnej- totalna hipokryzja,poprzednikom
już zrobić nic nie można(przedawnienia, wzajemne powiązania itd.itp).Inni
mogli,ona też i następni (dług pewnie jest taki,że dobrze wiadomo ,iż na
jakiekolwiek działania naprawcze jest już zapóźno),przecież Gorzów nie może być
pierwszym miastem w kraju,w którym ktoś poniósł odpowiedzialność za
niegospodarność publicznymi pieniędzmi,nepotyzm ,prywatę na publicznym itd.
Gdybyśmy mięli w Gorzowie np.piekarza rozdającego chleb ubogim w majestacie
prawa można by orzec jego winę i doprowadzić do bankructwa!!!
Mamy szpital z kosmicznym długiem,drobiazg!Będą fontanny,może one będą miały
uzdrawiającą moc,no i centra handlowe,wiadomo nic na człowieka tak dobrze nie
wpływa jak udane zakupy ,podświetlane fontanny i zadowolona z siebie lokalna
władza,reszta to drobiazgi.Miłej niedzieli odpowiedzialnym za cały gorzowski
bałagan!

Gość portalu: gm napisał(a):
> Rząd pożycza bo populiści nie uważali za stosowne zaoszczedzić
> w lepszych czasach.
Czyli: zawsze jest Rząd co pożycza, bo zawsze byli populiści co lekką ręką zabierają wnukom przyszłość :)

> Dług narasta bo deficyt był od zawsze. A teraz opozycja
> namawia do zwiekszenia deficytu.
I tu widać postawę Premiera: nie wolno ignorować głosów opozycji, jak mają dobry pomysł to trzeba go wykorzystać? A cóż, odpowiedzialność polityczna przed wnukami :) - ci przecież jeszcze w większości nie głosują.

> Natomiast na stopy procentowe rzad nie ma wpływu.
Cóż, myślałem, że RPP jest polityczna, gdyż jak by nie była to stopy poszły by w górę(np. do 10%) nie w dół. I na nic były by płacze: vide: tak robił ten znienawidzony przez wielu pan prof. B.

> Tusk nie mówił o Islandi tylko Irlandi.
Tusk mówił również, że kryzys ominął Polskę, A Islandia i Irlandia to wyspy, obie miały się świetnie, z tym że w tej pierwszej nie chciano Euro, a teraz waluta w ciągu roku straciła połowę wartości. Więc, to co mówił, a to jak będzie to się dopiero okaże.

> Coś tam słyszałeś ale generalnie wszystko Ci sie myli
Oby to były "święte słowa", bo jak bym miał choć trochę racji...

Pozdrawiam

Dobrz by było gdyby Pan Prezydent powiedział co dostał. Ale On nie
powie bo się boi swojej ukochanej partii. Nie powie za co dziękował
Pani Minister. Nie wyliczy złotówek na szpital na ul.1905r. na
Chrobrego innych.Bo to wstyd. Przecież jak rządził PiS to pieniądze
załatwił Luczycki(obwodnica południowa) a On był be bo z PO. Narobił
kłopotu bo niewiadomo co dalej robic z tą ulicą. A wzieło się
odpowiedzialność za miasto. Zrezygnowało się z budowy stadjonu na
Struga a nowej myśli brak. A do wyborów daleko. Jak tu rządzić. Ale
radio erewań jest gotowe trochę szmalu i program samorządowy
gotowy.Eska wszystko puści bez możliwosci wysłuchania drugiej
strony.Dług miasta na poczatku kadencji wynosił 40mil.złoty teraz
120, a za rok 260ml. za dwa lata koniec inwestycji. miasto zamykamy
bo młodzi sobie porzadzili ciekawe z jakiej sa partii. za dwa lata
okarze się że Prezydent to był z PO.A jak.

OPZZ: Rząd zrzuca odpowiedzialność za reformy n...
Przecież Tusk i Kopacz wzięli odpowiedzialność za tę reformę. To o
co im chcodzi, żeby było wolniej? Tusk zaprosił też związki i
opozycję do współpracy nad projektami. Zarzuty OPZZ to dyskusja o
wyższości "formy nad treścią"
A nawiasem mówiąc związki zawodowe wykończą wzrost gospodarczy
niestety... POczebne jest lobby podatników którzy będą loobować o
nie zwiększanie wydatków państwa. Dług wynosi już 600 mld zł

Dług żony a moja odpowiedzialność
Żona prowadzi działalność. Nie zapłaciła za faktury sprzed 2 lat! na
kwotę 20 tys. I teraz ma komornika. Kwota urosła do 40 tys. Żona
konto ma puste i nie przynosi jej ta działalnośc dochodów tylko
ciagle długi. O długu dowiedziałem się w marcu, nie wiem czy nie
narobi kolejnych długów więc w obawie przed kolejnymi długami
zrobiłem rodzielnośc majatkową. Wiem jednak, że za długi przed
rozdzielnością odpowiadamy wspólnie jako mąż i żona. Co może zrobić
komornik względem mnie i naszego wspólnego majątku? (mieszkanie, ale
z kredytem hipotecznym, działka budowlana i samochód). Jak ja mogę
się bronić skoro o długu nie wiedziałem i nic nigdy nie
podpisywałem? Co jesli tych długów jest o wiele więcej?

dlug spolki nie jest prywatnym dlugiem
z tego co mi wiadomo, jesli jest spolka, to jest tam okreslona odpowiedzialnosc
majatkowa wlasna, nie jest tak, ze do okreslonej wysokosci tylko sie odpowiada
wlasnym majatkiem? Przeciez spolka to podmiot prawny a nie osoba fizyczna

