Wyniki wyszukiwania dla hasła: odmiana śliwy

grzeszyło, się oj grzeszyło!
i to przez cały weekend! na szczęście wróciłam i jest dobrze. Chyba stresy
zajadałam, bo co nieco ich miałam i do chlebka tęskniłam, ale spróbowałam i
tłumaczę sobie, że nie jest taki dobry coby z niego nie mozna było zrezygnować.
A wiecie co kusi najbardziej- mam pyszne sliwki węgierki, taka stara odmiana i
taką sliweczkę bym...mniam


Pewnie znów uznasz, że się czepiam. Ale gwoli wyjaśnienia :)

Kwestia purpury.
W polskim znaczeniu purpurę kojarzy się z czerwienią,w głębokich odcieniach
zbliżonych do barwy śliwki czy do koloru granatowego, chociaż w praktyce wiele
jej odmian daleko od czystej czerwieni. Tymczasem w języky angielskim, a w ślad
za nim w nazewnictwie międzynarodowym "purpura" to określenie inensywnego
fioletu

Purpuraci to dostojnicy kościoła katolickiego - kardynałowie, noszący czerwone
szaty (w odróżnieniu od biskupów, noszących fioletowe, i prałatów).

Tak więc, jako potencjalny kardynał winienes "widzieć" się w kardynalskiej
czerwieni / wg tradycji kolor od krwi Jezusa / jeśli zaś widzisz się w
purpurze / fiolecie / to marzysz tylko o biskupiej sakrze :).

rogaliki krucho drozdzowe
ciasto - topielec

1.2 kg maki pszennej
1 kostka margaryny ,masla (250gram)
1 cale jajko
5-7 dkg drozdzy lub 4 lyzki suszonych
10 lyzek mleka
szczypta soli
szczypra cukru

nadzienie (do wyboru)

dzem
marmolada
mielone orzechy + bialko
odmiana swiateczna = suszone morele ,sliwki, zurawiny, daktyle, figi itd

drozdze rozetrzec z cukrem i mlekiem
maka posiekac z maslem, dodac sol, jajko i wyrosniete drozdze. Wyrobic na
jednolite ciasto.
Wrzucic do zimnej wody, czekac az wyplynie (20-40 min). Wyjac z wody ,odcisnac
i obtoczyc w mace. Odkrawac plastry, rozwalkowywac, kroic promieniscie na
trojkaty (8 porcji z plastra)
nalozyc nadzienie i zawijac w rogaliki, od szerokiego konca do czubka.
Ukladac na nasmarowanej blaszce.
Mozna posmarowac bialkiem i posypac cukrem krysztalem (ja tego nie robie)
piec w goracym piekarniku (200C)na jasno zloty kolor 10 -15min

z tej proporcji wychodzi od 50 - 80 sztuk

Gość portalu: ks napisał(a):

> A u nas dla odmiany pełno sliwek kalifornijskich oczywiście konserwowanych a
> ze świecą szukać polskich tradycyjnie wędzonych lub suszonych.A jakie pyszne
> są powidła Materne!
No widzisz!!! A dlaczego w wielu watkach zaznaczone jest ,ze sliwki suszone
musza byc KONIECZNIE kalifornijskie!! Podobno chodzi o to suszenie - naprawde,
nie zauwazylam tego tutaj. W zaleznosci od firmy sa po prostu mniej lub
bardziej wysuszone. Moze jeszcze nie trafilam na te "specjalne" bo w zasadzie
uzywam tylko 2x do roku do indyka.
Och jakie wspaniale byly powidla sliwkowe mojej mamy!!


coralin napisała:

> Biały bakłażan? Chyba niemożliwe. A może to kabaczek?
Biały bakłażan? To możliwe. Bakłażany występują w wielu odmianach i kolorach.
Są fioletowe, białe, czarne, różowe, zielone. Mogą mieć różne kształty i
rozmiary; są wielkości dużej śliwki i wiele większe, są podłużne, jajowate,
kuliste, proste i pokrzywione- wszystko zależy od odmiany tego warzywa.
Pozdrawiam
elka

Najszybsza-z marcewki i jablka we wszystkich odmianach.moim zdanim najlepsa
saute, ale sprobuj:
-z majonezem;
-ze smietana;
-z rosdzynkami;
-owocami (sliwki, truskawki itp.);
-z selerem lub porem;
-z kukurydza.
Polecam tez selerowa, czyli starty seler z jabluszkiem i smietanka lub porowa-
por posiekany w krazki, sparzony i wymerdany ze smietana.

Dżem ze śliwek

1 kg węgierek bez pestek,
45 dkg cukru,
kawałeczek cynamonu lub 2-3 gożdziki,

Śliwki dojrzałe,lecz jędrne,płuczemy,usuwamy ogonki i pestki ,kroimy wzdłuż na
połówki,a duże sztuku - na 4 części.
Przesypujemy w misce warstwami cukru i pod naskryciem zostawiamy na noc lub na
kilka godzin aż puszczą sok.Gotujemy wtedy w płaskim rondlu do przejrzystości
i do oznak krzepnięcia.
W ten sam sposób można przyrządzić dżem ze śliwek obieranych ze skórki-
np.renklody parzymy na sicie we wrzątku,oziębiamy i obieramy ze skórki
nożykiem,a także dżemy z innych odmian śliwek i wiśni.

Natomiast powidła ze śliwek sporządza się nie z przecieru a z miazgi
owoców,pozostawiając skórki i usuwając tylko pestki ze śliwek czy wiśni,bez
dodatku cukru lub z niewielką jego ilością.Najczęsciej przyrządza się powidła
z mocno dojrzałych śliwek węgierek .Można też robić powidła z dojrzałego
agrestu lub z wiśni.
Pozdrawiam
Lili

Gość portalu: zadumana napisał(a):

> Płacimy cenę za to, że jabłka już nie "rosną". One teraz są "produkowane".

oj ta indoktrynacja:((( płacimy cenę wymarznietych sadów, wyciętych z powodu
braku umiejętności uprawy. jabłonie się starzeja i umierają jeśli nie są cięte,
nie zbiera się zawiązków i drzewo rodzi tyle owoców, że gałęzie nie wytrzymują
ciężaru. dlatego tak trudno o kosztele czy prawdziwe koksy pomaranczowe,
antonówki. z tej samej przyczyny trudno kupić śliwki damaszki, o niebo lepsze
niż węgierki.
a dobre jabłka są (także nowe odmiany) na targu, gdzie przyjeżdzają sadownicy.
można wybrać i do tego spróbować zanim sie kupi.

sprzedaz drzewek owocowych
Sprzedaz drzewek owocowych klasy AAA z paszportem , 3 letnich z
Holandii. Ponad 200 odmian grusz, sliw, sliwomoreli, sliwobrzoskwin,
jabloni, wisni, czeresni, brzoskwin, moreli itd. Wszystkie drzewka
przystosowane do polskiej strefy klimatycznej. Szczegolowe
informacje pod mailem bliss@programmer.net Cena drzewek 50 zl.
Sprzedawane w balotach co gwarantuje 100% przyjecia.
Zapraszam.

Proponuję przejść na fruitarianizm. Jest to jedna z odmian wegetarianizmu (a
ściśle mówiąc weganizmu)i polega na spożywaniu samych tylko surowych owoców,
orzechów i nasion. Korzyść dla środowiska i własnego organizmu kolosalna. Nie
trzeba gotować ani zmywać garów. Niekoniecznie trzeba się żywić bananami i
cytrusami. Można jeść jabłka, gruszki, śliwki itp. owoce, orzechy laskowe i
włoskie, nasiona słonecznika i dyni, i inne tego rodzaju produkty, które nie
przyczyniają się do niszczenia lasów tropikalnych.

Nie mówcie, że jadanie wspólnie z rodziną kotletów na obiad jest bardziej
ekologiczne niż gotowanie w osobnym garnku soi (która nota bene moim zdaniem
jest przereklamowana wśród wegetarian). Czy wiecie, ilekroć więcej trzeba
uprawiać roślin na paszę dla zwierząt hodowanych dla mięsa, ile więcej nawozów
i pestycydów, niż przy uprawie roślin bezpośrednio na potrzeby człowieka?

Sprzedaz drzewek owocowych
Sprzedaz drzewek owocowych klasy AAA z paszportem , 3 letnich z
Holandii. Ponad 200 odmian grusz, sliw, sliwomoreli, sliwobrzoskwin,
jabloni, wisni, czeresni, brzoskwin, moreli itd. Wszystkie drzewka
przystosowane do polskiej strefy klimatycznej. Szczegolowe
informacje pod mailem bliss@programmer.net Cena drzewek 50 zl.
Sprzedawane w balotach co gwarantuje 100% przyjecia.
Zapraszam.

znów kawa na śniadanie (chyba po zakończeniu diety zrezygnuję z kawy)....lunch sałatka owocowa (śliwki, mandarynki, kiwi, banan, ananas, jabłko)......pyszna - sama robiłam ...no i jogurt.......na obiad marchewka i twarożek - miła odmiana :) (no i jajo oczywiście)....czwartego dnia po lunchu ważę o 2kg mniej - jestem zadowolona :))......oby tak dalej !!!

A ja właśnie chciała bym mieszkać na zadupiu. Może być leśniczówka lub domek na
wsi. Grunt by był duży ogród i sad z tymi staropolskimi odmianami jabłoni,
grusz, sliw, by można latem wyjść na łakę i przejść sie na bosaka a jesienią
zaprosić przyjaciół i zorganizować ognisko z pieczonymi ziemniakami i
kiełbaskami oraz przez cała noc wydzierać się przy akompaniamencie gitary.
Właśnie tego mi brakuje: ciszy, spkoju, bo po dziurki w nosie mam wielkomiejski
tłok a zwłaszcza rozwydrone dzieciaki z sąsiedztwa.

Witam na forum Gazety!
Och okrutni, ale ponieważ się wam dostało od innych to wstrzymuję się z
prztyczkami w noski.
Po pierwsze nie mirabelka tylko śliwa wiśniowa, mirabelka to inny gatunek (wiele
mieszańców utrudnia rozeznanie w temacie) zwany Prunus domestica var. syriaca w
odróżnieniu od ałyczy Prunus cerasifera var. divaricata. Prawdziwa mirabelka jest
raczej rzadko spotykana, natomiast ałycza to najpopularniejsza podkładka pod
szlachetne odmiany śliw, brzoskwiń czy moreli, a także doskonała roślina do
obsadzeń żywopłotowych i przydrożnych. Ponieważ jest żywotna nie wykluczone że
będzie odbijała od korzeni, co można powstrzymać Roundup’em. Pień najlepiej
pomalować (po okorowaniu musi kilka tygodni schnąć) impregnatem zabezpieczającym
go przed grzybami i owadami najlepiej z dodatkiem lakieru, który zabezpieczy
drewno przed ciemnieniem i brudzeniem się. (jak słusznie napisano i tak zmieni
ono barwę po pomalowaniu). Radzę wybrać jak najlepszy preparat gdyż
powierzchniowe zabezpieczanie drewna jest mało trwale. Drewno drzew owocowych i
tak jest bardzo trwałe i nawet w ziemi może leżeć ładnych kilka lat, bez żadnego
zabezpieczenia. Tak że na pewno 10 lat karpa korzeniowa wytrzyma ataki tego
wszystkiego co rozkłada martwe drewno.
Pozdrowienia,
Jurek

....a gdybys nie znalazła szkółki która udzieli fachowej informacji (różnie z
tym bywa...) to polecam moje ulubione odmiany:
Jabłoń wczesna - Early Geneva lub stara dobra papierówka
Jabłoń średniopóźna - Paulared, Lired
Grusza letnia - Faworytka czyli klapsa
Grusza późna - Konferencja
Brzoskwinia - Iskra i (późna) Rakoniewicka
Morela - Early Orange
CZereśnia - wczesna Rivan, późna Van
Wiśnia - Groniasta
Śliwa - renkloda Ulena, węgierka zwykła

I koniecznie kup jakąś książkę. Niestety, ale bez oprysków i fachowego cięcia
własne, dorodne owoce to raczej marzenia niż rzeczywistość, niestety...
Pozdrawiam, Ewa.

Drzewa: jabłoń purpurowa (np. `Kobendza`), śliwa wisniowa `Pissardii`, buk
pospolity (odmiany czerwonolistne), brzoza brodawkowata `Purpurea`, surmia
pośrednia `Purpurea`, klon pospolity `Faassen`s Black` (albo inna odmiana
czerwonolistna).
Krzewy: berberysy (odmiany czerwonolistne), pęcherznica kalinolistna `Diabolo`,
perukowiec podolski `Purpureis` i `Royal purple`, śliwa dziecięca, leszczyna
południowa `Purpurea.
Najszybciej chyba dostać je można w centrach ogrodniczych albo bezpośrednoi w
szkółkach drzew i krzewów ozdobnych.
Pozdrawiam


> palo_ma1 napisał:
> > Wytłumaczcie proszę, bo nie kumam: czy kosztela nie jest (bywa)
> > jabłonią szczepioną? Czy odrosty z ziemi to też kosztela?

To wie tylko pierwszy własciciel owej koszteli. Na zdrowy rozum to kosztela
jest na tyle starą, odporną odmianą, że chyba nigdy nie szczepiło się jej na
mrozoodpornej podkładce. Bo po to własnie szczepi się drezwa - żeby nie
przemarzły w ostre zimy, żeby pień i korzenie były bardziej odporne niż ta
delikatna "góra" którą szczepimy.

Pamiętam, że podkładka dla śliw to ałycza, a dla jabłoni?.... chyba antonówka...
W każdym razie to co wyrasta z ziemi to może być też kosztela, a może nie.

Ja mam na działce młodą gruszę, która u dołu pnia wypuściła ewidentnie dzikie,
drobnolistne pędy. A w ogrodzie jabłoń, która w połowie była papierówką, a w
połowie malinówką....

ogławianie śliw
Poradźcie: odziedziczyłem po poprzednikach 2 stare(ok.15 letnie)zaniedbane
drzewa-śliwy.Owoce smaczne,duże,granatowe(nie znam odmiany)niestety prawie
wszystkie były już drugi rok robaczywe.Drzewa wymagają prześwietlenia i
pryskania -wiem tylko czym i jak.Kora jest w wielu miejscach
popękana,"odspojona" i dziurawa.Nie wiem czy to z powodu mrozu czy
szkodników.Nie chcę ich wycinać tylko zadbać i odmłodzić.Jak to zrobić, czy
można je "ogłowić".A może inne propozycje?

Jeśli kora tak jak mówisz jest w nie najleprzym stanie warto rozważyć wycięcie
drzew.Nie mając doświadczenia w szczepieniu nie radziłabym tego robić, nie
zawsze się udaje.Prościej kupić gotowe szczepione drzewko w szkółce.Wcale
długo nie będziesz musiała czekać na owoce,2-4 lat w zależności od
odmiany.Radzę jednak kupić jednoroczne sadzonki, lepiej się przyjmują.
Nie wiem jakie cechy śliwy preferujesz,możecoś konkretniej.Chodzi o
wielkość,kształt i o przeznaczenie owoców.
Pozdrawiam.

Wycinaniem się nie spiesz. Nie kupisz w szkółce starych odmian, bo tak i
wszędzie tam też podążaja za modą i może być potem żal. Jeżeli odłupuje się kora
(a nie jest to z powodu wszelakiego robactwa) to w sklepach ogrodniczych są
różnego rodzaju środki-opatrunki ratujące takie sytuacje. Trzeba tam zasięgnąć
języka. Przycinanie drzew jest sztuką i to trudną. Podstawowe zasady są takie,
że wycinamy gałęzie krzyżujące się, te ze środka, żeby nie zasłaniały światła i
oczywiście suche i ciąć tak aby drzewu nadać jakąś formę, żeby nie wyglądało
jakby piorun strzelił w rabarbar. Przy silnym przecięciu drzewo będzie wybijać
w tzw. wilki, które też trzeba usuwać.
U siebie przycięłam starą gruszę do samego pnia, z którego chciałam zrobić
podstawę do róży pnącej. Oczywiście na drugi rok wybiło mnóstwo wilków , z
których zostawiłam 4 gałązki i po dwóch latach ku mojemu zdziwieniu pojawiły
się gruszki, co tam gruszki - gruchy i to na poziomie moich oczu a nie strażaka
na drabinie.
Jak nie zaczniesz ciąć to się nie nauczysz, więc zamiast wycinać śliwy możesz
je potraktować jako materiał edukacyjny. Przytnij i obserwuj co się dzieje.

Tania, prosta, wręcz trywialna ... zupa owocowa. Gdyby jej zabrakło rodzinka
naprawdę by się obraziła! Powiem więcej - zupa jest obowiązkowa w każdy piątek
Wielkiego Postu. Jak w piątek jest np rybka z ziemniakami to zupa - dla
odmiany - gości na stole np w sobotę. Taki zwariowany rodzinny dom mam (w moim
małżeństwie już ta zupka nie jest tak ubóstwiana).
W wersji najprostszej, całorocznej - makaron plus wiśnie z kompotu, oczywiście
zbierane we własnym sadzie. Wzbogacają ją truskawki mrożone lub z kompotu,
suszone jabłka, gruszki, śliwki itp dary naszego ogrodu.
Pozdrawiam,
Katasia

Proponuję Wczesną Kijowską z 2 powodów - wczesny owoc jest atrakcyjny, ma miąż
białozielonkawy bardziej w smaku orzeżwiającym niż teraz popularne odmiany o
żółtopomarańczowym typu Redhaven, propozycja wynikająca dla różnorodności
smakowej. Polecam nektaryny bo nie wszyscy lubią "śliwki w szmacie". Posiadanie
moreli wymaga wiele cierpliwości ale jak już są wynagradzaja wszystko
szczególnie E.Pomar. / przemarzanie zawiązków/ .

Witam.
Drzewa i krzewy liściaste :
dereń (odmiany), kalina, klon palmowy "Atropurpureum", kolkwicja, migdałek
trójklapowy, perukowiec podolski, pęcherznica kalinolistna, rokitnik, śliwa
wiśniowa "Atropurpurea", tamaryszek, tawuły, krzewuszka ( Vajgela ), wiśnia
piłkowana, żylistek szorstki, jaśminowiec, forsycja.
Drzewa i krzewy iglaste:
wszystkie odmiany jałowca, sosny ,żywotnika zachodniego i modrzewia.
Wymienione rośliny nadają sie na stanowisko słoneczne.
amadyn

U sąsiadów z mojego "ogrodowiska" popularne są osłony z winorośli, na "dachu"
masz liście a na suficie winogrona!. Rozwiązanie to wymaga jednak wykonania w
miarę solidnego stelażu. Na dach obsadzić odmianą altanową/średniointensywną/ a
ścianę/y osłaniające od wiatru/sąsiada z odmiany szpalerowej. Roślinki sadzimy
od strony słońca.
Propozycje z postów poprzednich rozpatrywał bym pod kątem nie
stosowania roślin mszycolubnych. Jeżeli masz ziemię żyzną na takie zadaszenie
możesz dać kokornak wielkolistny lub rdest auberta - teraz jesienią kwitnie na
biało wyglada jak obsypany śniegiem. Jest trochę kłopotliwy z powodu dużej
ekspansywności. Ja u siebie nie wycinałem starych drzew tylko obsadzałem
pnączami. Śliwę milinem amerykańskim - bo przy domu zniszczył mi rynny i
dachówki. Stare jabłonie - glicynią, rdestem i akebią quinatą. Najszybciej swoją
nosicielkę zadusił rdest a. Obciąłem górne gałęzie i powstał piękny wielki
parasol. Po 10 latach wytworzył się "dach" grubości ok jednego metra az w końcu
to wszystko obalił wiatr. Oj było co sprzątać!!!.

jabłonie: WITOS,PRIMA,SAWA,PIROS,FREEDOM,EARLY FREEGOLD,PRIMULA
grusze : CAROLA,KOMISÓWKA,LIPCÓWKA KOLOROWA,KONFERENCJA,DICOLOR
sliwy :RUTH GERSTETTER,WĘGIERKA WCZESNA,STANLEY,OPAL,JOJO,HANITA,BRZOSKWINIOWA
wiśnie :AGAT,SEROCKA,KELLERIS,ŁÓTÓWKA,GRONIASTA,PANDY,
czereśnie:VEGA,ULSTER,SAM,KARESOWA,RIVAN
brzoskwinie:HARNAŚ,INKA,REDHAVEN,VELVET,RELIANCE
morela :SOMO,EARLY ORANGE,WCZESNA Z MORDEN
nektaryny:HARCO,HARDIRED
orzech włoski: TARGO,LEOPOLD,DODO,SILESIA,TRYUMPH,ALIBI
Są to odmiany nie wymagające specjalnej ochrony przed chorobami
natomiast jabłonie i grusze chronimy przed owocnicą i owocówkami
wiśnie i czereśnie przed nasionnicą trześniówką
brzoskwinie przed kędzierzawką
orzechy włoskie przed antraknozą
sliwy przed owocnicą żółtorogą i owocówkami

Pogotowie Ogrodnicze napisał:
jabłonie: WITOS,PRIMA,SAWA,PIROS,FREEDOM,EARLY FREEGOLD,PRIMULA
grusze : CAROLA,KOMISÓWKA,LIPCÓWKA KOLOROWA,KONFERENCJA,DICOLOR
sliwy :RUTH GERSTETTER,WĘGIERKA WCZESNA,STANLEY,OPAL,JOJO,HANITA,BRZOSKWINIOWA
wiśnie :AGAT,SEROCKA,KELLERIS,ŁÓTÓWKA,GRONIASTA,PANDY,
czereśnie:VEGA,ULSTER,SAM,KARESOWA,RIVAN
brzoskwinie:HARNAŚ,INKA,REDHAVEN,VELVET,RELIANCE
morela :SOMO,EARLY ORANGE,WCZESNA Z MORDEN
nektaryny:HARCO,HARDIRED
orzech włoski: TARGO,LEOPOLD,DODO,SILESIA,TRYUMPH,ALIBI
Są to odmiany nie wymagające specjalnej ochrony przed chorobami
natomiast jabłonie i grusze chronimy przed owocnicą i owocówkami
wiśnie i czereśnie przed nasionnicą trześniówką
brzoskwinie przed kędzierzawką
orzechy włoskie przed antraknozą
sliwy przed owocnicą żółtorogą i owocówkami

I dziękuję Ci bardzo,bo chciałam na wiosnę zakupić śliwę brzoskwiniową,
ale mi tu jeden odradzał. Praktycznie nie mam śliw w ogrodzie.
Ta co jest ma 20 lat i poszła wyżej niż dom...

Warzywa i zioła - propozycja z "jakiegoś ogrodu"
Sielski widok z okna kuchennego zapewni kącik warzywno-ziołowy, który będzie
wydzielony pergolami od pozostałej części ogrodu. Grządki porośnięte
warzywami/ziołami będą okalane solidnymi deskami/kątownikami drewnianymi, we
wnętrz skrzynie będą wyłożone folią izolującą. Będą dominowały rośliny o
najwyższych walorach estetycznych. ( min: tymianek, szałwia, rozmaryn, bazylia,
majeranek, zielona pietruszka, wieloletni szczypiorek, koperek, cukinia,
czerwona cebula, pomidor koktajlowy, seler naciowy. Dodatkowym elementem będzie
kamienna półka na gliniane doniczki z ziołami, które na zimę wniesiemy do
kuchni, nad nią miejsca na powieszenie symbolicznego narzędzia ogrodniczego.
Przestrzeń między rabatami będzie stanowić podłoże kamienno żwirowe. Pnące
odmiany jabłoni, grusz i śliw (wymagają systematycznego kształtowania) pokryją
pergole. Na tle pergoli solidne tyczki po których będą się wspinały różne
odmiany fasoli i groch. Pergola od strony ulicy porośnięta winogronem.

powiem ci szczerze że ekologia nie pomoże ani na plamistość a tym bardziej na
szarkę ja swoje drzewa wyciełam nie zgłaszałam mówią żeby zgłaszać tylko zarazę
ogniową.Jeśli sąsiad ma na drzewach szarkę to masz z głowy śliwy nieodporne na
tą chorobę.Poradzono mi abym zamieniła na odmianę śliwy odpornej na te choroby
zwłaszcza szarkę ale z kolei nie ma to jak stare odmiany śliw

pomolog napisał:

> Witaj,
> przejrzałem oferty ok. 40 szkółkarzy i nie natrafiłem na Padus.

Czeremcha rośnie wkażdym lasku i parku. Chodziło mi o Cerapadus,
starą miczurinowską krzyżówkę.
Śliwki mają pestki płaskie i inną konsysencję miąższu.Kwiatom nie
przyglądałem się dokładnie, zwróciłem uwagę jak dojrzały owoce.
Czy spotkałeś kiedyś gruszę o różowym aromatycznym miąższu owoców?
Jadłem w dzieciństwie takie owoce, nie wiem czy są teraz te odmiany.
To było stare poniemieckie drzewo.

To zależy - jeżeli za "w pobliżu" uznamy powiedzmy do 100 m (np. ogródki
działkowe) to z reguły nie ma problemów z zapyleniem (wyjątkiem są jedynie
nieliczne, "bardzo uparte" odmiany jabłoni i śliw). Co do samego zapylania -
brzoskwinia poza kilkoma odmianami jest całkowicie samopylna, czereśnia i
wisnia odwrotnie - nieliczne odmiany są samopylne, prawie wszystkie wymagają
zapylaczy, a grusze to typowo obcopylny gatunek. W przypadku śliw jest prawie
pół na pół.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr

Do:Anials :)
Przejrzałem dla Ciebie oferty szkółkarzy z Twojego rejonu - najbliższą szkółką
z drzewkami owocowymi będzie chyba szkółka Rafała Dudka. Oferuje on ciekawe,
nowe odmiany jabłoni (np. letnią Ambassy, Twoją ulubioną Papierówkę czyli
Oliwkę Zółtą - zapytaj jednak czy ma na M9), grusz (Hortensia, Isolda, Radana -
podkładka grusza kaukaska), śliw (jest Renkloda Ulena!), brzoskwini (Harnaś) i
moreli. Telefon (012) 278 36 01. Zawsze to będzie taniej niż na targach.
Zadzwoń i najlepiej się podpytaj kiedy będzie kopał drzewka i czy możesz kupić
tylko kilka (przypuszczam że nie będzie problemu). Więcej natomiast znalazłem
ofert szkółkarzy "ozdobnych" np. szkółka Markus ul. Cechowa 127a (nie wiem jak
ceny, ale bogata oferta powala na kolana).
Pozdrawiam serdecznie

Witam!
Dopiero urządzam swój mały sad i planuję właśnie jakie drzewka posadzić.
Chciałabym mieć wszystkiego po trochu :-). Jest to jednak działka letniskowa i
bywać tam będę jedynie w weekendy.
Działka położona jest koło Nowego Wiśnicza, zimą śniegu po pas więc szukam drzew
mrozoodpornych. Ziemia - zbita, ciężka, nie znam się, ale kiedyś było tam pole
uprawne a ostatnio...pastwisko. Ph tylko sprawdziłam i ma 6,8.
Poczytałam forum i nie tylko i oto co wybrałam:
* czereśnia - Rivan
* wiśnia - Sabina (ale niewiem czy znajdę) jak nie to Pandy 103
* śliwy - Węgierka Dąbrowicka i Renkloda Ulena (może jeszcze Mirabel z Nancy jak
znajdę)
* grusze - Faworytka i Komisówka
* jabłka - z tym największy problem bo jest ich tyle odmian....
Jabłonie chcę 3. Narazie wybrałam tylko papierówkę. Chodzi mi o słodkie dla
dzieci. Ja bardzo lubię Goldeny ale wyczytałam że są wrażliwe na mróz :( Albo
Mcintosh i Starking - są jeszcze takie jabłka? Proszę mi coś doradzić...
Czytałam o Jonagold, Sawa - ale nie znam tych jabłek.

Co Pan sądzi o takim zestawieniu? Czy mogą rosnąć te drzewka obok siebie?
I co dodać do ziemi teraz przy sadzeniu?

Pozdrawiam,
Katarzyna

Witaj :)))
Pierwsza zagadka (ta ze śliwą) jest dość prosta - to także renkloda. Renkloda
Althana. Obie renklody możesz oczywiście posadzić, pamiętaj jednak (już o tym
pisałem w innych postach), że rozpoczynają owocowanie późno - w 4-5 roku po
posadzeniu. Z dużych węgierek może być President, Empress, Oneida.
Gorzej z tą wiśnią - szkoda że ją straciłaś. Podałaś zbyt mało danych do
identyfikacji odmiany i trudno będzie pomóc.
Pozdrawiam serdecznie

Witam,
Ałycza a dokładnie siewki ałyczy stosowane są jako podkładki dla śliw i moreli
i są podkładkami generatywnymi. Odmiany uszlachetnione na siewkach ałyczy
charakteryzują się dość silnym wzrostem i niestety dużą zmiennością, również
jeżeli chodzi o zrastanie się z niektórymi odmianami śliw (np. renklodami),
brzoskwiń i moreli. Natomiast siewki Węgierki Wangenheima stosowane są głównie
jako podkładki dla śliw, są cenione za słabszy wzrost drzew (odmiany rosną o
ok.20% słabiej na WW niż na ałyczy), wcześniej wchodzą w okres owocowania i
lepiej plonują. Jak chcesz jeszcze więcej informacji zachęcam do zaglądania do
podręczników szkółkarstwa sadowniczego.
Pozdrawiam

Witaj,
mieszkasz w dość specyficznym rejonie klimatycznym naszego kraju, co powoduje
że wybór odmian drzew owocowych przydatnych do uprawy u Ciebie znacznie nam się
zawęża. Muszą to być odmiany o stosunkowo krótkim okresie wegetacji i
zdecydowanie odporne na mróz. Ale i takie można znaleźć. Zacznijmy od jabłoni:
z letnich polecam dwie - 'Summerred' i 'Katja'; doskonale powinny sie sprawdzić
także dwie polskie odmiany jesienne: 'Delikates' i 'Fantazja', które są nie
tylko wytrzymałe na mróz, ale mają do tego bardzo smaczne owoce. Z nieco
późniejszych odmian może być wczesnozimowy 'Freedom'. Jeżeli chodzi o grusze -
tutaj też można polecić śmiało kilka odmian do uprawy u Ciebie. Wybrałbym
raczej gruszki jesienne np. 'Bratanka', 'Carola', 'Concorde'. Z zimowych odmian
ewentualnie 'Komisówka', ale w jej przypadku trzeba się liczyć z dłuzszym
oczekiwaniem na pierwsze owoce (w 4-5 roku po posadzeniu). Gorzej rzecz się ma
z oemianami śliw. Tutaj już więcej czynników będzie wpływało na powodzenie
uprawy. Istotną kwestią będzie też dobór zapylaczy, bo inaczej możesz mieć
bardzo słabe plony. W Twoim rejonie powinny się udać
odmiany 'Silvia', 'Hanita', Węgierka Dąbrowicka', oraz klony węgierki żwykłej
bardziej tolerancyjne względem szarki czyli 'Promis', 'Nectavit', 'Tolar'. I na
koniec czereśnie. W przypadku tego gatunku polecam odmiany samopłodne: 'Sam'
i 'Summit', a do nich mozesz śmiało dosadzić ' Rainier' i 'Vega'. Pozdrawiam
serdecznie

Witam. Wiosna już tuż więc mam pytanie. Zamieściłam je już na forum ale póki co
cisza. Więc kieruję pytanie do fachowca. Mam super śliwę od 7-8lat, owocuje
gdzieś od 4. Owoce są przepyszne, jak węgierki tylko większe. Słodziutkie ,
aromatyczne, nawet nie calkiem dojrzale doskonale odchodzą od pestek i są
bardzo smaczne, nie to co teraz kupuje się w sklepach - piękne ale często
niesmaczne. Nie mam pojęcia co to za odmiana. Dwa lata póżniej kupiłam inną
śliwę i jest beznadziejna. Ta smaczna śliwa owocuje bardzo wczesnie i dość
długo śliwki są pyszne, na każdym etapie dojrzewania. W pierwszych dniach
września już po śliwkach. Małe jest prawdopodobieństwo że po moim opisie uda Ci
się odgadnąć co to za odmiana, ale mam pytanie, czy mogę ją zaszczepić jeszcze
w tym roku na dziczkę? Przeprowadziłam się a drzewko jest zbyt duże do
przesadzenia. Mam mnóstwo małych dzikich sliweczek wokół głównie węgierek. Nie
jest juz za póżno? Czytałam gdzieś, że zrazy do szczepienia trzeba pobierać w
grudniu... Ale może to nie reguła? Proszę o odpowiedź.