W całym cywilizowanym świecie obowiązują bardzo podobne prawa
dotyczące spółek. Spółki posiadające osobowość prawną a więc :
akcyjne z o.o., komandytowe nie są własnością udziałowców czy
akcjonariuszy, jako że osoba nie może być właścicielem innej
osoby. Ograniczona odpowiedzialność tych spółek sprowadza się do
tego, że : jeżeli założyciele wnieśli do niej wkład łącznie 100
tysięcy złotych, spółka zgromadziła majątek w wysokości drugie
100 tysięcy a przy okazji narobiła długów na 1 milion i upadła,
to : - syndyk masy upadłościowej sprzedaje co pozostało, za ile
się da, optymistycznie licząc za 150 tysięcy, zaspokaja
wierzycieli w określonej kolejności pozostawiając po sobie
nieściągalne długi w wysokości 850 tysięcy.
Jeżeli właściciel wszystkich nawet akcji czy udziałów spółki
miałby majątek osobisty wielomilionowy, to niezaspokojonym
wierzycielom może pokazać figę.
Dlatego więc istotne jest, aby nikt nie działał na szkodę
spółki.
Niestety w Polsce kontrola działalności spółek z różnych powodów
jest niedostateczna czego efektem jest większość afer
gospodarczych.
Przykład najprostszy aczkolwiek całkowicie niezwiązany ze sprawą
Pana Jasiakiewicza i Budlexu.
Spółka ma kapitał 100 tys, osoba prywatna posiada kurniczek
wartości 20 tys. Prezes zarządu podejmuje decyzję o kupnie
kurnika za 200 tys. W tym celu występuje o kredyt z banku.
Kredyt dostaje, płaci 200 właścicielowi, z czego ten "odpala" mu
150. Z tych 150 musi opłacić pozostały zarząd i Radę oraz
większościowych wspólników.
Wyprowadzenie majątku ze spółki nastąpiło. Spółka mając kurnik i
ogromny dług w banku upada. Ze sprzedaży kurnika trzech biurek i
faxu pokrywa się długi wobec ZUSu, podatki. Może starczy parę
groszy dla banku (resztę długu bankowego muszą pokryć inni
klienci tegoż banku). Nie dostaną pensji pracownicy spółki.
Niezapłacone faktury za dostawy towarów i roboty powodują upadek
kolejnych, uczciwych już firm.
Zarobił nieuczciwy zarządca spółki i będący w nim w zmowie były
właściciel kurnika.
Przykład, powtarzam, dla ilustracji możliwego mechanizmu
działania a absolutnie niezwiazany z bohaterami artykułu.

korupcja i Gott mit uns
Nigdy Stanami chyba nie będziemy.
Kto jest z piekła rodem?
Piekło dobija się do każdego, a Peter apostoł usłyszał, że
jest „diabeł” z ust samego Jezusa.Sąd końcowy zostawmy jednak
Pomazańcowi, również nad Bushem. Nadal standardy amerykańskie są
tylko marzeniem u innych. Obyczaj dobierania się do skóry nawet
politykom i prezydentom – jak wykazała historia – jest
zakorzeniony i skuteczny. Media mają potężną władzę, czułym
detektorem każdego kroku jest polityczna konfrontacja. Większość
aspektów prywatnego życia person staje się tematem publikacji, a
nawet prac naukowych. To duży arsenał jak na ten niedoskonały
świat.

„Należy żołnierzy przekonać, że Bóg jest z nimi”.Najpierw należy
się o tym przekonać samemu. A jak się o tym przekonać?To rzecz
osobista. Jedni będą wierzyć w to, co robią, inni nie.
Wiara, która każe się chować, unikać niebezpieczeństwa tylko dla
wygody, która nie szanuje zobowiązań - jest fałszywa.
Fałsz wędruje po całym świecie, również Ameryce.
Ale jego wpływ na poczynania głów państw cięgle wydaje się być
tam mniejszy niż np. w Europie.Mówiąc językiem taktyki walka
jest zacięta, ale biali nadal mają tam przewagę.
Polska jest obecnie sojusznikiem USA, sprawdzonym przez historię
i skutecznym.
W tym sojuszu jesteśmy, nie ma się co oszukiwać, biorcami.
W Ameryce zawsze były silne tendencje izolacjonistyczne,
skazujące małe słabe organizmy na osamotnienie. Ten kierunek
zapowiadał też Bush na początku prezydentury. Słowa nie
dotrzymał?
Są rzeczy, których politycy nie deklarują ostatecznie, co byłoby
tragicznym błędem (innych mogliby się trzymać niezachwianie).

Czy „Gott mit uns” – zależy nie od kształtu kasku, ale woli
Najwyższego. Każdy powinien tego szukać indywidualnie, również
przywódcy. Ich odpowiedzialność jest niewspółmierna. Niech więc
łaska ich nie opuszcza.

To, że przyszło komuś żyć w tym kraju wolnym, to wielki dar.
Może spłacić ten dług gorliwą pracą i niesieniem wolności
innym...

Mysle, Panie zg, ze Pan przesadza.
Tym rokiem, gdy faworyzowano finansowo szpital w Zielonej Gorze byl pierwszy
rok funkcjonowania Kas Chorych. Ale nie byla to jakas drastyczna dysproporcja.

Gorzej z odpowiedzialnoscia organizacyjna Urzedu Marszalkowskiego za podlegle
mu jednostki. To kulalo caly czas i uwazam, ze fakt, iz odpowiedzialnosc za
Szpital spoczywala na zielonogorskich urzednikach spowodowala, ze wlasnie
poczatkowo myslano w Gorzowie, ze ktos nas tam roluje finansowo. Okazalo sie to
nieprawda. Potem jednak trzeba bylo meczyc sie, by pozbyc sie niekompetentnego
Frasa, zamiast zajac sie zmianami w Szpitalu. Bo prosze Pana stanowil on
hamulec jakichkolwiek zmian. I za to odpowiedzialnosc ponosi bezposrednio
Marszalek. I moze dyrektor Jerulank. Oni chyba mysleli rowniez w kategoriach
wojenki zg - gw i uwazali, ze osoba spoza Gorzowa 'zrobi porzadek', bo niby
Gorzow chce za wszelka cene uniknac jakichs zmian i przez to trzeba na niego
troche wiecej pieniedzy niz na Zielona Gore. I to oni forsowali pomysl
polaczenia wbrew stanowisku Rady Gorzowa. I to jest ich odpowiedzialnosc.
Dodatkowo takie wizje podsycane byly chorymi z zalozenia pomyslami likwidacji
oddzialow w Gorzowie i rozbudowie ich w ZG (np. w planach powstalych na
zlecenie UM w firmie Know How ze Szczecina i w Wojewodzkim Planie Zdrowotnym) -
nigdy nawet nie probowano wcielic ich w zycie, ale smrodu narobily.
Podsumowujac, mysle ze akurat przyklad Szpitala nie jest najlepszym przykladem
na nieprawidlowe stosunki w wojewodztwie pomiedzy jego stolicami. Bo ewidentne
bledy Marszalka wynikaly moim zdaniem z totalnej niekompetencji Urzedu
Marszalkowskiego. W momencie, gdy zdano sobie z tego sprawe w ZG i pogoniono
Frasa (po ogromnej pracy posla JDK w tym zakresie), bylo juz troche poznawo na
zdecydowane dzialania, bo dlug byl okolo 150-180 mln wedlug roznych szacunkow.
Ale to nie zdejmuje odpowiedzialnosci z UM za jego dzialania i zaniechania.
Tym niemniej od dluzszego czasu wydaje mi sie, ze w UM panuje raczej
przerazenie mysla, ze dlug SPSW wynosi 230 mln, a budzet Marszalka tylko 130
mln. Zreszta pozostale 7 jednostek lecznictwa podleglych Marszalkowi chyba
obecnie rowniez ma ogromne dlugi. Nikt w UM nie ma zas pomyslu, co z tym zrobic
i czekaja na ruchy w Warszawie (lub zmiane po wyborach samorzadowych - niech
nowi wypija to piwo...)
Piotr Debicki