Teoretycznie tak. Ale dokładnie "wchodząc" w systematykę śliw to nie do końca.
Śliwa lubaszka (Prunus domestica ssp. insititia L.) to podgatunek (ssp. -
subspecies), który z kolei dzieli się na dwie odmiany (varietes) botaniczne -
damaszki zwane też popularnie lubaszkami (var. Pomariorum) oraz właśnie
mirabelki (var. Cerea). Opisana przez Ciebie śliwka sugeruje raczej
przynależność do tej pierwszej grupy.
Pozdrawiam serdecznie

Odmiany drzew owocowych
Witam, już wielokrotnie pisałem o odmianach (szczególnie brzoskwini) które
zaleciłbym do uprawy w ogrodzie - warto przejrzeć poprzednie posty. Odmianach -
nie gatunkach, bo gatunek to jabłoń, grusza, śliwa i.t.d. Jeżeli chodzi o
morele - tu wybór jest raczej niewielki - może być np. 'Wczesna z
Morden', 'Early Orange', z nowych 'Łańcut'. Jeżeli to ma być późna odmiana to
zostaje tylko 'Somo'. Choć niestety trzeba się liczyć z tym, że morela jest
dość zawodna w plonowaniu (wrażliwa na wiosenne przymrozki - np. w tym roku
będzie bardzo kiepsko). Co do gruszek - postawiłbym na letnią 'Lipcówkę
Kolorową', z jesiennych - 'Red Williams' czy 'Hortensia', a na zimę 'Lukasówka'
albo 'Konferencja'.
Pozdrawiam serdecznie

Witam, to może tak od początku...
tak, zdarza się że i wiśnie są atakowane przez szpaki - szczególnie odmiany
wczesne o intensywnym czerwonym zabarwieniu owoców (taka już natura:)). Jeśli
chodzi o czereśnie - dostępne na rynku odmiany samopłodne charakteryzują się
późną lub co najwyzej średnio wczesną porą dojrzewania owoców (a co z tym jest
zwuiązane bywają "zasiedlone" przez nasionnicę trześniówkę). Ja polecam jednak
trzy wczesne odmiany czereśni (do wyboru) które są nierobaczywe i do tego
wzajemnie się zapylają: są to: 'Rivan', 'Burlat' i 'Vega'. Ostatnia jest
żółtoczerwona. Jeśli jest duży kłopot z miejscem, lepiej wybrać drzewka na
podkładkach karłowych PHL-A lub Gisela 5. Będą droższe, ale dużo mniejszych
rozmiarów i zmieszczą się dwa na tej samej powierzchni co duża czereśnia. Do
tego przy odpowiednim formowaniu plon będzie równie wysoki.
W kolejnym pytaniu jest błąd - nie wiem czy chodzi o odmianę śliwy z grupy
renklod czy tez o gruszę odmiany 'Bonkreta Williamsa'. Prosze o szczegóły.
I na koniec - owocowanie jabłonek... Opisane zjawisko jest jak najbardziej
prawidłowe - odmiany różnią się porą wejścia w okres owocowania (jedne będą
plonowały już w drugim roku po posadzeniu, inne nawet w czwartym) i z tym
trzeba się liczyć i cierpliwie czekać na owoce:). Bardzo dobra decyzja z
usunięciem kwiatów w pierwszym roku - warto to robić nie tylko aby "nie
przesilać" drzewka owocami, ale również po to aby w pierwszym roku po
posadzeniu całą siłę drzewko wykorzystało na wzrost.
Pozdrawiam serdecznie
Piotr

Piotrze bardzo dziekuje za odpowiedz, zapisalam sobie odmiany czeresni ktore
poleciles i bede szukac. Co do sliwy i gruszy to mam sliwe renklode ( mlode
drzewko), najprawdopodobniej sliwe Wiliams ( nie jestem pewna bo to stare drzewo
nie sadzone przeze mnie) i grusze Bonkreta Wiliamsa ( tez mlodziutka, zeszloroczna).

Witam,
jeżeli chodzi o śliwy z grupy renklod to jedne z najpóźniej wchodzących w
owocowanie odmian (czasem nawet w 4 roku po posadzeniu). Uważam jednak że warto
czekać... Z gruszy pierwsze owoce powinnaś zebrać już w kolejnym roku (a w
następnym powinno być już ich sporo, pod warunkiem oczywiście że nie będzie
niespodzianek pogodowych jak np. tegoroczne przymrozki wiosenne). Nie ma
natomiast śliwy odmiany 'Williams'...
Pozdrawiam serdecznie

Śliwka nie owocuje
Witam !
Drzewko śliwki wegierki ma już 5 lat i pomimo obfitego kwitnięcia co roku
praktycznie nie owocuje , 3-4 owoce to wszystko. Niestety nie wiem jaka to
odmiana wegierki(ma duże owoce).
Nie wiem dlaczego tak się dzieje i mam co robic? Moze zaszcepić jakieś inne
odmiany (jakie najlepiej i kiedy?).Nie chciałabym pozbywać się drzewka bo duże
i ładne .
Prosze o radę .

śliwka węgierka...
Witam!
Dziś w przykrej dla mnie sprawie... Otóz mam na działce młoda śliwkę węgierkę,
jest to samosiejka, która wysiała się z drzew u mojej babci. Odmiana bardzo
smaczna, więc przesadziłam ją ostatniej jesieni do siebie. Wiosną zazieleniła
sie ładnie, puściła pędy... I nadal wypuszcza młode listki, ale niestety
najwyraźniej zaatakowała ją jakaś choroba, listki są czerwono-brązowe, trochę
pozwijane... Zresztą podaję linka do zdjęcia tej śliwki (niestety trochę
nieostre), bo z opisu pewnie trudno byłoby cos wywnioskować.

www.infoglob.pl/~jakubs/image/wis.jpg
Mam pytanie - czy może Pan określić co jest przyczyną takich zmian?
Jak pomóc drzewku? Czy jest jakiś ekologiczny sposób, żeby uniknąć takich
chorób?
No i czy to jest szkodliwe dla drzewa, to znaczy czy drzewko może od tego
uschnąć?
pozdrawiam

Im więcej czytam tym bardziej nie wiem co mam posadzić.Mieszkam na
Śląsku .mam dzialke i w tym roku usunełam 3 stare jabłonie i chorą
renklodę poniekąd bardzo dobra byla ale już prawie uschła
chciałabym posadzić 2 śliwki zwyklą węgierkę taka co marszczą się
owoce im bardziej dojrzała i 2 pózne odmiany jabloni może mi
poradzisz na co mam sie zdecydować ,Na działce rośnie jeszcze wiśnia
tak zwana stara sokówka ,wiśnia Panda i wiśnia ŁutÓwka, morela Earl
Orange ,gruszka klapsa,jablonka która dojrzewa we wrzesniu no i
papierówka więc mysle że póżne odmiany jabloni byłyby dobre ale
jakie poradz proszę .Pozdrawiam

Też uważam, że do zestawu drzewek które już masz, wystarczą 2 śliwy
i 2 jabłonki. Co do jabłonek - może któraś z tych
odmian: 'Szampion', 'Jester', 'Rajka', 'Topaz'. Nic nie wiem o
glebie - jeśli jest dobra i niezbyt ciężka wybierz na podkładce M9
(potrzebne bedą paliki) - jeśli ciężka i gorsza lepiej M26. O
śliwkach już pisałem - klony 'Węgierki Zwykłej'
('Promis', 'Tolar', 'Nectavit') , 'Węgierka Dąbrowicka', z
wcześniejszych węgierek np. 'Herman'. Jeśli interesowałyby Ciebie
inne śliwki to polecam odmianę 'Jubileum' - średniopóźną o wyjątkowo
smacznych owocach, lecz dość dużych i barwy różowoczerwonej.
Pozdrawiam serdecznie i powodzenia w zakupach i sadzeniu

W przypadku starych odmian śliw jest duży problem - z uwagi na
szarkę. Nawet szkółki wyspecjalizowane w produkcji drzewek starych
odmian raczej unikają tego gatunku lub ograniczają ofertę do
zaledwie kilku najbardziej "chodliwych" (jak np. szkółki p. Grzywy).
Niektóre odmiany starsze, mało popularne obecnie w uprawie towarowej
ale znajdujące się nadal w Krajowym Rejestrze są oferowane przez
Ośrodek Elitarnego Materiału Szkółkarskiego w Prusach (tylko zrazy
do okulizacji na zamówienie). Materiał jest bezpieczny i
odwirusowany. W innym przypadku pozostaje przygotować sobie listę
szkółkarzy prowadzących produkcję drzew pestkowych posiadających
własne minikolekcje odmianowe i dzwonić... ale marne raczej szanse.
Chyba że chodzi o powazniejsze ilosci drzewek - wtedy kontakt z
wyżej wspomnianym ośrodkiem w Prusach i rozmowa na temat pobrania
zrazów, odwirusowania itd. - "gra raczej nie warta świeczki"
Pozdrawiam serdecznie

Witam.Proszę o pomoc. Mam działkęz ziemią 6 klasy-piaszczystą i z
ubogą warstwą próchnicy. Chciałabym jednak nasadzić drzewek
owocowych.Jakie odmiany grusz,śliw, wiśni i brzoskwiń Pan poleca .
Jak przygotować ziemię-wykopać dołki i nasypać lepszej ziemi. Czy to
pomoże ? Zasadziłam maliny ale nie rosną, usychają. Mieszkam w
mazowieckim.Dziękuję z góry za odpowiedz .

Już sie spowiadam:) a będzie tego dużo.
Szczepiłam na róznych drzewkach tzn na siewkach i na starych inne
odmiany.Oczywiscie wiem ze musza się gatunki zgadzać.
Zaszczepiłam oczka :wiśni(Pandy 103,Kleris i groniastą-sorki za niepoprawną
pisownię),śliwy(Ulenę i jakąś super węgierkę-nazwy nie znam),czereśnie(moje
własne też nie znam nazw-na siewkach).
Pozakładałam b. duzo oczek,więc mogę się pogubić.Na niektórych gałązkach po dwa
oczka a na jednej siewce spróbowałam założyć 6 oczek (tzn.drzewko bez
rozgałezień).Nie śmiej sie proszę-ja eksperymentuję a efekty będą dopiero na
wiosnę.Jak dotąd wszystko wskazuje na to,że większość oczek jest ok.(minęło już
2 tyg niektórym a ogonki liściowe są żywe).
Nie wiem tylko co teraz zrobić-czy powoli zdejmować opaski czy tylko luzować i
zostawić do wiosny?Jesli zdejmować to ,no właśnie -jak rozpoznam te wszystkie
założone oczka? Czy na korze pozostanie ślad po nacięciu,czy może się tak
zagoić że będzie niewidoczny?
Chaotycznie ale myślę,że wszystko napisałam.
A teraz poproszę pomocy:)
Pozdrawiam-Tamara

Nie ma za co dziękować bo po to tu jestem. Co do sadu to czy duży czy mały to
stare drzewa owocowe są jednymi z najbardziej dekoracyjnych drzew, a właściwie
cięte nie osiągają dużych rozmiarów i są prawdziwą ozdobą nawet niewielkiego
ogrodu. Wielu moich znajomych mających w pogardzie "iglaczki z pod ogrodniczej
raczki" czyli ogrody w stylu pisemek ogrodniczych, robi ogrody wiejskie, ale w
cudzysłowie, nie ma tam bowiem dzikiej plątaniny roślin, a raczej umiejętne
dobrane i posadzone gatunki charakterystyczne dla tych ogrodów. Cennym
elementem są stare drzewa owocowe. Płaca ciężkie pieniądze za wykopanie i
przeniesienie do ogrodu takich drzew. Można więc powiedzieć, że masz
szczęście. Z pewnością słabsze, takie jak śliwy czy morele będziesz musiał
wyciąć, ale jabłonie czy grusze są odporne i mogą żyć bardzo długo szczególnie
gdy są to stare dobre odmiany. Na opadające owoce też jest rada, moi znajomi
tną te drzewa po kwitnieniu.
Powodzenia,
Jurek

Kup koniecznie sliwe o bordowych lisciach nazywa sie "Royal .......nie pamietam
dalej " bardzo dekoracyjna i dobry kontrast dla zieleni.W tym roku modne sa
bardzo hibiskusy.
Wybierz odmiane "hibiskus syriakus" nie wymaga zbytniej pielegnaji ale na
poczatku trzeba go solidnie podlewac.
Sa tez iglaki ktore forma przypominaja kalafior to te sie doskonale prezentuje.
Moze jeszcze pigwe,berberys bordowy,hortensja, z bylin aster alpejski/potocznie
nazywany zielem sw.Marcina, jakies chryzantemy,piwonia,clematis,moze jakies
liliowate,irysy,rybia osc albo buchspan no jakies okrywowe jak cheuchera (o
bordowych lisciach) pare krzaczkow bluszczu zimozielonego i co tam jeszcze
bedzie:-)

Też mam alergię na pyłki. Nie sadziłam wierzby i lipy na wszelki wypadek.
Posadziłam jarzębinę i brzozę bo wyczytałam, że ta odmiana nie pyli.
Cytat ze strony firmy Pinus ze Starego Zamościa:
"Brzoza pożyteczna Doorenbos- 'Betula utilis (jacquemontii) Doorenbos'
Drzewo do 8 m wys. o luźnej koronie. Gałęzie wyprostowane, pokryte łuszczącą
się, kredowobiałą korą, pojawiającą się już na dwuletnich pędach. Liście
sercowate, duże (zdj. 4), złotożółte jesienią. Drzewo bardzo dekoracyjne, nawet
w stanie bezlistnym. Nie wytwarza kiełkujących nasion."

www.pinus.net.pl/p.php?p=katalog
Poza tym mam czereśnie, wiśnie, gruszę, jabłoń, śliwę i wiele krzewów.
Pozdrawiam
Joanna

stare,nie ze wszytstkim dobre dla działkowiczów
i malych przydomowych ogrodów jak napisał Tram_ktos. Ja widzę inaczej te sprawy
oddzielając sprawy pokroju/wielkości/ i walory smakowe mając za podstawę
niezależnośc od straganowych skupów przez cały sezon. Przeznaczając 300-400m
pod drzewka owocowe nieporozumieniem jest sadzenie odmian wysokich bo cóż mi
się zmieści - po1,2x jablonie grusze śliwy czereśnie orzechy. Izuloryczna jest
też wielkość plonu np.czereśni z powodu ptaków,robaków trudności ze zbiorem.
Wszystkie drzewa prowadzę nisko/z malutkiej drabiny/. Brzoskwiń mam 6 +2
nektaryny + morela od najwcześniejszej do póznej o różnych smakach/białe i
żółte/, czereśnie 2najwcześniejsze bo najbardziej atrakcyjne smakowo a wolne od
ptaków i robaków. 6 jabłoni przez cały sezon/w tym antonówka malinówka, zamiast
papierówki mam Genewa Early -wcześniejsza i poza zapachem ma same plusy. 4śliwy
węgierki i pochodne, brakuje mi tylko odmiany pażdziernikowej. 4Wiśnie stare
ale po ok.2,5m wysokości dojrzewające w dwóch terminach. Przez całe lato i
jesień 6osobowa rodzina nie musi wychodzić z ogrodu jest co jeść i co do
przerobienia na zimę. Ostatnie wynalazki sprzedawane w marketach - chrupiące
truskawki i winogrona oraz zwiędłe warzywa to naprawdę jakies nieporozumienie,
ale skoro się sprzedaje?