Luka wierzysz w te bajki?
"W podróżach po kraju, przekonał się król, że z potomków dawnych jeńców
wojennych powstał już spory zastęp ludu całkiem polskiego; ten król, który
zniósł odpowiedzialność syna za ojca, nie mógł spokojnie patrzeć na to, że
tysiące pracowitych i użytecznych ludzi cierpi za to, że przodkowie ich
walczyli kiedyś przeciw Polsce. Postanowił tedy w Wiślicy, że każdemu, komuby
się działa krzywda od pana, wolno grunt opuścić; gdyby pan dopuścił się gwałtu,
albo gdyby popadł pod klątwę kościelną, cała osada miała prawo ruszyć się; w
ten sposób zapewnił ludowi, że tylko u dobrych panów mógł zostawać. Za dług
pański nie wolno było chłopa grabić; jeżeli pan na swoje długi cokolwiek mu
chciał zabrać, wolno mu było opuścić osadę. Jeżeli zaś chłop bez przyczyny
nawet opuścił grunt, wolno go było poszukiwać tylko przez rok jeden; kto przez
rok ukrył się przed panem, ten był wolny. A ukryć się było bardzo łatwo, bo
właśnie pełno otwierało się zarobków i można było ruszać choćby na Ruś
Czerwoną. Za to wszystko nazwany jest król Kazimierz Wielki od wdzięcznego ludu
polskiego królem chłopków. W całej historyi powszechnej, wszystkich czasów i
wszystkich narodów, jeden tylko ten król polski nosi taki zaszczytny przydomek!
Na pochwałę zaś ówczesnej szlachty i panów powiedzieć trzeba, że prawa te
słuszne uznała i przystała na nie.

Działo się to wtedy, kiedy w Niemczech właśnie gnębiono chłopa coraz bardziej i
zamieniano go w prawdziwego niewolnika, tak, że był u swego pana jak gdyby
zwierzęciem domowem, które nawet zabić było mu wolno bezkarnie. Podobnież było
w innych krajach europejskich - gdzie wieśniak żadnej a żadnej nie miał opieki
prawnej. Równocześnie rycerze niemieccy rabowali po drogach kupców, kupcy
handlowali - niewolnikiem - chłopem! Jedna tylko Polska zdobyła się na
poszanowanie pracy ludu w pocie czoła. Toteż bardzo słusznie dumny jest naród
polski z ustawodawstwa wiślickiego."

Anju. Alez przeciez juz w pierwszym poscie napisalam, ze pomoc powinna byc -
dla potrzebujacych, chorych, biednych. W konkretnej sytuacji, w miare
zapotrzebowania, ale nie dlatego, ze ktos jest samotny i ma dziecko. Jezeli
jest samotny i dobrze sobie radzi, to dlaczego dawac mu zasilek? Nie moze byc
tak, ze placimy tylko dlatego, ze zona nie dogaduje sie z bylym mezem, on nie
placi alimentow itp. mimo, ze kobieta radzi sobie dobrze - tu musi byc
konkretna zla sytuacja finansowa, a nie przejecie roli eks-meza przez panstwo.

Tylko o to mi chodzi. Natomiast nigdy nie powiedzialam, ze pomoc spoleczna jest
zla! Ja sama robie darowizny na domy dziecka i pajacyka. Bo wiem w jakich
warunkach ludzie zyja. Ale to dotyczy roznych ludzi, a nie tylko samotnych
matek. Jezeli matka jest samotna i zle jej sie wiedzie to niech korzysta z
pomocy spolecznej, ale w ramach ogolnej puli. Nie zgadzam sie na to aby
wszystkie matki samotne dostawaly specyficzne zasilki alimentacyjne, tylko dla
nich, z urzedu, bez wzgledu na ich sytuacje materialna. To jest nierowne
traktowanie ludzi po prostu. Dlaczego samotna ma byc uprzywilejowana? Tego nie
rozumiem.

Ja po prostu sadze, ze powinno sie zlikwidowac zasilek "za samotnosc". Uwazam,
ze sprawy ida w lepszym kierunku, bo znosi sie odpowiedzialnosc panstwa, za
czyichs eks-mezow i ich zaleglosci alimentacyjne - w koncu jak ktos ma wobec
mnie dlug, to nie lece do panstwa zeby mi w jego imieniu oddalo. Fundusz, ktory
powstanie zamiast funduszu alimentacyjnego, ma jednak wyplacac wszystkim
samotnym matkom staly zasilek (jezeli ich dochod nie przekroczy jakiejs
magicznej kwoty). Wszystko pieknie, ale co z kobietami, ktore maja dzieci, a
nie sa rozwiedzione? Dlaczego one nie moga liczyc na taki sam zasilek???

Kaczor kontra Miller
Jak podała po południu IAR:

"Prezydent Warszawy, Lech Kaczyński, podjął decyzję o złożeniu do sądu pozwu
przeciwko rządowi. Sprawa jest precedensowa. Warszawa będzie dochodzić od
budżetu państwa wierzytelności spowodowanej niedopełnianiem obowiązku zwrotu
kosztów poniesionych przez samorząd Warszawy z racji zniżek ustawowych na
komunikację miejską dla kombatantów i studentów. Dług wobec Warszawy wynosi
100 milionów zł.
Zastępca prezydenta Andrzej Urbański, powiedział, że każdy samorząd w Polsce
ponoszący koszty ustawowych ulg na komunikację miejską jest oszukiwany przez
rząd. Za ulgę samorządową 48% odpowiedziałność ponosi samorząd miasta.
Natomiast za zniżki 50 %, objęte obowiązkiem ustawowym, odpowiedzialność
poniosi budżet państwa. Dzięki wprowadzeniu rozróżnień cen i ulg w biletach
komunikacji miejskiej władze Warszawy mają dokładną dokumentację dotyczącą
poniesionych kosztów. Łącznie kwota realizacji tego obowiązku za okres do
czerwca 2003 roku wyniosła ponad 100 milionów złotych i ciągle wzrasta Co
tydzień miasto traci z tego tytułu 1 milion zł, co starczyłoby na zakup 1
autobusu niskopodłogowego.
Rząd odmawia rekompensaty za zniżki ustawowe, argumentując, że zwrot kosztów
jest obejmowany subwencją ogólną. Jednak ustawa o subwencjach ogólnych nie
obejmuje rekompensat utraconych korzyści z tytułu stosowania ulg ustawowych w
transporcie miejskim. Jednocześnie jednak budżet nie widzi problemu w
rekompensacie tych samych zniżek ustawowych wobec PKS i PKP."

Może nasi włodarze zamiast eksperymentować poszliby śladem ich warszawskiego
kolegi??

Schröder
> A co powinien byl zrobic? Po raz trzydziesty chyba sie Ciebie o to pytam.

o dobrym uczynku moznaby mowicgdyby- jak swtierdzila frau erika- okreslil jasno-
kto powinien wyplacic te odszkodowania.

byc moze - dobry adwokat jest z tego w stanie cos zrobic-
"RZAD nie poprze roszczen wysiedlonych w STOSUNKU DO POLSKI" (nie wiem jak
brzmialo doslownie jego oswiadczenie- i to moze miec duze znaczenie;
ostatecznie- mozna sie uprzec ze to jest oczywiste z samego kontekstu
sytuacyjnego).
poniewaz zrezygnowac z roszczen w imieniu wysiedlonych nie moze- rozumie sie
prez to, ze w takim razie wynika z tego ze to jego rzad powinien pokryc te
roszczenia (bez skojarzen prosez:))).

to co powiedziala wprost f. erika.

jesli to by sie udalo - to moznaby powiedziec, ze schröder spelnil dobry
uczynek:)

mozna sie zastanowic, czy nie wynikaja z tego inne konsekwencje. wtedy ziemie
wschodnie bylej rzeszy - staja sie ekwiwalentem reparacji.
oznacza to rowniez ze

>To nie jest ucieszka od tematu, tylko jego rozszerzenie.

to jest ucieczka od tematu. nawet gorzej. proba zrelatywizownia problemu.
podobnie jak twoi zabuzania i lemkowie SP. podobnie jak probuja w tej chwili
zrobic niemcy ze swoja historia.
tematy sa ciekawe- ale nie dotyczac stousnkow polkso- neimieckich.

no ale odpowiem nie na temat:
jeszeli chodzi ci o problem- jka dlugo powinan sie byc odpowiedzialnym, zalezy
to od:

1. czy uwazamy sie za swiat cywilizowany?
wiesz homo sapiens wybil neandertalczyka.

2. jesli odpowiedz na pyt. 1 brzmi tak- to
a. istnieja odpowiednie uregulowania prawne
b. odpowiedzialnosc moralna powinno sie czuc tak dlugo, dopopki potomkowie
pokrzywdzonych ponosza konsekwencje krzywdy. to jest MOJE PRYWATNE ZDANIE.
tak wiec amerykanie tak dlugo powini miec poczucie winy w stosunku do indian,
czarnych (pomimo ze nie bylo wtedy odpowednich praw, a prawo niedziala wstecz)
dopoki ich szanse na normalne zycie i kariere nie beda takie same jak bialego.
dopoki latwiej skazac czarnego niz bialego, dopoki sa rezerwaty dla indian
(daje tylko przyklady, nie wiem jak jest w usie NAPRAWDE)- dopoty przecietny
amerykaniec powinien czuc dlug co najmniej moralny. i wsyzstko jedno ze to
minleo juz 200-3000-500 lat.

Zanim zajmiemy sie koniem podsumujmy liste dotychczasowych bledow:

1. Nie jest prawda, ze uzyskanie kredytu jest niemozliwe przez 4-5 lat ani 7-10
lat - prawdziwa odpowiedz: 2 lata.

2. Nie jest prawda, ze pracodacy moga dyskryminowac z powodu bankrucji -
prawdziwa odpowiedz: jest to nielegalne.

www.moranlaw.net/creditafterbankruptcy.htm

Wiecej na temat bankrupcji:
www.moranlaw.net/postbrcredit.htm

Wrocmy teraz do kopniecia przez konia:

Jezeli zostales kopniety przez konia w czolo to:

1. Jezeli zdarzylo sie to na Twojej posiadlosci, leczenie, rehabilitacja i
starty z powodu niezdolnosci do pracy zostana pokryte przez "homeowners
isurance"

2. Jezeli przydarzylo Ci sie to w pracy - te same szkody zostana pokryte
przez "workers insurance"

3. Jezeli przydarzylo sie to na wynajetym koniu w stadninie - zostanie to
pokryte przez ubespieczenie staniny.

4. Jezeli masz wyjatkowego pecha i nikt nie ma takiego ubespieczenia to
odpowiedzialnosc przechodzi na twoje ubespieczenie zdrowotne i na "disability
insurance", ktore jest posiadane przez wiekszosc Amerykanow.

5. Jezeli nie zapewniles sobie zadnego ubespieczenia (skad miales na konia?) to
masz opcje placenia niewelkich miesiecznych rat ($10-20) by splacic dlug za
leczenie.

6. Jezeli nie mozesz pracowac po wypadku dostaniesz wyplaty z "social
security" - przecietna ok. $800-1000/miesiac.

7. Jezeli z dziwnych powodow nigdy nie pracowales (kon musial byc kradziony) i
nie masz social security to dostaniesz "welfare benefits" ok $300-400/miesiac.

8. Jezeli stracisz "welfare" - (kon zostal skradziony przy pomocy broni palnej,
a Ty po odsiedzeniu kary nie masz zamiaru przestac uzywac heroiny) - wciaz masz
szanse by kozystac z prywatnych czy religijnych fundacji zajmujacych sie pomoca
dla biednych i ich rehabilitacja.