Również chciałam powiać optymizmem. Na moim balkonie zimują tak iglaki
(żywotniki, jałowce w odmianach), jak i bukszpany, róża, azalia, irga czy nawet
mały bez i śliwa. Należy dobrać odpowiednie donice (zbyt małe przemarzną, nawet
zabezpieczone), ja także opatulam same rośliny agrowłókniną. A latem oczywiście
pelargonie i inne światłolubne jednoroczniaki. Życzę przyjemności z uprawiania
balkonowego ogródka.

Nie można Ci udzielić odpowiedzi po tak lakonicznym pytaniu. Po pierwsze należy
wiedzieć jakie odmiany i jakie drzewa masz w sadzie – jabłonie, grusze, śliwy
czy może morele. Po drugie samo opryskanie drzew to raczej mordownie
pożytecznych zwierząt, a nie niszczenie szkodników. Drzewa owocowe zwykle rosną
zdrowo pod jednym warunkiem – są regularnie i fachowo cięte. Same opryski
bowiem niewiele dają. Drzewa tniemy nie po to, aby ładnie wyglądały, ale tylko
po to aby były zdrowe i dobrze owocowały. Zagęszczone nieprawidłowo
ukształtowane korony, stare gałęzie sprzyjają rozwojowi chorób i chronią
szkodniki przed wrogami, takimi jak ptaki śpiewające. Brak okopywania okolicy
drzew sprawia, że szkodniki spokojnie zimują w glebie, a wiosną hyc na drzewa.
Sad owocowy należy do najtrudniejszych i najbardziej pracochłonnych nasadzeń w
pielęgnacji. Wymaga też ogromnej wiedzy oraz bardzo rozsądnego posługiwania się
opryskiwaczem.
Napisz coś więcej.
Jurek

Pielęgnacja drzew owocowych - pytanie laika
Witam,

jestem totalnym laikiem jak chodzi o sprawy ogrodowe. Wiosną i jesienią ur.
posadziliśmy na naszej działce sporo owocowych drzew (czereśnie, jabłonie,
śliwki, grusze i brzoskwinie), a także krzewy (porzeczki, aronie). Jak dbać o
takie drzewa i krzewy? Zdaje się, że powinno się je czyms zasilić, ale czym i
jak? Dodam, że w pobliżu mamy studnie, która jest naszym jedynym źródłem wody
(jeśli to ma w ogóle jakieś znaczenie). Czy o różne odmiany trzeba inaczej
dbać? Może mi coś doradzicie? Z góry dziękuję.

Fajnażonka

aniutek napisała:

> Luiza,
> a moze tak na grzyby,

...grzybow nie ma - susza...

>>na samotny spacer po jesiennym lesie,

He, he, he, w lesie w okolicy Poznania to chyba z ochroniarzem?

>>wizyta w dawnej szkole,

Kompetna depresja: moja wychowawczyni po ciezkim wypadku i stracie meza, jedna
z ulubionych nauczycielek w klinice psychiatrycznej... moze lepiej pojdzie
spotkanie klasy maturalnej w przyszlym tygodniu? Choc z drugiej strony,
spotkany byly amant mial 40 kg wiecej i przez caly czas rozmowy zalowal, ze nie
wyjechal na emigracje.

skok
> na ksiegarnie

O, to jest cos, skakalam juz kilka razy! Skoro jestesmy w temaie zakupow,ciuchy
i buty! I te kamionki z Boleslawca...

, jesienny bazar - jablka, sliwki, gruchy,

Jem i smakuje, ale nie ma juz tych niekomercyjnych odmian, ktore kiedys
bywaly ;-( Ale w ogole to polskie zarcie jest fenomenalne!

>>polski film w kinie

Ide do kina jutro i pojutrze!

, TV
> noca- kiedy
> nadaja najciekawsze programy, radio....

TV nie lubie dla zasady i nigdy nie lubilam, ani w POlsce, ani za granica,wole
rozmawiac z ludzmi.

> mimo wszystko zycze Ci udanego pobytu w PL,

Bardzo dziekuje. Uwazam,ze mam udany pobyt,ale smuci mnie sytuacja moich
bliskich i moich przyjaciol, moze dlatego tak przysmucam na Forum...

> chcialabym tam teraz byc :(

Lepiej wpadnij do Sydney!

Pozdrawiam z widokiem na akacje
Luiza

Ja dla odmiany nie będę na niego najeżdżał.

Dostał chłopak 175 tys.$, z czego na rękę, po odliczeniu wszystkich wydatków
itp. zostanie mu ok. 100 tys.

Może sam chciał tą walkę przegrać?

Czy naprawdę tak trudno jest trzymać lewą rękę trochę wyżej, jeśli cały czas
dostaje się w to samo miejsce?
A widzieliście Saletę 20 sek. po zakończeniu walki?
Stał, nie opierając się o liny, uśmiechnięty, bez śliwy pod okiem.
Okaz zdrowia, dosłownie.

Ma kasę, jest happy, a za walkę z Gołotą może dotać jeszcze więcej.
Teraz może się przygotowywać, tylko do walki z Endrew'em. Nie będzie sobie
zawracać głowy jakimiś obronami tytułu Mistrza Europy.

Drzewa i krzewy owocowe z Holandii
Sprzedaz drzewek owocowych klasy AAA z paszportem , 3 letnich z
Holandii. Ponad 200 odmian grusz, sliw, sliwomoreli, sliwobrzoskwin,
jabloni, wisni, czeresni, brzoskwin, moreli itd. Wszystkie drzewka
przystosowane do polskiej strefy klimatycznej. Szczegolowe
informacje pod mailem bliss@programmer.net Cena drzewek 50 zl.
Sprzedawane w balotach co gwarantuje 100% przyjecia.
Zapraszam.

Cześć
ja mam właśnie taki typ urody, ciemne włosy, ciemne oczy z ciemną oprawą. Nie
mam może bardzo bladej cery, ale jest jasna.
Są różne typy brunetek, ale skoro masz jasną cerę, nie jesteś na pewno ognistą
brunetką, która może stosować np. złote barwy.
Podstawowa zasada, jakiej się muszę trzymać to stosowanie kolorów tylko w
zimnych tonacjach. Jakikolwiek dodatek ciepłego koloru sprawia, że nie wyglądam
za zdrowo.
Żeby cera wyglądała żywo, używam jasnych podkładów, ale z delikatnym odcieniem
żółtym, żadne rózówości.
Mój cocdzienny makijaż ogranicza się do podkładu, czarnej kredki do oczu,
tuszu do rzęs, różu (oczywiście zimna tonacja) oraz szminka, najczęściej są to
różne odmiany rózu,śliwki na codzień w odmianach przygaszonych.
Musisz popróbować. Pisma kobiece i poradniki zaliczają mnie do typu zimowego i
proponują np. niebieskie cienie do oczu, ale ja w tym średnio ciekawie
wyglądam, używam różnych odcieni szarości, różowego albo po prostu jasnego na
całą powiekę.
Powodzenia.

ja również jestem brunetką o ciemnych oczach i dość jasnej cerze (ale ładnie
się opalającej). Co do ogólnych wskazówek, totalnie się zgadzam z titą,
zwłaszcza jeśli chodzi o podkład i róż. do szminek dodałabym jeszcze wszelkie
odmiany zimno - fioletowawe. osobiście używam raczej błyszczyków, niz szminek,
bo lubię, kiedy moje usta wyglądają na większe, niż są w rzeczywistości. cienie
do oczu - lubię białe, jaśniutkie, czasem zimny beż, najczęściej różne róże,
fiolety, śliwki, oberżyny, niekiedy złamana czerwień z brudnym różem, często
czerń, srebro i szarość. błękity i granaty znakomicie podkreślają kolor mojej
tęczówki, ale na bardzo kontrastowej zasadzie, więc używam ich tylko czasami.
tusz do rzęs - czarny lub śliwka. generalnie: trzymaj się zimnych kolorów (w
ciepłych nasz typ wygląda jak trup), szczególnie unikaj żółci i rudości.
pozdrawiam.

Sylwia ma implan od 2003 roku więc trochę czasu już minęło
Rozwój mowy no cóż
- mimo, iż ma bogate słownictwo ( jak na osobę z wadą słuchu) to
niestety odbiega w tym zakresie od rówieśników i nie wszystko rozumie
- ma problemy z odmianą-końcówki to prawdziwa pięta achillesowa
- nauka tekstów na pamięć też nam doskwiera, wierszyk z takimi
zwrotami jak- wytęż wzrok, siwa śliwa-był dość kłopotliwy, a nauka
modlitw na religie zabiera mnóstwo czasu - nasze dzieci są bardzo
dociekliwe i aby mogły zapamiętać tekst muszą go rozumieć. Proszę
wierzyć że tłumaczenie zawartych w modlitwach zwrotów których nie
rozumie moja córka nie jest takie proste.
- spodziewam się także sporych kłopotów z pisaniem ze słuchu.
- nie ma jeszcze takiej wewnętrznej potrzeby aby mówić wyraźnieu
logopedy głoski są wyraźne , w domu już nie koniecznie, ale ta
dbałość podobno przychodzi z wiekiem.
Ale
- mówi na tyle dobrze że może chodzić do normalnej szkoły -odpowiada
pełnymi zdaniami choć jeszcze nie zawsze budowa zdań jest poprawna.
- tworzy krótkie opowiadania na zadany temat,
- w miarę swobodnie komunikuje się z rówieśnikami
- chętnie zabiera głos, zgłasza się na lekcjach, jest aktywnym
uczniem,
- w tematach ze znanego zakresu słownictwa radzi sobie dość swobodnie
- intonuje wypowiedzi i ma zachowany dźwięczny głos.
Więc źle nie jest. Jednak aby było dobrze trzeba pracować i pracować
i pracować

Wydawało mi sie, ze bee kóniec moreli, bajako, dzisiok ostatnim dałak rade,
nei siadłak wreszcie, patrze, kielo tu na Forum gości, ostatnie powidła
z moreli sie pasteryzujom, coby nie usnąć, siadłak do kompa.. Dzisiok ino
20 litrów soku z jabłek odwirowałak, odszumowałak i spaateryzowałak, mom takom
wczesnom odmiane closs, w tamtym roku, ani jednego jabłka nie było, a w
tym roku , wisom piykne, wielgie, nie przejes, trza cosik z tym zrobić,
wina nie robie, soki i juz. Kruca dziod mom ik dość. A jesce kielo ik wisi.
Piyknie obrodziła jabłonka Spartan, tom w listopadzie mozno ściągać do
piwnicy i do świąt bedzie swoje jabłko, a wceśniej malinowa oberlandzka i
gruska klapsa i konferencja, nei i śliwki węgierka i stanley, wisom tyz
bajako..., bo jakoz by nie. Drzewom i krzewom owocowym susza nie
zaszkodziyła. Plon nie z tyj ziymecki. Dobrze, dobrze, roboty mom w kit,
padam na pysk i dobrze, barz dobrze, ze mom robote, cosik widać, rozwoze
po rodzinie w prezencie, niek majom. Sąsiadom owoce, niek pojedzom, kie jest
urodzaj. W tamtym roku nie było niiiic! Pyrkoli sie jesce 15 minut i koniec
na dzisiok. Jutro pewnie nie wstane. Poźryjcie , cy zyje, hehe.
Telo.Pozdr.

Hmmmmmmmmmm:) Myślę że zauważyłeś, że jestem ostrożny w polecaniu czego
kolwiek, a to dlatego, że każdy ma swoje gusta i guściki. Mi mniej
jednak,chciałbym powiedzieć, iż w tym roku posadziłem kilka drzewek:
jablonie - Geneva Erly (owoce średniej wielkości o skórce zielonkawożółtawej
pokrytej czerwonym rumieńcem,miąższ owocu jest aromatyczny o doskonałym
kwaskowatym smaku, owoce średniej wielkości, dojrzewają w końcu VII, początku
VIII),-Kosztela odmiana stara, ale jak ktoślubi.....Odmiana jesienna, jedno z
najbardziej lubianych jabłek deserowych ze względu na specyficzny, bardzo
słodki smak. Dojrzewają w połowie września. Gruszka - Gemerał Leclerc -
dojrzewa na początku października, owoc duży zielonkawożółty z miodowym
rumieńcem. Śliwa - President - Węgierka o bardzo dużych owocach. Wiśnia - North
Star, owocuje dość obficie i dojrzewa na początku lipca, przez co potraktowa
łem ją częściowo jako drzewko ozdobne, bo tworząc kulistą koronę w okresie
owocowania wyględa jak jedna czerwona kula gdzie liście są wręcz nie widiczne.
Można by tak dalej, ale........ czy myśmy nie pomylili forum???
Choć z drugiej strony, szkoda że ten temat rozmawiamy tylko we dwóch. Czy
nikogo z fofumowiczów to nie interesuje, czy wszyscy są tylko konsumentami?
Pozdr.

Tak. Jabłoń Kosztelę i wiśnie North Srar zakupiłem w Zamościu prze ul.
Lubelskiej (koło Plusa), przy zakupie należy pamiętać o tzw. "zapylaczu", może
to być np. James Grieve. Producentem Koszteli jest Szkółkarstwo Janina i Wiktor
Cur Końskowola ul. Pożogowska 45E. Śliwa President, jabłoń Genewa i grusza
Leclerc zakupiłem prawdopodobnie w punkcie przy trasie Kupów - Lublin "po
prawej stronie", piszę prawdopodobnie bo dokładnie nie pamiętam, gdyż w tym
roku drzewka owocewe kupowałem w kilku punktach.Producenci tych odmian to
(odpowiednioChudowolski Marian Elizówka k/ Lublina,Próchniak Andrzej Włostowice
k/Puław, Karczewski Jak i Halina Olesin 30 k/Kurowa. Myślę, że przy
dzisiejszym nasyceniu rynku nie ma większego problemu z zakupem różnych odmian
drzewek owocowych.

Jak wygląda zdrowa kupka - pilne
Drogie mamy
Jak wygląda zdrowa kupka niemowlęcia karmionego piersią (wprowadzam pierwsze
pokarmy) i dwuletniego malucha??
Pytam, bo moja Julcia (jutro drugie urodzinki) zazwyczaj ma takie rzadkie, z
niestrawionymi resztkami (lekarka mówiła, że to normalne), przypominają czasem
obiadki dla niemowląt (konystencja półpłynna), czasem jest gęstsza, jak pasta.
Rzadko robi twardszą, "dorosłą" kupkę. Ostatnio te kupki bardzo odparzają jej
pupę
Domiś dla odmiany (6.5 m-ca) ma zaparcia. Wcześniej miał kupki o kolorze i
konsystencji musztardy, jak zaczełam mu podawać witaminy z żelazem w wieku 4
miesięcy (teraz nie daję ) to zrobiły się zielone z ogromną ilością śluzu,
potem nadal karmiąc piersią podałam kaszkę ryżową na mieszance (za pierwszym
razem wymiotował na żółto), po jakimś czasie marchew (ani kaszki na mieszance
ani marchwi nie podaję przez zaparcia), potem jabłuszko, dynię, słodkiego
ziemniaczka, ostatnio sok jabłkowy i śliwki suszone (uprzednio ugotowane).
Kupki jak się już pojawią są twarde, że można je w plasterki kroić ,ale brązowe.
Doradźcie coś...

i to jest bardzo dobra wiadomośc - tez zauwazylam, że owoców jest duzo i sa tanie w porównaniu z poprzednim rokiem, kiedy to tańszy był kilogram bananów czy pomarańczy niż kilogram jabłek. U nas ( podkarpacie ) kilogram jabłek 2-2,5 zł ( pierwsze jabłka były nawet po 1,5 /kg - odmiany nie znam ), brzoskiwnie 2zł/kg ( za 2 kg 3zł ) śliwki 1 - 1,5 zł/kg. Czekam z niecierpliwością na gruszki.