9. Jezeli nie masz zamiaru kozystac z powyzszej pomocy to prawdopodobnie kon
wiedzial co robi.

Co do Twoich fantazji na temat oprocentowania maxymalna stopa oprocentowania
dopuszczalna w prywatnych nieregulowanych trasakcjach (sluzba zdrowia) wynosi
5.5% ponad oprocentwanie dziesiecioletnich obligacji panstwowych - "tresury
bills" - czyli obecnie: 7.662%.

www.state.nd.us/dfi/financial/doc/usury%20chart.pdf
Niektore stany (Delaware, South Dakota) dopuszczaja wyzsze oprocentowanie, ale
nadal jest to o rzad wielkosci nizej niz to o czym wypisujesz.

Z pewnością tajne służby podgrzewały atmosferę, jak z jednej (o ile idzie ich
nazwać tajnymi), tak z drugiej strony, jak również bark wyobraźni, co
niektórych Przywódców opozycji oraz warcholstwo ZOMO. Lecz wiem, że gdyby nie
Stan Wojenny polałaby się krew i to szerokim strumieniem. Trzeba też pamiętać,
że ZOMO składało się ze zwykłych ludzi, czasami naszych sąsiadów którzy w
przemocy upatrywali satysfakcję oraz podnosili EGO z poniżania innych, byłem
świadkiem kiedy rozrywano nasz kordon i dostano się na cechownie do kobiet
które pracowały w kasie co z nimi tzw. ZOMO wyczyniało (po oczach było widać że
coś zażyli), ale czy to im nakazał Jaruzelski?. I odwrotnie gdy górnicy
oskarżyli osobę którą znałem o to że jest nasłany między nich, jakimi słowami
musiałem ich przekonywać że to pomyłka, o mało go nie zlinczowali. Facet nawet
nie mógł się bronić, a chciał sobie tylko posłuchać na cechowni, co mówią.
Zawsze twierdzę, że najgorsi są podrzędni schlebiacze, którzy przez lizustwo
lub chęć imponowania wykazują nadmierną negatywną aktywność, która zawsze jest
negatywna. Tak jak u dzieci.
Co się tyczy spokoju społecznego, to właśnie cały ciężar odpowiedzialności za
Stan Wojenny spadł na Jaruzelskiego, A ciąganie po Sądach to z pewnością nie
jest żaden splendor ani też przyjemność. Który polityk za swoje czyny obecnie
bierze odpowiedzialność? Jaruzelski miał odwagę i za to należy go szanować.
Sławny KWK Wujek (zadłużony, ciekawe jak zysk wykazuje jeżeli posiada dług
który go przewyższa) gdyby ci górnicy wiedzieli co się obecnie wyprawia na
kopalniach to z pewnością poszliby do domu. Pod względem globalnym ich ofiara z
pewnością nie była nadaremna, lecz pod względem regionu, była bezsęsowna.

Nie orientuje się zupelnie w tej kwestii , dla mnie wazne jest to czy jeżeli
jeden z właścicieli nie płaci to czy odpowiedzialność za ten dług odpowiadają
inni właściciele lokali ??

Ciekawe jak to jest. Przecież sytuacja służby zdrowia jest od wielu lat zła i
toczy się w dół jak po równi pochyłej. Dopiero kiedy komornicy zaczęli zajmować
głodowe pensje pracowników systemu, podniósł się wielki krzyk. System jest
niewątpliwym skansenem, w którym tak na prawdę nie zmieniło się prawie nic.
Każde pieniące w tej chwili można w nim utopić. A prawda jest niestety taka, że
nie mamy kadry menadżerskiej. Pracowników tak na prawdę jest za mało i będzie
oraz mniej. Wykształceni i mądrzy ludzie wyjadą do pracy za granicę. Łowcy głów
już działają. Oferują dobrze płatne posady i co więcej, dobre warunki pracy,
lepszy sprzęt i coś unikalnego w naszej rzeczywistości. Dużo wolnego czasu na
doskonalenie i odpoczynek. Nie wiem jak będzie, wiem, że ze środowiskiem
pracowników nikt tak na prawdę nie konsultuje decyzji, a pomysły są.
Finansowanie musi być ze składek, z budżetu i z ubezpieczeń dowolnych. Do
dzisiaj nikt nie policzył ile kosztuje opieka zdrowotna. Na co nas stać za
płaconą składkę? Każdy w swoim domu liczy przychody i wydatki, to przecież
oczywiste. W służbie zdrowia niedoszacowane usługi rodzą dług, usługi
nadlimitowe... czasem zapłacone, ale częściej nie. Czy ktoś chciałby być w
sytuacji gdy limit skończy się na pacjencie poprzednim? Paranoja..., a
potrafilibyście odmówić pomocy, która kosztuje instytucję realne pieniądze,a
które są jednak nie do odzyskania, rodzą długi, a sumienie? a odpowiedzialność
zawodowa, karna? Pomijam oczywiście wszelką patologię. Jest ona wszędzie, w tym
systemie też. Nikt na chwilę obecną nie ma chyba pomysłu na problem. Oglądałam
debatę telewizyjną Kamila Durczoka. No cóż, usłyszałam od przedstawicielki
sięgającego po władzę ugrupowania, że receptą na stan rzeczy są...wcześniejsze
wybory. Nie mam chyba złudzeń, a wy?

do wszystkich "anty"
Muszę przyznać, że nie rozumiem większości z Was ...
Żalicie sie na "złych" windykatorów, ale tak na prawdę to wy jesteście sobie
winni, to wy podpisaliście umowy, braliście telefony itp ...
I teraz macie odwagę wieszać psy na ludziach którzy reprezentują firmy
dochodzące swoich pieniędzy ?
Nie wspomnę tu już o zwykłej uczciwości (pożyczyłeś -> oddaj), ale o aspekcie
prawnym (podpisałeś zobowiązanie -> wywiąż się).
Szczerze mówiąc nie chce mi się słuchać o tym, że powinęła wam się noga w życiu,
bo nikt do was nie dzwoni mówiąc żebyście oddali pieniądze z "wczoraj", lwia
część tych zadłużeń rośnie latami, a wy -> DŁUŻNICY, nie raczycie zrobić przez
te lata nic, wykonać telefonu, napisać pisma, NIC, a chyba każdy wie, że takie
coś nie znika.
Sednem sprawy jest uczciwość i odpowiedzialność za swoje czyny, za swój podpis
na umowie ...
Co do metod windykacji: nie wierzę, że ktoś do was dzwoni i na dzień dobry chce
was ukrzyżować ... Mechanizm jest prosty, dłużnik jest nieuczciwy (kręci, łamie
obietnice), windykator stosuje sankcję, zabiera przywileje itp, itp ... Na
rozsądek - po co palić most po którym chce się przejść ???
Co do zrozumienia trudnych sytuacji życiowych ... 90% z nich to fikcja ...
Oczywiście każdy utrzymuje 4 osobową rodzinę za 135zł z MOPSu, ale ja śmiem w to
wątpić kiedy dzwonię do takiej osoby na telefon komórkowy, a ona nie może
rozmawiać, bo roaming jest bardzo drogi. Oczywiście każdy z tych
"windykatorów-krwiopijców" zgodzi się na minimum, jeżeli przedstawisz to na
papierze !!!
Oddalanie sprawy w czasie tylko ją pogorszy - za listy i telefony płaci dłużnik
(koszty windykacji) + odsetki ustawowe i karne + koszty naliczane za zwłokę, i
uwierzcie mi ze po takim "miganiu" się windykator nie pójdzie wam na rękę ...
O przedawnieniu nie ma co myśleć, oni i tak będą dochodzić wierzytelności i tak
... A dłużnikom kiedyś się uprzykrzy odbieranie informacji od rodziny, sołtysa,
pani ze sklepu czy księdza, do tego dochodzi jeszcze wywiad środowiskowy - też
dość mało przyjemny <- to są sankcje miękkie za uchylanie się, nie po dobroci,
to na siłę, niestety.

Jedno z czym się zgodzę to charakter windykatora, każdy z nas jest człowiekiem,
który miewa raz lepszy, raz gorszy dzień ... Niestety nieskazitelnych niema, tak
windykatorów, jak księży/policjantów/kominiarzy/cukierników i ludzi z twojej
branży ... życie.

Tak na koniec - dla mnie /windykatora/ to każdy z dłużników jest oprawcą, a nie
ofiarą, i jedyne co możecie zrobić to spłacić dług.

zastanów sie nad tym
Muszę przyznać, że nie rozumiem większości z Was ...
Żalicie sie na "złych" windykatorów, ale tak na prawdę to wy jesteście sobie
winni, to wy podpisaliście umowy, braliście telefony itp ...
I teraz macie odwagę wieszać psy na ludziach którzy reprezentują firmy
dochodzące swoich pieniędzy ?
Nie wspomnę tu już o zwykłej uczciwości (pożyczyłeś -> oddaj), ale o aspekcie
prawnym (podpisałeś zobowiązanie -> wywiąż się).
Szczerze mówiąc nie chce mi się słuchać o tym, że powinęła wam się noga w
życiu, bo nikt do was nie dzwoni mówiąc żebyście oddali pieniądze z "wczoraj",
lwia część tych zadłużeń rośnie latami, a wy -> DŁUŻNICY, nie raczycie zrobić
przez te lata nic, wykonać telefonu, napisać pisma, NIC, a chyba każdy wie, że
takie coś nie znika.
Sednem sprawy jest uczciwość i odpowiedzialność za swoje czyny, za swój podpis
na umowie ...
Co do metod windykacji: nie wierzę, że ktoś do was dzwoni i na dzień dobry
chce was ukrzyżować ... Mechanizm jest prosty, dłużnik jest nieuczciwy (kręci,
łamie obietnice), windykator stosuje sankcję, zabiera przywileje itp, itp ...
Na rozsądek - po co palić most po którym chce się przejść ???
Co do zrozumienia trudnych sytuacji życiowych ... 90% z nich to fikcja ...
Oczywiście każdy utrzymuje 4 osobową rodzinę za 135zł z MOPSu, ale ja śmiem w
to wątpić kiedy dzwonię do takiej osoby na telefon komórkowy, a ona nie może
rozmawiać, bo roaming jest bardzo drogi. Oczywiście każdy z tych
"windykatorów-krwiopijców" zgodzi się na minimum, jeżeli przedstawisz to na
papierze !!!
Oddalanie sprawy w czasie tylko ją pogorszy - za listy i telefony płaci
dłużnik (koszty windykacji) + odsetki ustawowe i karne + koszty naliczane za
zwłokę, i uwierzcie mi ze po takim "miganiu" się windykator nie pójdzie wam na
rękę ...
O przedawnieniu nie ma co myśleć, oni i tak będą dochodzić wierzytelności i
tak ... A dłużnikom kiedyś się uprzykrzy odbieranie informacji od rodziny,
sołtysa, pani ze sklepu czy księdza, do tego dochodzi jeszcze wywiad
środowiskowy - też dość mało przyjemny <- to są sankcje miękkie za uchylanie
się, nie po dobroci, to na siłę, niestety.

Jedno z czym się zgodzę to charakter windykatora, każdy z nas jest
człowiekiem, który miewa raz lepszy, raz gorszy dzień ... Niestety
nieskazitelnych niema, tak windykatorów, jak
księży/policjantów/kominiarzy/cukierników i ludzi z twojej branży ... życie.

Tak na koniec - dla mnie /windykatora/ to każdy z dłużników jest oprawcą, a
nie ofiarą, i jedyne co możecie zrobić to spłacić dług.