Pestka ładnie odchodzi właśnie z węgierek, z tym, że ostatnio namnożyło się dużo
odmian węgierkopodobnych. Węgierki mają taki charakterystyczny smaczek, dający
powidłom dużo wyrazu. Bardzo dobre są też śliwki w occie, jest mnóstwo
przepisów. Mnie najbardziej odpowiadają zalane (oczywiście po usunięciu pestek)
na jeden dzień przegotowanym i wystudzonym octem z goździkami i cynamonem, a
potem odcedzone, układane warstwami w słoikach i przesypywane cukrem. Żadnego
gotowania, ani pasteryzowania, przechowują się świetnie.
Bardzo dawno temu jadłam też konfiturę ze śliwek. Chyba nie była robiona metodą
zasypywania cukrem i puszczania soku, tylko smażenia w syropie. Śliwki były
praktycznie całe, tylko na czubku mały otwór po usunięciu pestki. W wersji
bardziej eleganckiej po usunięciu pestki wsuwano na jej miejsce słodki migdał
(bez skórki) i dopiero smażono. To była dopiero wykwintna konfitura, tylko
trzeba było się ze śliwkami delikatnie obchodzić przy smażeniu i przy wkładaniu
do słoików.

Inspiracja w pomyłce
wygrzebalem taki stary (2002 ) dodatek o kuchni wloskiej dodawany niegdys do pisma Voyage. I tam jest przepis na Bucatini amatriciana.
Tak czytam i widze stoi jak wół "30 dag śliwek odmiany pomidorowej", hmmmm zafrasowałem sie nieco, bo pierwszy raz słysze o takich sliwkach, a co wiecej jakos mi te sliwki we wloskim przepisie nie bardzo pasują.
No i fakt sos amatriciana jest oparty na plum tomatoes, czyli dokladnie odwrotnie niz tlumacz to sobie wyobrazil (znaczy taki sygnal - nie gotuje), ale.....
nie ma co tłumacza potepiać, boooo... ten zestaw bekon, cebula + śliwki (no wlasnie mysle, jako dodatek do pomidorow, czy saodzielnie, chyba jednak jako dodatek) prezentuje sie smakowo nader ciekawie.
I bedzie to taki wyjątkowo polsko-jesienny akcent

Dobry wieczor Ewelko!

Jakos nie mozemy sie "spotkac" na gg :((

A moze moglabys mi napisac jaki WYDLUZAJACY tusz bys mi polecila (moj
dotychczasowy nr 1 to spectacular HR), teraz zastanawiam sie nad tuszem w
kolorze sliwki, albo glebokiego fioletu, tak dla odmiany - one slicznie
zalamuja swiatlo ;))

Sciskam z dunskiej wysepki
:*

Kasia

Iwan Miczurin, ogrodnik urodzony w połowie XIX w., zasłynął z tego, iż
wyhodował ok. 300 nowych odmian jabłoni, gruszy, śliw charakteryzujących się
m.in. wyższą mrozoodpornością. Jego odmiany niespecjalnie nadawały się do
reprodukcji, a sam Miczurin był raczej marzycielem niż wybitnym praktykiem.
(google to potęga)

mozna też dorzucać ziarno sezamu, syrowe lub nieco przyrumienione na
suchej patelni..sezam wprowadza się juz w dośc wczesnym
niemowlectwie. Tylko nie przestrasz się jak w kupce zobaczysz część
ziaren niezmienionych i niestrawionych, bo mozna je wziąść za jakieś
pasozyty Gdy juz powoli wprowadzisz orzechy możesz je zalać
wrzątkiem by obrać z łupinki, która wtedy ze wszystkich łatwo
schodzi, potem mozna je lekko podprazyc i zmielic w maszynce, w
moździerzu, lub zawinąc w czysta szmatke i rozkruszyć wałkiem..będa
w mniejszych kawałkach i dziecko się nimi nie zakrztusi nawet gdy
dokładnie nie pogryzie. Rodzynki i inne syszone owoce jak np.
morele, daktyle, śliwki, figi, żurawinę możesz podawać, ale uważaj
na te ładniutkie w żółciutkim kolorze...są konserwowane siarką,
trzeba tez zwrócic uwage bo zurawina i daktyle sa dla odmiany czasem
konserwowane przed suszeniem cukrem np. w suszonej żurawinie
znalazłam 40% cukru..warto je zalać wrzątkiem by zmiękły.
Rodzynki,żurawiny, sliwki i morele, jako przekąskę, wnuk podjadał od
ok roku bez moczenia ale do płatków w takiej formie będą
smaczniejsze i większe owoce łatwiej będzie posiekac na kawałki

owoce jesienią w Polsce- dla socjologów?
Wytłumaczcie mi fenomen popularności w Polsce we wrześniu bananów czy pomarańczy.
W każdym razie kiedy robi się jakieś spotkanie, zaprasza kogoś to kupuje się
je nawet teraz kiedy w najmniejszym sklepiku są dostępne pyszne jabłka w 5
odmianach i rewelacyjne śliwki.
Dlaczego ludzie nie chcą położyć tych jabłek i śliwek w koszu z owocami?
Możliwe, że są to obserwacje z mojego środowiska, ale ciekawi mnie to.

U nas i "w gościach" jak najbardziej sezonówka,obecnie głównie śliwki i gruszki
we wszystkich odmianach i kolorach. Tak, żeby się najeść na zapas :)
A banany - przez cały rok, kiedy po prostu przyjdzie na nie ochota. Na pewno nie
kupowane pod kątem gości.

A tak na marginesie - połączenie drobno pokrojonych śliwek i bananów jest
genialnym pomysłem na sałatkę owocową. Sama nie wpadłabym na takie połączenie,
ale okazało się rewelacyjnym pomysłem!

Ja mam takie informacje z forum maluchy.pl od niejakiej Bogusi - mojego
autorytetu dziecięcego :
"bo z tym jablkiem to jest tak, ze raz rozwalnia, raz zapiera.
w zaleznosci od odmiany, tego czy ze skorka czy bez, gotowane czy surowe, czy
sok czy cale jablko i pewnie jeszcze jak na kogo dziala
Na zaparcia zalecany jest w ogole sok jablkowo-gruszkowy albo jablkowo-sliwkowy
( z suszonych sliwek).
Albo jablkowy sok 2 razy dziennie.

purre jablkowe jakie sie podaje maluchon - zatwardza troche.
zatwardza tez banan, ryz, marchewka, dyniowate.
Rozluzniaja stolec: gruszka, sliwka, brzoskwinie, morele, groszek zielony,
suszone sliwki rzecz jasna.
Z czasem, gdy wprowadzisz wiecej pokarmow, latwiej bedzie te diete zbalansowac.

Olej lniany podobno dobrze dziala.
Sporo wody.
Jesli nadal karmisz piersia - Ty pij duzo i przystawiaj dziecko do popicia.
Jesli widzisz, ze sie meczy, ciepla kapiel moze je zrelaksowac i pozniej
latwiej odda stolec.
Pomaga tez masaz podstawy kregoslupa i podciaganie kolanek do brzuszka.
A tak w ogole to etap wprowadzania nowych pokarmow cechuje sie wlasnie tym, ze
moga mu towarzyszyc zaparcia.

Organizm musi sie przystosowac do tej nowosci.
I przy zabkowaniu tez jest czasem taka reakcja."
Pozdrawiam

Sęk w tym ze wiele tych odmian zwanych rajskimi jabłoniami tak naprawdę kiedyś
należały do rodzaju Prunus czyli śliwa później przesunięto je do rodzaju
Cerasus czyli wiśnia i tak jest do dziś choć w mowie potocznej to wszystko to
rajskie jabłonie. Niestety, jeśli nie znasz nazwy to będzie bardzo trudno dojść
co to było gdyż jak napisałem powyżej mogło to być coś z tych trzech rodzajów
ozdobnych drzew uprawnych. Z rodzaju wiśnia i śliwa nie dojdziemy bo za dużo
odmian z rodzaju Malus czyli jabłoń najbardziej prawdopodobne ze była to jabłoń
jagodowa – nie jest to mieszaniec ozdobny lecz gatunek jabłoni o malutkich
owocach. W Polsce wprowadzono też do uprawy prawie dziesięć innych mniej
znanych gatunków pochodzących z północy ZSRR. Jak widzisz bulba, bo z
gatunkowych mogła być to jeszcze jabłoń magdeburska, kwiecista, śliwolistna,
Hartwiga, Scheideckera, nadobna, lub co jest najbardziej prawdopodobne nasza
dzika jabłoń płonka, często kiedyś rosnąca na poboczach dróg i miedzach.
Obecnie już prawie wytępiona i zastąpiona iglakami z importu. Jej owoce były
używane na wsi do wyrobu dżemów i konfitur a także kompotu. Co do odmian to
jest ich ponad sto i jak jeszcze doliczysz odmiany śliw i wiśni również zwane
rajską jabłonią (trzeba dodać, ze wiele jabłoni o malutkich owocach takich jak
jabłoń jagodowa ma owoce zawieszone na bardzo długich szypułkach i do złudzenia
przypominają wiśnie tym bardziej ze wiele gatunków nie ma resztek kielicha na
wierzchołku jak to ma miejsce u jabłoni).
Więcej nic nie mogę pomóc!
Jurek

Gratuluję, iż masz możliwość sadzenia ził. Sielski widok z okna kuchennego
zapewni kącik warzywno-ziołowy, który można wydzielic pergolami od pozostałej
części ogrodu. Grządki porośnięte warzywami/ziołami będą okalane solidnymi
deskami/kątownikami drewnianymi, we wnętrz skrzynie będą wyłożone folią
izolującą. Będą dominowały rośliny o najwyższych walorach estetycznych. ( min:
tymianek, szałwia, rozmaryn, bazylia, majeranek, zielona pietruszka, wieloletni
szczypiorek, koperek, cukinia, czerwona cebula, pomidor koktajlowy, seler
naciowy. Dodatkowym elementem będzie kamienna półka na gliniane doniczki z
ziołami, które na zimę wniesiemy do kuchni, nad nią miejsca na powieszenie
symbolicznego narzędzia ogrodniczego. Przestrzeń między rabatami będzie
stanowić podłoże kamienno żwirowe. Pnące odmiany jabłoni, grusz i śliw
(wymagają systematycznego kształtowania) pokryją pergole. Na tle pergoli
solidne tyczki po których będą się wspinały różne odmiany fasoli i groch.
Pergola z jednj strony ulicy porośnięta winogronem. Terminy wysiewu ziół są
różne. Niektóre zioła są jednoroczne inne wieloletnie. Zpoponuję wybrac się do
księgarni po odpowiednią literaurę lub poszeraćw intenecie. Część ziół wysiewa
sie wprost do gruntu inne z rozsady. Cóż..... A jak duży chcesz miec ten kącik
ziołowy ? Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do dalszej dyskusji.
Przemysław Jakubowski

Dobierz rośliny o najwyższych walorach estetycznych.
(min: tymianek, szałwia, rozmaryn, bazylia, majeranek, zielona pietruszka,
wieloletni szczypiorek, koperek)

W ogrodzie polecam wyznaczyć/wytyczyc sekcje ziołową/warzywna. Do tego pnące
odmiany jabłoni, grusz i śliw. Winnogrono na pewno doda klimatu ogrodowi.
Cukinia i czerwona cebula tez jest miłym akcentem.
pozdrawiam
Przemo Jakubowski

Odnozki drzew owocowych
Witam, poniewaz nie znalazlam odpowiedzi na moje pytanie w archiwum, a takze
zupelnie nie znam sie na ogrodnictwie, chcialam do Was zwrocic sie z
pytaniem. otoz w poblizu sliwy i jabloni pojawily sie mnlode drzewka. maja
juz ok 30-50 cm. sadze ze sa to odnozki wlasnie sliwy i jabloni (moze z
korzenia, nie mam pojecia). chcialam zaytac, czy jesli je przesadze maja
szanse przezyc i owocowac? w obecnym miejscu nie maja za duzo przestrzeni, no
i moga byc stratowane przez psy. chcialam je przeniesc do "nowego" sadu-
ogrodu. zalezy mi na tym tym bardziej ze sa to odnozki odmian juz nie
wystepujacych, ale baardzo smacznych. mozecie mi cos poradzic?sprobowac je
przesadzic? kiedy i na co zwrocic uwage. z gory dziekuje za pomoc.
pozdrawiam
N

Nie żeńska i męska tylko określone gatunki śliw do owocowania potrzebują
zapylacza, czyli odmiany która zapją zapyli. Niestety jakie odmiany są przez
jakie zapylane trzeba się dowiedzieć u fachowców, często drzewko pięknie
kwitnie, w pobliżu jest kilka innuych śliw, pszczoły bzyczą a owoców ni ma.

weigela purpurowa
Witam wszystkich!
Od niedawna zaczęłam urządzać swój ogród i bardzo chciałabym posadzić kilka
roślin o purpurowych liściach. Mam już pęcherznice, trzmielinę i marzy mi się
weigela, jednak prosiłabym o radę jaką odmianę kupić. Znalazłam kilka odmian
o purpurowych liściach jednak nie wiem, która z nich będzie purpurowa przez
cały czas i nie zzielenieje. W ogrodniczych przeważnie młode liście są
purpurowe a starsze zielone. Następna roślinka, którą bardzo chciałabym kupić
tej jesieni to drzewko o purpurowych liściach, które kwitnie przed rozwojem
liści i dorasta do ok 6 m. Myślę o śliwie wiśniowej ale może macie jakiś inny
pomysł. Będe bardzo wdzięczna za rady.

mycha10 napisała:

> podyanty ta druga śliwa jest piękna, jaka to odmiana? Ma bordowe liście? Napisz
> o niej coś więcej prosze

Ma brazowo-bordowe liscie i dosc duze owoce (wieksze niz ta na zdjeciu #1. Nie mam pojecia co to za
odmiana -obydwie sliwki zastalismy w ogrodzie gdy kupilismy dom.