Tak został skonstruowany przepis art 890 kpc.W tym kraju nie ma już świętości
dla roszczeń pracowniczych o czym dobitnie świadczy konstrukcja art 1025 kpc i
890 kpc.Pensje dla pracowników przestały być przez twórców kodeksu postępowania
cywilnego chronione przed innymi wierzycielami.Kodeks to Ustawa, czyli nasi
posłowie wyrazili zgodę na to aby pracownicy nie tylko szpitali ale i innych
przedsiębiorstw nie dostawali pensji.Ważniejsi dla nich
okazały sie np. firmy skupujące długi a wpisani do rejestru sądowego i to
jeszcze w pierwszej kolejności , przed podatkami.Pracownicy, którzy nie maja
żadnego wpływu na gospodarzenie sie szefostwa firmy, poniosa za to konsekwencje
materialne, czyli nie otrzymaja pensji.Do tej pory Banki kumulowały pensje dla
pracowników, teraz posłowie stworzyli tak zwany "górny pułap" powyżej którego
nie moga dokonywac banki akumulacji a przekazywać nadwyżkę do komornika.Nie
jest to wymysł komorników ale naszych przedstawicieli narodu.Tak samo rzecz się
ma przy egzekucji roszczeń pracowniczych przez komornika.Pracownik może dostać
849 zł razy trzy a nastepnie komornik ma realizować zobowiązania firm
wierzycielskich czy też innych gdzie to dług został wpisany do rejestru
sądowego.Po ich spłaceniu wraca do pracowników a dopiero pózniej do realizacji
zobowiązan podatkowych dłuznika.Co z tego wynika posłowie stawiaja wyżej
ważność roszczeń firm przeważnie skupujących długi tzw wierzycielskich niż
roszczenia pracowniczy czy tez podatki.Komornikowi przepisy kpc czyli ustawy
nakazują takie działanie.Niewywiązanie sie z tego budzi jego odpowiedzialnośc
przed wierzycielami i to odpowiedzialnośc cywilną.Cwaniacy jak zwykle
górą.Przcież dysponują potężnymi argumentami- są obrzdliwie bogate-mowa o
firmach windykacyjnych i skupiających długi.Tu należy szukać przyczyny obecnego
stanu rzeczy a nie w działaniach komorników.Oni działaja tylko i wyłącznie na
niwie obowiązujących przepisów, nie mając najmniejszego wpływu na proces ich
tworzenia.Przepisy tworza wybrańcy naszego narodu, nigdy o tym niezapominajcie,
nawet przy najwścieklejszych atakach prasy czy też telewizji.Pamiętajcie,że to
własnie bogate firmy daja im "papu' z reklam czy art,sponsorowanych.Karmiącej
ręki sie przecież nie karze.


ODSZKODOWANIA WOJENNE

Polska w wyniku wojny straciła 6,5 miliona obywateli.Następne
miliony zostały okaleczone lub trwale zniszczono im zdrowie.

Za cierpienia Polaków odpowiadają przede wszystkim NIEMCY.
Okupacja niemiecka jako cała winna być uznana za Zbrodnię Przeciwko
Ludzkości(a ta w świetle prawa nie podlega przedawnieniu).
Niemcy postanowili zgładzić Żydów i Cyganów oraz wyniszczyć Słowian.
(Ratując tylko 'czystych rasowo nordyków).
Hitler w swoim ideologicznym manifeście przedstawił co chce zrobić
z 'mniej udanymi narodami' i ten 'program' realizowały Niemcy pod
jego przewodem.
Odpowiedzialność za zbrodnie okupacji spływa w głównej mierze na
nazistów,w mniejszym stopniu na pozostałych Niemców i Austriaków.
Można i dziś na podstawie archiwów stwierdzić kto sam dobrowolnie
zapisywał się we wczesnych latach rządów nazistów do NSDAP i Hitlerj.
Również kto potem był katem w obozach lub służył w SS i innych
ludobójczych formacjach.
Dług zaciągnięty przez rodziców przechodzi na jego potomków.
A czy wymordowania z premedytacją milionów istnień ludzkich nie ma
swojej miary finansowej?Za śmierć spowodowaną w wypadku czy
inwalidztwo sprawca musi płacić.A jeśli nie to odsiaduje karę.
Czy Niemcy jako zbrodniarze i zbóje poza nielicznymi wyjątkami
zadośćuczynili narodom za popełnione na nich zbrodnie?Nie!
Czy poszli za to do więzienia na dziesiątki lat o chlebie i wodzie
by słuszną odpukotować winę?Nie!
Miast tego zabrało im się trochę słowiańskich i bałtyjskich
ziem .Tylko tyle.A potem USA i ZSRR dały im wymierną pomoc finansową
na rozwój i darowały jakby nigdy nic wszelkie przewiny.
Za głosem Zachodu poszli nasi biskupi przeklęci i oświadczyli,że
im 'przebaczają i proszą o przebaczenie'...

nie zostawic na nim nawet dziurawych kalesonow!!!
Jak ludzie tego pokroju moga stac na czele jakiegokolwiek zwiazku czy
organizacji juz nie wspomne o firmie???!!! Przeciez to wyludzenie pieniedzy z
premedytacja! No i kto zaczyna lub kontynuuje jakakolwiek dzialalnosc od
wydawania takich sum na podroze? 189 tysiecy! W tym wypadku ponad 2 tys.
dziennie, jesli przyjac ze taki proceder trwal np. przez 3 miesiace. Kuzwa
panowie podroznicy! A gdzie zescie to tak "pracowicie" podrozowali?? Warto by
zobaczyc zestawienie z rachunkow kart kredytowych...

>Nie ukrywam, że podobnie jak wiele organizacji i instytucji popadliśmy w
>przejściowe kłopoty finansowe - przyznaje Władysław Serafin.

Podobnie jak wiele instytucji i organizacji... Zenujace!!! Niezly sobie
przyklad znalazl, a swoja droga jak w ten sposob rzeczywiscie gospodaruja
podobni jemu to ja dziekuje!!! Przejsciowe klopoty... hehe smiechu warte...
taaa... jak sie ma swoich wierzycieli gleboko gdzies! No chyba ze Andrew Lepper
pomoze;)

>Serafin nie zaprzecza, że dług istnieje, a Kółka przegrały proces w tej
>sprawie. Nie uznaje jednak swojej winy. - To nie Serafin, ale związek ma dług -
>dowodzi. - Ludzie z Diners Club sami przyszli do mnie i oferowali usługi.
>Zarząd związku wiedział o zamiarach podpisania umowy na karty kredytowe i ją
>zaakceptował.

Rece opadaja jak slucha sie takie durne argumenty! Gnojek podpisal umowe, jest
szefem kolka, powinien miec tym samym jakas odpowiedzialnosc, a teraz wine
zwala na innych. A najsmieszniejsze jest to, ze Serafin wydal wspolnie kase, a
teraz w jego oczach winny jest... Dinner Club. Co za cwok do potegi n-tej!

>Podejrzewam, że proces przeciwko mnie to próba ukrycia braku kompetencji
>pracowników Diners Club, którzy nie sprawdzili, czy umowa tylko z moim
>podpisem jest ważna.