Tu masz troche wiecej tej drugiej:
img96.imageshack.us/img96/4218/sliwka2xs0.jpg


Wrzuciłam tę Prunus x blireana w wyszukiwarkę i pokazał mi się dorodny
egzemplarz, niestety na tle jakiejś palmy - co chyba sporo wyjasnia:)
W Polsce Prunus x blireana jest nieznana, prawdopodobnie ze względu na małą
mrozoodporność. Śliwy (wisnie) o czerwonych lisciach to wszystkie z grupy
cerasifera czyli śliwy wiśniowe, ja znam odmiany Nigra i Pissardii, może są
jeszcze jakieś. Nie mają pełnych kwiatów niestety:(
Nigra i Pissrdii nie różnią się od siebie, no może Pissardi jest nieco
jaskrawiej czerwona a Nigra nieco ciemniejsza. Obie bardzo ładne mimo
pojedynczych kwiatów - i całkowicie mrozoodporne.

no, bardzo kiepsko rasowane te fotki, czereśnie nie mogą mieć młodych liści w
czasie owocowania, jabłka to prymitywne wklejki, a śliwki mają na oko 1,2 liścia
na owoc, no suuuper wydajność ;) Ale jeśli chodzi o kolumnowe odmiany to kilka
lat temu czytałem o nich w Działkowcu, zresztą mam gruszę która owocuje
praktycznie na przewodniku.

stare odmiany drzew owocowych
Zbieram zamówienia na drzewka owocowe starych odmian.Przewidywana cena około
13-14zł.Bedą do nabycia
Jabłonie w odmianach:papirówka,antonówka żółta,antonówka
półtorafuntówka,ananas berżenicki,bojken,niezrównana pasgooda,grafsztynek
prawdziwy,grafsztynek inflsndzki,kosztela,pepina rybstona,reneta
kulona,gligerówka,malinówka,książę albert,landsberdzka,cesarz wilhelm,szara
reneta,zorza,kronsekska
Grusze:lipcówka,dobra szara,król sobieski,klapsa,konferencja.
Wiśnie:szklanka,groniasta
Śliwy:węgierka,prezydent,renkloda żółta
Wszystkich zainteresowanych zakupem zapraszam do składania zamówień do
poniedziałku wieczór na stronie forum Orla pod w/w wątkiem

no to i Ty mosz kaj sie odpoczonc - no chyba ize Twoja cera mo mauych bajtli
(ale i to robi szpas), a ogrodek to jo juzas pomogom mamie do pozondku trocha
czimac. som mom przed tarasym ino pora metrow trowy. Ze jednyj zajty ech
posadziou raja cisow(gatunek wonski) tak ze som odgrodzyniym od somsiodow, a z
drugyj i z przodku planuja posadzic take drzewka owocowe i krzewy co niy rosnom
na boki ino majom owoce zaroski kole pnia(niywia jak to sie po polsku nazywo) -
prawiech w tamtym roku jedne kupiou na proba coby widziec co to je warte(bo
czasami reklamujom ino cosik fajnie, a tak naprowdy to je to psinco warte) - mom
tera ta jabuonka we "kiblu" na tarasie i jak widza narazie fajnie kwitnie - jak
sie to sprowdzi to przidomi czereresnie, gruszki, flaumy(sliwki), agrest i co
tam jeszcze. To som odmiany kere mogesz i na balkonie czimac abo na tarasie. Do
mie to bouo wazne coby mauo miejsca zajmowauy, bo te pora metrow(dosuownie!)
ogrodka kere mom to szkoda mi w niym plac tracic, a tak to posadza kole puota i
bydzie i fajnie i pozytecznie. Sam mosz obrozki tych flancow o kerych godom:

www.baum-rosenschule-mueller.de/genera.htm
ps

jak sie plany udajom to sie sam pochwola, he,he!

:)

Pyrsk!

ta jesień będzie należała do gruszek.Pisałam ,ze mieszkam prawie w dawnych
ogródkach działkowych na park przerobionych.Otóż zawsze królowały tam jabłka i
śliwki a w tym roku drzewa uginają się od gruszek.To póżniejsze odmiany ale
takiej ilości nigdy nie widzialam a jablek wcale nie ma.

Owoce w AU
liloom napisała:

> Owoce generalnie wcale nie tanie. Dlaczego tropikalne owoce
drozsze niz w Europie skoro macie je na miejscu? Arbuzy slodsze.

Teraz jest zima, wiec nie wszystko owocuje.

> Co u Was rosnie a co nie? Dragon fruit? Papaya? Maracuja? - czy sa
sprowadzane?

U nas rosnie wszystko, zalezy od strefy klimatycznej. Dragon fruit i
durian, lycheee i longan, passiflora (maracuja) i cytrusy. A w
gorach i na poludniu sliwki, jablka, maliny, truskawki...

Passiflora to popularne pnacze w sydnejskich ogrodkach, duzo miejsca
nie zajmuje a owoce ma wspaniale. W moim ogrodzie mam dwie odmiany,
zolta i fioletowa:


Poprzedni wlasciciele posadzili tez persymon i longan (bez sensu, bo
pod wielkim ambrowcem, wiec owocuja skapo) ale w dobrze
naslonecznionym miejscu nawet te drzewa owocuja w Sydney, podobnie
jak i mango.

Co do sprowadzania, wielkie sieci sklepowe, takie jak Woolworths,
importuja owoce jesli w AU sa poza sezonem. W tej chwili sa w
sprzedazy czeresnie z Kalifornii ;o)

Smacznego
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸>< (((º>¸¸.·´¯`·.¸¸>< (((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki

Powoli nadchodzi wiosna
Wszystkich zainteresowanych Państwa informuje, iż w tym roku od
połowy marca bedzie możliwośc zakupu drzew owocowych produkcji
holenderskiej. Wszystkie drzewka maja 3 lata i będą sprzedawane w
balotach, tak aby nie było żadnego problemu z przyjeciem. Do
dyspozycji sa wszystkie odmiany grusz, jabłoni, moreli,
śliwomoreli,brzoskwiń, czereśni, wiśni, śliw i innych dostosowanych
do naszego klimatu. Cena drzewka to 35 zl. Wiem ,że mozna kupic
znacznie taniej tylko co to sa za drzewka. Każde drzewko
posiada "paszport" oraz gwarancje ( w przypadku gdyby owoce nie
odpowiadały opisowi tak kolory jak wielkości i smaku) nastepuje
zwrot pieniędzy w wysokosci trzykrotnej zapłaconej sumy czyli 1050
zl. Wystawiam faktury VAT!
Zapraszam

Jesienny,niezakupowy,działkowy standard:pomidory,papryka,cebula
żółta i czerwona,ziemniaki(dwie odmiany:jedna przepyszna,żółta i
twarda,drugiej jeszcze nie próbowałam,podobno bardziej
mączysta),buraki,cukinia,dynia,marchew,pietruszka,seler,por,kapusta
w trzech wydaniach:biała,włoska i
czerwona,koperek,natka,szczypiorek,roszponka.Owoce:maliny,winogrona
białe i czarne,sliwki(węgierki i damachy),jabłka różnych
odmian,gruszki,orzechy włoskie i laskowe.Więcej grzechów nie
pamiętam

Czy ta tajemnicza śliwowiśnia to nie jest po prostu czerwonolistna
odmiana zwykłej ałyczy (prunus cerasifera zwana całkiem niepoprawnie
mirabelką)? Inaczej: śliwa wisniowa.
To jest typowa roślina ozdobna, zwłaszcza jej szczepione odmiany
takie jak np Pisarda czy Nigra. Ważne są u niej kwiaty i liście, nie
owoce. Chociaż może u roślin nieszczepionych, bezodmianowych owoc
jest smaczniejszy właśnie kosztem urody samego drzewka?
Co by nie było, lepiej ciąć wczesną wiosną.

thea19 napisała:

> a wlasnie, ze odmiany tez sa, pisalam programy, to wiem
>
Weź do ręki ten program, zajrzyj do środka i przestań bredzić o odmianach. Kit to możesz wciskać naiwnym bo ja program ochrony roślin sadowniczych na rok 2009 Plantpressu mam obok na biurku.
Milion odmian jabłoni? Wymień choć tysiąc odmian jabłoni.

PS 23 stycznia w Centralnym Ośrodku Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej ustalono dobór odmian roślin sadowniczych na rok 2009. Obecnie znajduje się w nim 278 odmian drzew i krzewów owocowych, w tym: 71 odmian jabłoni, 17 grusz, 31 odmian śliwy domowej, 20 czereśni, 18 wiśni, 9 odmian brzoskwini, 8 moreli, 4 orzecha włoskiego i 6 leszczyny pospolitej - a z roślin jagodowych: 7 odmian agrestu, 15 malin, 22 odmiany porzeczek i 50 truskawek. W rejestrze wpisanych jest również 49 podkładek dla roślin sadowniczych.

czyli wszystkie przeze mnie wymienione moga byc na slonecznym stoku
mozna jeszcze posadzic kosodrzewiny (jakis mniejsze, o ile grunt
przepuszczalny), wszelkie berberysy, deren kanadyjski, niskie pieciorniki, sliwa
plozaca (karlowa), tawuly japonskie (niskie odmiany)
zamiast robic skarpe monotematyczna, mozna zrobic jakas super kompozycje
wolne miejsca uzupelnic pozniej barwinkiem, trzmielina i bedzie skarpa w wersji
de luxe

co myślicie o przesadzeniu 8-letniej śliwy?
Widziałam wczoraj w programie ogrodniczym, że można z sukcesem przesadzać duże
drzewa. Chciałabym przesadzić 8-letnią śliwę którą mam na działeczce.
Przeprowadziłam się i chyba przyjdzie mi czas pożegnać się z tą działką, ale
jest tam jedna śliwa, która ma przepyszne owoce. Próbowałam ją przez 2 lata z
rzędu zaszczepić, ale nie przyjęła się ani jedna szczepka mimo ze zaszczepiłam
ich chyba z 10. Bardzo mi zależy właśnie na tych owocach bo mają wyjątkowy
smak, a nie znam odmiany. Myślicie, że warto spróbować?

aguskac napisała:

> Widziałam wczoraj w programie ogrodniczym, że można z sukcesem przesadzać duże
> drzewa. Chciałabym przesadzić 8-letnią śliwę którą mam na działeczce.
> Przeprowadziłam się i chyba przyjdzie mi czas pożegnać się z tą działką, ale
> jest tam jedna śliwa, która ma przepyszne owoce. Próbowałam ją przez 2 lata z
> rzędu zaszczepić, ale nie przyjęła się ani jedna szczepka mimo ze zaszczepiłam
> ich chyba z 10. Bardzo mi zależy właśnie na tych owocach bo mają wyjątkowy
> smak, a nie znam odmiany. Myślicie, że warto spróbować?

Można przesadzać bez specjalnych zabiegów
Jeżeli nie przesadzamy do ziemi gliniastej to przez cały sezon należy obficie
podlewać mimo nawet padających deszczy.
Jeżeli drzewo ma dużą koronę którą nie chcemy mocno redukować to dodatkowo
należy wykonać na cały sezon odpowiednią osłonę przed słońcem lub owinąć pień i
grubsze gałęzie.

choroba śliwy-szarka
Posiadam śliwe łowicką węgierke która bardzo obficie owocuje ,ale
większośc owoców gnije .Żal mi ściąc ciagle mam nadzieję że może
ktoś wymyśli jakieś lekarstwo ,bardzo proszę o odpowiedz.Sliwa
rośnie zdala od miasta w koło lasy nad zaporą ,powietrze
zdrowe .Nie wiem napewno czy to jest szarka ale słyszalam że na tą
chorobę są nie odporne sliwy węgierki odmiany " Łowickie".

Witam,
w przypadku brzoskwini podkładka ma mniejsze znaczenie - i ta
reguła (podkładka karłowa = żywot krótki)odnosi się bardziej do
jabłoni, czereśni i śliw... w naszych warunkach klimatycznych o
długowieczności drzew tego gatunku decydują najczęsciej cyklicznie
występujące surowe zimy, z okresowymi spadkami temperatur poniżej -
30 st. C oraz niestety choroby (szczególnie rak bakteryjny). Co do
samej długowieczności - zdrowe drzewa w optymalnych warunkach (np. w
Azji) dożywają ok. 60, maksymalnie 70 lat. A więc gatunek ten nie
jest długowieczny (w porównaniu chociażby z innymi drzewami
owocowymi). W Polsce brzoskwinie żyją jeszcze krócej - 25-30 lat
(mówimy o odmianach szlachetnych). Z reguły jednak, ze względu na
choroby kory i drewna oraz przemarzanie rzadko utrzymywane są w
sadach powyżej 15 lat (zaleca się po 10-12 latach odnowienie
nasadzeń). Jest to przede wszystkim związane z innym czynnikiem - o
mniejszym znaczeniu dla amatorów - a decydującym w produkcyjnym
sadzie... chodzi o wysokość plonowania. Po tym właśnie okresie
produktywność drzew wyrażnie się obniża.
W przypadku Twojego drzewka znaczenie ma zarówno wiek, jak przede
wszystkikm moim zdaniem niewłaściwe warunki glebowe (o których, nie
wiem dlaczego piszesz w innym temacie). Warto więc zastanowić się
nad nowym drzewkiem, ale najpierw przed posadzeniem odpowiednio
przygotować dla niego stanowisko.
Pozdrawiam serdecznie

Hobby będzie, jak ktoś sobie zaszczepi na jednym drzewku kilka
odmian, z każdej gałęzi zbierze wiaderko owoców w różnych
terminach.Posadzić kilkadziesiąt wielkich drzew, to jest monstrum
a nie hobby.Mam ok 10 jabłoni, kilka śliw, a spadów jest do
obrzydzenia.Nie mam sił wywalać kilkunastoletnie drzewa, a chętnych
na owoce nie ma.Musiałbym ludzi przywieźć do ogrodu, odwieźć i może
kupić cukier.trzeba liczyć się z tym, że człowiek robi się starszy,
i potrzeby są coraz mniejsze.

Jeśli chodzi o drzewa owocowe, to polecam stare odmiany na
odpornych, silnie rosnących podkładkach. Jabłonie na siewce
Antonówki, grusze na dzikiej gruszy, czereśnie na czereśni ptasiej i
śliwy na ałyczy. Wyrastają z nich dorodne, "przedwojenne" drzewa.
Jeśli chcesz, mogę podać namiary na szkółki, które takie sadzonki
produkują.

Jest szkółka w Wandzinie w woj. pomorskim, pow. człuchowskim.
"Eko Szkoła Życia" ją prowadzi.
www.ekosz.republika.pl
Dział "Ochrona różnorodności biologicznej"->"Stare odmiany drzew
owocowych".
Zamówienia można składać emailem (na stronie) lub przez telefon. Na
odbiór (osobiście) najlepiej umówić się z ogrodniczką (podadzą do
niej kontakt w sekretariacie). Jabłonie, grusze, czereśnie, wiśnie,
śliwy.
Są to drzewa odporne na mróz, choroby i szkodniki, suszę,
niewymagające co do gleby, żywotne i długowieczne. Wymagają
podlewania w zasadzie tylko w pierwszym roku, jeśli lato jest bardzo
suche. Na słabszych glebach karłowate źle się udają.

Wysyłkową sprzedaż prowadzi Arboretum w Bolestraszycach k/Przemyśla
www.bolestraszyce.com
Można tam zamówić stare odmiany jabłoni. Innych gatunków owocowych
nie mają.

Jakim środkiem opryskiwac brzoskwinie .
Poniewaz mam tylko 2 brzoskwinie ,2 śliwki 3 jabłonki chciałabym
wiedzieć czy mogę miedzienem wszystkie te drzewka opryskiwać .Wiem
ze sliwe odmiana stanlej musze opryskac tapsinem ,czy oprocz tego
moge miedzianem. Brzoskwinie pryskalam silitem ale nie pomagalo.

co do bzu, spokojnie formuje się go w jeden czy parę pni i rosnie super drzewko z parasolowata koroną,
ja juz tak ze swoim bzem robię, ma może 4 lata i ponad 3 metry wysokości

mogą być ozdobne drzewa owocowe: jabłoń, śliwa wiśniowa
albo np.jakąś starą odmianę jabłoni- szczególnie one tworzą korony szerokie rozłozyste, dające świetny cień

jak juz pisałam klon ginnala, klon pensylwański,

niedużym drzewem jest również glediczja trójcierniowa do 10 m złota i czerwona ( Sunburst i Rubylace),
ale one nie rosną zbyt szybko,
catalpa czyli surmia tez do 10 m;

bo takie całkiem karłowate drzewa mają tą wadę przy swojej zalecie , że rosna powoli, a Ty chcesz mieć cień w miarę szybko

Polecam sadzenie jesienne, bo:
- jesienią jest większy wybór w szkółkach,
- drzewa mają wtedy więcej czasu na regenerację korzeni,
- nadchodzący sezon możesz wykorzystać na przygotowanie stanowisk
pod drzewa, np. siejąc poplon.

Jeśli mimo to sadzisz wiosną, to musisz mieć możliwość podlewania w
czasie suszy i czas no to.