Jakby nie bylo to: jesli nie ma sie pieniedzy na pokrycie rachunkow to nie
szasta sie nimi na lewo i prawo. A waznosc czy nie waznosc umowy tez nie
zwalnia z odpowiedzialnosci ze rachunki trzeba pokryc.

Moim zdaniem nalezy drania wybatorzyc, zabrac gospodarstwo, ktore posiada i nie
zostawic na nim nawet dziurawych kalesonow. Niech poczuje smak zasilku
socjalnego!!!

map4 napisał:

>
>
> Wymierzanie sprawiedliwości nie jest wymierzaniem zemsty. Gdyby tak było, to
> ministrem sprawiedliwości byłby polski "capo di tutti capi" a Sąd Najwyższy
> rezydowałby w Pruszkowie.
>
> Wymierzanie sprawiedliwości nie jest systemem binarnym. Świat nie jest
> czarno-biały, a występki ludzkie już w ogóle do schematu "my-oni" nie pasują.
> Rozumujesz jak Bush.

Jednak kara musi też odpowiadać oczekiwaniom społecznym. To jedna z jej funkcji. W Polsce społeczeństwo sobie a sądy sobie. Nic dziwnego, że ludzie zamiast iść do sądu i przez X lat się procesować coraz częściej biorą sprawy w swoje ręce i wymierzają sprawiedliwość kijem, nożem czy pistoletem.

> "errare humanum est". Ja w to wierzę, Ty nie musisz.
> Nie mam nic przeciwko progresji kar, mam wiele przeciwko traktowaniu byłych
> więźniów jak trędowatych. To są ludzie, którzy dług swój spłacili, a od
> świadomości krzywdy, którą wyrządzili nikt nigdy nie zdoła ich uwolnić.
> Chyba, że dołożysz im taką karę, że wyjdą dysząc żądzą zemsty. Wtedy
> rzeczywiście lepiej zabić ich na miejscu. Ale, powiedz to proszę wprost.

Ja to mówię wprost. Powiesić ale po procesie. A tych którym darujemy życie zasunąć tak ciężkie więzienie, żeby po wyjściu z niego na samą myśl o czynie karalnym dostawali ze strachu rozwolnienia.

>
> Co do żałosnej infrastruktury i za nią państwa odpowiedzialności zaś:
> Wypowiesz się ? Ile istnień ludzkich ma na sumieniu nasze państwo ?

Wypowiadam się na tym forum po wielokroć. Ale te istnienia nie ciążą na państwu a na konkretnych politykach i urzędnikach którzy doprowadzili do tego, że żyjemy w takim a nie innym kraju.

> Jakie kary za współudział w zbrodni ludobójstwa (bo inaczej statystyk ofiar
> wypadków drogowych nazwać się nie da) proponujesz ?
>
> Na razie gładko bowiem tego tematu unikasz.

Bo nie chce mi się po raz 1000 pisać o tym samym. Od lat trąbię, żeby wprowadzić personalną odpowiedzialność urzędników i polityków. Aby za przypadki korupcji, nepotyzmu, marnotrastwa publicznych pieniędzy czy niekompetencji surowo karać. Bardzo surowo.
Jakby jednego czy drugiego polityka, który przed wyborami obiecywał budowę 1000 km autostrad rocznie, powiesić na latarni to zaraz by się wzięli do roboty.

Skutki ogłoszenia upadłości co do zobowiązań upadłego w razie ogłoszenia
upadłości z możliwością zawarcia układu

Art. 87. Po ogłoszeniu upadłości z możliwością zawarcia układu, upadły ani
zarządca nie mogą spełniać świadczeń, które z mocy ustawy są objęte układem, z
zastrzeżeniem art. 88.

Art. 88. Za zgodą sędziego-komisarza mogą być spełniane świadczenia wynikające
z zobowiązań powstałych po dniu ogłoszenia upadłości oraz tych zobowiązań
powstałych przed ogłoszeniem upadłości, które są objęte układem za zgodą
wierzycieli, jeżeli jest to niezbędne do prowadzenia działalności gospodarczej
lub podniesienia efektywności przedsiębiorstwa upadłego.

Art. 89. 1. W czasie trwania postępowania aż do jego umorzenia lub zakończenia
albo zmiany postanowienia o ogłoszeniu upadłości z możliwością zawarcia układu
na postanowienie o ogłoszeniu upadłości obejmującej likwidację majątku
upadłego, potrącenie wzajemnych wierzytelności między upadłym i wierzycielem
nie jest dopuszczalne, jeżeli wierzyciel:
1) stał się dłużnikiem upadłego po ogłoszeniu upadłości;
2) będąc dłużnikiem upadłego, stał się po ogłoszeniu upadłości jego
wierzycielem przez nabycie wierzytelności w drodze przelewu lub indosu
wierzytelności powstałej przed ogłoszeniem upadłości.
2. Potrącenie wzajemnych wierzytelności jest jednak dopuszczalne, jeżeli
nabycie wierzytelności nastąpiło wskutek zapłaty długu, za który nabywca
odpowiadał osobiście albo pewnymi przedmiotami majątkowymi, i jeżeli
odpowiedzialność nabywcy za dług powstała przed dniem złożenia wniosku o
ogłoszenie upadłości.
3. Wierzyciel, który chce skorzystać z potrącenia, składa o tym oświadczenie
nie później niż przy zgłoszeniu wierzytelności.

Art. 90. 1. W czasie trwania postępowania aż do jego umorzenia lub zawarcia
układu albo zmiany postanowienia o ogłoszeniu upadłości z możliwością zawarcia
układu na postanowienie o ogłoszeniu upadłości obejmującej likwidację majątku
upadłego, wierzyciel, bez zgody rady wierzycieli, nie może wypowiedzieć umowy
najmu lub dzierżawy lokalu lub nieruchomości, w których prowadzone jest
przedsiębiorstwo upadłego. Układ może ustanowić zakaz wypowiedzenia tych umów
do czasu wykonania układu.
2. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio do umów leasingu, ubezpieczeń
majątkowych, umów rachunku bankowego, umów poręczeń i gwarancji bankowych oraz
akredytyw, jak również umów obejmujących licencje udzielone upadłemu.

Jerzeli wszyscy zrozumieli, to zdajecie sobie sprawę w jakie gó.. wdepneliście.
Pozdro. Wierzyciel.