Co do wieku rozpoczęcia owocowania, to zależy to przede wszystkim od
podkładki, a także gatunku i odmiany w dalszej kolejności.
Zasada jest taka: im podkładka bardziej skarlająca, tym szybciej
masz pierwsze owoce, ale za to tym mniej odporne jest drzewo na
suszę i choroby, owoce mogą zawierać też mniej minerałów u drzew
karłowych i gleba musi być żyźniejsza i częściej nawożona.

Osobiście namawiam do drzew wysokich, na tradycyjnych podkładkach.
Ale wtedy trzeba czekać 5-10 lat na owocowanie. Drzewa na
podkładkach silnie skarlających mogą owocować nawet zaraz po
posadzeniu lub na drugi rok po posadzeniu.

Drzew wysokie kupisz na przykład w Eko-Szkole Życia
www.ekosz.republika.pl
lub w Bolestraszycach
www.bolestraszyce.com

Podkładki wysokie to siewka Antonówki dla jabłoni, dzika grusza lub
grusza kaukaska dla gruszy, czereśnia ptasia dla czereśni i wiśni,
ałycza dla śliwy.

Opis podkładek znajdziesz na stronie
www.oems.insad.pl/podkladki3.html

zdecydowana wiekszosc katalp jest szczepiona
i tak - kulista to jest odmiana Nana i nieszczepionej nie znajdziesz:)
formy naturalne czasem sie pojawiaja ale rzadziej; zasadniczo katalpa w formie
naturalnej nie jest malym drzewkiem do malenkiego ogrodka:)

sumaka odradzam, to chwast, ktorego nie wyplenisz, rozlezie ci sie po calym ogrodzie

moze robinia 'Frisia'? www.johnstoa.co.uk/robiniafrisia.htm

albo sliwa Pisardi? www.arbolesornamentales.com/Prunuscerasifera.jpg

Pauli

Pada dziaj, więc mam troszkę czasu Wydłubię z mojego spisu roślin kolorowe
drzewa.
Czerwone:
Brzoza brodawakowata 'Purpurea'
Buk posp. 'Tricolor'
Buk pospolity 'Black Swan'
Buk zwyczajny 'Purpurea Pendula'
Jabłoń rajska 'Royality'
Klon czerwony kanadyjski
Klon czerwony 'Red Sunset'
Klon palmowy 'Atropurpureum'
Klon pospolity 'Crimson King'
Klon pospolity 'Royal Red'
Śliwa wiśniowa 'Pissardi' i inne odmiany
Żółte:
Brzoza brodawkowata 'Golden Cloud'
Buk pospolity 'Dawyck Gold'
Glediczja trójcierniowa (iglicznia) 'Sunburst'
Robinia akacjowa 'Frisia'
Surmia bignoniowa 'Aurea'
Wiąz holenderski 'Wredei'
Pstrokate:
Klon jesionolistny 'Flamingo'- różowo-biało-zielone
Klon jesionolistny 'Variegatum- biało- zielone'
Klon pospolity 'Drummondi'- białe obwódki
Wierzba Hakuro-Nishiki- biało-różowo-zielone

Pomarańczowe:
Klon palmowy 'Katsura'
Szaro-niebieskie:
Oliwnik wąskolistny
Rokitnik pospolity
To na razie tyle Same drzewa liściaste. Jest ich dużo więcej. Ja wrzuciłam
te, które u nas dobrze rosną. Sadzę je w ogrodach, które projektuję, a później
wykonuję. Jak będzie zapotrzebowanie, a ja będę miała chwilkę, to wrzucę też
krzewy.
Przestało padać Miłego, dobrego dnia

Nie ta partia? To inna. Sondaż
"PRZEGLĄD PRASY. 38 proc. Polaków gotowych jest poprzeć w wyborach inną partię,
niż obecnie deklaruje w sondażach - wynika z badania GfK Polonia dla
"Rzeczpospolitej"."

Ze tez ludziom jeszcze sie chce glosowac, skoro co wybory, to, slowami klasyka,
jak nie gowno to nasrane. Pytanie zasadnicze: czy spoleczenstwo jest tak
cierpliwe czy tak... glupie?

Poki co system dziala w ten sposob, ze zostaje wybrany ktos kto obiecywal
gruszki na wierzbie, po wygranych wyborach nic z tego nie realizuje, bo nie ma
zadnego sposobu wymuszenia na nim jakiegokolwiek dzialania. Jednym slowem
glosuje sie na kogos, on wygrywa i potem ma niczym niezmacone sobiepanstwo do
nastepnych wyborow. Ludzie moga sie jedynie denerwowac, psioczyc, ale jedynym
sposobem odsuniecia takiego kogos od wladzy jest glosowanie na kogos innego w
nastepnych wyborach. Z tym, ze ten ktos inny obiecuje dla odmiany jakies swoje
sliwki na sosnie... I tak w kolo, Macieju...
Gdyby wprowadzic odpowiedzialnosc za to co sie mowi w kampanii (bo ludzie
glosuja na program!) i odpowiedzialnosc co z tego sie zrealizowalo (finansowa i
karna), to juz odsialoby wiekszosc takich, ktorzy do niczego w zyciu sie nie
nadaja, to ida w polityke. Prosty kontrakt - robisz, zarabiasz, ale odpowiadasz.
Wtedy poznalbys inteligentych po programie lub po prostu po odwadze startu w
wyborach.

__________________________

img400.imageshack.us/img400/5281/mleczkoyz3.gif

nieraz sie czyta najnowsze odkrycie lekarskie,ktore obala
poprzednie ,
niemniej jednak uwazam,ze kazdy ma sprawdzone metody na "lecznictwo
naturalne" i sprawdzone dzialanie na sobie.
osobiscie sliwki lubie w kazdej postaci,
w ogrodzie rosnie odmiana Wiktoria bardzo dobre sliwki duzo wieksze
od wegierek/slodsze/miesiste

Aha. Polscy kooperanci w Algerii (kraj tylez samo arabsko- co i
francuskojezyczny) w latach 80-tych. Na miejscowym targu warzywno-zywnosciowym,
gosc wola arabskiego przekupnia i chce kupic kilo zrenic (prunelle, zamiast
sliwki suszone, prune). Drugiemu pomylila sie wymowa jajek (des oeufs) i oczu
(des yeux). Trzydziesci oczu chcial kupic...
Kilka odmian baraniny (viande de mouton) tez bylo. Zona jednego kooperanta
chciala "guziczyny" (viande de bouton - mieso z guzika). Drugiej sie ze swinia
pomylilo i o viande de cochon pytala, a arabscy przekupnie patrzyli na nia ze
zgroza jak na samego diabla.

-mrozone ciasto francuskie pokroić w paseczki, ułozyc na blachę
wyłozona pergaminem do pieczenia.. posmarować rozbełtanym żółtkiem z
odrobina mleka, posypać sezamem, czarnuszką, gruboziarnista solą lub
połozyc na nim paseczki sera żółtego, skręcić w lekki świderek i
zapiec w piekarniku do zrumienienia..
-śliwki suszone lub mprele, wczesniej trochę namoczone, owinąć
paskiem boczku lub szynki, spiąć wykałaczka i do piekarnika..
-ciasto gęste jak śmietana z jajka, mąki i przypraw by było pikantne
(mozna dodać pół na pół mąke i skrobie ziemniaczaną, będą bardziej
chrupiące i nie piją tak tłuszczu))..jako "wsad" kawałki
ugotowanych, uparowanych al'dente, a nawet surowych warzyw
(marchewka, seler w talarkach,rózyczki brokuła, kalafiora, krążki
cukinii, bakłażana, cebuli lub pora, te dobrze jest wczesniej
sparzyć lub lekko poddusić itd), plasterki, połówki lub w całosci
podduszonych pieczarek albo innych boczniaków.. kawałki sera
żółtego, pleśniowego, moga być kawałki mięsa lub wędlin..maczamy je
w cieście by sie dobrze oblepiły i smazymy na dość głebokim tłuszczu
do zrumienienia..po wyjęciu osaczamy na złozonych warstwach ręcznika
kuchennego..taka polska odmiana tempury

Najlepiej obrodzą drzewa owocowe: jabłonie, śliwy i grusze. Możemy
zebrać nawet 2,5 mln ton jabłek, czyli ponad dwa razy więcej niż w
ubiegłym roku - mówi Jan Świetlik z IERiGŻ. W efekcie ceny jabłek na
straganach mogą spaść nawet do 2,5 zł, podczas gdy obecnie kosztują
nawet 4,5-5 zł.

REKLAMA Czytaj dalej

Tanie jabłka pojawią się dopiero w drugiej połowie lipca, ale już od
czerwca będziemy mogli się cieszyć urodzajem truskawek, a potem
malin, porzeczek, czereśni i wiśni. Pierwsze truskawki z upraw
polowych pojawią się już na początku miesiąca, ale prawdziwego
wysypu należy spodziewać się w trzeciej dekadzie. Duże zbiory
sprawią, że nawet wczesne odmiany będą trochę tańsze niż rok temu. W
szczycie sezonu zaś za kilogram truskawek powinniśmy płacić 4-5 zł,
podczas gdy w ubiegłym roku 5-7 zł.
Eksperci wstępnie zakładają też dobre zbiory warzyw. Nieco więcej
będzie pomidorów, ogórków i kapusty. Nawet zbiory ziemniaków będą o
10 proc. większe.

finanse.wp.pl/POD,17,wid,9975187,prasa.html?ticaid=15ed3
Za to grzybów w lasach nie będzie.

rita100 napisała:

> Brawo, a więc ja miałam rację
>
> Pflaume - renklody
> cfeczki - śliwki węgierki
>
>
> No to trumfalnie prómieniam sie jek bajtel :)
************************************************************

Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz, a jak przeskoczysz, to patrz w co wpadłaś.

Śliwa, to ogólna nazwa bardzo wielu odmian. Dopiero drugi, a nawet trzeci człon
nazwy mówi nam z jaką roślina mamy do czynienia. Przecież renkloda, to nic
innego jak śliwa - renkloda.

Śliwka (ta zwykła granatowa) = eine Pflaume

renkloda = eine Reneklode

Niektóre nazwy mają bardzo ograniczony zasięg i np. na renklody niekiedy na
Śląsku mawiają "ajerflaume".

Tyle lekcji od mojej ukochanej Hanyski.

Ałycza, śliwa wiśniowa odmiana kaukaska (Prunus cerasifera var. divaricata),
cierniste drzewo lub krzew, występujące dziko na Półwyspie Bałkańskim, Krymie i
Kaukazie. Ałycza jest uprawiana dla małych, żółtych, jadalnych owoców (często
mylonych z mirabelkami), w Polsce gł. jako podkładka pod szlachetne odmiany śliw.

wiki.xiaoyaozi.com/pl/%C5%9Aliwa_wi%C5%9Bniowa.htm
www.drzewapolski.pl/Drzewa/Sliwa/Sliwa.html

Pflaume.po ślonsku flaumy to nazwa nadrzydno i oznaczo wszystke
śliwki a Zwetschen fatum napisoł cfeczki ale po ślonsku sie godo
szwestki to nazwa tych modrych sliw zwanych po polsku węgierkami.
Halbzwetsche czyli poł-szwestka to odmiana znana w Polsce pod nazwą
śliwa Stanley.
Renklody żółte i zielone oraz śliwa okrągła czerwona,należą do sliw
szlachetnych,bezkolcowych(mowa o kolczastych gałązkach),po niemiecku nazywają
się Reneklody a na Ślonsku tak samo jak po polsku Rynklody
ale i Rynglody.
Odmiany t.zw.dzikie to mirabelka i tarnina.Po ślonsku na mirabelki
godo sie sralki a na owoce tarniny - torki( o piyknych oczach sie godo:mo oczy
jak torki).

Cholera, wszystko się zgadza, niektóre rzeczy robię do dziś, np. z ptasim
mleczkiem. Jedzenie kleju też było super, ale potem, chyba pod wpływem
zrozpaczonych rodziców, kleje zaczęli solić:D:D:D.
Dodam, co się robiło:
- oglądanie filmów zakazanych przez rodziców w jakiś wymyślny, koniecznie
budzący dreszcze emocji sposób (wychylanie się z łóżka w pozycji poziomej,
ustawianie luster, chowanie się za fotelem (koleżanka i jej brat, na zmianę),
najbanalniejsze - na drugi dzień do południa leciał w tv ten sam film, co
poprzedniego dnia wieczorem, więc, jak się wcześniej lekcje skończyło... teraz
dzieci nie mają takich pomysłów, bo rodzice im pozwalają wszystko oglądać, co
za czasy:/
- opowiadanie sobie po ciemku strasznych historii
- wyżeranie starych (pięcioletnich nawet), zapomnianych galaretek, itp.
smakołyków z szafek w kuchni, sklejonych landrynek
- żebranie na przerwach w szkole "gryza" jakiegoś dobrego żarełka, bądź "łyka"
czegoś do picia
- kradzież niedojrzałych owoców z cudzego ogródka, takie chyba najsmaczniejsze
były - niedojrzałe jabłka, gruszki, śliwki, itp. rarytaski:)
- zabawy w szkołę (co za szok, nikt nie lubił, każdy się bawił)
- odwiedzanie siebie po lekcjach, nie uprzedziwszy wcześniej rodziców, gdzie
się idzie:/
- wrzeszczenie, skakanie, szaleństwa na przerwach, nikomu z nas to nie
przeszkadzało, a teraz, kiedy musiałam pójść do podstawówki w czasie przerwy,
mało mi uszy nie siadły (ciekawe, czemu kiedyś nie siadały)
- niechętne uczestnictwo w mszach św., albo, dla odmiany, latanie do spowiedzi
po 4 razy w m-cu
- znoszenie do domu różnych biednych zwierzątek, czym budziło się popłoch
rodzicieli
- czytanie różnych "zakazanych" książek

No dziewczyno (chbya mogę tak mówić - jesteśmy z grubsza równieśnicami), toś
mnie ubawiła. [to do deduszki]

Oto cytat z założycielki wątku:
"Ale nie. Bo nikt mi nie powie, ze polska kuchnia jest bogata: w warzywa,
owoce,
Mam wymieniać warzywa i owoce wykorzystywane w kuchni polskiej od wielu, wielu
lat? W owocach to się można u nas kąpać: jabłka , gruszki, śliwki (kilka
odmian), wiśnie, czereśnie, maliny, jeżyny, jagody, porzeczki, agrest,
truskawki, poziomki. itp. itd
A warzywa? To samo.
A jak wysoko stoją sposoby ich przechowywania (ze względu na stosunkowo krótką
wegetację). Te wszyskie konfitury, galaretki, kiszonki, zalewa octowa...

No, chyba, że Ci brakuje w kuchni polskiej pomarańczy, karczochów, oliwek...
Ale na to już nic nie poradzimy.

Cytatu ciąg dalszy:
"ryby, owoce morza"
O rybach już tu pisano. Jeżeli być tylko poszukała, to załamałaby Cię ilość
sposobów przyrządzania karpia, pstrąga, sandacza, lina, szczupaka...
A co do owoców morza. Z tego co wiem, to Bałtyk oferuje głównie śledzie, a nie
langusty, czy krewetki.
Natomiast potrawą typowo polską są raki (owoc rzeki)

I jeszcze cytat:
"ziarna,"
Już się z tym rozprawiono. Kasze pszenne, jęczmienne, gryczane. Kasze całe,
łamane, mielone. Kasze jasne i palone. Kasze jako dodatek, jako sładnik
nadzienia, jako składnik ciast i deserów.

"zwyczaj picia wina czy wody do obiadu, zwyczaj jedzenia malych porcji czy
jedzenia najpozniej o 6 pm."

Zależy, gdzie ucho przyłożyć. Wielu dba o samopoczucie i je mało.
Ale w czasie moich podróży zauważyłam, że np włosi czy Francuzi jak najbardziej
jadają "po 6 pm".

"Nikt mi nie powie, ze w polskiej kuchni brakuje ziemniakow, niezdrowego
pieczywa, zatrzepywanych smietana czy maka zup i sosow, miesa smazonego etc."
To zależy od domu.
A z jakimi kuchniami porównywałaś polską kuchnię? Bo jak wskazano wyżej
rozsądnie byłoby porównać ją z kuchniami narodów bytujących na podobnej
szerokości geograficznej (Rosjanie, Niemcy, Francuzi, północni Włosi, itp) , a
nie np z kuchnią marokańską, czy indonezyjską.

Jeżeli chciałaś wsadzić kij w mrowisko, to Ci się udało.
Ale niestety przy okazji wyszło, jak mało wiesz o kuchni polskiej i innych
kuchniach.

co w modzie na jesien/zime 2004/05?
Czy wiecie moze jakie szykuja sie zmiany? Co ma byc popularne, a co nie.
Ostatnio jakos nie mam czasu na zagladanie do pism o modzie. Slyszalam
jedynie ze wszelkie odmiany fioletu/sliwki maja myc obowiazkowe.

Pozdrawiam

Od ok. dwudziestu lat nie sadzi się w Zielonej Górze celowo
topoli. Spotykane młode drzewa tego gatunku stanowią samosiewy lub odrosty.
Topoli nie sadzi się nie, dlatego, że jak niektórzy sądzą są szkodliwe, lecz ze
względu na osiągane rozmiary, ekspansywny system korzeniowy i w przypadku drzew
rodzaju żeńskiego uciążliwy puch owocników unoszący się w powietrzu,
zaśmiecający okolice. Nie można nie doceniać roli topól w oczyszczaniu
powietrza.
Nie prawdą jest , że w mieście nic się nie sadzi. Nowe
nasadzenia dostosowywane są do miejsc, w których rosną. Kiedyś , gdy nie było
tak rozwiniętej komunikacji samochodowej, infrastruktury naziemnej i podziemnej
można było sadzić gatunki drzew , które osiągały olbrzymie rozmiary, jak
platany, buki, czy też dęby.
W obecnych miejskich warunkach nie ma możliwości na sadzenie drzew, które
wymagają zabezpieczenia dużych terenów. Miasto w miarę możliwości przeprowadza
systematycznie nowe nasadzenia drzew ozdobnych i staramy się by były to różne
gatunki dostosowane oczywiście do miejsc, w których będą rosły. Mamy tego
przykłady: al.Konstytucji 3-Maja , ul.Energetyków – klony pospolite odm.
kulista, ul.Chrobrego, ul.Kilińskiego – głogi, ul.Botaniczna, ul.Łużycka –
jarząby, ul.Wyszyńskiego – grusze ozdobne, lipy, ul.Waryńskiego – klony
srebrzyste, lipy , ul.Dąbrówki – kasztanowce, ul.Podgórna – leszczyny tureckie,
robienie akacjowe odm. kulista, ul.Akacjowa - robienie akacjowe odm. kulista i
wiele innych. W parkach i na skwerach miejskich posadzono śliwy wiśniowe,
świerki srebrne, żywotniki, klony różnych odmian, ozdobne odmiany jabłoni,
kasztanowce, lipy, wierzby odm. karłowate, sumaki, katalpy również pojedyncze
egzemplarze innych gatunków np. dąb, jesion, miłorząb itd.
O różnorodności nasadzeń w naszym mieście świadczą również
liczone w tysiącach sztuk krzewy ozdobne. Należy wziąć pod uwagę również to, iż
obecnie znacznie łatwiej jest pozyskać ciekawe odmiany drzew i krzewów niż
kiedyś, stąd z każdym rokiem różnorodność zieleni będzie się zwiększać.
Ponadto nie można nie zauważyć zieleni osiedlowej i na posesjach prywatnych.
Stanowi ona znaczną część zieleni w naszym mieście i jest bardzo różnorodna.

a jo sie porycala ze smiychu hihihi :)
adam.67 napisał:

> A babcia jeszcze miała fajne powiedzenie, jak robiłem kiedyś kanapki
> i kroiłem chleb, to babcia powiedziała: "krój takie kromki żeby przez nie
> Bryjowa nie było widać".
Moja dlo odmiany godała coby "Krakowa widać przez niom nie było" ;)

> Hej, kieby to mój chodocek chiał taką bryjkę jeść, byłbym rad... ale on jakoś
> nie chce.
A skąd Ty wiys, ze łon nie kce, jak Ty som nie wiys co to jest, boś jesce nie
warzył som?
Uwarz, dej chodokowi i ftedy uźrys jak mu się gęba bedzie śmioła do kasy, jak
gupiemu do sytra.

> Ale dzieciska w jego wieku to mają różne dziwne upodobania, a jak
> podrosną to się na to mówi "dziwactwa".
abo fanebyryje

> Hej, dobrzeście rzekli, są jeszcze ludzie, którzy pamiętają czasy, gdy
> bidusia była taka jaze piscała, i boskiem po gościńcu biegała, hej...
a myślis, ze jyj dzisiok mało? Łona to juz tako jakosik zaraza, przekleiła się
do nos jak rzep do psiego ogona i trzymo diablica puścić nie kce.
Musi dobrze i u nos i juz. U nos wszystkiem dobrze tyko nie piniądzom.
Łone sie gdziesik po świecie turlają a tu się zaturlać nie kcą cy ni mogą, jo
juz tego nie wiem.

> No, co do tej "pamuły" to nie powiem, co moja śp. babcia nazywała pamułą, bo
> komuś mogę apetyt w porze obiadowej odebrać... kiedyś indziej przypomnę ;)
eee, na bajdurz. To przecie calkiem dobre jest. Trochy moze być kwaśnie, bo to
łod śliw, ale do się zjeś i po tym choć przez kwile głodu w brzuchu ni ma.

> Hej, a może by to kiedyś spisać, i wydać do ludzi, co? niech zobaczą że
> jedzenie to nie tylko jakieś tam szmaje-dewolaje i inne barachło, ale takie
> proste, zwyczajne i zdrowe zarazem to sama radość jedzenia, po którym brzuch
> nie boli, i nie trzeba żadnych tam cudów-wianków typu pacaneum, czyli na
> zgagę,hemoroidy, odciski i gęsią skórke na mózgu.
A wiys Ty, ze niemało jest juz spisane i wydane,a nawet do ludzi posło?
Jak kto kce, to znajdzie i to. Trza tylko wiedzieć gdzie sukać.
Jak się suko Sonca w Krakowie to nie dziwota, ze go tam znalyź ni mozno, bo
przecie tam go ni ma, cheba ze tyle, co w ludziach, jak u Dulokowe co to go ze
sobom zabrala nawet za wielgą wode.

> Hej, to się rozpisałem, a to od bryjki się zaczęło...
widać co to bryjka nie tyko do roboty i kochanio siuł dodaje, ale do pisanio
tyz ;)

jerozolimka
odmiana śliwki - duża, bordowo-czerwona, jedna z pierwszych na rynku (lipiec )

witam

to ja mam "sliwki w szmacie" :)))

jezeli mozna prosic to powiedz
czy nektaryny moga rosnac w piachu
i jak z ich mrozoodpornoscia i kedzierzawoscia??
jaka odmiane polecasz.

pozdrawiam Łucja

walenghaima- postawowa śliwa, o drobnych owocach, słodkich. Często jako
podkładka pod inne odmiany. Pogotowie - dobre jesteś.

Oczywiście masz rację - zasugerowałem się Twoją pierwszą wypowiedzią kiedy
porównywaliśmy wisienki z czeremchami i nie przeczytałem do końca ze mowa o
Cerapadus. Wracając do czeremchy owszem czeremcha pospolita rośnie jak
piszesz "niemal w każdym parku" ale są znane atrakcyjne jej formy, a rzadziej
spotykane np. czeremcha późna czy czeremcha wirginijska. Wszystkie czeremchy
mają jedną właściwość - bardzo łatwo się krzyżują i dają wiele mieszańców.
Wracając do "słynnych Miczurinowskich” krzyżówek – oprócz literatury nigdzie
nie spotkałem gatunku Cerapadus. Ponieważ piszesz o nim, zakładam że znasz
charakterystykę miczurinowskich odmian Cerapadus nr 1, Cerapadus Krupnyj i
Cerapadus Słodkij. Jedynie ten ostatni znalazł zastosowanie w sadownictwie –
jest uprawiany jako drzewo owocowe na Syberii. Znany jest także mieszaniec
Cerapadus o nazwie WP-1, stosowany w Rosji jako podkładka dla wiśni. Ogólnie
pomologowie nazwali Cerapadus Miczurina jako wiśnioczeremcha i z taką nazwą w
literaturze (przyznam dość ubogiej na ten temat) możesz się spotkać. Ciekawą
sprawą jest odmiana gruszek o którą pytasz. Miąższ tych owoców jest zazwyczaj
kremowobiały, biały, zielonkawobiały lub żółtawobiały. Znam jedynie dwie
odmiany które charakteryzują się różowawym miąższem. Obie zresztą były w
pierwszej połowie ubiegłego wieku dość popularne i zalecane do uprawy w Polsce.
Pierwsza z nich to odmiana jesienna – Bergamota Czerwona Jesienna,
charakteryzująca się dość drobnymi owocami, kulistospłaszczonymi, o
zielonożółtej, chropowatej skórce. Owoce były zbierane w połowie września.
Druga odmiana to Józefinka, stara odmiana belgijska do dziś spotykana w starych
przydomowych ogrodach. Owoce średniej wielkości, skórka gładka, początkowo
jasnozielona, później żółtawa z marmurkowym, czerwonawym rumieńcem. Dojrzałość
zbiorczą owoce osiągają w połowie października. I na koniec uwaga odnośnie
pestek śliwek – owszem większość węgierek i półwęgierek ma pestki wydłużone,
eliptyczne i wąskoeliptyczne. Ale już np. mirabelki nie wspominając o kilku
dzikich gatunkach śliw mają pestki okrągłe. Podobnie jest z grubością pestek –
renklody mają pestki grube, na przekroju prawie okrągłe. Pozdrawiam

To jeszcze temat śliw
Jeśli wybiorę Węgierkę Dąbrowicką (mam nadzieję, że nie jest zbyt podatna na
choroby różniaste), to jaką odmianę muszę mieć do dobrego zapylania, najlepiej
krzyżowego?

zaszczepiłam na kilku tych węgierkach fajną odmianę śliwy , ale chyba żadna się
nie przyjęła, bo pąki nie są nabrzmiałe :(, a obok na innych śliwach już są ...

Witam,
na początek - pytanie wcale nie jest śmieszne - odmiana 'Cox Pomona' to stara
odmiana angielska, u nas praktycznie już nie spotykana. Jeśli chodzi o
zapylacze - zacznijmy od tego, że 'James Grieve' jest odmianą kwitnącą wcześnie
i termin kwitnienia pokrywa się jedynie (i to też już niezbyt dokładnie)
z 'Koksą Pomarańczową'. 'Cox Pomona' kwitnie średnio późno i właściwe dla niej
zapylacze to: 'Piękna z Barnaku', 'Fiesta', 'Golden Delicious' czy ze starszych
odmian 'Ingrid Marie'. Ostatecznie może być też wymieniona 'Koksa
Pomarańczowa', ale termin kwitnienia już nie pokrywa się idealnie (koksa
kwitnie nieco wczesniej). Bardzo dobrze natomiast (i to wzajemnie) zapylają
się 'James Grieve' i 'Koksa Pomarańczowa'. Co do opinii na temat odmiany 'James
Grieve' - ja osobiście cenię ją bardzo ze względu na smak owoców i obfite
plonowanie. Do tego owocuje u nas corocznie. Warto przerzedzać zawiązki
owocowe, wtedy uzyskamy owoce ładne i dość duże. Kolejnym plusem jest mała
podatność na parcha i mączniaka jabłoni. Do wad należy zaliczyć dość dużą
podatność na uszkodzenia mechaniczne (wymaga delikatnego i uważnego zbioru)
oraz choroby przechowalnicze (jeden z powodów wycofania jej z produkcji
towarowej). I na koniec odmiana śliwki - Car (The Czar). Jest to odmiana
samopylna i dodatkowo dobry zapylacz dla innych odmian. Wcześnie rozpoczyna
plonowanie, owocuje corocznie i raczej obficie. Owoce są średniej wielkości ale
często bywają małe, granatowofioletowe z żółtym, w pełni dojrzałości
pomarańczowym miąższem o dość specyficznej, galaretowatej konsystencji
(niespecjalnie nadaje się na przetwory - to typowo deserowa odmiana). Miąższ w
smaku jest dość kwaskowaty. Dużą wadą tej odmiany jest nierónomierne
dojrzewanie owoców (wymaga kilkukrotnego zbioru). Owoce zbieramy w pierwszej
połowie sierpnia.
Pozdrawiam serdecznie

Czy są mrozoodporne odmiany śliwy, wiśni i czereśni, które będą
owocowały w Zakopanem (płd.stok Gubałówki). Nie muszą owocować co
rok, będę zadowolona jak będą owocowały np.raz na 3lata. Czy w ogóle
warto tu sadzić? Sąsiedzi mają tylko jabłonie. Pozdr.

Gdzie można kupić stare odmiany śliw takie jak : Lowanka, Monforcka,
Biała Śliwa, Ontario itd... ?

Pęknięcie pnia/ huba
Witam znawcę odmian - acz pytanie nieco ... chirurgiczne.

Mamy smaczną śliwę węgierkę - ma z 50-60 lat, niegruba [pierśnica z
18 cm] - py-cho-ta!
Kondycja [dotąd] jej niezła!

Przez całe lata ją leczyłem z zaniedbań w cięciu [pamięta czasy
ogrodów powojennych], z ran i niezaleczonych kikutów po źle ciętych
konarach - pięknie się zaleczyła. Plonuje nieźle.

Rośnie nieco w cieniu - dobudowano budynek tuż za nią od południa,
drzewo podskoczyło w górę, pozwoliłem mu koronę wywyższyć - słońce
tam ma, korona żywozielona - wszystko OK.

Aż tu rok, dwa temu nie zauważyłem głęboko sięgającego pęknięcia -
do pół grubości pnia wręcz - otwartego wtedy na dwa milimetry. Z
drugiej strony tego pnia pojawiła się kulista narośl owocnika huby.
Usunąlem ją - teraz boję się, czy to drzewo nie stracę.

Pęknięcie to się nieco rozszerza [jest w miejscu rozwidlenia
głównych dwóch konarów] - niestety za wąskie, jest niedostępne do
drastycznych cięć, do usuwania chyba martwiejącej tkanki wewnątrz.
Zawsze temu drzewu pomagałem tak łyżeczkując , dłutując zmartwiałe
tkanki - pięknie je potem zarastało. Teraz nie mam jak mu
mechanicznie pomóc. Mógłbym pęknięcie poszerzyc i wydłutowac - ale
boję się, że drzewo się rozedrze - korona jest dość rozczapierzona i
ciąży zapewne.
Ciąć i mechaniczną sztabę - obejmę zastosować?
Proszę o radę - czy jest jakiś preparat ostrogrzybobójczy, jaki
mógłbym WSTRZYKNĄĆ W NAWIERCONE drewno pnia w okolicy zaatakowanej
przez grzyb hubowy?
Czy wogóle w dendrologii znane są takie, z wstrzykiwaniem, metody?
Na ŻYWYM drzewie?

Zależy mi na tej węgierce, ma klasyczne w smaku owoce, przeżyła już
tyle, mocna jest [była?] - pięknie me chirurgiczne cięcia na jej
ranach zasklepiała.

W jej miejscu - ok 3 metrów od nienasłonecznionej strony północnej
tego nowodobudowanego domu - już inne drzewo nie urośnie.

Dodać może warto, że żadnych gumowań w miejscu zaatakowanym, jak
myślę, nie ma - czyżby drzewo juz odpuściło sobie walkę z grzybem?
Wyższe gałęzie w miejscu drobnych uszkodzeń pięknie rok temu
zagumowywało.

Proszę o poradę.
Radę z chirurgiczna precyzją ;))